Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Podlaski Festiwal Anime 6 - konwent

Kuroshitsuji

Tom 20
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2015
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Zdaje się, że gdzieś w poprzednim tomie podmieniono głównego bohatera. Cynicznego i bezwzględnego panicza zastąpiono roztrzęsionym, beczącym i nurzającym się w traumatycznych wspomnieniach pierogiem z kołdry. Fakt, Ciel swoje w życiu przeszedł, może wyciągać traumy jak magik karty z rękawa, do tego w poprzednim tomie doznał poważnych obrażeń fizycznych, lecz nawet biorąc to wszystko pod uwagę, zmiana, jaka zaszła w głównym bohaterze, wydaje się nieprawdopodobna. Możemy więc śledzić jego majaki, rozmowy z samym sobą czy paniczną, pełną przerażenia minę, kiedy ktoś inny niż Finni próbuje się do niego zbliżyć… Na przykład Sebastian. Gdzie do tej pory chowały się te pokłady rozdygotanej słabości i jakim cudem mieszczą się bezkonfliktowo w jednym małym ciele wraz z okrutnym szydercą? Jednak gdyby sceny przedstawiające niedyspozycję psychiczną Ciela były płynniej wprowadzone w historię, nie wyglądałyby tak źle – szczególnie interesujący jest fragment pokazujący interwencję Sebastiana w umysł Ciela, dzięki której ten ostatni przypomina sobie, ile poświęcił (znaczy – po trupach ilu ludzi musiał przejść), aby znaleźć się tu, gdzie jest obecnie. Dla niektórych scena ta może być tym, co wynagrodzi im brnięcie przez gorsze momenty Kuroshitsuji. Powrót do zdrowia jest jednak jeszcze bardziej gwałtowny i nieprawdopodobny niż zapaść, co psuje efekt zbudowany prowadzącą do niego ładną sekwencją. Czy tak wyglądają zaczątki schizofrenii?

Kiedy Ciel leży w łóżku, czas nie stoi oczywiście w miejscu. Gościnnie zobaczymy królową Wiktorię i jej prywatnych bishounenów, pomagających zbadać próbki uzyskane przez kamerdynera. Będziemy obserwować także rozterki Zielonej Wiedźmy, na której odpowiadające im decyzje wymuszają mieszkańcy wioski oraz Sebastiana, na własną rękę węszącego tu i ówdzie, w celu rozwiązania tajemnicy spowijającej wszystko dookoła. W tym tomie otrzymamy odpowiedzi na większość nasuwających się pytań dotyczących tego wątku, więc aby nie zdradzić za wiele, nie będę się wdawać w szczegóły. Dodam tylko, że opisywana historia jest dramatyczna w ten cudownie zabawny sposób, kiedy czytelnik może tylko mieć nadzieję, że autorka nie rysowała tego na serio (ten pokój z monitoringiem za pomocą mikronadajników!).

Po raz pierwszy na obwolucie zagościł Finni! Nic dziwnego – odgrywa dość istotną rolę podczas załamania nerwowego swojego panicza, będąc jedyną osobą, którą ten do siebie dopuszcza. Na skrzydełku znajdziemy kilka zdań od Yany Toboso, tym razem zawierających konkretną informację, a nie nawijanie o siedzeniu Maryny. Tomik jest po brzegi wypchany Kuroszkiem, to znaczy – nie ma w nim żadnych reklam. Tłumaczenie jest płynne, a tomik, na moje oko, pozbawiony jest wpadek.

Melmothia, 10 maja 2015
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 10.2011
2 Tom 2 Waneko 12.2011
3 Tom 3 Waneko 2.2012
4 Tom 4 Waneko 4.2012
5 Tom 5 Waneko 6.2012
6 Tom 6 Waneko 8.2012
7 Tom 7 Waneko 10.2012
8 Tom 8 Waneko 12.2012
9 Tom 9 Waneko 2.2013
10 Tom 10 Waneko 4.2013
11 Tom 11 Waneko 6.2013
12 Tom 12 Waneko 8.2013
13 Tom 13 Waneko 10.2013
14 Tom 14 Waneko 12.2013
15 Tom 15 Waneko 2.2014
16 Tom 16 Waneko 4.2014
17 Tom 17 Waneko 6.2014
18 Tom 18 Waneko 8.2014
19 Tom 19 Waneko 10.2014
20 Tom 20 Waneko 4.2015
21 Tom 21 Waneko 9.2015
22 Tom 22 Waneko 2.2016
23 Tom 23 Waneko 8.2016
24 Tom 24 Waneko 4.2017

Zapowiedzi

Tom Tytuł Wydawca Rok
25 Tom 25 Waneko 9.2017