Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Fantasmazuria - konwent

Komentarze

Drug-On

  • Avatar
    M
    YukoNyaa 11.05.2014 16:44
    Dragon's break...
    Według mnie ta manga była dobra. Podobała mi się, była bardzo ciekawa. Dużym plusem była przedstawiona historia z przeszłości Jacka, aż mi łzy leciały, to było straszne jak  kliknij: ukryte Z postaci bardzo polubiłam Dorothy i Jacka, bylli świetni :3 Niestety bardzo irytował mnie Kai. Całkiem podobał mi się wątek z Lisą i tą drugą (nie pamiętam jak się nazywała). Kreska ładna, bohaterowi nie byli tacy 'zwykli' i bezbarwni. Zakończenie takie w miarę. Także daję 8/10.
  • Avatar
    M
    Pazuzu 8.09.2013 21:22
    Gdybym była recenzentem i miała być obiektywna, jak nic dałabym 5/10 i do wymienionych wad dorzuciła koślawe chwilami rysunki, kiepsko rozmieszczone dymki (trudno się chwilami połapać co kto mówi), irytującą parę głównych bohaterów (tak, piję do emo­‑Kaia i opóźnionej w rozwoju Alice), niekonsekwencje, irytujące poszczególne wątki i mieliznę psychologiczną większości postaci.
    Na szczęście nie jestem recenzentem, tylko zwykłym czytelnikiem i mogę mieć w nosie obiektywizm. I to pozwala mi na ocenienie Drug­‑On na poziomie 7/10. Dlaczego? Bo czytając za pierwszym razem (świeżo po wydaniu każdego tomu) nie miałam żadnych kłopotów z nadążeniem za akcją (mimo ponad półrocznych przestojów), a czytając za drugim razem (już wszystkie na raz) uwinęłam się w dwa dni i bardzo dobrze się bawiłam (ale było +40 stopni w cieniu, więc mój mózg mógł nie pracować poprawnie). Bo uważam, że wątek Jacka był naprawdę fantastycznie poprowadzony i nawet nie tak głupi pod względem psychologicznym (poznanie jego historii bardzo zgrabnie wytłumaczyło jego charakter). Bo podobało mi się, że bohaterowie często zmieniają ubrania i fryzury (a to drugie to w mangach rzadkość), czasami nawet drastycznie, a mimo to zawsze są rozpoznawalni. Bo polubiłam Jacka i Dorothy. Bo w końcu kilka razy w trakcie czytania miałam przyjemne ciarki na plecach (tak, mam ciągoty sadystyczne, przyznaję się bez bicia).
    I zgadzam się z recenzentem, że w przypadku tej mangi warto zasięgnąć jak największej ilości opinii. To wyjątkowo nierówna pozycja i bardzo łatwo może zirytować, jak i bardzo się spodobać. Sama proponuję czytać ją bez nastawiania się na coś wybitnego, bo najlepiej sprawdza się w roli bezpretensjonalnego czytadła w przerwie między naprawdę dobrymi seriami. Ot, taki ładnie narysowany odmóżdżacz.
  • Avatar
    M
    ursa 1.08.2013 08:12
    rozczarowanie
    V tom: dramatyczny spadek jakości wszystkiego ;/ aż żal tej ślicznej kreski, która tak mnie oczarowała w poprzednich tomach. tutaj wszystko się rozłazi, twarze brzydną, ciała tracą proporcje i postaci robią się ledwo podobne do siebie. emocjonalnie zresztą też. tła rysowana na odczepkę, psychologia leży i kwiczy… a fabuła? no jak rany, absurdy wyciągane z kapelusza, byle szybciej do finału. do tego drewniane dialogi. za ten jeden tom ocena całości mocno spada. okropne rozczarowanie…
    • Avatar
      ursa 1.08.2013 08:26
      Re: rozczarowanie
      jeśli to, co wyżej napisałam, podpada pod spoiler, to przepraszam tanuka i czytelników, ale właśnie przeczytałam ten nieszczęsny ostatni tom i złe wrażenie było zbyt silne, domagało się ujścia…
  • Avatar
    M
    Gnosis. 31.01.2013 23:27
    Ładna kreska, sztampowi bohaterowie i parę mocniejszych momentów komediowych… Tyle o Drug On. Denerwują mnie białe otoczki postaci, zupełnie, jakby zostały powklejane. Co do fabuły – niet, naprawdę słaba. Taki tanukowy przeciętniaczek.
  • Avatar
    M
    Marutan 18.08.2012 17:27
    Kreska
    Pomijając wszystko tą mangę warto zobaczyć dla kreski. Uważam, że jest przepiękna.
  • Avatar
    M
    Habanero 5.06.2012 19:03
    Po lekturze 3 tomu
    Seria bardzo sympatyczna. Jest lekka i przyjemna, a równocześnie wciągająca i chwilami nawet przerażająca. Dosłownie wszyscy bohaterowie przypadli mi do gustu, nie licząc tych ludzkich matołków – Keitha i Iana oraz ciapowatej Alice. Postacie mają swój unikatowy charakter i miło ogląda się ich zmagania w mandze. Jak na typową ''lekką serię na nabranie oddechu po ambitnych i ciężkich tytułach'' fabuła jest o wiele ciekawsza, niż można było się spodziewać.
    Ale. A właściwie ALE z dużych liter. Po 3 tomie jestem lekko zgorszona i nieusatysfakcjonowana. Mianowicie – co się stało z tym genialnym Kaiem?! Wiedziałam,że w końcu zaakceptuje swojego Valeta, ale nie sądziłam, że stanie się to tak szybko i gwałtownie! Wolę go jako złośliwego, oburzonego i zamkniętego w sobie chłopaka, niż przynoszącego kwiaty swojej towarzyszce potulnego baranka. Osobiście uważam to za duży minus serii, bo Kai stracił przez to swoje pazurki. A jak on stracił pazurki, to seria również.
    Kolejnym rozczarowaniem jest Jack. I tu znowu – wiedziałam, że jest kobieciarzem, ale nie miałam pojęcia, że aż takim. To świadczy o tym, że autorka nieumiejętnie zmienia zachowania swoich postaci. Z jednego tomu na drugi albo wyolbrzymia, albo za bardzo łagodzi charaktery bohaterów.
    No i ostatnia uwaga na temat 3 tomu – tak, tak. Znowu chodzi o zmienianie zachowań. A tak dokładniej to rozczarował mnie Jack(znowu). W 2 tomie mężczyzna opowiadał o Valetach – jak to oni powinni być kochani przez Takerów, jacy są wspaniali, jak Kai jest takim głupcem, że nie kocha swego własnego tworu. A tu nagle w 3 tomie na wieść, że  kliknij: ukryte , zareagował ze spokojem twierdząc, że jakby co to sobie zrobi innego Valeta.

    Reszta jest jak najbardziej w porządku. Polecam tą serię mimo to i miejmy nadzieję, że w 4 tomie wszystko wróci do swojego starego porządku.
    Na dzień dzisiejszy daję 7/10, ale dalej mam tego focha na Kaia i Jacka, więc ocena może spaść o jeden stopień, góra trzy.
    • Avatar
      Teukros 5.06.2012 19:36
      Re: Po lekturze 3 tomu
      No życie mu uratowała! Coś się w końcu należy za taki heroizm.
    • Avatar
      C.Serafin 7.06.2012 11:05
      Re: Po lekturze 3 tomu
      Jack przez cały trzeci tom jest taki sam jak zawsze. Mocno niezrównoważony, impulsywny i pełen włochatych myśli. Jedyną nowością jest pokazanie jego troski o los Dorothy, będącą dla niego czymś więcej niż materacem do spania. A fragment o „zrobieniu sobie nowego Valeta” po prostu nie został przez Ciebie dobrze zrozumiany. Zwróć uwagę co mówi zaraz potem, na tej samej stronie.

      Natomiast Kai traktuje swoją partnerkę jedynie nieco lepiej i to pewnie tylko dlatego że jest samotny w swoim zamku mając do dyspozycji jedynie zawartość słoi z formaliną. Broni jej tylko na przekór innym bohaterom, w normalnej sytuacji pewnie traktowałby ją tak samo jak zawsze i w życiu by nie pobiegł za nią do wiadomego miejsca.

      Zresztą osobiście na miejscu generała Glena wysłałbym całą czwórkę do najbliższych koszar na półroczne szkolenie pod czułym okiem najbardziej wymagających oficerów i oddziału uzbrojonego w karabiny na gumowe kule. I to nie tylko dlatego że chciałbym zobaczyć Alice biegnącą na przełaj w pełnym rynsztunku, Kaia czyszczącego latryny i Jacka na musztrze. Po prostu ich niekompetencja jest tak ewidentna i przekracza wszystkie granice, że dziwne że handlarze narkotyków nie wyjeżdżają z Dragon Break cysternami wypełnionymi wodą ze Źródła.
    • Avatar
      Arachne 7.06.2012 17:54
      Re: Po lekturze 3 tomu
      zareagował ze spokojem

      O mało co nie zabił staruszka butelką. To nie wygląda na reagowanie ze spokojem.
  • Avatar
    M
    Agiss 9.03.2012 22:23
    ...!
    Ta manga jest cudna. Chyba jedyna manga ze Studia JG ktora mi się tak bardzo podoba. Piekna kreska, fabuła, klimat – warto ją przeczytać ;)
  • Avatar
    M
    MaoXing 16.12.2011 14:42
    3 tom?
    A ja się zastanawiam czy na kolejny tom przyjdzie czekać kolejne 9 miesięcy :/
  • Avatar
    M
    C.Serafin 27.11.2011 21:59
    Pytanie po przeczytaniu drugiego tomu.
    Mam pytanie do osób będących po lekturze drugiego tomu. Normalnie zadałbym je na forum Tanuki (które już nie istnieje) lub Otaku (które jest nieaktywne), ale chyba równie dobrze mogę je przedstawić tutaj. Czy związek  kliknij: ukryte  Naprawdę mnie zastanawia jak to wypada z etycznego (i teoretycznego) punktu widzenia.
    • Avatar
      Grisznak 28.11.2011 11:53
      Re: Pytanie po przeczytaniu drugiego tomu.
      To podpada pod  kliknij: ukryte , więc trudno jednoznacznie stwierdzić.
  • Avatar
    M
    Grisznak 30.10.2011 21:36
    W drugim tomie seria zyskała na wyrazistości. Autorka ciekawie operuje makabrą – zamiast ładować ją w ilościach hurtowych, wrzuca ją względnie, jak na taki tytuł, oszczędnie. A historyjka dodatkowa była urocza.
  • Avatar
    M
    Tai16 15.05.2011 11:45
    Przynudzało
    Muszę powiedzieć, że czytanie pierwszych trzech chapterów szło mi topornie i manga mnie przynudzała jednak później akcja się rozkręciła co zachęciło mnie do kupna drugiego tomu.
  • Avatar
    M
    Marie Antoinette 1.05.2011 16:42
    Zawiodłam się...
    Szczerze mówiąc, to oczekiwałam czegoś dużo lepszego niż to, co dostałam. Najbardziej zawiodłam się na postaciach, których po prostu nie mogę polubić. Chociażby Alice, na którą wręcz nie mogę patrzeć. Jedynie dwie ostatnie postacie pojawiające się pod koniec tomiku wzbudziły moje zainteresowanie. Rysunki złe nie są, ale denerwował mnie biały kontur wokół postaci zupełnie jakby były wklejane na tło. Szczerze to wątpię czy sięgnę po drugi tom jeśli zostanie wydany. Mogę mieć tylko nadzieję, że będzie lepszy, a jeżeli nie, to dam sobie spokój z tą serią.
  • Avatar
    M
    Grisznak 14.03.2011 13:25
    Przyzwoity seinen
    Nie jest to ten typ mang, które bym szczególnie lubił, ale muszę uczciwie przyznać, że „Drug­‑ona” czytało mi się szybko, lekko i przyjemnie. Pierwszy tomik, jak na takie historie przystało, zostawia raczej więcej pytań niż daje odpowiedzi i wyjaśnień, toteż chętnie sięgnę po drugi.