Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Komentarze

Muzyka Marie

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    M
    Frou-Frou 26.12.2009 13:10
    Oczarowana
    Długo wahałam się czy zainwestować w ten tytuł – słyszałam dobre opinie, ale kręciłam się w tym empiku jak jakiś owad. Praktycznie raz w tygodniu zachodziłam do niego, stawałam przed półką i oglądałam tom II, gdyż pierwszego nigdzie dostać nie mogłam. W końcu zdecydowałam się, poruszyłam niebo i ziemię, a właściwie allegro i zarezerwowałam sobie jedyny egzemplarz tomu I – absolutnie nie żałuję, ba!, to jest jak przeznaczenie, historia krótka i prosta, ale jaka! Cieszę się, że mi się przytrafiła i mogłam przeczytać mangę pana Usamaru Furuyi.

    Opowieść przedstawiona w mandze od samego początku jest magiczna – świat i bohaterowie fascynują, a także wydają się być niesamowicie wręcz prawdziwi. Chwytając tomik w dłonie przenosiłam się na chwilę do miasta Atelier, słyszałam gwar rozmów, czułam atmosferę i podziwiałam przepiękne rysunki – prawdziwa uczta, nie mogłam oderwać się od ich podziwiania, a już w szczególności urzekły mnie stroje. I historia bohaterów była taka wciągająca! Od pewnego momentu nie mogłam już się oderwać i przeczytałam do końca jednym tchem, przez co zapewne wiele szczegółów mi umknęło – na pewno wrócę – a zakończenie, tak nieskończenie zaskakujące, wprawiło mnie w pewnego rodzaju radość, choć płakałam mocno, nie widząc literek. Bo ono jednak… jest optymistyczne, jakby nie patrzeć. Mhm :). A Kai… ^^

    Co mi się jeszcze bardzo podobało, to filozoficzny wydźwięk mangi – przy jej czytaniu nie można nie zastanawiać się nad pewnymi aspektami i ja również wędrowałam sobie w myślach po różnych teoriach i żadna nie zadowalała mnie w pełni i w końcu do żadnych też konkretnych wniosków nie doszłam. Ostatnie fragmenty też można interpretować różnorako i straszliwie mi się coś takiego podoba.

    Polecam gorąco, bo jest genialna, genialna, genialna, genialna, genialna i genialna! (:
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Bon Nomen 26.12.2009 13:07
    Arcydzieło, które jeszcze nie zostało odkryte
    Muzyka Marie to nieprawdopoodbnie dojrzałe i autentycznie filozoficzne dzieło, do którego fabuły czytelnik musi sobie bardzo dużo sam dopowiedzieć. Odnajdziemy w nim takie motywy jak: platoniczna miłość, raj, utopia, mesjanizm, Bóg, szaleństwo, problem trudności w zbliżeniu się do drugiego człowieka… A przy okazji niebanalne rozważania nt. dobra i zła. O ile bowiem można nie zgadzać się z wnioskami autora mangi, o tyle nie można mu zarzucić mistrzostwa w przedstawieniu zagadnienia.

    Niesamowite jest to, że manga pozostawia duże pole do interpretacji znaczenia poszczególnych wydarzeń oraz ich relacji przyczynowo­‑skutkowych. Nie chciałbym tutaj podawać przykładów, by nie robić spoilerów, ale ilekroć sięgam po tę mangę, w mojej głowie rodzą się nowe pytania. Trudno jest znaleźć jakiekolwiek dzieło jakiejkolwiek muzy (może łatwiej w poezji i muzyce), które tak wiele by wymagało od odbiorcy – i które zarazem jest w znacznej mierze współtworzone przez odbiorcę w akcie odczytywania(!!!).

    Jakby tego było mało, rysunki zapierają dech w piersiach. Nie mam pojęcia, ile cierpliwości kosztowało autora rysowanie tych wszystkich zębatek, wzburzonego morza i innych mechanicznych elementów. Recenzent tanuki wspominał już o strojach. To fascynujące, ile talentów ma Usumaru Furuya!

    Chciałbym jedynie przestrzec osoby zainteresowane, że akcja mangi w pierwszym tomie rozwija się powoli – i właściwa „epickość” jest dopiero w drugim tomie. Dlatego nie należy się zniechęcać, jeśli pierwszą refleksją w trakcie czytania będzie „przecież to przysłowiowa historia o wyspie szczęśliwych – kogo to interesuje?”. Gwarantuję, że naprawdę warto.

    Na podstawie tej mangi można by zrobić cudowny film anime. Tylko kto miałby napisać muzykę? Chyba Joe Hisaishi?
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    san 17.11.2009 17:47
    strona graficzna
    naprawdę świat przedstawiony podobałby mi się bardziej gdyby mangaka nie starał się tak usilnie kopiować prac Gaudiego. Nie miałabym pretensji, gdyby tylko się jego architekturą sugerował, ale to były już zbyt natrętne (jak dla mnie) kalki.
    Poza tym manga ciekawa :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    oło. 15.11.2009 02:09
    Mnie nieźle zakręciło po przeczytaniu. Z zakończeniem to jest tak, że musiałam kilka razy przeczytać, żeby je przyswoić, a i tak do końca się nie udało. Ciężko mi było w nie uwierzyć. W każdym razie jak dla mnie świetna manga.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Altruista 9.11.2009 12:49
    Hmm
     kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime