Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Waneko - Wydawnictwo komiksu japońskiego

Komentarze

Berserk

  • DDT 30.06.2016 00:28:19 - komentarz usunięto
  • Avatar
    M
    Turbotrup 28.02.2016 16:28
    Najlepsze Dark Fantasy jakie wyszło do tej pory. Wiedźmin może temu buty czyścić.
    Guts to mój ulubiony protagonista ze wszystkich fikcyjnych światów, z którymi miałem do czynienia. Mroczny badass, wściekły niczym demon, brutalniejszy od twojej starej, uśmiechający się jak szaleniec wojownik. Jego życie to pasmo plot twistów srających na niego (tak, bo lekko mówiąc, negatywnie na niego oddziałują) jak się tylko da.
    A sam świat, w którym przychodzi mu żyć, jest równie po*ebany. A to, że kreska i potwory są stylizowane na bazie zachodniej kultury, dodaje tylko temu klimatu.

    Polecam! :)

    PS:

    Anime (te które wyszły do tej pory i prawdopodobnie to, które ma wyjść) nie oddadzą klimatu mangi. Choć obejrzeć można, bo i tak są niezłe.
    • Avatar
      gosc 28.02.2016 21:06
      w moim odczuciu animowana seria z 1997 r. świetnie oddaje klimat mangi, mimo pewnych niedoskonałości technicznych. postarzała się ... ale może nawet to jej służy. no i, a może przede wszystkim genialna muzyka.
      • Avatar
        Turbotrup 29.02.2016 20:23
        Tzn. w niektórych miejscach to stare anime mi się bardziej podobało od mangi, jak design Griffitha – w mandze jest on ZBYT kobiecy. Ale poza tym to raczej dużo tego nie było. Poza tym, w anime kilka walk pominęli i strasznie ocenzurowali resztę z nich. Ale zgodzę się, że klimat miało dobry, szczególnie podobał mi się głos kolesia, który podkładał pod Gutsa. Polecam także posłuchać piosenki „Sign” z intra do gry na PS2 – klimat z niej się wylewa jak krew z przeciwników Gutsa :)
    • Avatar
      vhs 15.04.2016 23:29
      Wiedźmina bym do Berserka nie porównywał, z jednego prostego powodu, Wiedźmin to seria książek, więc naturalnie świat jest dużo bardziej rozbudowany niż w przypadku Berserka, fabularnie Wiedźmin też wypada nieco lepiej, ponieważ jest bardziej wielowątkowy, ukazuje więcej niż Berserk, w którym notabene historia toczy się tylko wokół Gutsa, z nielicznymi skąpymi przerywnikami na inne postacie.
      Mimo to Berserk też ma kilka cech w których góruje nad Wiedźminem, ale mówienie że Wiedźmin może Berserkowi czyścić buty to straszna ignorancja.
      • Avatar
        Turbotrup 16.04.2016 19:43
        Chodziło mi o kontekst bycia Dark Fantasy
  • Avatar
    M
    slqn 5.10.2015 21:45
    Szowinizm jeszcze raz
    Niech ktoś mi może wyjaśni, na czym ma polegać Berserkowy seksizm. W niemal każdej recenzji ktoś o nim wspomina, ale jakoś rzadko potrafi odnieść się do konkretów. Jeśli ma chodzić tylko o  kliknij: ukryte , pamiętajmy, że głównego bohatera spotkało na początku coś bardzo podobnego (a brakiem realizmu jest sądzić, że w tej materii panuje równouprawnienie). Tutaj autor też nieźle popłynął – nie potrafię odnieść jego reguły „silniejszy charakter kobiety = większe upokorzenie” do czegokolwiek poza raz już wymienionym  kliknij: ukryte . Moim zdaniem najsilniejszymi charakterami wśród postaci kobiecych mogą poszczycić się  kliknij: ukryte . Żadnej z nich nic szczególnie upokarzającego nie spotyka (poza profesją jednej z nich, która jednak zdaje się dziewczyny nadmiernie nie kłopotać).

    Jeśli ktoś potrafi jakoś wyjaśnić mi, na czym ma polegać sławny Berserkowy seksizm, to byłabym wdzięczna.
    • Avatar
      Nick 5.10.2015 23:37
      Re: Szowinizm jeszcze raz
      Dragonslayer Gutsa stanowi symbol falliczny ^^
  • Avatar
    M
    hakman4 24.08.2015 19:55
    Nowy rozdział po przerwie!
    No i jest! Nowy rozdział z numerkiem 338! Sam się zdziwiłem jak poszperałem, że wyszedł już miesiąc temu i nikt nie wspomina. Może przez to,że JPF wydaje?
    Na razie jak to dla „przejściowego” rozdziału między głównymi akcjami Arc`ów nie zapiera dechu w piersi,ale lepsze,że coś jest.
    • Avatar
      slqn 5.10.2015 21:33
      Re: Nowy rozdział po przerwie!
      Odcinki będą wychodziły co miesiąc (sądzę, że jeszcze co najmniej do końca roku) – aktualnie jest już 340.
      • Avatar
        hakman4 10.01.2016 20:48
        Re: Nowy rozdział po przerwie!
        Dopiero co wznowiono już znów Miura robi wolne od Berserka na prawie pół roku :( .
  • Avatar
    Pl
    T80NC31 6.11.2014 06:30
    Berserk tom 1
    Miałem nie kupować, ale jak zobaczyłem w empiki stwierdziłem dlaczego, nie. Format taki, sobie obwoluta biała, ok. Ogólnie zam historie od kilku lat. Pamiętam strony fanowskie, na których wielcy fani pisali masę bzdur. Cała sprawę z „Królem Wilków”, którego kupiłem. Jakoś historia „Berserka” nie robi to na mnie już jakiegoś większego wrażenia, mam nadzieje że zostaną wydane wszystkie tomy w Polsce, oraz staną w widocznym miejscu u mnie w pokoju. Jednak to takie kupowanie bardziej przez szacunek do autora niż jakoś wydania, bo wydanie jest naprawdę średnie lekko mdłe i zamglone, nie równe i robione na szybko. Mam prośbę o polecenie jakieś książki fantasy,tylko bez oczywistych oczywistości. ;p
    • Avatar
      Pawel Dybala 6.11.2014 09:57
      Re: Berserk tom 1
      A czy można prosić o konkrety? Dlaczego wydanie wydaje się „średnie lekko mdłe i zamglone, nie równe i robione na szybko”?
      • Avatar
        Anonim 6.11.2014 11:46
        Re: Berserk tom 1
        Stawiałbym na:
        *brak kolorowych stron
        *nasycenie barw (słynny pręt i niewidzialny Puck)
        *pewnie do tłumaczenia też można się dowalić (chociażby Guts mówiący „sorry”)
        • Avatar
          Pawel Dybala 6.11.2014 12:03
          Re: Berserk tom 1
          * kolorowych stron w oryginale nie ma.
          * pręt wygląda tak samo w moim japońskim tomiku jak u nas
          * dowalić się zawsze można, pytanie, jak jest w oryginale i czy przypadkiem nie ma tam również stylistyki współczesnej.
          • Avatar
            Tassadar 6.11.2014 20:37
            Re: Berserk tom 1
            Co do ostatniego, to jednak pozwolę się nie zgodzić, bo to jednak angielszczyzna i choćby Guts nawet miał tą kwestię zapisaną alfabetem łacińskim obok kanji, to i tak warto by ją było zmienić. Guts oto nie Edward Elric z FMA, który takimi tekstami mógł swobodnie rzucać na lewo i prawo, i nie kontrastowało to z jego pozostałymi wypowiedziami. Wiadomo, to jedno słowo na cały tomik i żaden powód do przesadnego narzekania, ale przykład Anonima wydaje mi się tu uzasadniony.
          • Avatar
            Slova 7.11.2014 08:15
            Re: Berserk tom 1
            Onomatopeje także zachwycają. „zgrzyt zgrzyt” chociażby.
            • Avatar
              Pawel Dybala 7.11.2014 09:33
              Re: Berserk tom 1
              Onomatopeje jak onomatopeje, co tam innego miało być?
              • Avatar
                Slova 7.11.2014 10:52
                Re: Berserk tom 1
                O ile pamiętam, to pojawiła się podczas stosunku intymnego.
                • Avatar
                  Pawel Dybala 7.11.2014 14:21
                  Re: Berserk tom 1
                  Owszem. Przy metalowej ręce Gucia.
                  • Avatar
                    Slova 7.11.2014 14:50
                    Re: Berserk tom 1
                    „nie smarujesz, nie jedziesz”
        • Avatar
          T80NC31 6.11.2014 16:35
          Re: Berserk tom 1
          Wydanie jest średnie nie ma rewelacji, wygląda podobnie do oryginału. Mdłe nasycenie barw zamglone (strony, widziałem znacznie dużo bardziej ostre kolory na skanach).Robione na szybko, ok. to mogło urazić. I tak miło że wydaliście, miło zobaczyć coś na półce z mangami w empiku, tytuł który niejest nastawiony gównie dla dziewczyn.
          • Avatar
            Hametsu 6.11.2014 17:07
            Re: Berserk tom 1
            Ja to się zastanawiam, czy Twoim zdaniem powinni byli całą mangę pokolorować od razu… Skoro „wydanie podobne do oryginału” to minus, to powinni dać z siebie wszystko, żeby było tylko lepiej, prawda? : )))
            • Avatar
              T80NC31 6.11.2014 19:23
              Re: Berserk tom 1
              średnie to średnie, zmoderowano nie urywa. dziękuje dobranoc
              • Avatar
                ukloim 6.11.2014 20:25
                Re: Berserk tom 1
                Tylko co znaczy to „średnie”? I czemu to, że jest podobne do oryginału, jest niby wadą? I jak to robione na szybko? Przecież nasze wydanie wypada naprawdę bardzo dobrze, w porównaniu chociażby do takiego amerykańskiego, które moim zdaniem jest tragiczne.
              • Avatar
                Hametsu 6.11.2014 20:32
                Re: Berserk tom 1
                Cóż. Widzę, że moje przypuszczenia się sprawdziły. Nie tylko poziom Twojej polszczyzny "zmoderowano nie urywa”, więc nie wiem, czego się spodziewałam : ). Dziękuję, dobranoc.
              • Avatar
                Pawel Dybala 7.11.2014 01:21
                Re: Berserk tom 1
                Moja odpowiedź na Pręt Gate:

                [link]

                Dziękuję, dobranoc.
          • Avatar
            Tassadar 6.11.2014 20:31
            Re: Berserk tom 1
            Jeśli chodzi Ci o na przykład takie strony jak 170­‑171, gdzie druk jest rzeczywiście dość blady, to warto pamiętać kiedy pierwszy tom powstawał i jakie techniki były wówczas urywane (rok 1990, na komputerach się pisało, a nie rysowało mangi). Jasne, można by to wyretuszować cyfrowo, nasycić czernią etc., ale na przykład według mnie odebrałoby to mandze charakteru, tego poczucia, że czyta się klasyka sprzed lat.
    • Avatar
      Kitano 7.11.2014 19:03
      Re: Berserk tom 1
      Nie chcą wydać Berserk'a? Źle. Wydają go? Źle.
      Mi się polskie wydanie bardzo podoba, nie mam żadnych zastrzeżeń. Tomik prezentuje się zacnie, a i do tłumaczenia się przyczepić nie mogę.

      JPF się postarał.
  • Avatar
    M
    Grisznak 25.10.2014 17:04
    Miałem z tą mangą kontakt wiele lat temu, więc gdy teraz sięgnąłem po świeżo wydany tomik pierwszy to właściwie jak lektura od początku. I muszę przyznać, że to dalej bardzo przyjemna rzecz. Proste, błyskotliwie narysowane dark fantasy – pewnie, jedną z jego podstawowych zalet jest to, iż jest jedną z nielicznych tak mało japońskich mang w tym nurcie, na zachodzie takich powieści wyszło już sporo. Niemniej, dla kogoś, kto wychował się na przygodach Conana albo Kane'a, lektura Berserka to prawdziwa frajda. Oby to się jednak na naszym rynku utrzymało.
  • Avatar
    M
    Griffith 24.08.2014 02:31
    Xerxes
    Argh jakie to jest irytujące!

    Griffith dostał takiego ogromnego power upa że to jest aż bajka. Ma ogromną armię składającą się z ludzi i demonów, ma pod swoimi rządami apostołów, ma alter ego które też daje mu jakieś umiejętności, ma poparcie prawie całej populacji świata włącznie z opornym kościołem, żeni się z królewną i zbudował sobie ogromną stolicę.
    A Gutts? On ma maluteńką ekipę składającą się z :
    - dwóch elfów
    - jednej świruski
    - dzieciaka
    - czarodziejki
    - Dwóch były ludzi kościoła
    - i nieoficjalnie tego rycerza czaszki, chociaż on się pojawia raz na ruski rok.
    Ma wprawdzie jeszcze tą swoją zbroję ale ona wyrządza mu duże szkody.

    Protagonista jest w tej mandze naprawdę szmacony, autor chyba skupił się na wątku Griffitha i zapomniał o naszym poczciwym Gutsie. Naprawdę mam nadzieje że bohater też załapie jakiś power up, chociażby maluteńki. Fajnie by było gdyby np. Slan która jest nim zafascynowana (żeby nie powiedzieć zauroczona,zakochana akcja w jaskini trolli pozostawia wiele niedomówień) by się do niego przyłączyła, co jest NIESTETY mało prawdopodobne. Może także jego demoniczny syn coś zaradzi na niedole swojego staruszka, np. zamieszka w zbroi i dzięki temu Gutts nie będzie odczuwał skutków ubocznych ale i dostanie trochę więcej mocy. Albo część apostołów odejdzie od Griffitha i dołączy do Guttsa (nie mówię o ludziach, ponieważ siłą rzeczy prędzej czy później sami się skapną, mam nadzieje że nie za późno).
    • Avatar
      slqn 15.09.2014 21:15
      Re: Xerxes
      mam nadzieję, że to tylko trolling :) ale jeżeli ty tak serio, to chyba nie zrozumiałeś tej mangi.
    • Avatar
      Zollo 6.10.2014 18:37
      Re: Xerxes
      Ktoś tu zapomniał że to nie dziecinny shonen
      • Avatar
        241 16.01.2015 19:34
        Re: Xerxes
        Dziecinnym shounen to, to zostanie gdy Guts z takim składem, i takimi umiejętnościami pokona Griffith'a i jego armie.
        • Avatar
          slqn 25.01.2015 19:34
          Re: Xerxes
          nie wiem jak z Tobą – ja nie mam problemu z wyobrażeniem sobie zakończenia wychodzącego poza schemat „pokonania ostatecznego bossa”.
      • Avatar
        Slova 17.01.2015 10:25
        Re: Xerxes
        Za to mocno zdziecinniały seinen, granie w IM@SA chyba źle wpływa na autora.
  • Avatar
    M
    Xd3x 21.08.2014 00:46
    Tak btw. to chyba jedyna manga fantasy (nie licząc masy hentai, która mają przypięty gatunek fantasy tylko dlatego że zgwałcono jedną elfkę czy coś) w której wszystko co się rusza, chce cię zgwałcić xD
  • Avatar
    M
    Hobbit 21.08.2014 00:39
    Jastrząb światła
    Wielki jastrząb światła, zbawca światła pogromca ciemności ma w swej armii setki demonów, jakoś nikogo to nie dziwi.
    • Avatar
      Hobbit 21.08.2014 00:40
      Re: Jastrząb światła
      Tfu! Zbawca świata*
  • Avatar
    M
    R3gend0rf 17.08.2014 01:27
    Casca
    Gdyby nie ten świrnięty babsztyl to czytałbym z chęcią, ale co to za przyjemność z lektury skoro guts zamiast wesoło wszystko rozwalać musi bawić się w niańkę i pilnować żeby żaden penis nie spenetrował jego lubej. Chociaż może wrócę do tej mangi, zobaczymy ile będę miał czasu, Berserk to pożeracz czasu, jak zaczynałem wieczorem mangę czytać to o 4 rano szedłem spać w środku tygodnia xd, a jak zacząłem oglądać mangę to skończyłem rano ;p

    Mam nadzieje że zobaczę więcej gwałtów, rozwałek i ... mniej Casci, którą uważam za jedną z najładniejszych kobiet w anime i mandze ale irytuje mnie.
    • Avatar
      R3gend0rf 17.08.2014 16:29
      Re: Casca
      Sry, jak zacząłem oglądać anime xD
    • Avatar
      slqn 17.09.2014 12:38
      Re: Casca
      ten „świrnięty babsztyl” to jedyne, co utrzymuje w Gutsie resztki człowieczeństwa. gdyby nie Casca, Guts zapewne zginąłby gdzieś na zadupiu, siekając swym mieczem kolejne demony i żywiąc płonne nadzieje na to, że gdzieś tam u konca tej usłanej trupami drogi czeka na niego Griffith. to dzięki Casce poznajemy Farnese, Schierke i mamy generalnie plot ciekawszy, niż siekanie kolejnych maszkar – bo gdyby nie ona, Guts nie czułby potrzeby otaczania się ludźmi innymi niż apostołowie i ich overlord.

      btw ciekawa analogia – gdyby nie Casca, życie i marzenia Gutsa zaczęłyby przypominać bardzo strywializowane dążenia Griffitha, z tym, że na koncu drogi czekałby na niego nie pałac, tylko jego stary przyjaciel.
      • Avatar
        lasagna777 27.11.2014 16:28
        Re: Casca
        Mimo to, i tak ciężko ją polubić. Najpierw: marudny babsztyl warczący na Gutsa tylko dlatego, że właśnie ma złe dni (a kiedy ich nie ma, też na niego warczy). Też miałam na studiach taką koleżankę. Następnie: myśląca hormonami panna, która sama nie wie, czego chce (ta moja koleżanka też tak miała) kliknij: ukryte Po wszystkim: agresywna dzikuska, która sprawia wszystkim problemy, uciekając, atakując siebie lub innych.  kliknij: ukryte 
        Jedyna nadzieja w wyspie Skellig –  kliknij: ukryte 
        • Avatar
          Amarette 28.11.2014 11:18
          Re: Casca
          No niestety ale zgadzam się z tobą :(
          O ile zwykle wolę twarde, waleczne i dzielne postacie żeńskie tak Casca mimo, że przecież wpisuje się w ten typ, odstręczała mnie resztą swojej osobowości od początku >_<"

          Dawno nie spotkałam w M&A drugiej takiej postaci kobiecej która teoretycznie powinna być fajna a zamiast tego jej dosłownie nie cierpię xp

           kliknij: ukryte 

          Ta postać widocznie ma coś w sobie takiego, że jak jej od razu nie polubisz to potem jest już tylko skrajna odwrotność xp ambiwalentnych uczuć raczej nie wzbudza :p

          Prawdę mówiąc wolałabym Gutsa widzieć z kimkolwiek innym xp bo każda inna postać oznaczałaby mniej Casci (nawet to jej imię jest fatalne, zupełnie nie umiem go odmieniać xp ).
          • Avatar
            lasagna777 28.11.2014 23:11
            Re: Casca
            To „coś takiego” polega prawdopodobnie na jędzowatym charakterku, a także nietwarzowych ciuchach (ciasne różowe spodnie, wyglądające jakby ich nie było; długie buty sięgające prawie do pasa – ciekawe, jak „wygodnie” się walczy w takich fatałaszkach) i źle dobranym makijażu (przy tak ciemnej cerze lepiej nie używać jaskraworóżowej szminki, tylko bardziej stonowaną). Ale głównie chodzi o to jej ciągłe wściekanie się.
            Raz udało jej się zdobyć odrobinę mojej sympatii, gdy  kliknij: ukryte  Chyba nawet wolałam ją z okresu wzdychania do Griffitha niż z okresu romansu z Gutsem, bo wtedy zrobiła się jeszcze bardziej niekobieca i wulgarna… Gdyby pozostała wierna szefowi, Guts znalazłby sobie inną, sympatyczniejszą pannę :)  kliknij: ukryte 
            • Avatar
              slqn 5.12.2014 15:05
              Re: Casca
              Nie zgadzam się z większością tego, co napisałaś.

              Casca nie miała „jędzowatego charakterku”. „Jędzowaty charakterek” to mógł mieć Corcus, Casca była po prostu twarda, i tego wymagało od niej bycie jedyną kobietą wśród najemników (którym daleko było do dżentelmenów, no, może z wyjątkiem Griffa). Casca nienawidziła Gutsa przez większość Golden Age Arca, bo Griffith (którego kochała) nie dość, że wolał nielubiącego go Gutsa od niej, swojej najwierniejszej przyjaciółki, to jeszcze notorycznie ryzykował dla niego życiem, za co Guts nawet mu nie dziękował. Wyobraźcie sobie tę sytuację, i powiedzcie całkiem szczerze, że nie próbowalibyście wymusić na takim Gutsie trochę pokory.

              Druga sprawa, to ciuchy Caski – w kanonie, czyli rysunkach Miury, są one szare, białe lub w odcieniach brązu, więc popularnych, tanich „kolorach” tej epoki. Nigdzie nie widziałam różowych spodni. Długie buty (wiązane na udach) służyły do poruszania się po trudnym, podmokłym itd terenie, przy okazji chroniąc nogi (skórzana cholewa), także też moim zdaniem ok, choć w istocie w części chodziło zapewne o fanserwis. Co do makijażu, to Casca go nie nosiła – na balu zapewnia, że głupio czuje się w sukni, poza tym naraziłaby się na śmieszność będąc twardą babą z wojska, która robi sobie makijaż (nie mówiąc już o fakcie, że w tych czasach makijaż był zarezerwowany dla kurtyzan i arystokracji). Widać, że za bardzo sugerujesz się anime zamiast mangą.

              Trzecia i najważniejsza sprawa – Guts pokochał Cascę właśnie m. in. dlatego, że była, jaka była. Twarda i prosta, jak on (przeczytaj raz jeszcze scenę balu i zobacz, jak razem uciekli od flirtujących z nimi dwórek i dworaków), w dodatku troskliwa, wierna i empatyczna – nie wiem, czy ogarnęłaś, ale jej złość często wynika z troski o Griffitha, czy – później – Gutsa. Guts bardzo ją docenił, gdy zobaczył, jak  kliknij: ukryte  Dodatkową płaszczyzną ich porozumienia są ich „rany” z przeszłości. kliknij: ukryte 
              • Avatar
                lasagna777 5.12.2014 16:52
                Re: Casca
                Co do kolorów, przyznaję, że posiłkowałam się serialem TV – polecam ze względu na klimat i świetną muzykę. Były tam i różowe portki i różowa szminka. Mój błąd, skoro to dyskusja o mandze, nie o anime…
                Co mnie razi w jej charakterze, to właśnie ta ambiwalencja.  kliknij: ukryte 
                Co do Zaćmienia i Griffitha…  kliknij: ukryte 
                Nie „zrozumiałam źle”, bo postać Griffitha jest tak tak skonstruowana, że ilu czytelników, tyle interpretacji, nie ma „jedynie słusznej”. Osobiście skłaniam się ku tej, w której chodziło o:
                 kliknij: ukryte 
                O tym, „co Griffith myśli i czy posiada uczucia”, fani wypisują całe stronice na forach. Pan Miura nigdy nie wypowiedział się jednoznacznie na ten temat, bo Japończycy nigdy nie podają wyjaśnienia na talerzu. Więc każda interpretacja jest dozwolona.
                • Avatar
                  slqn 5.12.2014 20:00
                  Re: Casca
                  Wybacz, umieszczam cały tekst pod spoilerem, bo jedynie strzępy mojej wypowiedzi spoilerami nie są :P
                   kliknij: ukryte 
                  • Avatar
                    lasagna777 5.12.2014 23:02
                    Re: Casca
                    Bije Gutsa  kliknij: ukryte 
                    Liczę wiek Caski od początku jej wspomnień, nie mangi.  kliknij: ukryte  Nie twierdzę, że chodziło mu o  kliknij: ukryte  Utwierdzenie się… sądzę, że  kliknij: ukryte 
                    Uczucia… Czemu nie? W pierwszych tomach mangi Guts walczy z krwiożerczym hrabią, kliknij: ukryte 
                    To, co Griffith mówił o swoim celu, mówił i wcześniej. Poza tym każde jego słowo i czyn  kliknij: ukryte  Dlatego słowa o tym, że  kliknij: ukryte  Dlatego jakoś w jego szczerość nie wierzę.
                    P.S. IoE – nie kojarzę tego skrótu, możesz rozwinąć?
                    • Avatar
                      BlaXk Magic Mushroom 5.12.2014 23:59
                      Re: Casca
                      IoE – Idea of Evil, stwórca God Hand. Kim, a raczej czym jest najlepiej przekonać się samemu, wystarczy poszukać w internecie małego dodatku do Eclipse.

                      Ciekawa dyskusja, bardzo cenie sobie Berserka właśnie aż do Eclipse, później komiks dużo traci. Interpretacji jest dużo, nie lubię narzucać swojej opinii na zasadzie że „to moja prawda jest najmojsza” ale równierz uważam że w Femto pozostało wiele z Griffitha. Uczucia także. Po prostu członkowie God Hand bardzo różnią się od siebie, na przykładzie Slan widać że mają własne cele, własne aspiracje. Co ich popycha do samodzielnego działania? Właśnie resztki uczuć, szczególnie odnosi się to do Griffitha, co zresztą widać w najnowszym rozdziale mangi, spotkaniu z Rickertem.
                      • Avatar
                        lasagna777 6.12.2014 16:16
                        Re: Casca
                        Dziękuję. Ja czytałam w wersji polskiej, dlatego nie skojarzyłam skrótu. Zamierzam poszukać owego dodatku.
                        Powinno być Slan czy Sulan? Bo spotkałam obie wersje.
                    • Avatar
                      slqn 6.12.2014 19:16
                      Re: Casca
                      Ponownie cały tekst pod spoilerem (leń ze mnie).
                       kliknij: ukryte 
                      • Avatar
                        lasagna777 6.12.2014 21:47
                        Re: Casca
                        Niezupełnie.
                        Pierwsze dwa akapity nawzajem sobie zaprzeczają.  kliknij: ukryte  To w końcu jedno czy drugie? A co do mężczyzny, nie radzę niedoceniać tego aspektu. Jeżeli moje zdanie uważasz za niemiarodajne, spytaj jakiegokolwiek faceta.
                        Ponadto, na skutek  kliknij: ukryte Zresztą, to nigdy nie był zwykły człowiek, zawsze był kimś więcej.
                        Myśli… To, że ktoś czegoś w sobie nie akceptuje, nie znaczy, że tego nie ma.  kliknij: ukryte  A ludzi, którzy oszukują samych siebie, myśląc że są twardsi niż w rzeczywistości, jest więcej niż sądzisz.
                         kliknij: ukryte 
                        Podpuścić Gutsa? Czemu nie? Wyroki pana Miury są niezbadane. Wielu fanów przewiduje, że  kliknij: ukryte Przypomnij sobie, jak Itachi urabiał Sasuke (tak, wiem, że „Berserk” to dorosły seinen, a nie dziecinny shonen, ale  kliknij: ukryte 
                        Tak, że jedyne, czego jestem całkowicie pewna, to tego, że w tej mandze niczego nie można być pewnym. Poczekajmy na kolejny tom.
                        • Avatar
                          slqn 7.12.2014 21:30
                          Re: Casca
                          Abstrahując od tego, czy stan Griffitha wykluczał bycie kochanym i podziwianym (... śluby z kalekami wojennymi?), kliknij: ukryte 

                          Nigdy nie pisałam, że apostołowie i God Hand nie mają uczuć. Nie ma ich  kliknij: ukryte . Wszyscy, których wymieniłaś, uczucia jak najbardziej mają (Slan ma je definitywnie).

                          Ech :> Wracając do Caski, to nigdy nie miała okazji znosić przemocy z rąk faceta, a potem go kochać. Zarówno Guts jak i Griffith (człowiek) się nad nią nie znęcali  kliknij: ukryte 
                          • Avatar
                            lasagna777 8.12.2014 12:33
                            Re: Casca
                            Ok, pasuję, bo żadna z nas nie przekona drugiej.
                            Nigdy nie mówiłam, że Casca  kliknij: ukryte . Kogo kocha, dowiemy się  kliknij: ukryte 
                            • Avatar
                              slqn 8.12.2014 12:36
                              Re: Casca
                              miło było. :>
                    • Avatar
                      slqn 6.12.2014 19:34
                      Re: Casca
                      Ech, typowa dyskusja o Berserku – o czymkolwiek nie zaczniesz, po 3 postach głównym tematem jest Griffith. :>
                      • Avatar
                        Amarette 6.12.2014 19:48
                        Re: Casca
                        xD tutaj akurat masz absolutną rację xD
                        Swoją drogą ciekawie się czyta te wasze dyskusje :p swoich trzech groszy chyba jednak w tej kwestii nie dorzucę, bo nie jestem w niej wystarczająco obiektywna xD
                      • Avatar
                        lasagna777 6.12.2014 22:03
                        Re: Casca
                        Sama skierowałaś rozmowę na te tory :) mój pierwszy post dotyczył Caski. Jedyny jej aspekt, który mi się podobał, to ta miłość i uwielbienie dla swojego przełożonego. Znam to uczucie… kliknij: ukryte 
                        • Avatar
                          lasagna777 6.12.2014 22:06
                          Re: Casca
                          Również pod względem  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    M
    Pazuzu 9.08.2014 21:57
    Plotki się potwierdziły – JPF wydaje Berserka. Rzeź zaczyna się w październiku.
  • Avatar
    M
    Red3 27.07.2014 13:49
    Manga jest genialna, ale jej nie czytam zbyt bardzo puff mnie casca. Jest ciężarem dla gutsa, i nie potrafi zrozumieć że to griffith jest tym złym i to puff jego trzeba się bać. Jej monolog to ugu uuu gugu i tyle. Najgorsza postać.

    Wycięto wulgaryzymy.

    Moderacja
  • Avatar
    M
    slqn 27.06.2014 15:01
    Co się tyczy recenzji...
    Kompletnie nie zgadzam się, jakoby Berserk był kierowany głównie do mężczyzn. I nie mam na myśli tego, że „nie zgadzam się, że dziewczynki lubią tylko róż, cukierki i romansidła” – Berserk to pozycja z ABSOLUTNIE NAJWIĘKSZĄ ILOŚCIĄ CIEKAWIE SKONSTRUOWANYCH KOBIECYCH POSTACI jaką w życiu widziałam. Tak, największą, wliczając w to filmy i książki. W Berserku kobiety to nie tylko kwiatki do kożucha, służące jedynie do zabiegania o nie (choć i takie są, w mniejszości) i reprodukcji, myślące tylko o swym Księciu na białym rumaku, ani też nie „wojownicze księżniczki” w skąpych skórzanych zbrojach. Kobiety w Berserku są pełnoprawnymi bohaterami serii, mającymi swoje problemy (nie związane tylko z uwodzeniem mężczyzn), cele (też nie związane tylko z uwodzeniem mężczyzn) i charakter (nie złożony jedynie z cech słodka/ostra i ładna/mądra), no i… stanowią ponad połowę ważnych dla fabuły bohaterów. Brawo, tak dobrego dla dziewczyn tytułu ze świecą szukać – nie mam pojęcia, o co chodziło z tym targetowaniem w facetów :P
  • Avatar
    M
    BlaXk Magic Mushroom 12.04.2014 15:37
    Już straciłem nadzieje że Berserk kiedykolwiek zostanie wznowiony. Nowy rozdział to bardzo miła niespodzianka.
    • Avatar
      zmrol 12.04.2014 19:30
      Szkoda tylko, że to jakiś zapychasz -,-'
      • Avatar
        bulwa24 15.04.2014 13:28
        Mnie zainteresował. Zwróć uwagę na jakość wykonania. Na takie coś, to można czekać. Nie znam drugiej mangi z tak dopracowaną kreską (nie licząc Gigantomachii, bo to też Miura). A najlepsze jest to, że podali datę wydania kolejnego chaptera. Przynajmniej wiadomo kiedy można się go spodziewać, a nie czekać bo może wyjdzie jutro, a może za pół roku.
  • Avatar
    M
    ja1 11.03.2014 14:18
    BERSERK WRACA
    Magazyn Young Animal potwierdził : Berserk rusza 11 kwietnia!
    • Avatar
      qwerty 11.03.2014 17:17
      Re: BERSERK WRACA
      Żeby się potem tylko nie okazało, że chodziło jednak o 1 kwietnia ;)
      • Avatar
        poko 11.03.2014 18:51
        Re: BERSERK WRACA
        Trzeba myśleć pozytywnie ;)
  • k!W 7.01.2014 22:11:17 - komentarz usunięto
  • Avatar
    M
    mick 7.08.2013 12:42
    kontynuacja
    Czy ktos wie czy i kiedy bedzie kontynuacja obecnie stoi na :Berserk 333 : Fantasia Arc: Chapter of Elf Island Paradise

    i cisza
    • Avatar
      Troll 7.08.2013 13:27
      Re: kontynuacja
      Nie będzie kontynuacji. Miura w ostatnim wywiadzie udzielonym przy okazji robienia okładki do Guin Sagi powiedział, że czuje się wypalony Berserkiem i nie wiem, czy kiedykolwiek jeszcze wróci do tego projektu.
      • Avatar
        mick 7.08.2013 13:50
        Re: kontynuacja
        I bardzo zasmucasz mnie odpowiedzią tą , no ale cóż jakos to przeboleje
        • Avatar
          Nef 20.09.2013 18:59
          Re: kontynuacja
          Oficjele pisma, w którym ukazuje się (ukazywał się?) Berserk, kilka tygodni temu wydali oświadczenie, w którym stwierdzili, że Berserk będzie kontynuowany. Końcem końców nie wiadomo więc jak będzie.
    • Avatar
      oktawian 15.10.2013 15:04
      Re: kontynuacja
      ja mam wielką nadzieje że berserk wróci. Od ostatniego chaptera minie niebawem rok!!!
    • Avatar
      Calsiphee 6.01.2014 20:04
      Re: kontynuacja
      Takie coś znalazłam: „Kentarou Miura will start a new manga serie called Gigantomakhia and it will be only 6 chapters. After that he will resume Berserk.”
      Najwcześniej kontynuacja będzie za 5 miesięcy od teraz, najpóźniej za 1,5 roku. Trochę długo, ale wieść, że Kentaro działa jest pocieszająca :)
      • Avatar
        mick 6.01.2014 20:53
        Re: kontynuacja
        Bardzo pocieszająca informacja
  • Avatar
    M
    ghg 21.02.2013 15:50
    Mam pytanie do kogoś kto czyta mange i oglądał anime: Czy akcja anime toczy się dokładnie jak w mandze???
    Chciałam mange czytać, ale nie wiem czy mogę zacząć od momentu zakończenia anmie. Z góry dzięki za odpowiedź :)
    • Avatar
      C.Serafin 21.02.2013 17:51
      Seria telewizyjna sprzed 15 lat obejmuje pierwszy rozdział i tomy 3­‑13. Trochę z niej wycięto i trochę dodano, ale zmiany nie są złe i tym co może jest przeszkadzać jest głównie powolne tempo akcji w trakcie pierwszej połowy anime i mnóstwo lazy animation. Nieco inaczej wygląda też Zaćmienie i wyjaśnione zostaje jakim cudem Gats i inne postacie je przeżyły.

      Chyba najlepiej zacząć lekturę od dwunastego tomu, bo zobaczyć od początku jak przebiega finał i nie być zaskoczonym pojawieniem się podczas niego Zodda i (nieobecnego w anime) Skull Knighta.
    • Avatar
      Anonim 21.02.2013 21:27
      Różni się, z anime trochę wycięto i ocenzurowano. IMO lepiej zacząć od początku, bo to świetna historia.
  • Avatar
    M
    Mementomoris 26.01.2013 00:45
    Mangę według mnie w zasadzie można podzielić na dwie części. Pierwszą kończy historia o fałszywych elfach atakujących wioskę, druga zaś trwa nadal i pewnie trwać będzie do końca. Czynnikiem decydującym o podziale jest klimat. Pierwsza część jest ciężka, mroczna, krwawa, depresyjna i takiż jest główny bohater. W drugiej (z pewnymi wyjątkami) widać gwałtowną „odwilż”. Nawet Guts staje się bardziej ludzki i stara się kontrolować nienawiść. Z dark fantasy historia zmienia się w zwykłe fantasy. Muszę przyznać, że przy pierwszych rozdziałach klimat mangi i postawa Gutsa (szczególnie jego pogarda dla cudzego życia) mnie po prostu przytłoczyły. Później gdy ich zabrakło, zatęskniłem za nimi.
    • Avatar
      Anubis 17.04.2013 23:42
      Odniosłem dokładnie takie samo wrażenie! Do pewnego momentu (moim zdaniem do momentu  kliknij: ukryte ) manga była tak mroczna, ponura i rozbrajająco bezwzględna, że nie sposób było emocjonalnie przejść obok niej obojętnie. Dołowała, przytłaczała i szokowała na każdym kroku, jednocześnie hipnotycznie wciągając jak jakaś masochistyczny wir. No a potem zaczęła się drużyna pierścienia ;)
  • Avatar
    M
    Chudi X 1.04.2012 22:06
    Tomik 1 - Prima Aprilis
    Tak, akuratnie takie pomysły mi się podobają, jednak wątpię, aby ktoś dał się na to nabrać. Wystarczy kilka sekund, aby sprawdzić, że coś takiego jak GR­‑Semic nie istnieje. I ten napis tytułowy wyglądający jak przeróbka z pudełka od Tekkena 5 xD
  • Avatar
    M
    616 23.03.2012 16:29
    I LOVE THIS MANGA!
    Jak w tytule.
  • Avatar
    M
    Eire 5.12.2011 22:06
    Rozbudowany, ale nieuporządkowany komentarz
    Berserk wielką mangą jest. Tak wielką, że trzy razy podchodziłam, zanim zabrałam się na dobre. Po raz pierwszy odstraszyły mnie pierwsze odcinki anime, po raz drugi stwierdziłam, że jak chcę tragedii to mogę włączyć Wiadomości. Za trzecim razem tomiki same weszły mi w ręce- przyznacie, że takiego obrotu sprawy się nie lekceważy.

    Chciałabym omówić wszystko i nie wiem od czego zacząć? Od rysunku, który doskonale oddaje zmiany nastroju, świetnie odwzorowując zarówno ruch miecza jak i hafty sukienki? Od doskonale zbudowanego świata? A co mi tam, zacznę od początku. Od bisha nad bishe, którego, gdyby umiejętności pozwoliły, wyhaftowałabym sobie na poduszce, chusteczce i torbie na książki.

    Miałam ten komfort, że czytałam bez spojlerów. Naiwna czytelniczka po raz kolejny dała się nabrać na znany schemat. Pokażmy, że jest źle. OK, widziałam. Pokażmy, że kiedyś było dobrze. Pewnie gdyby jakiś magiczny portal wessał mnie do Midlandu to na dwóch łapkach pobiegłabym służyć pod dowództwem Gryffitha. To było piękne. Cudowne. Śliczne. Pokażmy, jak się zepsuło. Skutek był taki, że po  kliknij: ukryte rzuciłam czytanie w diabły i obraziłam się na autora. Jak on mógł mi to zrobić? Wziąć i tak po prostu zepsuć chodzący ideał?

    Boczyłam się ładnych parę lat, ale gdy znowu wzięłam mangę do ręki odwołałam wszystko, co wysmarkałam, czytając tamte rozdziały.  kliknij: ukryte od początku był jakiś nie taki. Tylko ja byłam ślepa. W końcu oni zawsze tacy są. Amoralne dranie mają wszystkie kwalifikacje na tych dobrych- piękno, charyzmę, inteligencję. Ludzie zrobią dla nich wszystko. A oni od dobrych różnią się jedynie tym, że wiedząc o tym, paskudnie to wykorzystają. Na ten moment  kliknij: ukryte ma dwie możliwości- albo upadnie na pysk, albo zostanie mesjaszem na amen, czczonym i uwielbianym i tylko czytelnicy będą pamiętać o lesie mieczy na wzgórzu.

    Guts taki interesujący się nie wydawał- swój chłop, mniej do pitki, zdatny do wybitki. Z początku trochę w cieniu Gryffitha, potem coraz bardziej interesujący. Wzrusza, nie będąc jednocześnie pipą totalną. Mogłabym rozpisywać się długo- ale po co piać peany, które już dawno zostały spisane? Wszyscy tacy waleczni, ale w walce bezradni, choć nie do końca. I te wszystkie mrówcze zatargi i ludzkie sprawy, które okazują się być niczym w obliczu postanowień losu. Albo raczej zdają się niczym- bo ciągle gdzieś jest furtka, że jednak się może udać. W atmosferze ciężkiej jak sto kowadeł.

    Z drobiazgów- podoba mi się, że Miura pamiętał, że nie zawsze silniejszy/lepiej uzbrojony wygrywa. Wystarczy chwila nieuwagi, zawahanie, patyk w oko i już wszystko można zmienić.

    Niestety ostatnie chaptery trochę straciły pary. Ostatni arc jakby z innej opowieści. Porzuciliśmy to co ważne i miotamy się po morzu, niczym w erpegu. Ufam jednak, że autor ma pomysł, jak to wszystko poprowadzić.

    I dwa pytania.

    Czy w historii ktoś odmówił przyjęcia w poczet Apostołów? Niby jest tu konieczna wola wzywającego, ale zdanie można zmienić w ostatniej chwili. Co jeśli ktoś się rozmyśla widząc taką ofiarę? Co jeśli w ich miejsce ofiaruje siebie?

    I tradycyjnie- jak na dziś dzień obstawiacie zakończenie?




    • Avatar
      Hitori Okami 5.12.2011 22:31
      Re: Rozbudowany, ale nieuporządkowany komentarz
      Jeśli chodzi o drugie pytanie, to odpowiem na nie trochę nie wprost, pewną dygresją.
      Była kiedyś bardzo fajna giera strategiczna, Centurion się nazywała, z elementami zręcznościowymi, m. in. walką gladiatorów. I w czasie tej walki pokazywany był pasek emocji widowni, który rósł albo opadał, zależnie od przebiegu walki. Gdy się już pokonało przeciwnika, należało podjąć sakramentalną dezycję: dobić czy oszczędzić? Jeśli podjęło się decyzję niezgodną z nastrojem tłumu, pasek emocji opadał, jeśli zaś zgodną, to jeszcze rósł. Z reguły, jeżeli prtzeciwnik walczył dobrze, to tłum chciał go oszczędzić, a jeśli źle, to dobić.
      Nie wnikając już w to, dlaczego graczowi zależało na jak najlepszym nastroju tłumu (chociaż każdy głupi się domyśli ;) przejdę teraz do meritum.
      Schemat walki gladiatorów z Centuriona świetnie oddaje ideę konsekwentego budowania atmosfery w dziełach fabularnych i odwieczny problem jak je zakończyć, żeby widz/czytelnik czuł się usatysfakcjonowany. Jeśli historia jest już wystarczająco krwawa i tragiczna, to odbiorca oczekuje zakończenia pozytywnego – żeby wreszcie psychicznie odpocząć po notorycznym odczuwaniu katharsis. Lecz jeśli historia była sielska, albo atmosfera gęstniała w miarę rozwoju fabuły, to odbiorca uzna za lepsze zakończenie tragiczne.
      Tak więc w przypadku zakończenia Berserka Miura mógłby już wrzucić na luz i zapewnić nam happy ending… przynajmniej japoński ;)
      • Avatar
        Eire 5.12.2011 23:24
        Re: Rozbudowany, ale nieuporządkowany komentarz
        Tylko jaki happy end? Dla ludzi Midlandu może to być  kliknij: ukryte , co dla fanów byłoby nie do przełknięcia. Dla nas byłaby to sprawiedliwość dziejowa, która z kolei pogrążyłaby świat w chaosie.

        Jeśli uznamy, że  kliknij: ukryte  pozostaje nam parę osób, które mogą go jakoś roztegować. Bo IMHO spiritus movens wcale nie będzie Guts. On postawi raczej kropkę nad i. Albo będzie miotał się po scenie, a ratunek przyjdzie z najmniej oczekiwanej strony.
         kliknij: ukryte 
        • Avatar
          Hitori Okami 5.12.2011 23:32
          Re: Rozbudowany, ale nieuporządkowany komentarz
          Co do ostatniej możliwości, to musiałby być kliknij: ukryte  – innego wyjścia nie widzę. Z drugiej strony nie sądzę, żeby był do tego zdolny (to zupełnie nie w jego charakterze).
          Za element „szczęśliwego” zakończenia na pewno należałoby uznać  kliknij: ukryte 
          Chyba, że Miura „strywializuje” zakończenie i  kliknij: ukryte 

          PS I znów nie sposób uciec przed kazusem Son­‑Goku ;)
    • Avatar
      tajakjejtam 10.03.2012 17:13
      Re: Rozbudowany, ale nieuporządkowany komentarz
      Na pytanie pierwsze odpowiedział sam autor już na początku magi, kiedy to jeden z króli  kliknij: ukryte  Historia ta jest opisana w jednym z pierwszych rozdziałów mangi, bodaj 8.

      Co do drugiego pytania to obstawiam „szczęśliwe” zakończenie, kiedy Guts zabije Gryffitha i pozostałych 5, oczywiście przy wielu problemach i wsparci Skull Knighta. Pewnie przy tym zginie albo oszaleje, kto wie. Póki co próbuję przerwać arc na morzu, ale już mnie nudzi. Chciałabym żeby Casca  kliknij: ukryte  (nie ważne z jakim skutkiem).
      • Avatar
        Eire 10.03.2012 17:27
        Re: Rozbudowany, ale nieuporządkowany komentarz
        Ad) 1- Baron się nie liczy, bo już raz podpisał cyrograf, więc tak czy owak szedł do piekła. Chodzi mi o sytuacje, kiedy ktoś odmawia za pierwszym razem.

        Jeśli chodzi o drugą wersję- nie sądzę, by to było dobre dla niej. Raczej wieszczę jej spokój w śmierci, jak już Miura oderwie się od Warcrafta i zastanowi się co z tymi fantami zrobić:)
        • Avatar
          tajakjejtam 18.03.2012 23:29
          Re: Rozbudowany, ale nieuporządkowany komentarz
          W takim wypadku myślę, że po prostu apostołowie odchodzą i zostawiają takiego człowieka samemu sobie, żeby sobie radził jakoś (co w sytuacjach trudnych pewnie kończyłoby się w większości śmiercią – vide Griffith).
        • Avatar
          KenjiDev 30.07.2013 11:50
          Re: Rozbudowany, ale nieuporządkowany komentarz
          Już gdzieś to było opisane w tej mandze, aczkolwiek nie jestem pewien czy nie w rozdziale który został wycofany… Mianowicie chodzi o to, że osoba wezwana jest wezwana dlatego, że jest gotowa to poświęcić. Jest ona tak ukształtowana, iż nie ma prawa odmówić innaczej by nie została wezwana.

          Swoją drogą też mam pytanie, może ktoś wie kiedy akcja się wznowi, bo nie mogę się doczekać kolejnych części pytanie tylko czy w ogóle wyjdą…?
          • Avatar
            tanuki 31.07.2013 12:39
            Re: Rozbudowany, ale nieuporządkowany komentarz
            Nowy rozdział miał podobno najpierw wyjść 10 maja, potem datę przesunęli na 24, ale do dziś nic się nigdzie nie ukazało. Teoretycznie Berserk wciąż jest „ongoing”, a nie „suspended”, ale w praktyce przerwy między wydaniami są coraz dłuższe ;(
            Osobiście mam poważne obawy, czy Miura przed śmiercią zdąży dociągnąć serię do końca ^^'
    • Avatar
      616 10.03.2012 19:37
      Re: Rozbudowany, ale nieuporządkowany komentarz
      Czy w historii ktoś odmówił przyjęcia w poczet Apostołów? Niby jest tu konieczna wola wzywającego, ale zdanie można zmienić w ostatniej chwili. Co jeśli ktoś się rozmyśla widząc taką ofiarę? Co jeśli w ich miejsce ofiaruje siebie?


      Z założenia Belhilty trafiają w ręce ludzi, którzy gdy wezwą Rękę Boga będą tak zdesperowani, że nie odmówią. Baron był wyjątkiem od reguły, a on już i tak był Apostołem. A w ramach ofiary można składać nie tylko ludzi – Egg Of A Perfect World złożył w końcu cały świat.
      • Avatar
        Hitori Okami 2.04.2012 09:57
        Re: Rozbudowany, ale nieuporządkowany komentarz
        Tak jak teraz sobie o tym myślę, to w czyich rękach wciąż pozostaje jeden z behelitów? ;P
    • Avatar
      berserq 30.01.2013 14:39
      Re: Rozbudowany, ale nieuporządkowany komentarz
      Zakończenie póki co jest trudno określić lecz na pewno Griffith zdobędzie swój kraj a wraz z nim więcej sojuszniczych Apostołów takich jak Locus.Ale ogólnie na pewno będzie Walka znanego nam Guts'a i zdeterminowanego Griffitha
    • Avatar
      C.Serafin 30.01.2013 16:48
      Re: Rozbudowany, ale nieuporządkowany komentarz
      Czy w historii ktoś odmówił przyjęcia w poczet Apostołów? Niby jest tu konieczna wola wzywającego, ale zdanie można zmienić w ostatniej chwili. Co jeśli ktoś się rozmyśla widząc taką ofiarę? Co jeśli w ich miejsce ofiaruje siebie?

      W mandze ten problem niemal napewno pojawi się w finale. W końcu chyba wszyscy pamiętamy o behelicie zdobytym przez Guta już w pierwszym tomie,  kliknij: ukryte 

      I tradycyjnie- jak na dziś dzień obstawiacie zakończenie?

      Jedyną postacią nadającą się na króla Midlandu jest  kliknij: ukryte . Toż to wręcz ideał króla – odważny arystokrata i weteran dwóch wielkich wojen, przejmujący się losem swojego ludu. Najpierw trzeba jednak skopać tyłek Gryffithowi, a jedynymi zdolnymi do tego osobami są  kliknij: ukryte 

      Jednak nawet bez tego Charlotte może mieć problem z jego zaakceptowaniem i wynikającą z tortur i dołączenia do God Hand wewnętrzną przemianą. W końcu jego osobowość ogranicza się obecnie jedynie do bezsensownej żądzy władzy i nie sposób znaleźć w nim ani śladu ludzkich uczuć, poza nienawiścią wobec Gutsa. A to oznacza mniejsze szanse na ślub z prawowitą następczynią tronu.

      Po drodze jednak na pewno czeka nas retrospekcja Skull Knighta, wyjaśniająca jego związki z God Hand. Mam wrażenie, że nie ograniczają się tylko do  kliknij: ukryte 
      • Avatar
        Anubis 17.04.2013 23:35
        Re: Rozbudowany, ale nieuporządkowany komentarz
        Zainspirowałeś mnie do przemyśleń i idąc Twoim tropem doszedłem do wniosku, że  kliknij: ukryte  Zaś co do behelitu w rękach Gutsa, to jestem przekonany, że w decydującym momencie  kliknij: ukryte 
        No chyba, że to Puk zaprzeda się behelitowi, bo bardzo lubi go adorować ;P
    • Avatar
      BlaXk Magic Mushroom 3.07.2013 16:09
      Re: Rozbudowany, ale nieuporządkowany komentarz
      Berserk wielką mangą jest. Tak wspaniałą że daję 6/10. Zadatki na wielką mangę ma – chodzi o kreskę, czy konstrukcję świata przedstawionego i mimo wszystko bardzo wciąga. Ja jednak bardzo się zawiodłem, w końcu to miało być arcydzieło, a dla mnie to tylko hmm… kawał dobrej roboty? Wiem że to Dark Fantasy, jednak moim zdaniem autorowi momentami zabrakło umiaru, szczególnie jeśli chodzi o Dark. Weźmy na przykład taką historię życia Gutsa:
       kliknij: ukryte 
      Dla mnie to już nie jest mroczne, tylko wręcz absurdalne. Zresztą zbyt wielu bohaterów jest obarczonych jarzmem tragicznej przeszłości. Nie podobają mi się też wiejące już nudą shounenowate walki z kolejnymi potworami. Podsumowując – może miałem zbyt wielkie wymagania? Więcej grzechów nie pamiętam. Amen.
      • Avatar
        tanuki 4.07.2013 12:47
        Re: Rozbudowany, ale nieuporządkowany komentarz
        Traumatyczna przeszłość bohaterów nie służy tu jako wyciskacz łez, tylko ma tłumaczyć ich późniejsze motywacje i zachowania. Natomiast w przypadku Gutsa ma jeszcze to szczególne znaczenie, że wyjaśnia poniekąd czemu udało mu się przetrwać zaćmienie. W końcu sam Skull Knight mówi o nim „The Great Struggler”. Tak więc losy Gutsa są nie tyle absurdalne, co nieprawdopodobne. Jak często człowiek rodzi się z  kliknij: ukryte ? Tu chodzi o symbolikę, że Guts od urodzenia obcuje ze śmiercią, która cały czas mu towarzyszy, przez co oswaja się z nią i z czasem jako jedyny potrafi się jej oprzeć. Na tym polega jego wyjątkowość.
        Co do niektórych walk, to akurat można się zgodzić. O ile boje toczone z dowolnym apostołem są zawsze fascynujące, o tyle wycinanie w pień jakichś krokodyloczłeków itp. szybko staje się nudne.
  • Anielski_Pyl 13.09.2011 15:25:46 - komentarz usunięto
  • Avatar
    M
    szymekk 14.03.2011 22:06
    Berserk a filozofia
    warto jeszcze wspomnieć o powiązaniach „Berserk'a” z F.Nietzsche'm i jego filozofią (manga w kilku miejscach zawiera cytaty, ot choćby: „Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas.” )

    btw. „elfa (w przedtolkienowym znaczeniu tego słowa)"
    fikuśne stwierdzenia, biorąc pod uwagę fakt, że „Władca Pierścieni” został wydany ponad 40 lat, przed rozpoczęciem publikacji „Berserk'a” ^^
  • Avatar
    R
    tajakjejtam 12.03.2011 19:53
    Znudzone kobiety?
    Autor recenzji chyba nie docenia zwolenniczek fantasy, podkreślając w ostatni wersie, że kobiety czytające Berserka mogą uznać postać Gasa za śmieszną ;) To prawda, że pierwsze rozdziały wydawały mi się dziwne – myślałam, że fabuła opierać się będzie na niekończącej się bezmyślnej rąbance, ale nie, historia jest o wiele głębsza i ciekawsza niż się wydaje. I szybko się o tym przekonałam, nie miałam więc najmniejszej ochoty rezygnować z lektury. Najciekawsze moim zdaniem są przemyślenia postaci, autor ukazuje tak wiele sposobów myślenia i historii różnych ludzi, że aż trudno stwierdzić co jest czarne a co białe. Manga jest genialna, co prawda jeszcze do połowy nawet nie doszłam, ale nie mogę się oderwać! No i strona graficzna (czemu nic o tym nie ma w recenzji?) – poezja, tzn. pierwsze tomy czasem mogą wydawać się toporne, ale im dalej tym zbroje są piękniejsze, na sukniach bogatych dam można policzyć każdy szew, a zamki wydają się opływać w szczerym złocie. Cudo! Tak dobrej mangi nie czytałam już chyba od roku!
    • Avatar
      szymekk 14.03.2011 21:53
      Re: Znudzone kobiety?
      no właśnie o to chodzi, że w mandze, tak jak w rzeczywistym świecie nic nie jest czarne, czy białe… wszystko stanowi różne odcienie szarości.
  • Avatar
    M
    Yumi Mizuno 1.06.2010 16:30
    Aż brak mi słów, nie będę kłamać. Były momenty że czytałam z zapartym tchem, ale też były momenty że zaczynałam się nudzić. Ale! To jest niemal ideał! Genialne sceny walki! Proste, acz, stanowcze widowiskowe sceny! Genialna, cudowna, wspaniała kreska! Fabuła! Oh, no, po prostu jestem zadziwiona i zauroczona tą mangą. Sto razy lepsza niż anime, no i oczywiście Griffith :D Podoba mi się to wszystko, naprawdę, polecam z całego serca!
  • Avatar
    M
    Anna's cat 10.01.2010 00:33
    właściwie sama nie wiem gdzie powinnam zamieścić mój kometarz, pod anime berserk czy pod mangą berserk?

    Chciałam powiedzieć, że nie mogę się nadziwić tym, że wszyscy traktują anime jako niezły dodatek, prosty grand dla fanów. Bo przecież zawsze: <i>to manga jest super, to anime, no no, ale manga – manga jest genialna!</i>
    .....hm..
    otóż pierwsze co obejrzałam to anime (oberzałam niechętna, no bo sorry, o czym mogło byc anime z tytułem berserk i wielkim mięśniakiem na okładce?) i byłam w szoku. to było jedno z najlepszych anime jakie oglądałam! a juz chyba nigdy nie zdarza mi się, żebym najbardziej kochała głównego bohatera, zwłaszcza że obok pałęta się piękny griffith. no i caska, właściwie nie lubię kobiet, a tu – naprawdę spoko postać. i akcja, taka sensowna, przyczynowo­‑skutkowa, malowana grafika (teraz już takiej nie ma…. kiedy akwarela rozlewa się i powstaje piękne niebo, nie znajdziesz – nie szukaj) no i jedna ze scen która wstrząsnęła moim poglądem na sytuacje typu oh­‑noez! czyli  kliknij: ukryte 

    wiec, podniecona moim odkryciem wzięłam się za mange, która z racji tego ze jest bardzo długa, miałam nadzieje, posłuży mi jako fandom. i boże…
    co tu robi ta wróżka? a gattsu? czemu jest taki mhroczny i twardy, ale do diabła, nie zawsze taki był! puk nam to mowi, a on sie nie myli, nigdy! jest taki śmieszny (ha. ha.) i mowi, ach, czyzbym widzial cierpienie? dzielni narratorzy, którzy nigdy nie przepuszcza okazji by nam cos objasnic, bo tak, gattsu cierpi!
    chcialabym tez napisac ze manga jest – obrzydliwa. i przepraszam fanow, ale to moje zdanie. odrazajace potwory, mnostwo krwi, 80% związkow to pelne przemocy zwiazki kazirodcze. Jestem osobą dorosłą, mam 21 lat, bron boze nie jestem „romantyczka, goniaca z wiatrem za miloscia”, lubie czytac dramaty, ogladac mocne filmy. ale to było dla mnie za dziwnie/ostro, w tym innym znaczeniu tego slowa.

    dlaczego wiec manga, taka przejaskrawiona, taka mocna i wybujała, zawsze jest lepsza od bardziej realnego (a przez to bardziej dramatycznego! gattsu w anime zawsze ma swoj obcesowy, ale jednak takie przedziwnie spokojny sposob bycia, nie jest zimny i agresywny jak w mandze! dodatkowo gdy nikt nie widzi /my widzimy!!/, gattsu w mandze skrzywi sie, bo do diabla, on cierpi! a w anime..? nie mowi za wiele, ale co tam, ten facet co to lubi sobie powalczyc, tak, jasne znamy go, niezbyt bystry nie? a tymczasem scenarzysci w jakis sposob pokazali jak drecza go uczucia, jak w gruncie rzeczy nie jest glupi i ma swoje zasady) anime?
    I nie przeszkadza Wam ze w mandze wygladaja jak dziwne dzieci? (ale kreska to inna sprawa, tu nie ma dyskusji, gust to gust)
    I nie chce sie z nikim kłócić, wyzywac tytuł, czy co. Tak tylko pisze, bo bardzo mnie to dziwi. Wiec, nie chce robić offu, ale… poza manga, obejrzcie anime ok?

    ...i powaga – co tu robi ta wróżka?
    • Avatar
      Hmmmm 11.01.2010 19:34
      wiesz...
      potwór to potwór. Potwory w mandze są jak należy- odrażające, straszne itp. Potwór ma być potworem, a nie bishonenikiem z rogami albo czymś.
      I gdzie ty widzisz kazirodzcze związki? =='
      I że dużo krwi…rety, rety. Straszne. A co, miałyby się kwiatki sypać po cięciu? To dark fantasy i to czystej wody, z naciskiem na dark. I to, że manga jest intensywna, to tylko dobrze o niej świadczy.
      A co do elfa, no to w sumie racja.
      • Avatar
        Anna's cat 15.01.2010 19:18
        Re: wiesz...
        właściwie manga mi zwisa, siepanina i co drugi możnowładca marzy o swojej córce, chciałam zaznaczyć jakie cudowne jest anime to wszystko. i czy Nieśmiertelny z anime, wedle ciebie to bishonenik..?
        • Avatar
          S.P. 21.01.2010 00:17
          Nie masz pojęcia o czym piszesz.
          Co drugi możnowładca marzy o swojej córce? Wymień mi dwóch.
          Anime nie jest cudowne. Anime jest pociętą, ubogą wersją mangi ze średnią kreską.
          Wróżka/elf to bardzo ważna część metafizyki w Berserku.
    • Avatar
      FinnMacCool 28.01.2010 20:03
      Ciekawy pprzypadek...
      Jesteś pierwszą osobą, która po zapoznaniu się z obiema wersjami Berserka zdecydowanie ceni bardziej anime niż mangę. Przyznaje że atmosfera w anime różni się lekko od tej z mangi, jest przede wszystkim jakby spokojniejsza, ale przez co siła klimatu nie dorównuje tej z papierowej wersji.
      Ale mamy przykład, że taka „rozwodniona” w stosunku do oryginału ekranizacja, może mieć swoich zwolenników.
    • Avatar
      szymekk 14.03.2011 22:13
      widziałem anime, i mnie od straszyło od mangi. zostałem do niej niemalże na siłę zmuszony, i gdy zacząłem czytać nie mogłem się oderwać.
      „Berserk” jest zaliczany do gatunku dark­‑fantasy ten mrok, „ostrość” dodają mu smaku, i sprawiają, że jest to najlepsza manga, jaką kiedykolwiek czytałem ^^
    • Avatar
      Grimm 28.10.2012 13:31
      heh...
      Bo to nie manga dla kobiet? xD
      Tak jak ja nie zrozumiem do końca romansideł takich jak Nana, tak ty nie zrozumiesz nigdy Berserk'a. Wg mnie Berserk to najlepsza manga jaką znam. Nie wiem czy istnieje manga z bardziej mrocznym, pochłaniającym czytelnika w całości klimatem.
      I według mnie to w anime Guts jest 'mindless killerem' a nie w mandze jak twierdzisz (zastanawiam się teraz w jakich momentach zobaczyłaś to w anime bo nie przypominam sobie praktycznie w ogóle takich zdarzeń). Narrator w mandze pokazuje emocje i przemyślenia Guts'a, jego cierpienie i strach, po prostu w mandze jest bardziej ludzki, w anime tego brakuje. To jest główny powód dlaczego anime Berserk jest dość kiepskie.
    • Avatar
      Marqus 17.11.2015 09:26
      Oho, ktoś to w końcu napisał. Dołączam się do hejtu, jest nas już dwoje:), ale należy jeszcze chyba wspomnieć o jednym istotnym malkamencie. Oprócz wymienionych przez Ciebie rzeczy, jeszcze jedno w mandze wprost niemiłosiernie mnie irytowało – shonenowe wstawki. A dokładniej dużo większe ich nagromadzenie niż w anime. Oczywiście są gusta i guściki, jeden może to lubić, inny nie. Nikomu nie będę mówić co ma oglądać. Ja osobiście za shonenami nie przepadam, cóż jest kilka wyjątków, ale ... jednak nie. Berserk do nich nie należy, a to dlatego, że tag shonen po prostu do niego nie pasuje. Moim zdaniem wychwalanie mangi za mroczny klimat, przy jednoczesnym chwaleniu shonenowych walk, to jest brak konsekwekwencji. W sumie to każde takie charakterystyczne dla tego gatunku uproszczenie, ujmuje światu Berserka realizmu. Krew, flaki, seks i pojedynki w stylu, to ma lepszy hiper duper atak rodem z Dragon Ball? Serio? W anime (dzięki Bogu!) było tego znacznie mniej, a to już jest w moich oczach dostateczny powód, aby uznać jego wyższość nad mangą. W tak dosadnym tytule, shonen drażni i kuje w oczy, wydaje się zabiegiem wymuszonym. Może jest tak dla tego, że manga to tasiemiec i historia ciągnie się w niej, aż zaczyna męczyć, sam nie wiem. Przyznam, że mangowej wersji Berserka nie podołałem, ale to co widziałem pozwoliło mi już wyrobić sobie o niej takie, a nie inne zdanie. Mianowicie to brzmi ono tak: anime jest lepsze, poważniejsze, bardziej realistyczne, a może i nawet mroczniejsze od mangi [ale to tylko moja subietywna opinia;)].
  • Avatar
    M
    S.P. 23.12.2009 17:16
    Najlepsza manga jaką czytałem
     kliknij: ukryte 

    Podobają mi się nawiązania do chrześcijaństwa. Griffith jako Jezus, wielka wojna, narodziny nowego świata, nowa stolica świata – Falconia (Nowe Jeruzalem) itd.
  • Avatar
    M
    Lothers 20.10.2009 19:02
    Ładna bajka ;)
    Mocne, ciężkie, mroczne, brutalne.
  • Avatar
    M
    Oolong 11.10.2009 15:01
    genialna
    im dalej w las tym coraz lepiej, ten tytuł jest po prostu boski, nie mogę wyjść z podziwu dla geniuszu twórcy…niesamowicie brutalna, ciężka, mroczna, ale nie popadająca przy tym w kicz i tandetę…perła.
  • Avatar
    M
    jurant 10.10.2009 15:55
    jks
    Anime było dobre, ale kreska ssała. A w mandze nie ma słabej strony, jedyna szkoda, że Guts nie jest już takim skurwys…. No cóż i tak bywa. Manga w pytę, najlepsza jaką czytałem\oglądałem.
  • Avatar
    M
    Jolcia 8.10.2009 19:37
    hmmm
    walczą w tej mandze i walczą, kończą walczyć z jednym, wyskakuje drugi, poziom fabularny pod tym kątem podpada mi pod te tasiemcowe nawalankowe shoneny, ale wszystko duuuuuużżżżooooo bardziej mroczne i 2x tyle ciężkie co mroczne. I czyta się to dobrze. Pomimo niektórych wyolbrzymień nie zostaje przekroczona granica groteski…tzn. owszem, mamy piekło, mamy potwory, ale ma to klimat i te potwory mają prawo wywoływać taki ciężki sajgon jaki wywołują, to ich domena, natomiast ludzcy bohaterowie mimo iż dają z siebie wszystko wciąż nie wkraczają na ziemie Absurdu i Przesady. Nigdy nie pomyślałam w trakcie czytania „nie no kurde, bez przesady!” bo nigdzie nie było tak, jak np. w Claymore, gdzie odcięcie jakiejś części ciała było przerażające tylko za pierwszym razem, a potem była to taka codzienność, że nie robiło wrażenia. Nie. Dla Bohatera połamane żebra czy utrata krwi to zawsze problem. Nie ma tak, że z czasem te aspekty są olewane. Bardzo dobrze. Jeśli na bohaterze nie robi wrażenia to że jest rozszarpywany, to znika to napięcie w trakcie oglądania kolejnych śmiertelnych potyczek, a to była największa wada wszystkich shonenów jakie czytałam. A Gats coraz bardziej obliźniony się robi, zaczyna mu brakować tego i owego…obrażenia które ponosi rodzą konsekwencje. Bardzo mi się podoba ten realizm.

    Ogólnie cała manga jest super. Fabuła może nie jest mega skomplikowana i rozbudowana w wątki, ale nadrabia to niewiarygodnym rozmachem w kwestii klimatu i natężenia emocji. Po prostu super.

    I hm…co do kobiet…sceny gwałtu są niesmaczne. Zgodzę się z tym. Ale kurcze…przecież tak było w średniowieczu. Kobiety to naprawdę nie są mangowe stworki wysyłające w kosmos zboczeńców jednym sierpowym. Ta manga pokazuje doskonale jak ciężko miały kobiety w średniowieczu. Właściwie świat należał do mężczyzn i rządzony był brutalną siłą, czego się więc spodziewać? To nie szowinizm, to raczej doskonale przedstawiony realizm epoki, którą Berserk był inspirowany. W tej mandze jedne kobiety starały się dorównać mężczyznom w walce jak Caska np. inne starały się knuć i stać się przebiegłe. Ogólnie musiały sobie radzić jak mogły, ale miały tragicznie ciężko, nie da się zaprzeczyć. Może autor rzeczywiście ma dziwne zapędy, ale w tej brutalnej historii wszystko wplątuje się zgrabnie w klimat.
  • Avatar
    M
    Ste 15.07.2009 23:49
    Berserk
    najpierw obejzałem anime a dopiero później mange i troche sięzdziwiłem. Nie pauje mi „duszek” który kreci się koło Gats'a i wszystkie motywy „magiczne” które pojawiaja się w późniejszych tomach. Niemam na myśli na przykład eklipsy, potworów ale młodą czarodziejkę itp
    Gdyby nie to manga byłaby niemal doskonała.
    Pozostaje tylko czekac na następne tomy i miec nadzieje na powrót wcześniejszego, mroczniejszego klimatu.
    • Avatar
      Hmm... 10.09.2009 09:05
      Re: Berserk
      Twoja nadzieja jest złudna. Jeśli chcesz widzieć tylko Gutsa mordującego apostołów, to lepiej sięgnij po inną mangę.
  • Avatar
    M
    FinnMacCool 2.02.2009 03:01
    Ponure i mroczne… Depresyjne i niepokojące… Ohydne i plugawe…
    Czyli dark fantasy jak się patrzy :)
    Minusik to właśnie motyw z ,,Drużyną Pierścienia'' i niepotrzebne odkładanie konfrontacji naszych 2 milusińskich!!
  • Avatar
    M
    Sansara 29.01.2009 12:19
    Wzór do naśladowania
    ...dla mnie jak początkującego autora komiksów/powieści. Z góry zaznacze że jestem jej fanką.
    W pierwszych tomach zafascynowała mnie postać Guts'a. (jak ja lubię psychopatów!) Który to, niestety, później okazuje się nawet normalnym człowiekiem.
    Rysunki są szaleńczo dopracowane, może nawet za bardzo. Może autor nie jest jakimś tam artystą­‑cudotwórcą (co nie znaczy że nie podziwiam jego talentu), ale to ile pracy włożono w każdy kadr, może przerażać.
    Świat przedstawiony, stylizowany na średniowieczna Europe jest wiarygodny,ale… mało oryginalny. To wszystko już było. Choć parę pomysłów jest naprawdę niezłych, toną w stereotypach. Czytający też może zatonąć w tym świecie – zrobiony z znanych wszystkim klocków, jest spójny i „klimatyczny”.
    Postacie mają własne charaktery, osobowości. Nie kojarzę żadnej której nie byłam w stanie polubić.
    Fabuła… bez wątpienia najmocniejszy punkt całości. Ewoluująca, przemyślana, wciągająca.
    Naprawdę warto dać szansę tej mandze, za czas poświęcony jej, odpłaci sie po wielokroć.
  • Avatar
    M
    Yuri 28.01.2009 16:38
    Być może jestem dziwna ale...
    Ow, to nie prawda, że kobietą się nie podoba ta manga! Dla mnie jest to najlepsza manga jaka w życiu czytałam. Widocznie jestem jakaś dziwna :P

    W mandze urzekły mnie dwie rzeczy, po pierwsze styl – każdy rysunek jest dziergany z dokładnością do milimetra (jest to zapewne też wadą, gdyż rysowanie jednego rozdziału zajmuje twórcy stanowczo za dużo czasu), po drugie główny bohater, który swoim wewnętrznym rozdarciem, napotykanymi przeszkodami, gdzie Miura zniszczy wszystko co Guts dotknie, budzi we mnie ogromną sympatie (o ile „potwory” można lubieć, a wierzcie mi że można).

    Co do samego podejścia autora do kobiet: no cóż, trudno, nigdzie nie jest kolorowo a już na pewno nie w świecie berserka (trudno mi się godzi z tym, że bohaterki, które umieją walczyć tak szybko są degradowane do ról bardziej przyziemnych).  kliknij: ukryte 

    Podsumowując, sceny walki miodno­‑krwiste, bohaterowie jak najbardziej pasujący do klimatu dark fantasy (i jakże mhroczny autor pastwiący się nad nimi).

    A za największą wadę mogę uznać to, że manga mimo iż jest genialna nie jest u nas wydawana :( (choć ludzie o to bardzo walczyli)
    • de99ial 29.01.2009 15:16:47 - komentarz usunięto
  • Avatar
    M
    AK 28.01.2009 14:01
    najlepsza manga
    cóż nie odkryję ameryki ale to jedyna prawda:) idealnie wpada w moje gusta(Gutsa hehe) nie sądzę że coś kiedyś w moim rankingu przebije berserka. ojjj nie sądzę
  • Avatar
    M
    CainSerafin 27.01.2009 18:54
    Szowinistyczne?
    ... to mało powiedziane. Jeżeli pojawia się jakaś postać żeńska to można być pewnym, że będzie musiała co najmniej pokazać cycuszki, a najprawdopodobniej jakieś monstrum będzie próbowało ją zgwałcić. To co się działo na niektórych stronach mangi mogę opisać tylko jednym słowem – ohydne.

    A poza tym – brać w ciemno! Pomimo wad, jest to najlepsza manga fantasy w historii.
    • Avatar
      de99ial 28.01.2009 13:53
      Re: Szowinistyczne?
      CainSerafin napisał(a):
      ... to mało powiedziane. Jeżeli pojawia się jakaś postać żeńska to można być pewnym, że będzie musiała co najmniej pokazać cycuszki, a najprawdopodobniej jakieś monstrum będzie próbowało ją zgwałcić. To co się działo na niektórych stronach mangi mogę opisać tylko jednym słowem – ohydne.

      A poza tym – brać w ciemno! Pomimo wad, jest to najlepsza manga fantasy w historii.


      Heh… Mam wrażenie, że nie do końca wiesz czym jest szowinizm.

      Seksistowskie – tak. Brutalne – tak. Ale szowinistyczne? Wypadałoby się douczyć…
      • Avatar
        fm 28.01.2009 15:16
        Re: Szowinistyczne?
        de99ial napisał(a):
        Seksistowskie – tak. Brutalne – tak. Ale szowinistyczne? Wypadałoby się douczyć…

        Pierwotnie szowinizm był synonimem skrajnego nacjonalizmu, lecz obecnie tym terminem określa się deprecjonowanie innych z najróżniejszych powodów – rasę, grupę społeczną, płeć – czyli seksizm jak najbardziej podpada (stąd zresztą określenie Męska Szowinistyczna Świnia), a że kontekst jest podany, to o pomyłkę trudno.

        Wracając do komentarza CainSerafina, to starałem się nie rzucać przykładami, ponieważ łatwo byłoby o spoilery (np. w przypadku  kliknij: ukryte ). Mam zresztą wrażenie, że podczas wieloletniej pracy nad Berserkiem autorowi naprostowała się odrobinę opinia na temat płci pięknej – stąd całkiem sensowne (acz dalej na podrzędnych pozycjach) postacie kobiece –  kliknij: ukryte 
        • Avatar
          CainSerafin 28.01.2009 15:41
          Re: Szowinistyczne?
          fm napisał(a):

          Pierwotnie szowinizm był synonimem skrajnego nacjonalizmu, lecz obecnie tym terminem określa się deprecjonowanie innych z najróżniejszych powodów – rasę, grupę społeczną, płeć – czyli seksizm jak najbardziej podpada (stąd zresztą określenie Męska Szowinistyczna Świnia), a że kontekst jest podany, to o pomyłkę trudno.

          Wracając do komentarza CainSerafina, to starałem się nie rzucać przykładami, ponieważ łatwo byłoby o spoilery (np. w przypadku  kliknij: ukryte ). Mam zresztą wrażenie, że podczas wieloletniej pracy nad Berserkiem autorowi naprostowała się odrobinę opinia na temat płci pięknej – stąd całkiem sensowne (acz dalej na podrzędnych pozycjach) postacie kobiece –  kliknij: ukryte 

          Wypisałem tylko to co mi się nie podobało. W całym swoim życiu czytałem jedną, albo dwie mangi które dorównują „Berserkowi”.
          Manga ma świetnych bohaterowów(w tym kobiety – np. Farnese i jej matka), mroczny i przemyślany świat fantasy, mistrzowską kreskę – można tak wymieniać w kółko.
        • Avatar
          de99ial 29.01.2009 15:13
          Re: Szowinistyczne?
          fm napisał(a):
          de99ial napisał(a):
          Seksistowskie – tak. Brutalne – tak. Ale szowinistyczne? Wypadałoby się douczyć…

          Pierwotnie szowinizm był synonimem skrajnego nacjonalizmu, lecz obecnie tym terminem określa się deprecjonowanie innych z najróżniejszych powodów – rasę, grupę społeczną, płeć – czyli seksizm jak najbardziej podpada (stąd zresztą określenie Męska Szowinistyczna Świnia), a że kontekst jest podany, to o pomyłkę trudno.



          Współcześnie niezupełnie. Męska szowinistyczna świnia czyli osoba konserwatywna, uważająca, że kobiety to służące itp (to też przestarzały termin ale już gwoli ścisłości przytoczę). Nie ma nic wspólnego z groteską, która pojawia się w Berserku, bo Berserk jest brutalny ale nie szowinistyczny – ponieważ obok „cierpiących” kobiet jest cała gama samców, traktowanych równie źle lub gorzej.

          Generalnie Berserk jest realistyczno – groteskowy. Realizm polega na tym, że jakby nie patrzeć kobiety kiedyś sprowadzano do pozycji służącej czy osoby mającej zajmować się domem, bez prawa głosu itp. Wiadomo też, że silniejsi zawsze wykorzystywali słabszych. Groteska – cały świat Berserka wypełniony jest wynaturzeniami. Miłość, przyjaźń, walka, rywalizacja – wszystko jest napiętnowane złem przenikającym świat Berserka. To nie szowinizm Autora – to po prostu konsekwencja stworzenia takiego a nie innego świata fantasy.

          Dlatego słowo „szowinizm” – BTW pochodzące od ślepo oddanego Napoleonowi podwładnego – tutaj nie pasuje, a seksizm tak (odważne ukazanie scen) – nie bez powodu manga ma oznaczenie „Adults Only”.
  • Avatar
    R
    gentle monster 27.01.2009 17:06
    Re
    Przy dodawaniu pomylono się i zamiast „magii” są „mechy” ;)

    fm napisał(a):
    i niezniszczalnością (choćby nie wiadomo jak pokiereszowany, zawsze potrafi wykrzesać z siebie ukryte rezerwy sił)


    Cóż, ten sam zarzut można wysnuć wobec każdej mangi akcji, czy to seinen, czy shounen ^^ Chyba więcej pisać nie muszę.

    fm napisał(a):
    Jeśli miałbym wskazać wady Berserka, jedną z nich byłoby graniczące z mizoginią podejście autora do postaci kobiecych, które, w połączeniu ze skłonnością do pokazywania scen rodem z najbardziej koszmarnych hentajów, daje wyjątkowo niesmaczne rezultaty (choć niektórzy czytelnicy mogą to uznać za zaletę).


    I tego nie podciągałbym tego pod wadę. Mimo tego, że Berserk jest mangą fantasy, to jednak ludzie i ich zachowania są jak najbardziej prawdziwe. Innymi słowy, choć to smutne, przedstawienie takiego, a nie innego traktowania płci pięknej jest w stu procentach zgodne z czasami, którymi inspirowany jest świat Berserka.

    Poza tym, to w gruncie rzeczy zgadzam się z recenzją. „Obiektywnie” – 9/10, jednak Berserk jest jedną z moich ulubionych mang, a to zwykły komentarz, nie „profesjonalna recenzja” – więc 10/10.

    Warto też wspomnieć, o częstotliwości ukazywania się kolejnych rozdziałów…


    • Avatar
      Eire 16.09.2011 13:10
      Proszę o spoiler
      Zanim znowu zabiorę się za czytanie prosiłabym czytających o odpowiedź. Czy Guts i Casca będą razem? Łatwiej mi będzie przyjąć cały angst na klatę, wiedząc co się ma wydarzyć.
      • Avatar
        Hitori Okami 16.09.2011 15:04
        Re: Proszę o spoiler
        A w którym miejscu skończyłaś i co z tego pamiętasz?
        • Avatar
          Eire 16.09.2011 15:12
          Re: Proszę o spoiler
          Po tym jak  kliknij: ukryte . Brakowało jeszcze, żeby chomiki im zdechły.
          • Avatar
            Hitori Okami 16.09.2011 15:25
            Re: Proszę o spoiler
            No to nie wdając się w szczegóły później idzie o to, żeby  kliknij: ukryte  Czy mam spoilerować dalej?
            • Avatar
              zensc 16.09.2011 18:20
              Re: Proszę o spoiler
              Ej ja skończyłem w momencie jak płynęli na tą wyspę elfów, czy warto się już zabierać za czytanie czy czekać dalej? Kurde ilość wątków napoczętych w tej mandze spokojnie karmiła by fabułę na nastepne 20 lat…