Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

Eden no Ori

  • Avatar
    M
    Tassadar 12.02.2013 19:05
    Dobra seria przygodowa z fatalnym zakończeniem.
    Zakończenie serii tak beznadziejne, że po prostu ręce opadają. Przez 20 tomów było ciekawie – dużo fajnych postaci, sporo interesujących wątków przygodowych i sensacyjnych. Mimo wyraźnie naciąganych możliwości rozbitków (uczniowie wyprawiają momentami takie numery, że Bear Grylls wymięka, zwłaszcza stawiając czoła drapieżnym zwierzętom) autor starał się trzymać przyzwoitego stopnia wiarygodności. Potem przyszedł tom 21, chaotyczne i niespodziewane zakończenie, pozostawiające więcej pytań niż odpowiedzi i sprawiające wrażenie zrobionego we wielkim pośpiechu. Tylko dlaczego? Jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby Yoshinobu skończyły się pomysły i doszedł do wniosku, że wystarczy sklecić cokolwiek. Stawiałbym na wydawców, którzy naciskali na zakończenie serii z sobie znanych powodów (chyba nie poszło o popularność, bo autor ma się ponoć brać za coś nowego). W każdym razie mam nadzieję, że się dowiemy, bo na razie ostatnie rozdziały są jeszcze gorsze niż niesławne zakończenie Mass Effect 3.
  • Avatar
    M
    Mario666 1.01.2013 20:47
    "Lost", zagubieni wersja japońska?
    Eden no Ori jest tytułem nieprzewidywalnym, zaskakującym, przejmującym, łączącym elementy komediowe i dramatyczne.
    Opowiada o przygodach młodego Akiry, który wraz ze swoją klasą uczestniczą w katastrofie lotniczej. Samolot którymi podróżowali rozbił się na bezludnej wyspie. Historia owinięta została wokół Akiry i prób rozwikłania tajemnic wyspy, których jak trzeba nadmienić jest mnóstwo, że sam Sherlok Holmes by wymiękł. :D
    Miłym faktem jest że ilość fanserwisu jest dobrze odmierzona i nie jest denerwująca, a kreska tego tytułu utrzymuje wysoki poziom, a nawet się poprawia z każdym odcinkiem serii.
    Polecam go każdemu.
    • Avatar
      A 6.01.2013 19:57
      Re: "Lost", zagubieni wersja japońska?
      Spekulowałbym. Fanserwisowe wstawki pojawiają się w najmniej ku temu potrzebnych momentach, umniejszając powagę danej sytuacji (ło matko, groza, niebezpieczeństwo wielki tygrys chce pozabijać bohaterów… Ale patrzta no na cyce tej kobitki, no czy nie są śliczniutkie?). Projekty postaci również nie są najlepsze (ale wszystko inne rzeczywiście widowiskowe).
      Po za tym nie sądzę, żeby fabuła była jakaś specjalnie odkrywcza.