Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

Bleach

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    M
    rool 7.11.2018 20:09
    Pod koniec całej magi dało się wyczuć że autor za bardzo przyspieszył. Dołożenie innych głownych postaci z jednej strony było fajne, ale z drugiej na siłę ich umieszczono. Jednego czego żaluję że Inoue nie została ukatrupiona już na samym początku, może było by tak irytującej postaci przez całą mange jak Ona.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 2
    imspidermannomore 12.08.2016 01:54
    wybielacz się kończy
    Błądziłem po necie i natrafiłem na info, że Bleach wkrótce dobiegnie końca – nadchodzący tom 74 ma być ostatni. ANN potwierdza tę informację. Informacja trochę za stara na newsa na pierwszą stronę, ale może ktoś spośród zainteresowanych jeszcze nie wie więc dzielę się nią tutaj.

    Do Bleacha skutecznie zniechęciła mnie seria anime więc mangi nie tknąłem. Widząc jednak, że taki długi tasiemiec wreszcie dobiega końca nabieram nieco ochoty, żeby w ostatniej chwili wskoczyć jeszcze na bandwagon i pofanboyować póki manga trwa.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Shun-Shun 16.10.2014 09:24
    how long?
    tak się zastanawiam czy do 1000 odcinka Kubo się wyrobi, bo jest już wszystko tudzież fszystko w tym Arcu. jest cała masa zapychaczy takich odcinków co to żal na to pióra. On chyba chce z tego zrobić the most epic of all epic stories ever made. tylko why Leo? (For money). już wiemy dlaczego Ichigo ma słuszny gniew na Blackbeard'a, co bardziej sprytni mogą się pokusić o skompletowanie nowego Gotei 13 po zakończeniu wojny, bo pierwsze przesłanki są, a i owszem. W zasadzie czekamy tu na pokazanie kilku bankaiuf i na rozwiązanie kwestii czy Ichigo by pokonać Szwaba będzie musiał zginąć (na pewno w grę nie wchodzi Final Getsuga Tenshou, to se ne vrati) czy nie? Czy pozostanie Zastępczym Shinigami? Czy też może zasiądzie w Gotei 13 lub wyżej?
    Still waiting huh?
    Odpowiedz
  • Avatar
    R
    odpowiedzi: 3
    shuun-chan 7.06.2013 20:25
    Zastanawia mnie trochę słaba ocena redakcji. Coś mi się widzi, że zadziałało trochę poczucie, że widzom inteligentnym i wielce wyrobionym nie przystoi wystawiać wyższej oceny tasiemcowi tak popularnemu pośród ludu :D Myślę że śmiało można wystawić 7­‑8 choćby za ogromną pomysłowość i oryginalność autora w budowaniu światów czy ogromną ilość postaci (niekiedy bardzo dopracowanych). Co prawda zwroty akcji i schemat niezniszczalnego protagonisty mogą irytować, ale manga ma na prawdę sporo do zaoferowania.

    7,5/10 z czystym sumieniem
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Orihime-chan 4.02.2013 17:04
    Jestem pod wrażeniem tempa w jakim zmieniała się kreska Kubo Tite; naprawdę wspaniała, ciekawa niegłupia historia z ładną oprawą graficzną.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 2
    Mr. Buka 20.11.2012 13:43
    Bleach
    Ech… nie ma w tej mandze nic, co by ją wyróżniało, nawet w kategorii shonenów. Ładne rysunki i tyle. Fabularnie nawet Soul Society Arc to nic specjalnego. Właściwie fabuła polega na tym, że bohaterowie biegają tam i siam i walczą z tym i owym i nie ma to większego sensu. Sami bohaterowie zresztą też są dosyć prości i, co gorsza w ogóle się nie rozwijają wraz z postępami fabuły. A jeśli już to na gorsze jak sam Ichigo, który po kilkunastu tomach zamienia się w buraka, który nie dość, że bez trudu pokonuje silniejszych od siebie (to akurat typowe dla shonena) to jeszcze rzuca żenującymi tekstami. Do tego dochodzi humor na poziomie gimnazjum i poważniejsze wątki na poziomie „Plebanii”.

    Ogólnie: jak się ma nadmiar czasu i / lub pieniędzy to można poczytać, ale nic specjalnego to nie jest. Z podobnych mang Naruto jest o wiele lepszy, a co dopiero mówić o np. Fullmetal Alchemist – różnica kilku poziomów.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Kitsu-nee 14.06.2012 18:11
    Strawberry-Deathberry-Bleach
    Bleach jako shounen prezentuje się, moim zdaniem, bardzo dobrze. Chociaż dużo jego czytelników, za najlepszą część uważa pierwszą, poświęconą Soul Society, ze mną jest nieco inaczej. Całym sercem pokochałam arc poświęcony Arrancar'om i Orihime.
    Ale po kolei. Początek jest właściwie taki sobie. Zaczyna się maksymalnie schematycznie – bohater zyskuje moc aby kogoś chronić, powala kolejne potwory. W dodatku kreska jakaś taka kanciasta. Sytuację ratuje humor, głównie dzięki zabawnym scenkom czytałam komiks dalej, polubiłam bohaterów. Akcja zaostrza się koło tomu 7 – i potem już przez długi okres czasu nie zwalnia! Fajne walki, rysunki też jakieś takie ładniejsze, przeciwnicy Ichigo oryginalni – zarówno z wyglądu, jak i z charakteru. Także w tej części zostajemy maksymalnie strollowani – trudno się oderwać od lektury! Wiele wątków pozostawiło drogę do świetnej kontynuacji w następnej części. I co mogę powiedzieć – ja się nie zawiodłam! Arc o Arrancar'ach trzyma poziom SS, a nawet podwyższa poprzeczkę. Bawiłam się przy nim świetnie, walk jest więcej, pojawiają się nowi bohaterowie – przeciwnicy Ichigo. Wbrew pozorom nie każdy jest taki łatwy do pokonania – wręcz przeciwnie, czasem potrzeba kilku potyczek, aż do ostatecznego rozstrzygnięcia zwycięzcy. Niestety, trochę zawiodłam się na finale i „Ostatecznej Walce Z Bossem”.  kliknij: ukryte . Co otwiera furtkę do następnej części, tym razem poświęconej Fullbringerom. Motywem przewodnim są, oczywiście,  kliknij: ukryte . Dostajemy plejadę nowych bohaterów, Shinigami nie pojawiają się prawie wcale. Szkoda tylko, że ten arc jest nie tylko najkrótszy (wydawanie rozdziałów trwało trochę ponad rok, a, jeśli dobrze pamiętam, ten o Arrancar'ach zajął autorowi około ośmiu lat) ale i najsłabszy. Potencjał był, ale nudne było otrzymywanie kolejnych level­‑up'ów głównego bohatera podczas jego treningów. Jedyne co mi się spodobało, to time­‑skip, skutkujący zmianą wyglądu wielu postaci i bezsilny Ichigo. Rzadko ma się okazję oglądać go w takim stanie! Został jeszcze najnowszy arc (mający być ostatnim) – The Thousand Year Blood War. Zaczął się stosunkowo niedawno, więc nie mogę na razie wiele o nim powiedzieć, ale zapowiada się lepiej niż ostatnio. Główny antagonista to prawdziwy badass, nie bishounen, których było już w tej mandze na pęczki. Czuć od niego moc, mam nadzieję że autor rozwinie tę postać NIE dodając jej traumatycznej przeszłości.
    To tyle jeśli chodzi o fabułę. Nie jest specjalnie skomplikowana, ale jako manga dostarczająca rozrywki i wielu emocji, sprawdza się, według mnie, świetnie.
    Mocnym punktem serii są postacie. Ichigo jest dość oryginalnym protagonistą. Co prawda często postępuje lekkomyślnie, zawsze wierzy w siebie i swoją siłę, co często prowadzi do jego porażek. Nie jest jednak wiecznie irytująco pogodny, bardziej pasuje do typu milczka. Z pozoru może wydawać się chłodny, jego prawdziwą twarz znają tylko jego najbliżsi znajomi. Dobrym przykładem jest Orihime. Mnóstwo ludzi jej nie cierpi, co jest dla mnie nieco zastanawiające – to moja ulubiona przedstawicielka płci pięknej w tym komiksie. Ubolewam nad tym, że chociaż stara się jak może, zawsze jest uśmiechnięta i łagodna, Ichigo traktuje ją tylko jak przyjaciółkę. Mam nadzieję, że, przed końcem mangi, dostanie ona swoje szczęśliwe zakończenie. Do moich pozostałych, bardziej znaczących ulubieńców zaliczają się Aizen i Ulquiorra. Ten pierwszy  kliknij: ukryte . Ulquiorra powalił mnie na kolana od razu, przy pierwszym pojawieniu się, swoim genialnym chara­‑designem!!  kliknij: ukryte .
    Jeśli chodzi o sprawy techniczne… O ile kreska Kubo Tite jest naprawdę ładna – postacie nie są do siebie skrajnie podobne, sceny akcji są dynamiczne itd. – tak nagminny brak teł, wielkie kadry z jedną postacią i dużym dymkiem zajmujące często ponad połowę strony, bezsensowne dialogi, sposób rysowania Ostatecznych Ataków, które są albo wielkimi białymi plamami albo wielkimi czarnymi plamami – faktycznie są irytujące. Skracają rozdziały, które w tygodnikach i tak czyta się zaledwie parę minut, ale Bleach pod tym względem naprawdę jest słabszy od innych mangowych serii. Zwłaszcza, że nawet gdy zbierze się kilka chapter'ów w tomik, często czytanie go zajmuje niewiele ponad pół godziny – a to naprawdę słaby wynik, nawet jak na komiks. Podobają mi się natomiast okładki. Każda przedstawia jedną postać na całkowicie białym tle. Mógłby być to kolejny powód do skarg, ale takie rozwiązanie stanowi miłą odmianę od np. stojących obok tomów Naruto, gdzie autor zawsze rysuje jakąś klimatyczną scenę z kilkoma bohaterami. W porównaniu z nim, Bleach teoretycznie wypada gorzej, ale ładnie koło siebie wyglądają.
    Do polskiego wydania nie mam zastrzeżeń. Humorystyczne wstawki nadal bawią, dialogi brzmią realistycznie. Podobają mi się krótkie wiersze na początkach tomu, czyżby mangaka skrywał w sobie poetę? ;)
    Pisząc krótkie podsumowanie, chcę zaznaczyć, że z pewnością nie jest to manga dla wszystkich. Jak się nie lubi shounen'ów, to ten tytuł niczego nowego nie wniesie. Fani tego gatunku natomiast powinni przynajmniej spróbować. Seria nadal bije rekordy popularności, właściwie to wstyd jej nie znać. Moja ocena dla Bleach'a to 9/10. Zawyżona, a jakże, ale z tą mangą można spędzić naprawdę fajne chwile. Jako rozrywka spełnia swoje zadanie w 100% Oby nowy arc przyniósł więcej plusów niż minusów!
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 2
    Yuki991 13.09.2011 21:06
    Nostalgia
    Czytam tę mangę od samego początku, więc mogę stwierdzić:
    a) kreska zdecydowanie się rozwija, nabiera charakteru
    b) postacie nie stoją w miejscu, Ichigo również zmienia się nie do poznania
    c) powtarzający się schemat jest typową cechą seri shounen więc nie rozumiem rozczarowania czytelników
    d) humor jest mocną częścią serii i dobrze równoważy niektóre przedramatyzowane fragmenty
    e)  kliknij: ukryte 
    Po prostu jedna z najlepij prowadzonych mang- tasiemców. Kto powiedział że cały czas ma być ciekawie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Kamikaze 11.09.2011 19:39
    Jedna z moich ulubionych mang .
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 1
    Szatanowa 19.02.2011 14:31
    Na granicy geniuszu... Do pewnego momentu.
    Cóż, mam sporo sympatii do tego tytułu… No, do pewnego momentu. Właściwie nie przepadam za gatunkiem shounen i nie wiem, jakim cudem przebrnęłam przez tą mangę (chyba chodzi tu o to, że to pierwsza seria, z jaką się zetknęłam). Naprawdę podobał mi się humor tej mangi, kreska, postacie… Po prostu wszystko. Jednak nie dało się nie zauważyć, że po końcu sagi Soul Society, „Bleach” zaczął, mówiąc potocznie, schodzić na psy. Nie sięgnął od razu dna i nawet teraz raczej mu do tego daleko, ale to już nie jest to, co podbiło serca czytelników, tylko powielone schematy i ciągnięcie tematu na siłę…
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Aki 2.01.2011 21:10
    Potrafi jednym tomem wzruszyć , rozbawic i dać do myślenia.
    Jedna z lepszych ^^
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Minako 13.12.2010 21:40
    To była moja pierwsza manga :) Do tej pory czuję sentyment. Moimi ulubionymi kapitanami był Shiro­‑chan, Ukitake, Ichimaru Gin i Szanowny Kapitan 8 Dywizji. Szkoda, że kliknij: ukryte Pozdrawiam!
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 1
    Anonim 19.10.2010 08:33
    Osobiście sądze, że Bleach jest typową mangą skierowaną do czytelnika w wieku 12­‑16 lat, z tym, że nie wnosi zupełnie nic nowego do tego jakże mało odkrywczego gatunku, nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak słabo wypadła by po porównaniu do faktycznie dobrych tytułów nastawionych na akcję, pokroju Blame, Berserk czy Jojo's Bizzare Adventure.

    2/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 1
    KawaiiAnimeDoll 11.08.2010 10:44
    niebanalne
    Uwielbiam tą mangę, mało co pobije Bleacha!
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    tajakjejtam 7.05.2010 01:24
    Fajne, do czasu
    Po pierwsze chciałam zaznaczyć, że recenzja jest dość nieudana, autor/ka za bardzo obnosi się z tym jakie postaci lubi (a kogo to obchodzi?). Po drugie co do samej mangi to jest bardzo fajna i wciągająca, ale tylko kiedy mówimy o serii Soul Society. Potem wszystko zwalnia, a autor powiela schematy. Pozostaje mieć nadzieję, że pojawi się część w „niebie”/siedzibie władców (cokolwiek to jest za miejsce) i będzie ona bardziej przemyślana.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Hi-chan 3.05.2010 21:38
    Manga jest moją ulubioną i będę zbierała wszystkie tomy.(W internecie przeczytałam już wszystkie chaptery jakie wyszły)Mam już 4 tomy XD Bleach jest najlepszy,o! :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    agnieszka saramak 7.02.2010 18:06
    Dla mnie to super!! Właśnie zaczęłam to ściągać i oglądać too jest supeer nierówna się z krainą bogów
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Mr.Manga/Anime 5.02.2010 23:38
    Super
    Według mnie manga super i zalicza się do moich ulubionych tytułów.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Rukia94 27.01.2010 16:00
    Moje ulubione najwspanialsze Anime i Manga. Oglądam i czytam na bierząco :D. Chociasz tu sie zgadzam że dobrzy bohaterowie nie giną, to troche wkurzające że tylko żli ;/ ale coz… i tak jest świetne :)
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    BananaDoor 27.12.2009 16:39
    Niezła
    Mam 2 pierwsze tomy po polsku i niestety tylko te rożdziały przeczytałem, ponieważ wole czytać normalnie niż siedzieć nad kompem.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 2
    Hi,Mi 15.12.2009 21:47
    Tia
     kliknij: ukryte  Za przeproszeniem Orihime nie jest wcale tak głupia, w szkolnym teście (na co nie pamiętam) miała trzecie miejsce Ishida pierwsze więc może i nie jest najbystrzejsza ale na pewno nie głupia.
    Według mnie irytujący jest fakt że nigdy nie ginie żaden z tych „dobrych” jak dla mnie ci źli mają fajniejsze charaktery więc ubolewam nad tym że Ichi wraz z całym Seretei muszą zwyciężać. Mam tylko nadzieje że Gin będzie żył dluuuugo bo to mój ulubiony ZUY bohater  kliknij: ukryte 
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Arti 9.12.2009 22:13
    A no i...
    Zdziwię się jak którykolwiek z dobrych bohaterów zginie w tej mandze. Tu zło zawsze przegrywa, niestety.

    7/10
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    odpowiedzi: 1
    Arti 9.12.2009 22:11
    Dobre
    Dobre miło się czyta ale im dalej tym gorzej. No i ta marchewa która co 30 rozdziałów dostaje energetycznego kopniaka i jest już w stanie wdeptać w ziemie przeciwników których 5 min temu nie mogła dotknąć.

    Kreska znacznie lepsza niż w Naruto.
    Pozdrowienia dla Teukros'a.
    Odpowiedz
  • Avatar
    M
    Teukros 7.12.2009 09:29
    Naruto
    Czytelnikom przypominam, że niniejsze komentarze są do mangi i recenzji Bleach, nie Naruto. Kolejne komentarze dotyczące mangi lub recenzji Naruto będą usuwane.
    Odpowiedz
  • jaQQu 6.12.2009 23:01:22 - komentarz usunięto
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime