Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Rewolucja według Ludwika

Tom 3
Wydawca: J.P.Fantastica (www)
Rok wydania: 2015
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

W drodze do ojczyzny Ludwik ratuje życie pewnemu mężczyźnie, a ponieważ górska droga, którą podróżuje, zostaje zasypana, człowiek ten oferuje mu gościnę do czasu, aż szlak stanie się na powrót przejezdny. Bezecny książę tym chętniej zgadza się na propozycję, że w całkiem przyjemnym dworku czekają na niego trzy urocze córki gospodarza, acz najmłodsza Aschen wykazuje dość niepokojące skłonności… Poza tym nie można zapomnieć o czających się w cieniu Jasiu i Małgosi, którzy tylko czekają na stosowną okazję, by zgładzić Ludwika.

Przedostatni tom (nie, dlaczego, to nie może być już ten!) Rewolucji według Ludwika otwiera raczej mroczna i niezbyt optymistyczna opowieść o Jasiu i Małgosi – nie będzie niespodzianką, jeśli napiszę, że ta dwójka nie miała szczęśliwego dzieciństwa, a swój fach wybrali poniekąd zmuszeni przez los. Warto jednak wspomnieć, że niebezpieczne rodzeństwo miało okazję poznać głównego bohatera już wcześniej, w nieco przyjemniejszych okolicznościach, co będzie miało niemały wpływ na ich misję. Kaori Yuki przyznała, że rozdział wyszedł poważny i nieco różniący się klimatem od pozostałych, ale wprowadzanie do niego elementów komediowych wydało jej się nie na miejscu, z czym muszę się zgodzić. Aby jednak nie dobijać czytelników nagłą zmianą nastroju, kolejne rozdziały to czyste groteskowe szaleństwo, którego bohaterką tym razem jest Kopciuszek oraz piękny książę, Waldek Złoto… Balduin.

Znam przynajmniej kilka wersji opowieści o Kopciuszku, naturalnie włącznie z najbardziej krwawą, braci Grimm, acz to chyba pierwszy raz, kiedy uznaję wyższość Kaori Yuki. Bogowie, to było tak cudownie absurdalne i zabawne, że przerechotałam praktycznie cały tomik. Aschen powala swoim podejściem do świata, a Balduin okazuje się wprost uroczym skończonym idiotą. W ogóle cała intryga zaskakuje oryginalnością i kompletnym oderwaniem od rzeczywistości, a także wywróceniem baśniowego pierwowzoru na lewą stronę – w sposób znacznie bardziej udany oraz przewrotny niż dotychczasowe opowieści (proszę mnie źle nie zrozumieć, nadal uważam, że ta manga jest genialna, trzeci tom tylko utwierdza mnie w tym przekonaniu). Już nie mogę się doczekać ostatniej odsłony historii o zepsutym książątku, zwłaszcza że zapowiedź znajdująca się na końcu komiksu obiecuje szalenie dynamiczne i pełne niespodzianek widowisko.

Cóż nowego można napisać o wydaniu – niewiele, co oczywiście należy uznać za zaletę. Większy format zdecydowanie służy komiksowi, kreska Kaori Yuki jest śliczna i szkoda by było upychać takie rysunkowe cudeńka na małej kartce. Nic nie zmieniło się w kwestii jakości druku, obecności marginesów i numeracji stron – wszystko pięknie i na miejscu. Polski przekład jak zawsze rzucił mnie na kolana, chociaż w tym tomie nie było aż tylu nawiązań do innych dzieł i popkultury ogólnie. Mam jednak dwa zastrzeżenia: po pierwsze, na stronie siódmej jeden z opisów brzmi trochę niezgrabnie: Pewnego dnia żona namówiła drwala, by zaprowadzić dzieci do lasu i zostawić je…, nie mam pojęcia jak to wyglądało w oryginale, ale w sumie na obrazku widać, że to drwal prowadzi dzieci do lasu, więc chyba lepiej by brzmiało „...by zaprowadził dzieci do lasu i zostawił je…”. Druga rzecz to błąd, paskudny i nagminny zarówno w mowie, jak i w piśmie, czyli Ciężko powiedzieć… (strona 172), gdy tymczasem powinno być „trudno powiedzieć”. Tyle czepialstwa z mojej strony. Tomik kończą długie posłowie autorki, streszczenia baśni wykorzystanych w tomie trzecim oraz stopka redakcyjna i wspomniana już zapowiedź ostatniej części wraz z reklamą. Za szybko zleciało, oj za szybko…

moshi_moshi, 16 lutego 2015
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 J.P.Fantastica 4.2014
2 Tom 2 J.P.Fantastica 8.2014
3 Tom 3 J.P.Fantastica 1.2015
4 Tom 4 J.P.Fantastica 4.2015