Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Wydawnictwo Waneko 2

Komentarze

Kindan no Koi de Ikou

  • Avatar
    M
    marika 16.06.2013 14:29
    Przestałam to czytać bo zmierzało do tego, że główną bohaterkę pokryje wilk. Podchodziło pod zoofilie normalnie.
  • Avatar
    M
    Snaki 8.05.2011 16:36
    Nie do wiary
    To dzieUo zostało mangą tygodnia na pewnym zagranicznym portalu… średnia 9.4/10, a ponad 400 osób dodało to to do ulubionych. Nie mogę tego pojąć mym umysłem. Zaiste.
  • Avatar
    M
    meko 13.12.2010 20:44
    A ja przeczytałam całość w jeden dzień xD Grypa powoduje dziwaczne, odbiegające od normy i nie do wyjaśnienia zachowania, których potem człowiek się wstydzi- gdy gorączka spada xD
    W każdym razie, recenzje czytało mi się bardzo dobrze i absolutnie się z nią zgadzam. Jednak przeszło mi, przez myśl czy można by mówić o tej mandze jako o mandze z potencjałem ograniczając sceny łóżkowe (O_O, z których składa się 1/2 mangi xD) dodając rozwinięcia pewnych wątków, które zapowiadały się (w porównaniu do tego co zostało zaoferowane) całkiem… „obiecująco” (choć to zbyt dynamiczne słowo), wyłączając oczywiście elementy zoofilii, bo to po prostu było niesmaczne o_O… dodając może więcej .. a właściwie dodając mózg głównej bohaterce. Natomiast jeśli zakładając, że coś podobnego do mózgu i logicznego myślenia miała, lub coś tworo- podobnego (O_O) to jak można z takim spokojem przyjmować fakt, że ma się faceta wilka, to, że się umrze o_O w każdej mniej lub bardziej normalnej mandze, bohaterka chciałaby ten problem jakoś rozwiązać o_O poza tym, dziwi mnie, że długowieczny Yato nie miał ochoty zginąć jak emo wampir Edward ;d albo przynajmniej stać się normalnym człowiekiem ;d
    Bo na końcu jednak myślałam, że gdy stoczy się ciężki bój między podróbką w oryginałem to coś tam „nie pyknie” i Yato będzie człowiekiem. Choć z drugiej strony nie było na to szans, aby autorka zaskoczyła czytelników swoim geniuszem w tak durnej mandze O_O
  • Avatar
    M
    Ocaca 20.09.2009 10:06
    Granice ludzkiej wytrzymałości....
    Gdy przeczytałam recenzje z niezwykłym zapałem zabrałam się do lektury….
    I naprawdę zastanawiam się jak to jest możliwe iż już na samym początku mangi miałam ochotę przywalić sobie cegłą w łeb….
    Z każdym kolejnym rozdziałem który udało mi się przeczytać (brawa) wydawało mi się iż ta lektura „wciąga” mnie w wir scen łóżkowych, scen łóżkowych, okrzyków głównej ście… bohaterki w czasie scen łóżkowych, obmacywania przez Yato biustu głównej bohaterki w czasie scen łóżkowych, kolejnych scen łóżkowych, starania Yato (kiedy jest w wilczej formie) dobrania się do głównej bohaterki, napalonych facetów którzy za wszelką cenę chcą zdobyć Hisako co się także z tym wiąże ratowania przez Yato głównej bohaterki, oraz innych naprawdę dziwacznych rzeczy które od dawna (zapewne) chowały się w mózgu autorki….
    A zapomniałam jeszcze o jednym: następnych scen łóżkowych… >.<
    I w taki cudowny sposób kończymy romantyczną opowieść i kobiecie i wilku…
    Nie będę tego polecała nikomu, jeżeli uznacie tą mangę wartą do przeczytania proszę bardzo nikt wam nie broni, jednak pamiętajcie że są jeszcze granice ludzkiej wytrzymałości…
  • Avatar
    M R
    No. I 18.07.2009 13:41
    Popłakałam się ze śmiechu już na etapie recenzji. Lecę do koleżanki, pożyczam wszystkie tomy, otwieram… Histeria. Tę mangę należy czytać na głos ludziom, który uważają się za kretynów.

    Dobijający debilny komiks.
  • Avatar
    M R
    Jesterined girl. ;> 13.06.2009 00:45
    Zacnie napisana recenzja, bardzo zacnie! A manga jest… BEEP <ocenzurowano>.
  • Avatar
    M
    CainSerafin 23.11.2008 16:58
    Recepta na (wątpliwej jakości) sukces...
    A mnie nie dziwi, że autorka osiągnęła sukces. Hentai dla kobiet (w końcu wszelka „fabuła” to tylko wypełniacz pomiędzy kolejnymi scenami łóżkowymi) + zoofilia + seksowny bizon + nie odstraszająca kreska. Manga trafiła w niszę rynkową i w taki sposób mogło powstać kilkanaście nieszczęsnych tomów o niczym. I o seksie ze zwierzakiem. Błe…
    • Avatar
      Oljum 24.11.2008 19:25
      Re: Recepta na (wątpliwej jakości) sukces...
      CainSerafin napisał(a):
      A mnie nie dziwi, że autorka osiągnęła sukces. Hentai dla kobiet (w końcu wszelka „fabuła” to tylko wypełniacz pomiędzy kolejnymi scenami łóżkowymi) + zoofilia + seksowny bizon + nie odstraszająca kreska. Manga trafiła w niszę rynkową i w taki sposób mogło powstać kilkanaście nieszczęsnych tomów o niczym. I o seksie ze zwierzakiem. Błe…

      Dorzucam od siebie, że to jak Hisako działa na otoczenie nie jest niczym nowym. Twórcy mang zwykle wychodzą z założenia, że bohatera/rke musi otaczać przynajmniej paru adoratorów/rek. Zupełnie jakby wydzielali jakieś specjalne i silnie działające feromony
  • aaaa, kotki dwa 22.11.2008 21:24:46 - komentarz usunięto
    • Easnadh 22.11.2008 22:06:10 - komentarz usunięto
  • A_Co_Cięęę_TO?! 22.11.2008 19:21:57 - komentarz usunięto