Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Kuroshitsuji

  • Avatar
    M
    Nina 13.01.2017 09:33
    Początkowo manga była śmieszna i ciekawa superlokaj rozwiązując wszystkie zagadki o niezwykłym uosobieniu i zdolnościach i panicz nad wyraz dorosły i mądry opowieści ciekawe i wciągające ale im dalej tym gorzej to jedyna manga o tak różnym poziomie tomy 1­‑7 10/10 8­‑12 7/10 9­‑15 tylko 2/10 po 15 Przestałam czytać bo manga stała się parodia samej siebie żal bo początek dobry
  • Avatar
    M
    I. 19.01.2016 21:30
    Rozdział 112
    ..................o_o
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    M
    Wanika 24.08.2015 13:27
    Niby ni takiego, a jednak.
    Niedaleko domu mam biblotekę z mangami Kuroshitsuji. Niestety, dostępne tomiki to 1­‑12. Chciałabym zakupić któryś z 'późniejszych' (13+). Jest jeden problem, niektóre z nich mają ograniczenia, a niektóre nie. Mogę kupować mangi bez ograniczeń. A więc pytanie, które mogę kupić?
    • Avatar
      Wanika 24.08.2015 13:28
      Re: Niby ni takiego, a jednak.
      I które polecacie?
    • Avatar
      Meliona 24.08.2015 19:28
      Re: Niby ni takiego, a jednak.
      Chodzi ci o napis na tyle obwoluty: „od 15 lat”? Tomy 13­‑20 mają taki napis.
      Polecam kupić tomy 13­‑14, bo to zakończenie akcji na „Titanicu”.
      • Avatar
        Wanika 26.09.2015 23:04
        Re: Niby ni takiego, a jednak.
        Dokładnie, o napis z tyłu. Wygląda na to, że muszę poczekać.. Dziękuję za odpowiedź. C:
        • Avatar
          Orihimcia 27.09.2015 10:56
          Re: Niby ni takiego, a jednak.
          A dlaczego nie chcesz sobie kupić tych od 15? :D
  • Avatar
    M
    Torren 31.01.2015 00:49
    I co jeszcze?
    Komentarz obejmie tomy 15­‑19+.
    Ciekawi mnie tylko z czym autorka jeszcze wyskoczy po  kliknij: ukryte  I w sumie tyle powinno starczyć na komentarz, ale dla tych którzy nie chcą spoilerów czytać:
    Powiedzenie, że manga jest bardzo nierówna byłoby błędem. Ona ewoluuje jak pokemony po 14 tomie. Tylko że ten wyższy lewel jest chyba niemiecki, bo wraz ze wzrastającą liczbą poziom leci na łeb na szyję… Z chęcią bym za te kilka tomów wystawiła niemiecką szóstkę, ale po prostu szkoda mi tych 14 tomów, które są mniej więcej jednego poziomu, wartego 7­‑8/10. Szkoda, że nie da się wystawić dwóch ocen, bo uważam że tak byłoby po prostu sprawiedliwiej.
    1­‑14 to 8/10, 15­‑19+ to 2/10, tylko przez wzgląd na to, że jest.
  • Avatar
    M
    Misuzu 6.10.2014 21:46
    Jestem zrujnowana! Przeczytałam 18 tomów. 14 października będzie 19. A potem to nawet do sierpnia nie będzie! (Bo co dalej to po prostu nie wiem)
    Jeśli ktoś chciałaby do Yany napisać to śmiało… Znalazłam adres na który można przysyłać listy.

    PS. Ja mam zamiar napisać.
    • Avatar
      Milenka 7.10.2014 11:43
      20sty tom wychodzi w Japonii w listopadzie, więc w Polsce będzie około 3 miesiące później, więc myślę, że luty­‑marzec :)
    • Avatar
      I. 8.10.2014 11:08
      A tak z ciekawości, to co zamierzasz napisać autorce? Że ma przejść z trybu miesięcznego na tygodniowy? ^^
  • Avatar
    M
    Easnadh 21.09.2014 10:07
    Chapter 97
    Muszę, po prostu muszę to skomentować.

    Właśnie przeczytałam najnowszy rozdział i naprawdę zaczynam serio się zastanawiać, dlaczego ja właściwie kupuję tę mangę. Myślałam, że od tomiszczy opisujących krykieta w Hogwarcie gorzej nie będzie… ale się myliłam.
     kliknij: ukryte 

    A już myślałam, że mangaczka sobie przypomniała o głównej zagadce tej mangi i po akcji z Undertakerem wrócimy to kwestii morderstwa rodziców Ciela. Ale nie, bo po co. Prędzej sama się domyślę, kto to zrobił, niż dostanę to od Yany. Patrząc na aktualnie istniejące tendencje, głównym złym bossem pewnie i tak będzie  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Meliona 21.09.2014 13:42
      Re: Chapter 97
      W anime głównym złym była właśnie  kliknij: ukryte  Nie mogłam się powstrzymać i przeczytałam spoiler :) Zgadzam się, że autorka powinna już darować sobie te nudne historie bez pomysłu i przejść w końcu do głównego wątku.
      ...na pewno tego w najbliższym czasie nie zrobi, to kasa musi się przecież zgadzać. Jeszcze teraz nowe anime zrobili, to już w ogóle. :/
  • Avatar
    M
    Kanivaru 19.07.2014 02:41
    Nie rozumiem dokąd ta manga zmierza. I czemu między poszczególnymi wątkami jest taka przepaść. I czemu (!) tyle świetnych pomysłów zostało potraktowanych jak… w zasadzie brakuje mi jakiegoś porównania, które nie byłoby pasmem przekleństw i innych rynsztokowych smaczków.
    Kuroshitsuji jest dla mnie jednym z największych rozczarowań. A w dodatku te nieudolne ekranizacje. No, może chociaż tegoroczna jakoś podniesie poziom.
  • Avatar
    M
    Panicz Oli. 4.05.2014 17:22
    Troszkę rozczarowany.
    Obejrzałem całę 2 sezony anime i bardzo mi się podobało. Czekam również na 3 sezon, o którym była mowa w przedostatnim razem w magazynie „Otaku”. Manga jest o wiele gorsza niż anime i całkowicie się różni. gdy kupiłem pierwszą mangę z cyklu Kuroshitsuji byłem bardzo rozczarowany. No ale cóż lepsze to niż nic. Mangi kupuję nadal ale to nie zmienia mojego podejścia czy nastawienia do tego.
  • Avatar
    M
    ♥_Domi_♥ 6.04.2014 14:12
    Przeczytałam jednym tchem *O*
    Świetna kreska, świetne szkice (chociaż czasami tło było ubogie ;) i oczywiście fabuła… Cudo! ^^ No i oczywiście po przeczytaniu mangi uważam, że anime by było zdecydowanie lepsze gdyby była ta sama fabuła. 15 tomów przeczytałam po polsku inne natomiast po angielsku (jakoś poszło). Szkoda tylko, że nie było tam Aloisa, ale rzeczywiście nie pasował by tam do tej fabuły i w ogóle. I musze powiedzieć, że w rozdziale 89 fajna babka się pojawia ;). Mam nadzieję, że się pojawi w 3 serii Kuroshitsuji :D
  • Avatar
    M
    Yuki 23.08.2013 20:35
    Bardzo dobre
    Domyślam się, że fenomen Kuro wynika z „mrohcznosci” tego tytułu. Mi także się spodobał, ale nie z tego powodu, po prostu podoba mi się fabuła, bohaterowie, piękna kreska. Sebastian jest fajny na swoj demoniczno­‑doskonaly sposob, Ciel momentami irytuje, ale da się lubić, Shinigami (cała trójka) są po prostu genialni, a fabuła ma swoje wzloty i upadki, w czym jest naprawdę przyzwoita. Moja ocena 9/10 po przeczytaniu najnowszego tomiku 12 :)
  • Avatar
    M
    Saika 4.07.2013 21:28
    polecam
    Tak więc jestem zachwycona tą mangą.Jest idealna a ja myślałam że moim manga będzie nudna a tu taki szok a anime jest wręcz cudowne.Miłe zaskoczenie i ta kreska ^^
  • Avatar
    M
    TejatPrior 1.07.2013 19:36
    Czytam z przyzwyczajenia...
    Mnie także zadziwia fenomen tej mangi, choć przyznam szczerze, że z początku tez byłam nią zafascynowana, mimo niezbyt dobrej kreacji głównych bohaterów, którzy prędko zaczęli mi potwornie działać na nerwy. Wtenczas czytałam Kurosza dla Shinigami, a ściślej rzecz ujmując – Grella. Nadal wyczekuję momentu, w którym mój ulubiony Bóg Śmierci się pojawi i paradoksalnie wniesie nieco życia na strony tej mangi. Bo seria zaczyna się robić „ciężka” dla czytelnika.
    Ciężka, podkreślam, nie nudna.

    Yana z każdym tomem obniża loty i widać to nie tylko po sposobie prowadzenia fabuły; moim zdaniem kreska także uległa pogorszeniu. Mam tu na myśli głównie tła. Gdy porównywałam kadry z pierwszych tomów z obecnymi, to te nowsze wydawały mi się niedokończone, puste, niedopracowane.
    Mam sentyment do tej serii, dlatego wystawiam jej 8/10.
  • Avatar
    M
    Sayuki78 13.06.2013 12:11
    Szczerze? Nie rozumiem fenomenu Kurosza. Przeczytałam dziesięć wydanych u nas tomów i po lekturze mogę stwierdzić jedno, ta manga jest po prostu nudna. Z każdym kolejnym tomem poziom fabuły się obniża (a nie zaczęła jakoś bardzo wysoko). Intrygi, tajemnice, moce nadprzyrodzone, demony i inne rzeczy, które składają się na fabułę Kuro zostały (moim zdaniem) bardzo słabo przedstawione przez autorkę. Miała jakiś pomysł, to widać, ale wolała chyba pójść utartą drogą schematów, powtarzalności i kiepskiego fanservisu. Bohaterowie, niestety to chyba największa bolączka tej serii. Zaczynając od wiecznie idealnego Sebcia­‑demona, po skrzywdzonego dzieciaka z zaburzeniami, kończąc na całej plejadzie cholernie schematycznych postaci. Po za Madame Red nikogo jakoś szczególnie nie polubiłam. Duet Sebastian­‑Ciel to chyba najgorsza mangowa para z jaką się spotkałam. Pomijam ewidentne podteksty w ich relacjach, które zaserwowała nam autorka. Obydwaj są tak wymuskani, piękni i tak bardzo „mhroniczi”, że aż nudni. Rozumiem, że panuje moda na takie typy postaci, ale czasami musiałam odłożyć na bok mangę, bo już nie mogłam dalej czytać.
    Humor ewidentnie nie trafił w mój gust, albo po prostu żarty z małego Ciela czy ciapowatości jego służby mnie nie śmieszą.
    Już nawet nie chce mi się pisać o błędach, jakie popełniła autorka, umieszczając swoją historię w wiktoriańskiej Anglii (telefon komórkowy i Superman? serio?).
    Kreska przyjemna dla oka i chyba tylko dla niej kupowałam Kuroshitsuji.
    Niestety, ale piękni chłopcy i mroczny klimat nie uratują tej mangi od wiania totalną nudą.
    • Avatar
      l33 17.06.2013 21:51
      Re
      Muszę przyznać absolutną rację, kupuję Kuro już chyba tylko dlatego, że 3 moje koleżanki czytają. W recenzji 9/10, a ja bym postawiła co najwyżej 6/10…
    • Avatar
      Grisznak 17.06.2013 22:05
      (telefon komórkowy i Superman? serio?).

      To akurat u Japończyków normalne. W „Kaze to ki no Uta” Keiko Takemiyi bohaterowie w XIX­‑wiecznej Francji czytają komiksy, a w „Count Cain” Kaori Yuki posługują się telefonami zdecydowanie nie z tej epoki. O rysującym mangi księciu Poniatowskim z „Aż do nieba” Riyoko Ikedy czy bistro w „Lady Oscar” tej samej autorki nie wspomnę nawet.
  • Avatar
    M
    Lumirka 11.06.2013 20:11
    Jedna z moich ulubionych mang- po obejrzeniu serii anime od razu zabrałam się za mangę. Zakochałam się w sposobie przedstawienia Shinigami, demonów i aniołów- nareszcie ktoś pokazał mi boga śmierci inaczej niż kostuchę z kosą, a demona jako połączenie kozy i człowieka (wiem że jest wiele m&a w których postacie te są pokazywane podobnie, ale to było moje pierwsze anime tego typu). Największą sympatię wzbudził u mnie Undertaker w którym od razu się zakochałam ~,~. Ubolewam że wiele wątków poruszonych w mandze nie znalazło się w anime, bo są bardzo wciągające. Kreska jest śliczna. Daje 9.
  • Avatar
    M
    Ellerena 25.03.2013 15:37
    Byłby ktoś tak miły i powiedział mi, od którego mniej więcej tomu manga i anime się rozmijają?
    Oglądałam, a teraz może przeczytam, ale jak mam brnąć przez to samo, to chyba mi się odechciewa…
    • Avatar
      Schultz 25.03.2013 15:58
      Fabuła mangi definitywnie odchodzi od fabuły anime na etapie 6. tomu. Choć z tego co się orientuję, pewne różnice pojawiają się już wcześniej.
      • Avatar
        Ellerena 25.03.2013 22:00
        Dziękuję :)
        • Avatar
          Julia 14.04.2013 18:31
          Pewne? Jak dla mnie anime i manga to dwie różne bajki. Kompletnie co innego. Anime jest dla mnie lepsze i bardziej 'sensowne'. Jedynie te największe, najbardziej ogólne wątki są takie same, cała reszta jest inna.
          • Avatar
            Ellerena 14.04.2013 19:47
            Jak na razie to manga podoba mi się bardziej (w końcu czytam od początku) – jest zabawniejsza. Mniej mroczna, a dzięki anime wszystko rozumiem.
  • Avatar
    M
    Yuka13 25.11.2012 01:25
    Przyjemne czytadło
    Kiedy dowiedziałam się, że Kuroshitsuji zostanie wydane w Polsce bez zastanowienia zdecydowałam się na zakup. Czy żałuję? W sumie nie wiem. Cudowna kreska, całkiem interesujący bohaterowie, „mroczny” klimat. Fabuła nie jest jakaś szczególnie odkrywcza, humor budzi we mnie raczej zdziwienie i czasem niesmak niż wybuch śmiechu. Podsumowując Kuroshitsuji to całkiem przyjemna manga, mogąca zainteresować ale arcydzieło toto nie jest.
  • Avatar
    M
    Uryuu 13.10.2012 18:52
    YES MY LORD
    Kuroshitsuji trzyma poziom od strony muzycznej, graficznej(szczególnie) i fabularnej. Na pewno zdarzały się jakieś błędy, ale tak naprawdę malutkie, że aż tak bardzo nie drażniły :3
    • Avatar
      moshi_moshi 13.10.2012 19:05
      Re: YES MY LORD
      O, ciekawe czy wydanie Waneko też jest grające?!

      (Tak, to jest strona z recenzjami mangi, a nie anime…)
      • Avatar
        Orihime-chan 13.10.2012 19:22
        Re: YES MY LORD
        Boże, czepiasz się. Miała zapewne na myśli ogólnie Kuroshitsuji.
        • Avatar
          Fontaine Blue 13.10.2012 19:31
          Re: YES MY LORD
          Ale to jest strona z recenzją mangi, więc wspomnienie o muzyce zabrzmiało dziwacznie.
          • Avatar
            Orihime-chan 13.10.2012 19:37
            Re: YES MY LORD
            Rozumiem, jednakże to i tak tylko błąd. Nie trzeba się od razu czepiać.
            • Avatar
              moshi_moshi 13.10.2012 22:41
              Re: YES MY LORD
              Problem polega na tym, że anime i manga potrafią bardzo się różnić. Komentarz Uryuu jest dość krótki i niby od razu wiadomo, o co chodzi, ale czasami taka pomyłka może wprowadzić w błąd innego czytelnika, który przed lekturą/ seansem zapoznaje się z opiniami innych. Ot, zwracam uwagę i tyle.
      • Avatar
        Uryuu 13.10.2012 20:58
        Re: YES MY LORD
        O! Myślałam, że kliknęłam przedziałek z anime; mój błąd racja, racja..
  • Avatar
    M
    @leksy12 11.09.2012 15:24
    :(
    Nie wiem czemu wszyscy się tak zachwycają tą mangą. Według mnie jest co najwyżej średnia. Kreska ładna, nawet bardzo, ale fabuła i postaci wydają mi się takie jakieś dziwne. I akcja się powoli rozwija. A przecież chodzi o to, żeby zainteresować czytelnika już pierwszym chapterem, a ten mnie znudził. Będę to czytać dalej, może później się poprawi. Ale narazie nie polecam i daję 5­‑6/10.
  • Avatar
    M
    Orihime-chan 30.08.2012 19:29
    Półtora roku temu obejrzałam anime i byłam pod ogromnym wrażeniem. Teraz czytając mangę dzięki wydawnictwu Waneko, stwierdzam, że manga ma bardziej wciągającą historie.
    Ubolewam nad tym, że w anime nie zaadaptowano części z cyrkiem.
    Kreska świetna, historia trzyma poziom; jednak każdemu spodoba się co innego.
    Powinno przypaść do gustu osobom, które ciągnie do mroku i tajemnic (i fanek yaoi- mimo, że Kuroshitsuji nie jest yaoicem, to sama Yana Toboso jest fanką relacji męsko­‑męskich i chciała utrzymać relacje Sebastiana i Ciela w podobnym klimacie)
  • Avatar
    M
    Kati110 22.07.2012 23:06
    zmiana
    Wcześniej pisałam że lubię te mangę ale muszę przyznać iż trochę mi się znudziła. Nie wiem, może kiedyś do niej wrócę.
    • Avatar
      Kati110 22.07.2012 23:07
      Re: zmiana
      pomyłka sorka. Kocham Kurosha
      • Avatar
        Kati110 22.07.2012 23:09
        Re: zmiana
        P.S jak usunąć nie chciany komentarz ???
        • Avatar
          Uryuu 13.10.2012 18:49
          Re: zmiana
          tego nikt nie wie :p
  • Avatar
    M
    Fontaine Blue 20.07.2012 13:18
    A jednak nie tak świetnie... nawet nie bardzo dobrze
    Po trzech tomach sobie daruję. Mam bardzo mieszane uczucia wobec tego tytułu i szkoda mi trochę pieniędzy na dalsze części. Ciężko mi utożsamić się z jakąkolwiek z postaci, część z nich wydaje mi się bardzo mało realistyczna. Brakuje mi wśród nich jakiegoś prawdziwego, namacalnego bohatera. Pewną sympatię i zrozumienie czułam do Madame Red,  kliknij: ukryte  Sebastian, Grell, Undertaker, czy też Elizabeth wydają mi się wyjątkowo nieprawdziwi. Drażni mnie to. Rozumiem chęć stworzenia szerokiej galerii postaci, ale mogliby być bardziej bliscy czytelnikowi, a nie udziwnieni, nienaturalni w swoim postępowaniu. Nie lubię czegoś takiego, zupełnie nie jestem w stanie „wejść w postać”, zrozumieć ich tok rozumowania. Szkoda, wielka szkoda.
    Nie jestem pewna, czy mogę wypowiedzieć się na temat fabuły po zaledwie 3 tomach. Na razie wypada średnio. Potencjał ma, ale dzięki supersilnemu i doskonałemu Sebusiowi wszelkie starcia są przewidywalne do bólu. Wieje nudą.
    Na pewno kreskę mogę uznać za spory plus, jednak czegoś mi w niej brakuje. Czegoś, co udowodniłoby, że autorka umie rysować coś więcej niż tylko bishów i dziewczyny/kobiety w atrakcyjnych strojach.
    Jestem w stanie zrozumieć popularność tego tytułu: pociągający bishoneni, wszyscy poubierani w gotyckie ciuszki, jest na zmianę mrocznie i słodko. Szkoda, że nie potrafię czerpać radości z tego tytułu. Pozostaje mi porzucić tę mangę i zająć się czymś innym.
    • Avatar
      Yukari 15.07.2013 15:37
      Re: A jednak nie tak świetnie... nawet nie bardzo dobrze
      Po trzech tomach sobie daruję. Mam bardzo mieszane uczucia wobec tego tytułu i szkoda mi trochę pieniędzy na dalsze części. Ciężko mi utożsamić się z jakąkolwiek z postaci, część z nich wydaje mi się bardzo mało realistyczna. Brakuje mi wśród nich jakiegoś prawdziwego, namacalnego bohatera. Pewną sympatię i zrozumienie czułam do Madame Red

      Podpisuje się pod tym.Widzę,że nie tylko ja zatrzymałam się po 3 tomach.Od siebie dodam,że Sebastiana lubiłam tylko za jego fałszywość.Tylko ta jedna cecha mi się w nim podobała.I jeszcze lubiłam Undertaker.Fabuła jest średnia.Kreska taka sobie.Dla mnie Kurusz jest po prostu za słaby,by wydawać na niego kasę.Uważam tą mangę za przeciętną.Słyszałam,że rozkręca się dopiero 6 tomie,gdzie zaczyna się najlepszy art,ale nie zamierzam już kupować tej mangi i sprawdzić czy to prawda.Zwłaszcza,że ostatnio u wydawnictw jest wysyp nowości,które bardziej mnie interesują.
      Wydanie polskie jest w porządku.Dużo fanów marudziło,że zamiast lokaja wydawnictwo dało kamerdynera.I muszę przyznać,że kamerdyner dużo bardziej pasuje do Sebastiana.Lepiej określa jego funkcję.Daję 5/10 dla mangi.
  • Avatar
    M
    Bakral 6.07.2012 23:19
    Kupuje i czytam na bieżąco manga świetna szkoda tylko że 2 miesiące trzeba czekać na kolejne tomy skoro dla mnie 1 tom to 1 dzień czytania :)
  • Avatar
    M Pl
    VampireKnightRima 9.03.2012 15:43
    Szlag
    zaraz mnie coś trafi. Najpierw nieco narzekałam w niektórych mangach, że nie ma wyraźnych ograniczeń wiekowych, ale żeby przy Kuro i jeszcze wielkimi, czerwonymi literami? W przeciwieństwie do innych mang, Kuroshitsuji jest po prostu świetne i bardziej realistyczne. Wkurze się zaraz, bo jak się idzie do sklepu, to nie daj Bóże ktoś zauważy od ilu lat i już myślą, że czytasz jakieś zboczone historyjki. A jakos przy innych (nie powiem jakich) mangach nie ma aż tak wyrazistych ograniczeń.
    Jeżeli chodzi o fabułę i postaci, to moim zdaneim tomik najlepszy, najgorszy pod względem grafiki, która chyba jednak trochę ucierpiała i jest mniej szczegułów… Ale nie jest źle.
    PS. Nie wiem, dlaczego recenzent mówi o literówkach, ja tam przetrzepałam te trzy tomiki (stoją sobie u mnie na półce) i jakoś w drugim tomie była chyba jedna, a w tym trzecim na okładce.
    • Avatar
      Easnadh 9.03.2012 18:51
      Re: Szlag
      VampireKnightRima napisał(a):
      bo jak się idzie do sklepu, to nie daj Bóże ktoś zauważy od ilu lat i już myślą, że czytasz jakieś zboczone historyjki
      Serio – przejmujesz się tym? Trochę z igły widły robisz, moim zdaniem. Jakby każdy miał się aż tak przejmować tym, co o nim posądzi reszta ludzkości…
      • Avatar
        VampireKnightRima 10.03.2012 18:47
        Re: Szlag
        No nie, jeny, to nie jest tak, że nie wiadomo jak się przejmujesz, akurat mi na pewno nie o to chodzi, za dużo wrednych ludzi spotkałam. Tylko tak sobie ponażekałam, bo przeaada i tyle.
    • Avatar
      Aerith 20.03.2012 11:34
      Re: Szlag
      W trzecim jest paskudny błąd ort. Na Boga, co za korektor analfabeta przeoczył „rozmaŻenie”, za to drugi tom roi się od literówek, po ośmiu przestałam liczyć O.o Ale co tam błędy, postaci są boskie:)
      • Avatar
        VampireKnightRima 10.07.2012 19:07
        Re: Szlag
        Z czasem zaczęłam je zauważać, nie wiem dlaczego wcześniej nie widziłam. Trochę szkoda, że w czwartym i piątym tomie jest gorzej z fabułą, ale o wiele lepsze od anime. Zauważyłam, że tu nie ma anioła, oby się nie pojawił. Mi się najbardziej podobły pierwsze trzy tomy (i ten trzeci chyba jednak najbardziej).
      • Avatar
        Gnosis. 31.12.2012 22:14
        Re: Szlag
        W trzecim na notatce odautorskiej też jest literówka. -.-''
  • Avatar
    M
    KwasPantetonowy 25.02.2012 19:33
    Szlag
    zaraz mnie coś trafi. Najpierw nieco narzekałam w niektórych mangach, że nie ma wyraźnych ograniczeń wiekowych, ale żeby przy Kuro i jeszcze wielkimi, czerwonymi literami? W przeciwieństwie do innych mang, Kuroshitsuji jest po prostu świetne i bardziej realistyczne. Wkurze się zaraz, bo jak się idzie do sklepu, to nie daj Bóże ktoś zauważy od ilu lat i już myślą, że czytasz jakieś zboczone historyjki. A jakos przy innych (nie powiem jakich) mangach nie ma aż tak wyrazistych ograniczeń.
    Jeżeli chodzi o fabułę i postaci, to moim zdaneim tomik najlepszy, najgorszy pod względem grafiki, która chyba jednak trochę ucierpiała i jest mniej szczegułów… Ale nie jest źle.
    PS. Nie wiem, dlaczego recenzent mówi o literówkach, ja tam przetrzepałam te trzy tomiki (stoją sobie u mnie na półce) i jakoś w drugim tomie była chyba jedna, a w tym trzecim na okładce.
    • Avatar
      Vannet 5.03.2012 15:55
      Racja!
      Ten motyw z jajkami zbił mnie z nóg. Po prostu jedno słowo – dno. Zresztą z kreską wcale nie lepiej, wolałam stary styl Yany np. ten z Noah Circus Arc. Mam nadzieję, że w następnym arcu będzie coś ciekawego i wyjaśni się to z  kliknij: ukryte ...
      • Avatar
        KwasPantetonowy 6.03.2012 21:02
        Re: Racja!
        Też mam nadzieję bo to było całkiem interesujące.
        A kreska? Mistrzostwem nie jest, ale jak dla mnie jest bardzo przyjemna, a nawet ładna (mimo wszystkich swoich wad).
  • Avatar
    M
    Lavazza 25.02.2012 11:33
    Pytanie
    Przeczytałam na razie pierwsze 2 tomy i stwierdziłam, że na razie średnio mi się podoba. Chciałabym się zapytać czy dalej się to jakoś rozkręca fabularnie czy jest mniej więcej jak w anime?
    • Avatar
      Easnadh 25.02.2012 17:32
      Re: Pytanie
      Manga i anime dość wcześnie totalnie się rozchodzą, jeśli chodzi o fabułę. Manga potem się rozkręca (osiągając najwyższy poziom w tzw. Circus Arc), potem jest różnie, acz nie aż tak tragicznie jak w anime.
  • Avatar
    M
    Kati110 18.02.2012 22:39
    Krutko
    Manga świetna.
    • Avatar
      VampireKnightRima 10.07.2012 19:08
      Re: Krutko
      Wiem, że robię literówki, ale krUtko?
  • Avatar
    M
    MastaPrzymiotnik 26.12.2011 17:06
    Zbyt wysoko ocenione
    Wybitnie subiektywna ocena recenzenta… Gdybym wcześniej nie przeczytała Kuroshitsuji (do pewnego momentu, potem trochę przeskakiwałam dymki, aż w końcu przy nowszych rozdziałach wymiękłam na dobre) i najpierw zobaczyła tę ocenę, pomyślałabym, że mam do czynienia z jakimś dziełem.

    Daję Kuroshitsuji nie więcej niż 7/10 (co nie jest to kwestią uprzedzeń, tylko niezaćmionego fangerlowaniem podejścia), ale fabuła i bohaterowie uparcie ciągną ocenę w dół i momentami chodzi mi po głowie 6/10 za całość.

    Fabuła- niewymagająca myślenia, niezbyt skomplikowana, umiarkowanie nowatorska, szybko traci na świeżości i pomysłowości (chociaż z tą pomysłowością to bym się kłóciła, czy kiedykolwiek ją miała, bo przypomina mi oglądane wiele lat temu „Yami no Matsuei” -czy tam nie było przypadkiem jakiegoś paktu z demonem na rogówce oka [skrzypek, którego imienia nie pamiętam]? I w podobny sposób pokrzywdzonego za młodu chłopaczka [chyba Hisoka]?), ogólnikowo wydaje mi się naciągana, a wątki yaoi są ewidentnie wprowadzone dla specyficznej odmiany odbiorcy (takiego, który zareaguje: „kyaaaa, jaki Grell jeat kawaii kiedy chce zmolestować Sebaściana”)- niestety dla mnie to nieco żenujące. Z dwojga złego już wolę te pedo podteksty Sebastian­‑Ciel, przynajmniej nie są aż w takim stopniu nachalne i infantylne (a może i są). Sam humor jest typowo mangowo­‑ogłupiający. Czy nienaturalna nadpobudliwość bohaterów i towarzysząca temu typowo mangowa mimika są na prawdę szczytem dowcipności? Mam poczucie humoru, ale wymuszanie go w taki sposób w jaki próbuje to robić ta seria nie tylko mnie nie śmieszy, ale praktycznie mi ubliża ;).

    Bohaterowie- może gdzieś głęboko tkwi w nich niezła koncepcja, ale przemieliła się na tandetną papkę. Wszyscy wymuskani, fajni, super utalentowani, udziwnieni (na ich korzyść, ku uciesze fanów) w co najmniej kilku aspektach. Zupełnie jakby każda postać została przepuszczona przez jakąś przejaskrawioną, fanserwisową kalkę. Ich sztuczność jest wszechogarniająca i są strasznie nieprzekonujący.

    Kreska- widzę błędy anatomiczne, a jednocześnie nie widzę specjalnie zaznaczonej anatomii, co zapewne równa się z brakiem wiedzy u rysowniczki. Ot, typowo średni poziom typowo mangowej kreski , a w nowszych rozdziałach nawet bardzo średni. Za to autorka całkiem zgrabnie chowa mankamenty swoich umiejętności pod ciuchami, detalami, czerniami i gradientami, wiec całość sprawia schludne wrażenie. W sumie oprawa graficzna jest najlepszym aspektem Kuroshitsuji, ale 10/10 to zdecydowana przesada.

    Seriously, nie dociera do mnie fenomen tej mangi- chyba jestem na nią za stara. To, co sprawdza się świetnie jako komercyjna produkcja (w tym przypadku- ta seria) niestety, ale najczęściej nie jest wartościowym i ponadczasowym dziełem (tak jest też tym razem). Kolejnych rozdziałów nie zdzierżę i moja przygodę z tym „hitem” uważam za definitywnie zakończoną
    • Avatar
      SuiKaede 5.01.2012 15:56
      Re: Zbyt wysoko ocenione
      Może to bez sensu komentarz z mojej strony, ale…
      Miło, że ktoś tę mangę widzi podobnie jak ja, bo już się zastanawiałem, co ze mną jest nie tak.
      Najwyraźniej jednak nic. uffff!
  • Avatar
    M
    SuiKaede 16.12.2011 22:57
    Miałkie.
    Dziś miałem okazję zapoznać się z pierwszym tomem tego mangowego hitu. I co? I cieszę się, że jednak nie zaryzkowałem kupna.
    Większość się pewnie nie zgodzi, ale dla mnie ta manga jest zbyt mangowa, zbyt oderwana od rzeczywistości, by mogła mnie zainteresować. Pewnie dalej się rozkręca, jednak jak na razie postacie, fabuła i humor były tak płaskie, że zdecydowałem się dać sobie spokój z tym dziełem.
    Nie dziwi mnie to, że Kuroshitsuji jest hitem wśród młodszych nastolatek – dla nich głównie jest chyba przeznaczone.Dla mnie to nuda – widziałem już wiele razy takie chwyty.. trochę mroku, dużo mangowego humoru, jakieś biszoneny, jakieś yaoi podteksty…
    Kreska jest w porządku, ale raczej mnie nie zachwyciła.
    • Avatar
      Easnadh 17.12.2011 00:49
      Re: Miałkie.
      SuiKaede napisał(a):
      Nie dziwi mnie to, że Kuroshitsuji jest hitem wśród młodszych nastolatek – dla nich głównie jest chyba przeznaczone.
      Ojej, to ja też się zaliczam?! Tyle że mam już ponad 24 lata (ale z wyglądu ludzie dają mi 19, więc jakoś się chyba wcisnę w kategorię)...

      A na serio: nie generalizujmy, proszę. Chociaż najnowsze rozdziały faktycznie nie są najlepsze, to manga aż do Circus Arc włącznie podoba mi się teraz tak samo, jak kilka lat temu, kiedy byłam nie do końca młodą nastolatką (a właściwie to wcale nastolatką już nie byłam, bo gdy zaczęłam czytać „Kuroshitsuji”, stuknęła mi chyba 20).
      • Avatar
        SuiKaede 17.12.2011 11:33
        Re: Miałkie.
        Ale ja nie twierdzę, że ktoś starszy nie może tego czytać, albo jak mu się podoba, to źle.
        Sam lubię kilka mang, których ambitnymi raczej nazwać się nie da, Sailor Moon tez byla tworzona dla tej samej -albo mlodszej- grupy wiekowej.
        Wiedziałem zresztą, że ktoś się do tego zaraz przyczepi, co nie zmienia faktu, że Kuroshitsuji jest w mojej opinii idealną rzeczą, by poczytać ją w dość młodym wieku i najlepiej jako jedną z pierwszych mang – po prostu zawiera wszystko to, co najbardziej charakterystyczne i atrakcyjne dla nastolatek w mangach – seksowni bohaterowie, ładna kreska, dziwaczne związki, lekko mroczny klimat no i „krejzolski” humor. Sam czytałem podobne rzeczy w tym wieku i byłem zachwycony.
        Teraz taka estetyka w ogóle mnie już nie interesuje.
        Tak dla wyjaśnienia, sięgnąłem po tą mangę, bo sądziłem, że może ona mieć coś wspólnego w klimacie z dziełami Kaori Yuki. Niestety jednak okazało się, że brakuje mi w tej mandze tak ciekawych postaci i równie rozbudowanej fabuły jak u Yuki.
        No ale przynajmniej spróbowałem ;)
        • Avatar
          Yuki 23.08.2013 20:43
          Re: Miałkie.
          Kuro było moją pierwszą mangą i podobało mi się, nie należę do grona fangirlek, ale uważam to za sympatyczną serię xD
  • Avatar
    M
    Bloody Fang 4.12.2011 14:59
    Raz wystarczy.
    Mając okazję, przejrzałam wydany u nas tomik. Podziękowałam. Pod względem treści dostałam prawie to samo co w anime. Tak, wiem, tak to bywa z pierwowzorami i adaptacjami. Kuroshitsuji jako anime to przyjemne patrzydełko z raczej nienużącą (choć dość monotonną) akcją, całkiem ciekawymi postaciami i niezłym humorem i podobnie jest mangą (nawet jeśli czegoś nie dopatrzyłam i rózni sie bardziej, niż mi się wydaje). Słowem, ta historia wystarczy mi na raz- w wersji anime. Nawet jeśli manga z czasem coraz bardziej różni si od ekranizacja. Dodam też, że Kuroshitsuji lepiej wygląda w kolorze. Jak dla mnie w czerni i bieli ten styl prezentuje się mocno średnio i niekoniecznie przyciąga oko.
  • Avatar
    M
    Kaizokukuma 4.12.2011 00:13
    Kuroshitsuji
    Niezwykle się ucieszyłam dowiadując się,iż Kuroshitsuji będzie wydane w Polsce.Oczywiście,musiałam już sobie zamówić przez internet i Pre­‑Ordera,bo chyba bym nie zdzierżyła czekania aż Kuroshitsuji pojawi się w Emipku.Dostałam Mangę,przeczytałam i z czystym sumieniem mogę uznać Polskie wydanie za dość udane.Jest kilka błędów,zwłaszcza w tłumaczeniu,ale ważne,że Kuro wreszcie jest i u nas. :)
  • Avatar
    M
    Liya 21.10.2011 22:44
    Polskie wydanie
    Szkoda, że firma Ciela została przetłumaczona jako „Funtom” (BTW. skąd oni to w ogóle wzięli?). „Phantom” byłoby bardziej stosowne (przynajmniej jest związane z nazwiskiem hrabii). No i lokaj brzmi lepiej niż kamerdyner.
    • Avatar
      Ame 22.10.2011 13:23
      Re: Polskie wydanie
      Podobno w oryginale było Funtom,a nie Phantom.Na forum czytelnicy wybrali kamerdyner(które spodobało się wydawnictwu).Na początku też mnie wkurzało że nie ma lokaja,ale już się powoli przyzwyczajam do nowego tłumaczenia.
      • Avatar
        Grisznak 22.10.2011 14:56
        Re: Polskie wydanie
        Jako osoba, która zaproponowała „kamerdynera”, sugeruję zapoznać się ze znaczeniem obydwu słów. Lokaj to zwykły służący, kamerdyner to najważniejszy ze służących, będący osobistym służącym pana/pani. Różnica widoczna gołym okiem, prawda?
    • Avatar
      Yuki 23.08.2013 20:46
      Re: Polskie wydanie
      Też zdziwiło mnie słowo „Funtom”, ale jako że firma produkuje zabawki, było do przełknięcia. „Kamerdyner” moim zdaniem pasuje, tylko zmieniłabym „mroczny” na „czarny” (kuro to właśnie czarny po japońsku)
      • Avatar
        Easnadh 25.08.2013 09:41
        Re: Polskie wydanie
        „Mroczny” też. Poza tym „Czarny kamerdyner” dla mnie brzmi jak tytuł serialu o zmagającym się z codziennymi problemami oraz uprzedzeniami czarnoskórym kamerdynerze żyjącym po zakończeniu wojny secesyjnej na południu USA. „Mroczny” brzmi zdecydowanie lepiej.

        A swoją drogą, słowo „lokaj” (a nie „kamerdyner”) używane przeze mnie w recenzji to mój błąd, będę musiała prosić szefostwo o wprowadzenie poprawek.
  • Avatar
    M
    kaguya26 3.09.2011 11:11
    cudenko
    to drugie anime po Death Note, ktore moge ogladac po 5 razy w roku :) oczywiscie, jak wszedzie, istnieja postacie wkurzajace, pewne naciąganięcia, ale ogólnie zniose wszystko dla Sebasu­‑chan'a :D i Grell'a :D
    • Avatar
      moshi_moshi 3.09.2011 11:34
      Re: cudenko
      Ale to strona o mandze, a nie o anime i recenzja właśnie mangi dotyczy. Jak chcesz poczytać o serialu, to zapraszam tutaj – [link] .
  • Avatar
    M
    DarkBlue 20.08.2011 15:30
    Tak się tylko zastanawiam, jakim cudem jeden z tytułów alternatywnych to „Mroczny kamArdyner”. Nie dość, że koszmarny (zdaje się, że Waneko ma zamiar wydać mangę jako Kuroshitsuji) to przede wszystkim błędnie zapisany.
    • Avatar
      sun 20.08.2011 15:49
      tytuł wanekowski to – Kuroshitsuji: mroczny kamerdyner
    • Avatar
      Teukros 20.08.2011 16:26
      Poprawione.
  • Avatar
    M
    Kaizoku 5.07.2011 14:21
    Manga z anime niewiele ma wspólnego. Dużym plusem mangi są relacje Ciela z Sebastianem oraz czwórka jego podwładnych – Finnian,Mey­‑Rin, Bard oraz Tanaka, których nie należy sądzić po pozorach.Pozory często mylą.
    Trudno oceniać prace, która jeszcze nie jest skończona.Wszak manga jeszcze jest wydawana.
    Za postacie z charakterem i za uśmiech Sebastiana i Undertakera – 8/10.
  • Avatar
    R
    Obsede 20.04.2011 18:16
    Świetna recenzja
    Rzekłbym, że recenzja małe dziełko sztuki w tej dziedzinie. Opis przez cechy a nie przez ocenę, starannie dobrane argumenty, konkretność, a zarazem brak skrótowości. No i ten fragment wiersza, nadający jej stosowanego klimatu, atmosfery. Oczywiście zachęca do przeczytania oryginału. Tym bardziej to cieszy, gdyż recenzje traktuje się u nas często jako „księgę skarg i zażaleń” recenzenta na dany tytuł. A przecież chodzi o to by tytuł opisać, a dopiero potem ocenić. Dlatego biję brawo.
  • maja^^ 3.03.2011 19:37:18 - komentarz usunięto
  • Avatar
    M
    buzzybuzz 30.07.2010 14:29
    Plagiatem tego nie nazwę...
    ale cóż poradzę, że ta manga kojarzy mi się nieodmiennie z seriami autorstwa Kaori Yuki: „Hakushaku Cain” (1992) oraz „God Child” (2001). Na szczęście podobieństwa można zmarginalizować, nie walą po oczach, nie dotykają tzw „sedna” zatem brak podstaw by pogrzebać ten tytuł. Wartka fabuła, ciekawi bohaterowie, przyjemny mrok… prawie żadnych „ale” prócz tego, że mimo wszystko lepki/psychotyczny/schorowany klimat serii z Cainem smakuje mi o wiele bardziej niż „Kuroshitsuji”.
  • Luna Anikino 1.03.2010 23:34:40 - komentarz usunięto
    • Luna Anikino 1.03.2010 23:37:32 - komentarz usunięto
    • MASZ ZUPEŁNĄ RACJE 24.04.2010 16:23:42 - komentarz usunięto
    • Kurasza 30.04.2010 22:57:41 - komentarz usunięto
    • anulka406 13.06.2011 20:03:23 - komentarz usunięto
  • isair 17.02.2010 14:19:15 - komentarz usunięto
  • Koto - sama 8.10.2009 21:41:16 - komentarz usunięto
  • Abi 13.09.2009 08:12:58 - komentarz usunięto
  • Lolitka 30.06.2009 13:41:54 - komentarz usunięto
  • superfanka 13.06.2009 21:48:27 - komentarz usunięto
  • Avatar
    M
    Qashqai 15.05.2009 17:22
    Zgadzam się z przedmówcą, arcydzieło to nie jest. Może uważam tak dlatego, że też nie polubiłam bohaterów, chociaż w moim przypadku Ciel jeszcze ujdzie, ale Sebastiana nie znoszę. Ja bym ją oceniła na 7­‑8/10. Tu postawię 7, bo przeca średnią trza zaniżyć xD
  • Avatar
    M
    Pyza 15.05.2009 15:08
    eee.
    Kuro jest średnie. Subiektywnie patrząc. Grell i Undertaker – nieszablonowe (w sumie czy ja wiem) postacie na plus. Sebastiana nie polubiłam, Ciela jeszcze bardziej. Moja ocena to 6/10.
    • Avatar
      Oyuki 22.07.2011 17:28
      Undertaker ma lepszy uśmiech, to cudowniak­‑sama!!
  • Avatar
    M
    Silvera 4.05.2009 21:25
    Nie wybaczę twórcom anime, za to manga świetna!
    Manga Kuroshitsuji należy do pierwszej piątki moich ulubionych tytułów. Na ogół nie przepadam za shounenami, ale w tym przypadku zakochałam się od pierwszego tomu.
    Sebastian – bezdyskusyjnie najlepsza męska postać jaka kiedykolwiek została wymyślona. I choć w anime było więcej fanserwisowych scen z jego udziałem (w tym np. pokazanie klaty), to jednak bardziej urzekający jest w mandze.
    Myślałam na początku, że nic mnie w tej mandze nie zdziwi, ale chapter 29 zwalił z nóg. O ile dużo wcześniej mieliśmy do czynienia tylko z gagiem, który wyglądał na coś „zboczonego”, a okazał się czymś zwykłym (mam na myśli  kliknij: ukryte ), tak tutaj droga zdobycia informacji przez Sebastiana nie pozostawiała wątpliwości.  kliknij: ukryte ...
    Tak naprawdę to trudno jest powiedzieć jednoznacznie czego się spodziewać po Kuroshitsuji. Mangaczka raz nas raczy zabawnymi sytuacjami, raz tworzy coś fanserwisowego lub „podtekstowego” (czy to kogoś zachęci, czy wręcz przeciwnie, faktem jest że wcześniej tworzyła ona mangi z gatunku shota), a raz coś, co mogliśmy uznać za dobrą okazją do żartu, okaże się krwawą rzeźnią. Mi osobiście coś takiego przypadło do gustu, mimo że czasem miewam momenty, które idealnie określa zwrot „WTF?”.
    Wciągająca fabuła, przepiękna kreska, genialny główny bohater = pure love.
    • Avatar
      Easnadh 5.05.2009 09:33
      Re: Nie wybaczę twórcom anime, za to manga świetna!
      Silvera napisał(a):
      (czy to kogoś zachęci, czy wręcz przeciwnie, faktem jest że wcześniej tworzyła ona mangi z gatunku shota)
      Powiedziałabym, że raczej yaoi. O ile wiem, mangaczka jest autorką tylko jednego tomiku one­‑shotów yaoi, z których dwa na sześć, owszem, są shota (w tym w jednym jest seme, który wyglada jak Miyavi ^^). Faktem jest, że w „Kuroshitsuji” yaoi jako takiego jednak nie ma, czasami są tylko lekkie podteksty, no i Grell, oczywiście.
    • heid 19.01.2010 19:43:13 - komentarz usunięto
    • Avatar
      Oyuki 22.07.2011 17:29
      Re: Nie wybaczę twórcom anime, za to manga świetna!
      shounen to nie jest
  • Avatar
    M
    olgita 4.05.2009 15:35
    Tu nie tylko wyróżnia się Twoja ładna twarzyczka...
    Pierwsze, co mnie urzekło w Kuroshitsuji, to buźka Sebastiana – No chyba nigdzie indziej nie widziałam takiego urokliwego bisha, jak on x3 Zaraz potem te stroje – Mimo, iż autor recenzji ma rację, że nie pasują za bardzo do epoki wiktoriańskiej, to i tak trudno mi patrzeć na nie krytycznym okiem. Są tak niesamowite, że po prostu nie mogę oprzeć się zachwytowi, jak autorka jest w stanie tworzyć tak przepiękne kreacje.

    Trochę się obawiałam, że znowu się spotkam z tytułem gatunku yaoi, którego nie znoszę (Tak, jestem dziewczyną, która nie jest yaoistką!) – Wiadomo – przystojny lokaj, uroczy, MŁODY panicz…Skojarzenia jakże wskazane. Ale jak zwykle musiałam się pomylić, co tym razem wywołało u mnie pozytywną reakcję^^

    Manga ma prawie same plusy – Tajemniczy, acz pociągający bohaterowie, nie zwykła kreska, mroczny, angielski klimat i humor w ramach kontrastu. Również, co tak bardzo cenię w tym tytule, są ciekawe, 'niegłupie' dialogi oraz monologi głównie odnoszące się do wierności swojego pana. Liczne porównania do zwykłych szachów czy nawet psa, dają sporo do myślenia. Chyba jedyne, co mnie trochę irytuje w Kuroshitsuji, to wspomniana przez recenzenta dłużyzna rozwijania się fabuły. Nawet jeśli nie jestem fanką super szybkiej akcji i wyjaśniania wszystkiego w jednym rozdziale, to i tak czasami, jak wyczekiwałam w końcu na coś, co 'kopnie' fabułę do przodu, kończyło się tylko na „Rany, ja chcę już konkrety!…”.

    Anime, prawdę mówiąc, totalnie mnie odrzuciło. Samej się sobie dziwiłam, że dotarłam aż do 16 odcinka… kliknij: ukryte  Jedynie, co mi się podobało w animowanej wersji, to opening i endingi. Utwory wpadają w ucho, przyjemnie się ich słucha^^

    Polecam wszystkim miłośnikom nietypowych shonenów i gothyckich klimatów – Na pewno się spodoba^^
    • Avatar
      alexandra 18.08.2009 23:51
      Fakt
      olgita napisał(a):

      Anime, prawdę mówiąc, totalnie mnie odrzuciło. Samej się sobie dziwiłam, że dotarłam aż do 16 odcinka… kliknij: ukryte  Jedynie, co mi się podobało w animowanej wersji, to opening i endingi. Utwory wpadają w ucho, przyjemnie się ich słucha^^

      Polecam wszystkim miłośnikom nietypowych shonenów i gothyckich klimatów – Na pewno się spodoba^^


      Anime jest straszne. Moja przygoda z nim zakonczyla sie na 15 odcinku. Psychiczne nie wystrzymalam jego koncowki. Zirytowal mnie rowniez fakt ze zmienili charakter krolowej, bo w mandze ja polubilam ^^
    • Avatar
      Erin 4.10.2011 15:51
      Re: Tu nie tylko wyróżnia się Twoja ładna twarzyczka...
      Po twojej ocenie anime stwierdziłam, że jednak zaryzykuję i rozpocznę kupowanie mangi Kuroshitsuji. *-* Dzięki! ;p