Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Waneko - Wydawnictwo komiksu japońskiego

Komentarze

Dogs: Bullets & Carnage

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    M
    anila 21.04.2011 19:47
    Co do pustych kadrów niestety muszę się zgodzić, nie robi to najlepszego wrażenia.Jestem jednak ogromną fanką tej mangi ze względu na kreskę, postacie i fabułę, które mi osobiście bardzo przypadły do gustu. Dlatego polecam sięgnąć po Dogs!
    Odpowiedz
  • Fuko1315 12.11.2009 18:57:45 - komentarz usunięto
  • Avatar
    M
    Teukros 12.07.2009 23:47
    Przyznam, że daleko mi do zachwytu nad tym komiksem. Zachęcony pozytywną recenzję (szczególnie odnośnie grafiki – uwielbiam artystycznie dopracowane komiksy) sięgnąłem po tę mangę. Niestety, mocno mnie zawiodła.

    Owszem, widać że autor ma tak talent, jak i umiejętności, jednak czy to z lenistwa, czy to z braku czasu, nie wykorzystuje tych atutów. Jak wspomniano niżej, manga obfituje w białe kadry, a nawet tam gdzie ich nie ma, widać że Miwa Shirow szedł na skróty. Obszerne a częste ujęcia broni podczas walk (łatwo się je rysuje, prawda?), dymki z dialogami w charakterze jedynych elementów graficznych, do tego „gadające głowy”. Tła, początkowo stosowane dosyć często, ostatecznie prawie całkowicie znikają.

    Fabularnie niestety też nie jest najlepiej; początkowo dosyć sympatyczna, przygodowa fabuła w intrygującym świecie, szybko zjeżdża w traumy z dzieciństwa, „psychologiczne” bełkoty i mętne filozofie życiowe, niestety częste w mangach, a zastępujące logiczne wyjaśnienia motywów działania postaci.

    I właśnie – postacie. Może bym i przekonał się do tej mangi, gdyby autor zdecydował się na inny dobór głównych bohaterów. Uczynienie nimi najbardziej ponurych, milczących, straumatyzowanych w dzieciństwie postaci wyraźnie mówi, że Miwa Shirow idzie na fabularną łatwiznę. Cóż, zemsta i prymitywnie rozumiane poszukiwanie tożsamości to melodie proste do odegrania, nawet jeżeli nudne i wiele razy wałkowane.

    Czytelnikom którzy przeczytali Dogs, i zastanawiają się nad Dogs: Bullets & Carnage, raczej odradzam lekturę.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    jaQQu 19.01.2009 22:21
    Jedyne co mogę...
    ... powiedzieć to, to że manga wymiata. Badou jest po prostu rozbrajający, hardcorowe :) bliźniaczki zresztą też. Jedna z lepszych mang jakie czytałem (i czytam jestem na 37 chapie B&C)
    Odpowiedz
  • Avatar
    M R
    Flamewarrior 2.01.2009 09:05
    Odnośnie kreski
    Z całym szacunkiem dla pana Miwy i jego umiejętności artystycznych, ta seria nie zasługuje na 10 w kategorii 'kreska'. 10 za puste tła w ponad połowie kadrów?! 10/10 powinny dostać produkcje Tsutomu Niheia (Blame!, Noise), albo cudownie narysowane Vagabond, C.A.T. i Blade of the Immortal. Dogs to dla mnie maks 8 w tej kwestii.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Lervana 18.12.2008 19:47
    Suuuuuper!
    Przeczytałam już koło 30 rozdzialików i stwierdzam, że lepszej mangi nie czytałam. Kreska jest jak dla mnie cudowna ^^ A kreacje i charaktery bohaterów – miodzio xD
    Bardzo się przyjemnie czyta a czas przy tym pędzi jak f1 :)

    Polecam wszystkim przeczytanie tej pozycji.

    Btw… HAINE *_*
    Odpowiedz
  • Avatar
    M R
    odpowiedzi: 1
    Nodame 17.12.2008 17:44
    Co do rysunku, to prawda, w rozdzialach ukazujacych sie w magazynie (...nazwy nie pamietam, ale pewnie jakiś Jump) Miwa Shirow często okraja grafikę – przyczyną pewnie jest czas i kochany deadline, ale za to w wydaniu tomikowym wszystkie puste kadry, zarysy postaci itp są zastąpiąne pełnokrwistymi rysunkami! Wiele scen jest dodatkowo ponownie narysowanych (np. gdy Naoto mówi babci Lizzy jak się nazywa, albo gdy pyta kogo ma nienawidzieć za wszystkie krzywdy – BTw moim zdaniem ten nowy kadr jest REWELACYJNY!)



    co do imienia Campanella Freuling, to czytałam ostatnio, że to nie Freuling ale Frühling (czyli „wiosna”), gdzie Herbst to „jesień”, Fuyumine to „zima” więc do kolekcji brakuje tylko „lata” (znając autora można się spodziewać, że będzie nazywał się z niemieckiego Sommer)


    Z resztą Miwa Shirow jest zagorzałym fanem Rammstein, więc język niemiecki wkrada się to tu to tam do jego tworów, szczególnie widac to po nazwisku Haine Rammsteiner (no ba:)


    aha na końcu dodam tylko, że manga jest świetna, naprawdę polecam :D warto dać jej szanse, bo a nuż się spodoba :)

    POLECAM!!!!!!!!!!!!
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime