Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Copernicon – Karnawał Fantastyki 2018

Are You Alice?

Tom 10
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2016
ISBN: 978-83-80960-48-0
Liczba stron: 178
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

To jest chyba jedyna manga, jaką znam, która w miarę rozwoju fabularnego, a nawet ujawniania części tajemnic, gmatwa się coraz bardziej. Jedyna taka, w której dialogi, nawet wielokrotnie czytane, pozostają pozbawione sensu i nie kleją się ze sobą, za to brzmią jak wypowiedzi melancholijnych poetów, ździebko oderwanych od rzeczywistości. Nie przepadam za poezją.

W tym tomie jednak, powoli zdążającym do rozwiązania, jest całkiem sporo przyziemnych rzeczy, jak chociażby historia biednego kotka. Większość to retrospekcje z różnych czasów oraz różnych rzeczywistości, czasami się przenikających, sama historia zaś tym razem tylko w niewielkim stopniu postępuje naprzód. W czasie i przestrzeni poruszać się będziemy wraz z Kotem z Cheshire, najpierw porzuconym na śmietniku ze względu na przynoszący pecha kolor, potem przygarnianym przez różne osoby, z których każda miałaby pewnie własną ciekawą historię do opowiedzenia, następnie znalezionym (nie do końca, ale…) przez Alicję Liddell, a na koniec pod postacią nekomimi bishounena manipulującym ludźmi i opowieścią, aby osiągnąć swój cel. Właśnie, opowieścią. Kot z Cheshire zdaje posiadać skrawki historii, o których nie pamięta nawet jej twórca. Skrzętnie to wykorzystuje, na przykład powołując do życia i wychowując jak własne dziecko wyrzuconego z historii bezimiennego brata Alicji. Tak, poznajemy same początki opowieści, motor napędowy wydarzeń oraz powód istnienia głównego bohatera, co czyni z niego raczej smutną postać. Gra toczy się bowiem do momentu, w którym Kot osiągnie swój cel, wszystko inne staje się nagle… mało istotne.

Jak już wspominałam, prawa rządzące opowieścią są dla mnie niezbyt jasne. Ciągłe mieszanie się rzeczywistej przeszłości z aktualną historią toczącą się na zapisanych kartach, a także przenikanie postaci na jej łamy poprzez odrzucenie imienia oraz wspomnień, też nie pomaga w połapaniu się w tym wszystkim. Szczególnie jeśli w sumie nie do końca pewni jesteśmy tej „rzeczywistości” (i jeszcze ta segregacja śmieci w świecie wyglądającym na XIX wiek… ale to pewnie przez to, że Japończycy, włącznie z autorką, mają ją we krwi i trudno im wyobrazić sobie świat bez niej). Na szczęście mimo zwyczajowego poplątania z pomieszaniem, kolejne odpowiedzi i informacje o postaciach, ich roli i przyczynach zachowania są raczej jasne. Niemniej jednak zawsze zastanawiało mnie, co niektórzy robią, kiedy nie ma ich na kartach mangi… Przestają istnieć, zgodnie z prawami opowieści? Dlatego się plączą w miejscach, do których zagląda fabuła, jakby niczego wcześniej ani potem nie mieli do roboty (jak Tweedle Dee na początku tomu)?

Poza krótką i absurdalną historyjką na końcu, w której Królowa Kier zamienia się w pielęgniarza szkolnego, a Walet w ucznia, tom nie zawiera żadnych dodatków, bo takimi nie nazwę standardowych już króciutkich wypowiedzi autorek na skrzydełku oraz przedostatniej stronie. Pierwsza strona ponownie jest kolorowa i zawiera, a jakże, Kota z Cheshire, okładka zaś jaka jest, każdy widzi. Jej tył za to przemilczmy, bo ta postać coraz bardziej gra na nerwach czytelnika i nie zapowiada się, by miała przestać (niby zostały jeszcze dwa tomy, ale czy można w takim czasie poprawić wizerunek niesympatycznego przez pięciokrotnie dłuższy czas bohatera?).

Nie ma o czym pisać, jeśli chodzi o techniczny aspekt tomu. Nie wyróżnia się on ani na minus, ani też szczególnie na plus, ot, porządna robota, ale tym razem dymki z dialogami nie chowały się w wewnętrznym marginesie. Jeden czy dwa razy jakaś wypowiedź mi zazgrzytała, ale nie było to tak naprawdę nic, o czym mogłabym tutaj napisać. Może jeszcze tylko wspomnę, że ponowne znalezienie tych wypowiedzi może nastręczać pewne trudności, ponieważ, poza dosłownie jednym przypadkiem na samym końcu, numeracji stron nie uświadczymy.

Na koniec zgodzę się z rysowniczką: tak, ten tom jest zdecydowanie koci.

Melmothia, 12 lipca 2016
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 11.2014
2 Tom 2 Waneko 1.2015
3 Tom 3 Waneko 3.2015
4 Tom 4 Waneko 5.2015
5 Tom 5 Waneko 7.2015
6 Tom 6 Waneko 9.2015
7 Tom 7 Waneko 11.2015
8 Tom 8 Waneko 1.2016
9 Tom 9 Waneko 3.2016
10 Tom 10 Waneko 5.2016
11 Tom 11 Waneko 7.2016
12 Tom 12 Waneko 9.2016