Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Gdy zapłaczą cykady - Księga uroczystej pieśni

Tom 2
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2018
ISBN: 978-83-65229-30-4
Liczba stron: 478
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

O ile pierwszy tom Księgi uroczystej pieśni służył przedstawieniu tła fabularnego dla Miyo Takano, drugi ma inny cel. Chodzi tu o wprowadzenie do zasadniczej historii i, jak to jest ujęte zresztą w samej mandze, „rozmieszczenie pionków na szachownicy”. Zaś fakt, że całość wydarzeń poznajemy już ze wszystkich perspektyw, czyni opowieść niezmiennie ciekawą.

Pierwsza część skupia się na dwóch zbrodniach związanych ze klątwą. Poznajemy okoliczności śmierci rodziców Satoko, a następnie wydarzenia, które doprowadziły do tego, że ich los podzielili rodzice Riki. W obu przypadkach mamy sporo niespodzianek, których zapewne mało który z czytelników był w stanie wcześniej się domyślić. Z tym większym podziwem patrzeć teraz należy na poprzednie tomy, gdzie ta sama historia została przedstawiona tak przewrotnie, że prowadziła do diametralnie odmiennych wniosków. Dotyczy to także wizerunku postaci, który tworzył się w świadomości czytelnika.

W temacie rodziców – po raz pierwszy chyba pojawia się matka Riki, na dodatek jako postać dość istotna fabularnie, nawet jeśli przez stosunkowo krótki czas. Daje się zauważyć, że w tej historii rodzice są generalnie marginalizowani, nawet jeśli cały czas żyją. Dobrym przykładem jest np. matka Shion i Mion, która przez kilkanaście tomów pojawiła się raptem na kilku stronach. Bodaj jedynie rodzice Reny i Keichiego zostali potraktowani inaczej – zresztą, ojciec tego ostatniego także i tu ma swoją, skromną ale jednak, rolę do odegrania. Ciekawie (i zupełnie inaczej od oczekiwań) wypada także w tym tomie seniorka rodu Sonozaki. Ze wszystkich dorosłych mieszkańców Hinamizawy jednak to detektyw Ooishi jest postacią najbardziej zdecydowanie prącą naprzód. On i Hanyuu – która, choć teoretycznie powinna być zaliczana do „dziecięcej” części obsady, tutaj staje się wreszcie aktywną bohaterką, stawiając otwarcie czoło przeciwnikowi.

Choć tomik ten nie obfituje w dramatyczne zwroty akcji w takim samym stopniu jak poprzedni, jest wciąż bardzo wciągający. Wreszcie zostaje wyjaśniona kwestia Satoshiego, która była chyba najdłużej wałkowaną enigmą tego cyklu. Zresztą tu właśnie byłem ciutkę rozczarowany – no ale wiadomo, nie można mieć wszystkiego. Podoba mi się natomiast, jak z kliniki Irie, która w tej mandze przez większość czasu była swoistym azylem bezpieczeństwa dla bohaterów, tutaj zrobiono miejsce bliskie piekłu. Tomik kończy się, gdy na szachownicy pojawia się ostatni z ważnych bohaterów – to kolejna niespodzianka, bo chyba mało kto się spodziewał go zobaczyć.

A co z antagonistką? W tym tomie obserwujemy wyraźną przemianą Miyo Takano. Tę z poprzednich części dało się jeszcze lubić, a na pewno już – zrozumieć. Tutaj jej działania są o wiele bardziej skrajne. Choć motywacja tej bohaterki nie budzi wątpliwości, to jednak metody są już bezwzględne. Jej postępujący obłęd został pokazany w taki sposób, by uniknąć stereotypu szaleńca­‑złoczyńcy. Gdy dochodzi do pierwszej faktycznej konfrontacji, nawet druga strona przyznaje Takano pewne racje.

Mamy tu czterysta osiemdziesiąt stron, z których na dodatek sporą część zajmują wyjaśnienia. Mimo to czyta się ten tomik szybko i z przyjemnością. Nawet jeśli gdzieś tam pozostaje nutka zawodu, że oto zbliżamy się do definitywnego zakończenia i poznajemy wyjaśnienia danych wątków, nie zawsze zgadzające się z naszymi hipotezami, to ogólnie nie sposób mówić o rozczarowaniu. Historia wciąż trzyma bardzo wysoki poziom i pozostaje nadzieja, że tak będzie do samego końca.

Jeśli ktoś był przyzwyczajony do sporej ilości humorystycznych dodatków, jakie zwykle zawierały kolejne tomy Gdy zapłaczą cykady, tym razem może być zaskoczonych ich skromną liczbą w pierwszej połowie i całkowitym brakiem w drugiej. Ciekawiej natomiast wypadają dodatki odautorskie – może dlatego, że na tym etapie Ryukishi07 może już pisać swobodniej, bez obaw, że swoimi przemyśleniami zdradzi zbyt wiele?

Grisznak, 9 grudnia 2018
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 7.2018
2 Tom 2 Waneko 11.2018