Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Love Strip

  • Avatar
    M
    Donia 1.06.2012 22:47
    O-b-r-z-y-d-l-i-s-t-w-o!
    W życiu nie czytałam gorszego romansu! Ona płacze i krzyczy z bólu, on ją… aż boję się pisać! A scena z ,,proszę, pozwól mi się zranić ten jeden raz”-brrrrrrrrr! Jak dobrze, że na miejscu zbrodni była kołdra i nie było nic widać! Ta manga działa mózgobójczo!
    Zna ktoś odtrutkę?! Potrzebuję jej od zaraz!

    PS. Podobno autorka ma na koncie parę udanych serii jak Ai o Utau yori Ore ni Oborero!, Ai wo Utau yori Ore ni Oborero!, Kaikan Phrase, Apple!, Midnight Children itp., ale na wszelki wypadek postaram się trzymać od nich z daleka. Jak ktoś chce może sprawdzić, może mu się spodoba.

    • Avatar
      @leksy12 2.06.2012 08:49
      Re: O-b-r-z-y-d-l-i-s-t-w-o!
      Zgadzam się w100%. Ta manga jest głupia jak but. Ja jej daję 1/10. Autorka musiała być chora psychicznie skoro to napisała.
      • Avatar
        @leksy12 2.06.2012 08:51
        Re: O-b-r-z-y-d-l-i-s-t-w-o!
        Ale recenzja jest świetna. Najbardziej podobał mi się ten akapit o Fabułe­‑chan.
  • Avatar
    M
    zensc 25.09.2011 11:47
    9/10
    Świetna manga z gatunku „smut”, jak ktoś lubi ten rodzaj sytuacji między bohaterami to na pewno mu się spodoba. Zwłaszcza, że jest dosyć zabawnie i króciutko, więc nie przeszkadza brak fabuły. Podobała mi się  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    M
    amarlagoon 22.08.2011 21:23
    Genialna recenzja!
    Kolejna świetna recenzja Aliry, kolejna dawka śmiechu! :)
  • Avatar
    M
    Ali99 26.06.2011 20:23
    Popłakałam się ze śmiechu
    Dziekuje za genialna recenzje i poprawe humoru :D
  • Avatar
    M
    McFearless1810 8.05.2011 14:50
    Ta recenzja powaliła mnie na kolana – genialna! Dziękuję za zaoszczędzenie mojego czasu, poczytam sobie coś innego…
  • Avatar
    M
    Lothwena 5.05.2011 20:14
    Wspaniała recenzja.
    Szukałam jakiejś niezbyt mądrej mangi – na poprawę humoru. Dobrze, że najpierw trafiłam na opis„Love Strip”. Świetnie się bawiłam, chandra uciekła. Po tę mangę nie sięgnę – po co psuć tak dobry nastrój. Ale znalazłam jeden plus powstania takich „dzieł”: gdyby nie one nie powstałyby tak fantastyczne recencje.
  • Avatar
    M
    Nadeshiko 14.11.2010 15:59
    Po prostu żałosne
    Widząc okładkę tomu po prawej stronie pomyślałam sobie jak można było dać do wydruku tak okropnie narysowaną mangę. Mówiąc serio to ja bym to lepiej narysowała (bynajmniej nie jest to złośliwa aluzja bo umiem rysować). Co do recenzji to bardzo śmieszna, można sobie skutecznie poprawić humor. Manga krótko mówiąc to gniot pod każdym względem.

    Czytałam ostatnio Bakumana. Główni bohaterowie musieli tam naprawdę ciężko pracować aby ich edytor chciał zgłosić ich mangę do konkursów (zresztą kto czytał ten wie o co mi chodzi). Nie wiem więc jakim cudem mangi pani Mayu Shinjo zostały wogle wydane. Wielce ciekawą i fascynującą zagadką to pozostaje. Trzeba by tu L'a z Dn by rozwiązał tę sprawę…


    Gdybym kiedyś spotkała pani Mayu to najprawdopodobniej powiedziałabym tak: jak pani nie umie opowiadać historii (jakichkolwiek) to przynajmniej powinna pani nauczyć się rysować, to można by było wtedy jakieś artbooki robić, albo zostać ilustratorem. Takie bazgroły to normalnie obraza dla innych twórców jest. I na dodatek marnowanie tuszu. Zapomniałabym o papierze…
  • Avatar
    M
    Kuroneko (nya) 5.05.2010 20:00
    Od razu mówię, że nie czytałam tej mangi… Może to i lepiej? Chociaż po tych nie pochlebnych ocenach, komentarzach i recenzji, mam ochotę sprawdzić, czy naprawdę jest tak źle (często tak się u mnie dzieje). Chyba jednak sobie odpuszczę, bo nie lubię zbytnio shoujo/romansów, a już na pewno jakiś hentai (nawet nie wiem jak odmienia się słowo „hentai”), a to najprawdopodobniej najlepiej określające tą mangę gatunki.

    Może jeszcze krótko o recenzji. ŚWIETNA! Zresztą jak każda napisana przez Alira14 (Alire14? Nie… to chyba się nie odmienia)
  • Avatar
    R
    Agon 27.11.2009 13:34
    Rozbawiona do łez recenzją, postanowiłam sięgnąć po to ”dzeuo”, chociaż zwykle omijam takie pozycje szerokim łukiem (masochistką nie jestem). Cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak pogratulować Alirce wyśmienitej i jakże tru recenzji, oraz połączyć się w bólu i cierpieniu z biedną, skrzywdzoną Fabułą­‑chan.
  • Monika 18.10.2009 14:27:18 - komentarz usunięto
  • Avatar
    M
    Pazuzu 30.08.2009 23:39
    Jedna zaleta
    Dla mnie Love Strip ma jedną, za to naprawdę gigantyczną zaletę – długość. Dzięki temu jest jedyną mangą naszej autorki przez którą przebrnęłam.
    Jak ktoś jest masochistą, lub chce spawdzić swoją odporność – polecam. W innym wypadku – nie tykać kijem.
  • Avatar
    M
    AgnesQua 11.08.2009 14:54
    ***
    Do tych, którzy zetknęli się z mangami tej autorki….. i podjęli jedyną właściwą decyzję tzn. Zamknęli po pierwszych kilku stronach. Bo faktycznie głupie jest to niewiarygodnie. Mam tylko jedną prośbę : Nie zniechęcajcie się do Kaikan Phrase – anime!!

    Dlaczego?:
    - bo z mangą łączy je tyle, że postaci są te same
    - anime jest o tym jak powstał Lucyfer zespół
    - Aine pojawia się tak gdzieś w połowie
    - anime nie ma nic z gatunku smut
    - pokazuje Sakuyę w lepszym świetle
    tyle :D
  • Avatar
    M
    Paulinna 1.08.2009 17:12
    Kurde
    Widziałam już głupsze anime. Filmy też. A może na tym samym poziomie, nie wiem.
    Co ważniejsze­‑ta manga jest cudowna! A główna bohaterka przypomina mi moją ciocię! Główny bohater ma końską szyję! To takie pociągające!
  • Avatar
    M
    Yoko015 30.07.2009 14:18
    żenada
    Na początku gratuluję recenzentce poczucia humoru, nie mogłam powstrzymac się od śmiechu.

    Jak przeczytałam recenzję to nie mogłam uwierzyc że tak głupia manga mogła ujżec światło dzienne, więc popełniłam chyba największą głupotę w swiom życiu i przeczytałam to coś.
    Ludzie! Nie popełnijcie tego samego błędu co ja, to coś nie jest warte ani chwili uwagi. Love Stripa powinni użyc jako podstawowego przykładu w książce pt:„Jak nie pisac mangi albo co zrobic żeby ludzie uznali cię za chorego psychycznie, pozbawionego talentu rysowniczego wariata " Serio!!!
  • Avatar
    M
    V-chan 29.07.2009 23:06
    :)
    A mnie się podobało. Może nie jest to wzniosłe, pełne przesłania i w ogóle oh­‑ah dzieło, ale kreska jest całkiem przyjemna (podobają mi się panowie rysowani przez tą panią- nie wyglądają na cioty, czy też dzieci) i dowcip tak samo- jeśli ma się zwichrowane poczucie humoru i ochotę na pieprzną historię ;)
  • m 29.07.2009 18:40:31 - komentarz usunięto
  • Avatar
    M
    Mi-lu 25.07.2009 01:16
    beznadzieja
    Całkowicie zgadzam się z autorem recenzji. Ta manga jest chora, a jej autorkę należałoby umieścić w zakładzie zamkniętym. Dziewczyna, która nie odda się chłopakowi jest nic nie warta – tego uczy ta manga. Chłopak niby kocha, a w rzeczywistości stresuje się tylko czy uda mu się dziewczynę przelecieć. Kwestie „łazienki” czy okularów pomine. Dobra rada – nie zbliżać się na długość kija, najlepiej spalić zanim postrada się zmysły.
  • Avatar
    M
    rep 23.07.2009 04:14
    widze, ze nie bede oryginalny
    Pierwszy raz od dawna szczerze sie usmialem przy czytaniu recenzji. Tekst ten sam w sobie usprawiedliwia powstania Love Strip – jesli jedyna zaleta mangi jest to, ze zainicjowala powstanie takiej recenzji, to ja bym dal jej za to dziesiec punktow : )
    Jak mawial Hancock – guud jooob.
  • Avatar
    R
    Dzielna 19.07.2009 16:13
    Ha przeczytałam ^^
    Aż nie mogłam jak czytałam tą recenzje, ale jeszcze lepsze jest to że ta recenzja jest całkowicie zgodna z prawdą ^^
    Gratulację !!!!!!
  • Avatar
    M R
    Aneemee 15.07.2009 08:52
    Buahahaha
    Tak, taka była moja reakcja po przeczytaniu całej recenzji xD chociaż po przeczytaniu pierwszego akapitu w/w recenji stwierdziłan, że muszę przeczytac tę mangę i GRATULUJĘ recenzentce tak doskonałej recenzji :)
    A co do samej mangi, to przeraziło mnie wręcz to, że dziweczyna w gimnazjum, jak jest dziewicą to jest niemal dziwolągiem wg. mangaczki. Rozwaliła mnie też postawa głównej boharetki, takiej głupiej się w życiu nie spodziewałam xD, chociażby  kliknij: ukryte , genisz naszego sexoholita było najlepiej wydac przy egzaminach Yuuko  kliknij: ukryte .

    To chyba na tyle moich uwag, fakt faktem pośmiałm się całkiem nieźle ale chyba tylko w momencie  kliknij: ukryte 

    Podsumowując, manga stworzona przez chorą osobę z komplekasami napukncie sexu i chyba właśnie do takich osób kierowana. Jak ktoś sobie ceni zdrowie psychiczne to unikać, obchodzic szerokim łukiem.
  • Avatar
    R
    eien_no_shikaku 12.07.2009 21:01
    Gratulacje...
    Ja tak tylko na chwilkę wpadłam, aby pogratulować Recenzentce poczucia humoru :P. Dawno się tak nie uśmiałam!!!!

    Pozdrawiam
  • Avatar
    R
    seneka-chan 12.07.2009 13:54
    Tylko litość moga wydać to do druku....
    Gratuluje recenzentce wytrwałości i samozaparcia w przy czytaniu tego chłamu.

    Recenzja jest arcydziełem samym w sobie :D Śmiałam się tak głośno,że sprowadziłam rodzinę do pokoju.

    Recenzji przedstawiono prawdę i tylko prawdę. W życiu nie czytałam czegoś tak głupiego. Wychodzi mi tylko jedna konkluzja jak to mogło się dostać do druku: litość.
    Nie wyobrażam sobie by ktokolwiek o normalnych zmysłach wydał by to coś!
    Może mangaczka przymierała z głodu, litościwy wydawca chciał jej pomóc? Tylko dlaczego musieli zatruwać również niewinnych czytelników?

  • Avatar
    M
    Nanalu 12.07.2009 12:47
    masakra piłą motorową
    dołączam się do gratulacji, recenzja jest cudowna, nic dodać nic ująć. :D
    a co do mangi… w zamierzchłej przeszłości, kiedy dopiero poznawałam świat mangi i anime (czyli jakieś trzy lata temu), kompletnie nieświadoma sięgnęłam po skanlacje tejże mangi oraz inne pozycje owej pani. chciałam zaznaczyć, że nie jestem masochistką i te inne pozycje miały swój cel. mianowicie chciałam się upewnić, czy głupota tej pani objawiła się jednorazowo i była wypadkiem przy pracy, czy też może jest to choroba chroniczna. ku mojemu przerażeniu odkryłam, iż miałam do czynienia z przypadkiem numer dwa. a po lekturze przyszły dwie konkluzje:
    pierwsza – czemu ta pani nie znajduje się jeszcze w oddziale zamkniętym, zawleczona tam przez własną rodzinę, bo przecież takiego wstydu znieść nie sposób
    druga – jakie to szczęście, że zdążyłam już poznać trochę wartościowszych przedstawicieli gatunku shojo i nie muszę się martwic, że wszystkim japonkom coś się niedobrego dzieje z głową…
    największą zagadką jest dla mnie płeć mangaczki. bo gdyby była mężczyzną bym zrozumiała, psychodeliczne ego męskie może sobie wytworzyć wizję, iż każda kobieta nie marzy o czym innym, tylko o gwałcie na niej. ale kobieta?? termin masochizm nie oddaje takiego obrazu świata jaki pani Shinjo ukazuje, więc co to jest?
    taka dygresja. polecam osobom studiującym behawioryzm i psychologię ludzką. materiału będą miały tam sporo jeśli chodzi o skrzywienia na tle seksualnym i wszelkie pochodne. może ktoś da odpowiedź na moje pytanie. :D
  • Avatar
    M
    Agu 11.07.2009 23:36
    :D
    Gratuluję poczucia humoru Recenzentce! Musiałabym to napisac już po samym przeczytaniu tego tekstu. A że dodatkowo przeczytałam mangę, to muszę jeszcze przyznac jej rację.

    Nie czytajcie tej mangi, naprawdę, to coś nie jest warte niczyjej uwagi.
  • Avatar
    M
    Smile 11.07.2009 12:24
    Czerwony jak cegła, rogrzany jak piec...
    ...musi mieć. On musi ją mieć.
    To wszystko co oferuje manga. Kolejna manga tej autorki o dziewicy zaliczonej przez napastliwego mena, o, jak to genialnie było ujęte w recenzji, łapach jak grabie. Dodam od siebie że jeszcze szyi jak latarnia uliczna i klacie jak szafa pięciodrzwiowa. Naprawdę nie wiem co myśleć o tych mangach. Może autorka naprawdę jest jakaś odizolowana od społeczeństwa, jest dziewicą i jej przez to poszło na mózg, i tylko seks jej w głowie? I główny bohater geniuszem, bo umie funkcje? Przecież to tylko napalone zwierzę, seksoholik. Naprawdę uważam, że mangi tej pani powinny być podstawą do zabrania jej kartki i pióra i zamknięcia w zakładzie. Niech tam sobie skrobie zębami na ściane te żałosne ni to shojce, ni to hentajce.
  • Avatar
    M
    ES 10.07.2009 22:53
    Najdurniejsza manga świata
    Świetna recenzja, popłakałam się ze śmiechu xD' Wszystkie spostrzeżenia są jak najbardziej trafne.
    Nie wiem, co mnie podkusiło, żeby to czytać. Nie zdołałam przebrnąć przez cały tomik. Najbardziej rozbroiła mnie następująca scena:  kliknij: ukryte . Manga nie powinna ujrzeć światła dziennego. Nigdy. Trzeba spalić wszystkie egzemplarze LS! D: