Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Książę Piekieł: devils and realist

Tom 14
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2019
ISBN: 978-83-80014-24-4
Liczba stron: 194
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Dantalion i Camio roztrząsają ostatnie wydarzenia, snują przypuszczenia i zgadują, kto za tym wszystkim stoi. Podobną rozmowę prowadzi William z Isaakiem i Mathersem, kiedy prawie na głowy spada im Kevin­‑Uriel z Michaelem w ciężkim stanie. Dekują się u Williama, który dowiaduje się o powiązaniach swojego wuja Bartona z Niebiosami. Przeszłość tego ostatniego – a także przeszłość ojca głównego bohatera – oraz przybliżenie jego motywów wiele wyjaśniają na temat Jeźdźców Apokalipsy, do których należy właśnie Barton: jest to siła, z którą należy się liczyć. Nad światem zawisa widmo zagłady sprowadzanej przez Jeźdźców, a demony i anioły na dobre przystąpiły do wojny. Rozgrywki na kilku frontach sprawiają wrażenie chaotycznych, szczególnie gdy główni bohaterowie angażują się nagle w powstrzymanie wojny, podróżując od sypialni do sypialni i zsyłając ekstazę na głowy najważniejszych państw…

Świat nadprzyrodzony praktycznie kipi, ścierają się całe armie, a Sytry macha mieczem po stronie Niebios. Na rozkaz Metatrona ściga Michaela, rozwalając przy okazji siedzibę rodową Williama, głuchy na prośby tego ostatniego, aby do niego wrócił. No, prawie głuchy. Widać, że toczy jakąś wewnętrzną walkę, ale nie jest nam dane bliżej się temu przyjrzeć, tym razem wglądu w jego myśli nie mamy. Mimo wszystko Sytry nadal sprawia wrażenie kogoś, komu trzeba mówić, co ma robić, bo ma problemy z samodzielnym myśleniem. Bohaterowie zwalają za to winę na ekstazę, niech im będzie. Notabene, ta scena mogłaby być nawet wzruszająca, gdyby nie występował w niej William. I gdyby to był inny tytuł. Za to uciekający i osłabiony Michael jest o niebo (ups…) lepszy niż Michael w pełni sił i dowodzący. Być może na taki jego odbiór wpływa marny stan, w jakim się znajduje, wywołujący więcej współczucia. No i nikt tak się nie garnie do przywalenia Lucyferowi jak on. Co przypomina mi, że jeszcze jedna osoba postanowiła stanąć twarzą w twarz z władcą Piekieł – Dantalion. Jednak głębię tego, w co wdepnął, poznamy dopiero w kolejnym tomie.

Napisałam poprzednio, że dużo się dzieje, prawda? No więc tutaj dzieje się jeszcze więcej, ale coraz to nowe rewelacje wywołują raczej przesyt. Całe szczęście, że to już przedostatni tom serii, w następnym wszystko będzie musiało znaleźć rozwiązanie. Mam jedynie nadzieję, że nie będzie ono polegało na Williamie krzyczącym do wszystkich, że chce się z nimi napić herbatki, więc mają przestać walczyć…

Pod obwolutą mamy przybliżone występujące w tym tomie przelotem (khy) postaci, tym razem dwa anioły i jednego demona: Zachariela, Rafaela oraz Samaela, a ilustracja w środku przedstawia bardzo kolorowych Dantaliona i Williama, którzy wyglądają, jakby byli na randce w jakimś tematycznym parku rozrywki. Dwa razy natrafiłam na błąd: powtórzone „mnie” w klątwie rzucanej przez Salomona oraz „gdyby” zamiast „gdybym” w wypowiedzi Bartona. Na końcu tym razem brak jakichkolwiek dodatków.

Melmothia, 8 kwietnia 2019
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 6.2014
2 Tom 2 Studio JG 8.2014
3 Tom 3 Studio JG 10.2014
4 Tom 4 Studio JG 2.2015
5 Tom 5 Studio JG 3.2016
6 Tom 6 Studio JG 5.2016
7 Tom 7 Studio JG 7.2016
8 Tom 8 Studio JG 10.2016
9 Tom 9 Studio JG 12.2016
10 Tom 10 Studio JG 3.2017
11 Tom 11 Studio JG 9.2018
12 Tom 12 Studio JG 11.2018
13 Tom 13 Studio JG 1.2019
14 Tom 14 Studio JG 3.2019