Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Zapraszamy na Discord!

Fruits Basket

Tom 1
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2019
ISBN: 978-83-80966-37-6
Liczba stron: 400
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Toru Honda to dziewczyna jedyna w swoim rodzaju, mimo że nie widać tego na pierwszy rzut oka. Szesnastolatka nie jest ani specjalnie ładna, ani specjalnie mądra, ale zamiast tego posiada niezwykły dar doceniania wszystkiego, co posiada… Nawet w tak skrajnym przypadku, gdy – by nie robić nikomu kłopotu – zamieszkuje sama w namiocie. Na jej szczęście okazuje się, że rozbiła swój przenośny dom na terytorium bogatej rodziny Soma, która z dobroci serca (a przede wszystkim ze względu na osunięcie ziemi) pozwala dziewczynie zamieszkać u siebie na pewien czas. Naturalnie Toru jest wniebowzięta. Nie podejrzewa nawet, że tak mili ludzie mogą kryć jakiś sekret. A ten wydaje się bardzo szybko: trzynaścioro członków rodziny Soma zostało przeklętych przez zwierzęta z chińskiego zodiaku. A to dopiero początek tajemnic…

Pamiętam, jak dziesięć lat temu byłam zauroczona anime na podstawie tej mangi i jak bardzo byłam zaskoczona podczas lektury pierwszego tomu Fruits Basket, gdy okazało się, że ta historia wciąż na mnie działa, mimo że przecież od tego czasu bardzo dorosłam, dojrzałam i mało rzeczy mnie zachwyca. A tu proszę! Pierwszy tom to aż czterysta (!) stron zwariowanej akcji, od której nie mogłam się oderwać (mimo że czytałam ten tomik bez przerwy dobre dwie godziny). Natsuki Takaya już od pierwszych stron potrafi przyciągnąć czytelnika, a co dopiero, gdy od razu ma się w ręce dwa tomy. To zdecydowanie dobry chwyt, ponieważ nie dość, że dzięki temu można dobrze zapoznać się z tą historią, to jeszcze w tym czasie może się wiele wydarzyć. No i każdy znajdzie swojego ulubieńca. W tym tomie poznajemy lepiej aż szóstkę członków rodziny Soma, którzy zostali przeklęci przez zodiakalnego szczura, psa, królika, świnię, smoka (przy czym ostatnia dwójka może zaskoczyć swoją formą)… oraz kota niewystępującego w chińskim zodiaku z określonego powodu, co będzie miało istotny wpływ na rozwój fabuły. Zdążymy się z nimi zakolegować, poznać ich problemy i dramaty, a nawet zastanowić się nad istotą klątwy, która dotknęła rodzinę. Mimo że każdy z bohaterów przeżył jakiś dramat, cały tomik przesiąknięty jest szczęściem i niepowtarzalnym optymizmem. To historia, która wywołuje uśmiech na twarzy.

Manga autorstwa Natsuki Takayi zakończyła się w dwudziestu trzech tomach w 2007 roku. Wydawnictwo Waneko zdecydowało się jednak wprowadzić na rynek edycję kolekcjonerską, czyli „2w1”,co niewątpliwie jest nie tylko świetnym rozwiązaniem pod względem zwykłej przyjemności z lektury, ale także pod względem ekonomicznym, bowiem za podobne wydanie (powiększony format, osiem kolorowych stron, 400 stron czystej rozrywki) zapłaciłoby się znacznie więcej. A tak za 35 złotych mamy nie dość, że długie czytadło, ale do tego ładne i schludne tomiszcze.

Tłumaczką Fruits Basket jest Karolina Balcer, którą wychwalałam swego czasu przy okazji Magic Knight Rayearth. Nic w tym dziwnego! Tłumaczka potrafi oddać młodość postaci, dzięki czemu teksty Toru, Kyo, Yukiego oraz pozostałych bohaterów brzmią naturalnie, a do tego momentami potrafią wywołać prawdziwy rechot – chociażby pękłam ze śmiechu na stronie 91, gdy Yuki powiedział: Odłóż pałeczki. Precz mi z oczu. Drzwi są tam. Nie zauważyłam żadnych błędów w jej pracy ani w pracy redakcji, czego nie mogę powiedzieć o wkładzie Japończyków. Ach, ten język niemiecki Momijiego – jest tak bardzo nieporadny. Na stronie 256 stoi Sieh do!! i mogę tylko przypuszczać, że chodziło o Sieh du, co w ogóle brzmi nienaturalnie, a tuż obok, na stronie 257: Ich freue mich, Sie zu seheh! – to nie dość, że powinno być sehen, to wątpię, by rówieśnik mówiłby na „pan, pani”. No ale… ostatecznie pewnie i tak mało kto zna niemiecki.

Cokolwiek by mówić – cóż to była za przyjemna lektura! Fruits Basket to kawał dobrego romansu, komedii i dramatu. Coś, co nie zasłodzi, a rozgrzeje od środka; nie zasmuci, ale skłoni do refleksji… a to dopiero pierwszy tom. Kto nie zna, niech się zapozna. Sam zobaczy, że na dobre shoujo nigdy nie jest się za starym.

Marta001, 7 sierpnia 2019
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 7.2019