Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Fantasmazuria - konwent

Książę Piekieł: devils and realist

Tom 8
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2016
ISBN: 978-83-80011-59-5
Liczba stron: 178
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Tym razem Książę Piekieł zaskoczył mnie wyjątkowo pozytywnie. Nie, nie zrobiło się z tego dzieło wybitne – nic w tym stylu – jednak tom ósmy prezentuje wyjątkowo jak na ten tytuł zwartą i wciągającą fabułę oraz konsekwentne w swoich działaniach postaci. Wszystko zaczyna się bezpośrednio po zakończeniu Wojny Dwóch Róż – demony, niezadowolone z niejasnych motywów kierujących Urielem, postanawiają doprowadzić do ujawnienia jego prawdziwej natury przed Williamem. Główny bohater jest bardzo przywiązany do osoby, którą zna jako Kevina Cecila, sądząc, że to cały czas ten sam człowiek, który bawił się z nim w dzieciństwie. Nie ma pojęcia, że teraz pieczę sprawuje nad nim Uriel, którego zadaniem jest zesłanie ekstazy na Williama. Czy jednak aby na pewno tylko to trzyma anioła przy niańczeniu kolejnego wcielenia Salomona? Przez cały tomik będziemy mogli śledzić szarpiące Urielem emocje, jego rozdarcie między obowiązkiem a przywiązaniem, czy strach przed tym, co zrobi William, jeśli dowie się prawdy. Jak zachowa się Uriel postawiony pod ścianą?

Demony w tym tomie schodzą na dalszy plan, acz prawie cały czas są obecne, obserwując z pewnego oddalenia owoce swoich knowań. Działaniom przewodzi Camio, bo to on pierwszy wyraził potrzebę zrobienia czegoś z zaistniałą sytuacją, wszyscy jednak chcą dowiedzieć się, co kombinuje Uriel i zmusić go do zakończenia odgrywanej szopki. W środku tego zamieszania znajduje się William. Jego podejście przez większość czasu jest takie samo, z deklaracjami, że wykorzysta demony do własnych celów, a potem je porzuci – tak jakby nigdy nie dojrzał. Wywołany przez demony rozwój wypadków zmusza go jednak do sięgnięcia pamięcią do dawnych czasów, a następnie konfrontacji z osobą, której ufał najbardziej. W tym tomie jeszcze nie znajdzie on rozwiązania, ale niewątpliwie w myśleniu pomoże mu sytuacja poznanych tutaj pań, z którymi przypadkowo łączy go sprawa grasującego aktualnie po Londynie Kuby Rozpruwacza. Relacja Bianki i Mary jest podobna do tej spajającej „Kevina Cecila” i Williama, widać więc, że są wprowadzone jako typowe narzędzia fabularne, mające za pomocą analogii pomóc bohaterowi w podjęciu właściwych decyzji i popchnąć akcję do przodu.

Jak już pisałam, tom ten wyróżnia się pozytywnie na tle swoich poprzedników, jest bardziej zwarty i sprawniej buduje napięcie, nawet jeśli nadal w oparciu o schematyczne zagrania. Znalazło się parę takich momentów, ważnych fabularnie, które ewidentnie były użyte w konkretnym celu, więc można je odebrać jako wymuszone, ale w obliczu ogólnej poprawy fabularnej związanej z podjęciem rzeczywiście ważnego wątku, a nie bezwartościowych drobnych wypadków szkolnych, nie jest to aż takie bolesne.

Czytając niektóre mangi, odnoszę wrażenie, że numeracja stron jest passé – tym razem również znajduje się ona tylko w spisie treści oraz na jednej stronie w środku, być może przeoczona przez jakiegoś czyściciela numeracji stron. Recenzowany tom wolny też jest – przynajmniej na moje oko – od błędów, nie zauważyłam nawet literówek, co się chwali, ponieważ stanowi to zdecydowaną poprawę po poprzednim. Jedynym zauważalnym utrudnieniem w czytaniu były zbyt małe marginesy wewnętrzne, ale to już nie pierwszy raz. Pod obwolutą zamieszczono opisy postaci pojawiających się w tym tomie, zaś samą jego końcówkę zajmuje krótki rozdział specjalny, z panem z obwoluty w roli głównej, po którym będę się teraz zastanawiać, czy tłumaczka specjalnie użyła pewnego określenia, czy całkiem przypadkowo.

Melmothia, 11 listopada 2016
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 6.2014
2 Tom 2 Studio JG 8.2014
3 Tom 3 Studio JG 10.2014
4 Tom 4 Studio JG 2.2015
5 Tom 5 Studio JG 3.2016
6 Tom 6 Studio JG 5.2016
7 Tom 7 Studio JG 7.2016
8 Tom 8 Studio JG 10.2016
9 Tom 9 Studio JG 12.2016
10 Tom 10 Studio JG 3.2017