Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Funcon 2017 - konwent

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 7/10 kreska: 7/10
fabuła: 8/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 2 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,50

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 15
Średnia: 7,13
σ=0,62

Wylosuj ponownieTop 10

Me o Mite Hanase

Rodzaj: Manga
Wydanie oryginalne: 2003
Liczba tomów: 1
Tytuły alternatywne:
  • Look Me in the Eyes When You Talk
  • 目を見て話せ
Gatunki: Dramat, Horror
Postaci: Pracownicy biurowi; Rating: Przemoc; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność

Krótka opowieść grozy o oczach, ich roli oraz ich braku.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Bohater tejże krótkiej historii to Nomura – nieśmiały pracownik biurowy, który przez całe życie miał problemy z patrzeniem ludziom prosto w oczy. Z tego też powodu jego los nie był lekki, w szkole uważano go za krętacza, w firmie traktowano go jak popychadło, zaś kobiety sądziły, że jego nawyk unikania cudzego wzroku wiąże się ze skłonnościami do kłamstwa i dwulicowości. To wszystko sprawia, że nasz bohater wielokrotnie zastanawiał się nad rolą wzroku i spojrzenia w relacjach międzyludzkich, widząc w nich podstawowe źródło kłopotów i konfliktów. Wszak wiele kłótni, sprzeczek i konfliktów zaczyna się od „Czemu na mnie tak patrzysz?”. Pewnego dnia, wracając późno do domu, Nomura staje się mimowolnym świadkiem napadu.

Mimo że nie chce mieć z całą sprawą nic wspólnego, grupa wyrostków katujących przechodnia zauważa go. Młodociani bandyci, niewiele myśląc, rzucają się na niego i przy pomocy pięści oraz kijów bejsbolowych biją bez litości. Kiedydy Nomura budzi się w szpitalu, okazuje się, że właściwie wszystko jest z nim w porządku, głowa i kości nie doznały żadnego poważnego uszczerbku. Jest tylko jeden problem… Nie jest w stanie zobaczyć oczu innych ludzi. Gdy patrzy na czyjąś twarz, widzi ją, ale pozbawioną oczu. Początkowo lekarze sądzą, że to chwilowa przypadłość, jednak po kilku dniach okazuje się, że nasz bohater będzie cierpiał na nią przez resztę życia. Jak zmieni to jego podejście do ludzi? Czy będzie w stanie funkcjonować, widząc w każdym człowieku pozbawione oczu monstrum rodem z opowieści grozy?

Choć Me wo Mite Hanase to teoretycznie horror, bliżej mu do opowieści społeczno­‑obyczajowej niż do klasycznych historii z dreszczykiem. Autor, Hitoshi Iwaaki, zajmuje się tu przede wszystkim popularną w Japonii i w japońskiej kulturze tematyką wstydu i barier społecznych, jakie ów wstyd wytwarza (Ruth Benedict, autorka traktującej o Japonii książki Chryzantema i miecz uważa wręcz, że cała konstrukcja japońskiego społeczeństwa opiera się na wstydzie). Bohater po opisanym wyżej wydarzeniu zmienia nieco swoje nastawienie do świata, jednak cały czas ma wątpliwości, czy to, co widzi, jest rzeczywistością. Nawiązany na nowo romans z dawną dziewczyną, która porzuciła go z opisanych na początku przyczyn, coraz bardziej utwierdza go w przekonaniu, że coś jest nie tak. Pytanie tylko, czy to świat wokół niego wariuje, czy może on sam nie potrafi pogodzić się z rzeczywistością.

Jest to dość krótka, licząca niespełna pięćdziesiąt stron opowieść, która jest godna polecenia. Przede wszystkim powinna zainteresować osoby starające się zrozumieć japońską mentalność. Trudno Me wo Mite Hanase nazwać tytułem dla młodych czytelników – znajdziemy tu bowiem także i przemoc, dość realistycznie pokazaną. Nie nadawanie bohaterowi zbyt wielu cech indywidualnych (zarówno w warstwie wizualnej, jak i charakterologicznej) sugerować może chęć uczynienia z niego everymana i wskazania na to, jak bardzo pewne zahamowania są obecne w nowoczesnym, bądź co bądź, społeczeństwie. Finał, cokolwiek zaskakujący, nie jest zaś próbą znalezienia cudownego lekarstwa na ową chorobę społeczną – wszak takowego nie ma.

Grisznak, 1 listopada 2008

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Kadokawa Shoten
Autor: Hitoshi Iwaaki