Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Savage Garden

Tom 1
Wydawca: Yumegari (www)
Rok wydania: 2013
ISBN: 978-83-63675-14-1
Liczba stron: 172
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

W wyniku niecodziennego zrządzenia losu młoda dziewczyna, Gabriela, trafia do elitarnej szkoły. Niecodzienność podkreśla fakt, że szkoła, tytułowe Savage Garden, to placówka przeznaczona wyłącznie dla chłopców, a Gabriela trafia tam w zastępstwie przyjaciela i jako Jeremy zaczyna kształcić się na dżentelmena. Wchodzi przy tym w zupełnie obcy świat arystokracji, który, pod cienką osłoną wspaniałości, kryje intrygi i zepsucie. Otaczający dziewczynę młodzi arystokraci jawią się jej jako wyprani z moralności i rozpieszczeni chłopcy, a zasady panujące w nowym środowisku są nie do przyjęcia. Szokują ją i gorszą będące tajemnicą poliszynela powszechne relacje homoseksualne łączące uczniów, czy przedmiotowe traktowanie zwierząt. To w oczywisty sposób prowadzi do konfliktów i narastającej w sercu Gabrieli frustracji. Odejść jednak nie może.

Poza Gabrielą na pierwszy plan wysuwają się bracia Kensington, Euan i Raymond, oraz Joshua, syn dyrektora szkoły. Ścieżki ich i Gabrieli krzyżują się w wyniku dramatycznego zdarzenia, a ich wątki splatają się, będąc w dużej mierze siłą napędową fabuły całego pierwszego tomu. Zarówno Euan, sprawiający wrażenie cynicznego lekkoducha, jak i borykający się z mroczną przeszłością Ray, wydają się interesującymi postaciami. Daje to nadzieję na interesujący trójkąt romantyczny w przyszłości. Albo czworokąt, jeśli doliczyć Joshuę, który w tej chwili jawi się raczej jako mały mąciciel.

Pod notą biograficzną autorki wydawca pisze, że „jej prac nie sposób porównać do innych pozycji shoujo oraz josei na rynku”. To śmiałe twierdzenie sprawiło, że moja wrodzona przekora wystawiła rogi. Co prawda nie mogę wypowiadać się o wywołanych do tablicy tytułach wydawanych w Polsce, nie będę się więc silić na porównania, ale przywykłam do odbierania „rynku” znacznie szerzej. Czy czynienie z pani Lee autorki wybitnej na miarę światową nie jest wyolbrzymieniem? Cóż, tutaj każdy musi zapytać własnego gustu. Faktem jest jednak, że kreska jest wyjątkowo ładna, a fabuła intryguje i wciąga.

Manga ma miękką okładkę z obwolutą, na której widzimy trzech chłopców, ups! Oczywiście Gabrielę wraz z Euanem i Rayem pod kwitnącym drzewem. Z tyłu widnieje mniejsza ilustracja przedstawiająca dziedziniec szkoły, pojawia się tam również informacja o zaleceniach wiekowych (16+), gatunku (dramat) oraz krótki opis fabuły. W środku wita nas dwustronna kolorowa ilustracja na kredowym papierze, przedstawiająca czwórkę głównych bohaterów, utrzymana w podobnej zgaszonej kolorystyce i możemy przystąpić do lektury. Komiks ma przyjemny w dotyku, gruby papier, a jakość druku jest bardzo dobra. Po stronie tytułowej przechodzimy bezpośrednio do treści komiksu. Tomik nie został podzielony na rozdziały, nie przeszkadza więc wybiórcza numeracja stron. Podobnie sprawa się ma z wewnętrznymi marginesami, których zwyczajnie brak, nie stanowi to jednak wielkiego problemu, może poza jednym czy dwoma przypadkami, kiedy do przeczytania tekstu konieczne jest silniejsze rozgięcie tomiku. Tomik zamyka nastrojowa ilustracja przedstawiająca kamiennego anioła. Na kolejnych stronach zaprezentowano dwie inne mangi wydawnictwa oraz reklamę strony internetowej Yumegari. Znalazła się tam również informacja o patronach medialnych.

Tłumaczenie jest poprawne, a tekst, nienachalnie stylizowany na staroświecki styl, chociaż miejscami pompatyczny, pozwala wczuć się w ducha epoki. Zastanowiło mnie jednak użycie przez Gabrielę/Jeremy’ego sformułowania „utraciłem swój honor” w kontekście utraty szlachectwa (strona 111). Wydaje mi się, że lepszym wyborem byłby tu na przykład „tytuł”, pozwalający uniknąć dwuznaczności. Z drugiej strony dla arystokraty oba terminy mogły być równoważne, a moje czepianie się jest bezpodstawne. Ewidentnym błędem jest natomiast brak „się” w „przechwalanie nowymi spinkami do mankietów”. Zastanawiający był również pusty dymek na stronie 19., jednak nie jest to błąd, ale artystyczny zabieg autorki.

Tekst czyta się dobrze. Spodobało mi się zastosowanie różnego kroju czcionki dla myśli i kwestii mówionych bohaterów, chociaż te ostatnie wydały mi się w pierwszej chwili przesadnie pogrubione, zwłaszcza gdy w danym dymku jest mało tekstu. Podobnie ma się rzecz z onomatopejami. Prawdę mówiąc, rodzajów czcionki jest tu bardzo dużo, niemal każdy rodzaj emocji zapisywany jest w określony sposób. Jakby nie patrzeć, zyskuje na tym czytelność, nie trzeba bowiem sięgać po szkło powiększające, zwłaszcza w przypadku jedynego przypisu, wyjaśniającego kwestię funduszy XVIII­‑wiecznej angielskiej szlachty.

Na zakończenie warto wspomnieć o pewnej nieścisłości. Zarówno wspomniany wyżej przypis, jak i krótkie streszczenie na tylnej okładce, informują czytelnika, że akcja komiksu toczy się w XVIII wieku, podczas gdy wszystkie znaki na niebie i ziemi, od strojów bohaterów po pojazdy, wskazują na wiek XIX i to jego drugą połowę. Źródła, na jakich opierała się pani Lee najwyraźniej nie były zbyt dokładne. Ot, zabawna ciekawostka, która w żaden sposób nie psuje przyjemności z lektury.

tamakara, 24 stycznia 2015
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Yumegari 10.2013
2 Tom 2 Yumegari 2.2014
3 Tom 3 Yumegari 1.2015
4 Tom 4 Yumegari 4.2015
5 Tom 5 Yumegari 8.2015
6 Tom 6 Yumegari 12.2015
7 Tom 7 Yumegari 1.2016