Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Love 3

Komentarze

Oh! My Goddess

  • Avatar
    M
    ShyGuy 8.02.2010 01:04
    Jakość papieru
    Chciałbym dorzucić swoje trzy grosze do recenzji tego tytułu gdzie autor wypomina JPF zastosowanie lekko żółtawego papieru. Szanowny autorze, to czy lubi się mangi wydawane na super białym i lśniącym czy też żółtawym papierze zależy głównie od gustu czytającego. Szanowny autor zapomniał dodać, że w Japonii wydawane są mangi właśnie na takim żółtawym papierze, i zapomniał, że w latach 80­‑90 komiksy niekolorowane nie były wydawane na białym papierze (np: Kajko i Kokosz). Mnie bardziej odpowiada właśnie taki żółtawy papierek i byłem mocno zawiedziony zmianą formy wydawania tej pozycji przez JPF, ale trudno, większość chciała to jest.
  • Avatar
    M
    hakman4 27.01.2010 11:13
    Monotonia....
    Oh!My Goddness! poznałem w wersji telewizyjnej,która mnie zadowoliła i miło ja wspominam.Seria była na podstawie nie których rozdziałów i nie wszystkich.
    Sięgnąłem do wersji mangowej z pewnością,że jest duża różnica miedzy A&M(i to jest oczywiste).I nie żałowałem.Zacząłem czytać praz drugi i 13 tomie zauważyłem lekkie wianie nudy w niektórych epizodach(np. nauka jazdy na rowerze Skuld).Przy kupowaniu zatrzymałem się na 27 i nawet jak by jeszcze wydawali to ja bym już nie kupował.
    Bohaterowie Kenichi i boginka Beledandi są parą kochająca się ale chyba w pojęciu duchowym.Na zbieżnie się bliżej nie pozwalają wszelkie przedstawione osoby i okoliczności.
    Niby wszystko pięknie i ładnie ubarwione w ślicznie wyglądające rysunki manga.Nie które opowiastki są dziecinie lub banalne.Cytuje Ryuki25 :
    Niestety autor wyczerpał pomysły

    To jest prawda,taka opowiastka powinna się zwięźle skoczyć na około 25 tomach.
    Sam z ciekawości jak potoczą się dlasze losy tej dwójki zaczełem czytać na necie od 28 tomu.
    I wiecie,nic konkretnego się nie dzieje.Zastój.Autor wplata dalsze nowe wątki i raczej do końca długa droga.
    To co czytaliście w poprzednich tomach te najnowsze mają są podobny schemat.
    I raczej Bel już może czytelnika nudzić pięknymi wypowiedziami „prosto z serca” i to się tyczy też Keichiego.
    Polecić,nie polecić.Przeczytajcie sami a jak jesteście ciekawi dalszego ciągu historyjek.
  • Avatar
    M
    Lolol 18.04.2009 18:10
    porażka na resorach
    Gdy zaczynałęm to kupować to byłem zachwycony, a w Belci się normalnie zakochałem. Potem zaczęło się to ciągnąć i ciągnąć, aż przy 20 tomiku odstawiłem. Bo jak długo można?
  • Avatar
    M
    Ryuki25 14.11.2007 10:55
    O!MG
    To była jedna z pierwszych mang jaką kupiłam. A zaczęłam trochę chaotycznie od 14 tomu po czym uzbierałam resztę. Na początku manga bardzo mi się podobała, dużo humoru i ciekawe historie. Nawet pierwsze tomiki gdzie kreska była zupełnie inna też chętnie czytałam. Niestety autor wyczerpał pomysły a co gorsze przestała podobać mi się kreska.

    Za najlepszy moment uważam gdzieś tak od 6 tomu do 16. Ten wycinek i fabularnie i graficznie w moim mniemaniu był najlepszy. Później skończyła się oryginalność a sam autor zaczął się gubić( mógłby się zdecydować który z rodziców Urd był demonem. ) A na dodatek coś umknęła z uroku jego kreski, w moich oczach zbrzydła( zwłaszcza to widać po Keiichi'm ). Następne tomy zaczęły mnie nudzić i chociaż JPF przestało na 27 tomach to i tak nie mam ochoty czytać po angielsku. Wolę ten czas przeznaczyć na inny ciekawszy tytuł nie wydany w Polsce.

    Co do Anime, widziałam tylko starą OVA nie zabrałam się za wersję TV z powodu jej kreski i ogólnie nie miałam ochoty powtarzać sobie fabuły.
  • Avatar
    M
    amok 18.10.2007 00:41
    autor się wypalił
    pierwsze tomiki są naprawdę świetne, niestety im dalej tym jest gorzej. Mam 26 tomów, 27 już nie kupiłem – a przeczytałem wszystkie skany z internetu jakie są. Obecne, ostatnie odcinki tej serji to już jest dramat. Autora chyba stać już jedynie na zrobienie z AMG hentaja
  • Avatar
    M
    Xsadi 10.08.2007 08:32
    XD
    Manga jest po prostu Ekstra!!!
    po pierwszym tomie aż chce się od razu złapać drugi i czytać, jest strasznie wciągająca.
    jest jednak spora różnica w kresce miedzy pierwszym tomikiem a ostatnim, choć przechodząc pokoleji przez historię wydaje sie że to są lekkie tylko udoskonalenia, tak naprawde różnica jest ogromna.
    Ale Bellcia jest prześliczna XD
  • Avatar
    M
    mmx 8.11.2006 17:50
    coś o AMG :)
    jedyna manga jaka naprawde kolekcjonuje.
    Uwazam ze pierwsze tomiki serji to majstersztyk, potem im dalej tym jest niestety gorzej :(.

    mam oczywiscie posciagane mangi po angielsku bo w polsce zostalo wydane jedynie 27 tomow i niestety to jest rownia pochyla :(, wypalil sie mangaka.

    Teraz zabrał się za historje romansowe ze skuld „bo chyba młodsza i bardziej ponętna”,
    jednym słowem tragedia. Chcialbym tylko zeby w polsce wydali tak do 32 tomu ta serje i koniec.

    tak naprawde autor jest dość pustym człowiekiem i wiele do przekazania światu nie ma i to jest problem tej mangi bo mu się napęd skończył :(.

    pozdrawiam wszystkich fanów :).
    • Avatar
      Xsadi 10.08.2007 08:43
      Re: coś o AMG :)
      [cytuj kogo=„mmx”
      tak naprawde autor jest dość pustym człowiekiem i wiele do przekazania światu nie ma i to jest problem tej mangi bo mu się napęd skończył :(.
      [/cytuj]

      może są ludzie którzy niekoniecznie chcą światu cos udowodnić??
      wiele jest historii magicznych gdzie nie ważne morał a po prostu przygoda.
      co do napędu… manga świetna ale ile ty byś jej chciał??
      50 tomów?? to bedzie przedłużanie końca w dodatku bedzie robić się nudne. Anime i tam ma 2 serie po 24 odc. 1 film i dodatek o minigoddess wystarczająco dużo

      inuyasha ma ponad 130 odc, jednak ja przy 90 zaczełam sie juz nudzić nie chciałabym żeby taki los spotkał cud boginie
      • Avatar
        amok 18.10.2007 00:49
        Re: coś o AMG :)
        jeśli chodzi o anime, to najlepsze są stare jak świat oavki oraz kinówka – tą serję tv mogli sobie spokojnie darować.
        według mnie świat AMG się posypał – historję należy zakończyć definitywnie a nie ciągnąć ją w nieskończoność, zwłaszcza jeśli ktoś już nie ma pomysłu jak to zrobić.
        Czyli ohajtać keichiego z beldandy, dać im dzieciaka albo tłumik – zrobić odcinek 10 years later xD.
    • Avatar
      ShyGuy 8.02.2010 01:10
      Re: coś o AMG :)
      Moim zdaniem nie tyle się wypalił ile chciał odmrażać te same kotlety tak długo, jak długo będą choć trochę je przypominać. O wątku rozwoju uczuć pomiędzy B i K1 już wiele pisano, dość przypomnieć, że wątek nie rozwinął się od początku ani o milimetr.
      Obecnie z „taśmy” schodzi już 260 chapter i powiem, że nawet robi się ciekawie (nie, nie między B i K1 niestety), ale do tego 250 rzeczywiście wiało nudą. Tak więc JPF na dzień dzisiejszy z wydawaniem tej pozycji jest daleko za murzynami i chyba nie wznowią dalszych wydań.