Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Tokyo Toy Box

Tom 2
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2012
ISBN: 978-83-61356-48-6
Liczba stron: 220
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Drugi tom Tokyo Toy Box nie rozpoczyna nowej linii fabularnej, prowadząc dalej rozpoczęte już wątki. I tak Studio G3 kontynuuje frenetyczne prace nad Samurai Kitchen, Tenkawa na zmianę jest w siódmym niebie i desperuje niczym Mirmił, w tle rozgrywa się może mało widowiskowa, ale bardzo istotna batalia o prawa autorskie do gry, zaś Tsukiyama próbuje nad tym wszystkim jakoś zapanować, przy okazji zmagając się z własnymi uczuciami, coraz silniej wiążącymi ją z Tenkawą i jego zespołem. Spragnionym akcji mogę obiecać, że recenzowany tom to nie tylko praca przy komputerze i biznes – w dalszej części czeka nas walka rodem z prawdziwego shounena!

Przyznam, że zanim w moje ręce trafił 2. tom Tokyo Toy Box, miałem pewne obawy, czy utrzyma on wysoki poziom wydawniczy narzucony przez tom pierwszy. Niepotrzebnie – zachowane został wszystkie jego zalety, a wypatrzeć zdołałem tylko jedną wadę, mianowicie zbyt cienki papier, skutkujący przebijaniem kadrów przez kartki (dobrze widoczne np. na str. 54). Po szczegóły odsyłam do recenzji 1. tomu, tu jedynie pozwolę sobie zauważyć, że jeżeli ktoś chce wiedzieć, jak wydać mangę tak, aby nie narazić się na zarzut cięcia kosztów, niepoważnego traktowania czytelników czy innych tego rodzaju mało profesjonalnych praktyk, powinien sięgnąć właśnie po Tokyo Toy Box – z pewnością będzie to bardzo pouczająca lektura. Warto zauważyć, że inaczej niż większość mang wydawanych przez Studio JG, również i 2. tom został zafoliowany. Przyczyn takiej polityki można jedynie się domyślać, ale nie sposób nie dostrzec jej zalety – mimo że od premiery komiksu upłynęło kilka miesięcy, tomik, który do mnie trafił, nie nosi choćby najmniejszych śladów zużycia.

Inaczej niż poprzednio, w 2. tomie zabrakło przerywników w postaci CV bohaterów – najwyraźniej autorzy uznali, że zostali oni już wystarczająco dobrze przestawieni. Poza tym Tokyo Toy Box nadal epatuje obszernymi dodatkami, tj. „Tokyo Toy Box Database” zawierającą obszerne wyjaśnienia nawiązań pojawiających się w mandze (i doprawdy, bez tego fragmenty komiksu byłyby niezrozumiałe dla kogoś, kto nie śledzi świata japońskiej popkultury), krótkim humorystycznym rozdziałem traktującym o wyprawie do parku rozrywki i dodatkiem od tłumacza w postaci wyjaśnienia terminów i pojęć, które mogą być niezrozumiałe dla polskiego czytelnika. Widać, że zarówno autorzy, jak i wydawca postarali się, aby jednak dosyć hermetyczny komiks uczynić zrozumiałym dla szerszego grona odbiorców. Czy zabieg ten odniósł jakiś efekt, trudno mi powiedzieć, jednak patrząc na mizerne statystyki czytelnictwa tytułu na naszym portalu, można mieć co do tego wątpliwości.

W recenzji poprzedniego tomu napisałem, że prawdopodobnie nie skuszę się na przeczytanie całości. Cóż, los zadecydował inaczej, ale nie żałuję; możliwość zrecenzowania bardzo dobrego wydania z naddatkiem zrekompensowała mi może nie najciekawszą (choć znośną) lekturę. Biorąc pod uwagę, że to drugi i ostatni tom Tokyo Toy Box, mogę chyba poważyć się na stwierdzenie, że tak oto zakończył się najlepiej jak dotąd wydany komiks Studia JG. Oby jego jakość z czasem stała się średnią, nie wyjątkiem.

Teukros, 20 września 2012
Recenzja mangi

Recenzje alternatywne

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 10.2011
2 Tom 2 Studio JG 7.2012