Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Bleach

  • Avatar
    M
    imspidermannomore 12.08.2016 01:54
    wybielacz się kończy
    Błądziłem po necie i natrafiłem na info, że Bleach wkrótce dobiegnie końca – nadchodzący tom 74 ma być ostatni. ANN potwierdza tę informację. Informacja trochę za stara na newsa na pierwszą stronę, ale może ktoś spośród zainteresowanych jeszcze nie wie więc dzielę się nią tutaj.

    Do Bleacha skutecznie zniechęciła mnie seria anime więc mangi nie tknąłem. Widząc jednak, że taki długi tasiemiec wreszcie dobiega końca nabieram nieco ochoty, żeby w ostatniej chwili wskoczyć jeszcze na bandwagon i pofanboyować póki manga trwa.
    • Avatar
      Dalfon 12.08.2016 08:53
      Re: wybielacz się kończy
      To się spiesz, bo za tydzień wychodzi ostatni chapter.
    • Avatar
      blob 18.08.2016 19:02
      Re: wybielacz się kończy
      Szczerze mówiąc Bleach się dla mnie 'skończył' już dawno. Czytałem z przyzwyczajenia. Pomijając pogarszajace się (pod koniec, głównie przez fillery) anime, nawet po mandze po prostu widać było, że autorowi zabrakło pomysłów. Te same schematyczne walki, przeciwnicy wchodzący na 'wyższy' level itd. Ja wiem, że to shounen, ale bez przesady. Np. w takim Naruto widać było jakąś 'wizję' autora a tutaj odniosłem wrażenie, że popularność mangi przerosła autora i 'ciągnął' ten wózek byle dalej. Bleach na początku przyciągał klimatem, stylem (ach ten pierwszy OP) i fajnymi postaciami (kapitanowie Gotei). Ale tak mniej więcej po Hueco Mundo było już coraz gorzej…

      Niemniej łezka się w oku zakręciła, w końcu Bleach to niezły kawałek mojego życia i moje zainteresowanie serią pokrywa się mniej więcej z okresem kiedy najbardziej podnieciałem się M&A. Najpierw Naruto teraz Bleach, kończy się więc pewien etap :)
  • Avatar
    M
    Shun-Shun 16.10.2014 09:24
    how long?
    tak się zastanawiam czy do 1000 odcinka Kubo się wyrobi, bo jest już wszystko tudzież fszystko w tym Arcu. jest cała masa zapychaczy takich odcinków co to żal na to pióra. On chyba chce z tego zrobić the most epic of all epic stories ever made. tylko why Leo? (For money). już wiemy dlaczego Ichigo ma słuszny gniew na Blackbeard'a, co bardziej sprytni mogą się pokusić o skompletowanie nowego Gotei 13 po zakończeniu wojny, bo pierwsze przesłanki są, a i owszem. W zasadzie czekamy tu na pokazanie kilku bankaiuf i na rozwiązanie kwestii czy Ichigo by pokonać Szwaba będzie musiał zginąć (na pewno w grę nie wchodzi Final Getsuga Tenshou, to se ne vrati) czy nie? Czy pozostanie Zastępczym Shinigami? Czy też może zasiądzie w Gotei 13 lub wyżej?
    Still waiting huh?
  • Avatar
    R
    shuun-chan 7.06.2013 20:25
    Zastanawia mnie trochę słaba ocena redakcji. Coś mi się widzi, że zadziałało trochę poczucie, że widzom inteligentnym i wielce wyrobionym nie przystoi wystawiać wyższej oceny tasiemcowi tak popularnemu pośród ludu :D Myślę że śmiało można wystawić 7­‑8 choćby za ogromną pomysłowość i oryginalność autora w budowaniu światów czy ogromną ilość postaci (niekiedy bardzo dopracowanych). Co prawda zwroty akcji i schemat niezniszczalnego protagonisty mogą irytować, ale manga ma na prawdę sporo do zaoferowania.

    7,5/10 z czystym sumieniem
    • Avatar
      Grisznak 7.06.2013 20:39
      Wskazałbym na fakt, że oceny zapewne mocno poszybowały w dół po tym, co działo się w mandze po zakończeniu wątku Soul Society, a szczególnie już po tym, co autor w ostatnich latach zaczął wymyślać.
    • Avatar
      Tren 7.06.2013 22:23
      Teoria wyciągnięta z powietrza
      shuun-chan napisał(a):
      Coś mi się widzi, że zadziałało trochę poczucie, że widzom inteligentnym i wielce wyrobionym nie przystoi wystawiać wyższej oceny tasiemcowi tak popularnemu pośród ludu :D

      Chyba nie patrzyłeś jakie oceny redakcja wystawiła One Piece, który jest 100% mainstreamowym shounenem, że wysnułeś tą teorię. Wybacz, ale Bleach może i ma dobry początek, ale im dalej w las tym gorsza robiła się ta seria, a ocenę wystawia się za CAŁOŚĆ.

      Poza tym pomysłowość autor jest fajna, ale pod warunkiem, że świat który stworzył jest logiczny i wewnętrznie spójny, a ten w Bleachu zdecydowanie nie jest. Sklejać cool elementu bez głębszego zastanowienia nad spójnością świata to i ja umiem. Duża ilość postaci jest fajna, ale autor momentami bardzo sobie nie radzi z zarządzaniem nimi, więc pod tym względem manga też jakoś bardzo mocno się nie wybija.
    • Avatar
      peregrinus 8.06.2013 12:23
      Bez przesady z tą pomyśłowością i oryginalnością. Świat wcale nie jest taki niecodzienny, a podobnych pomysłów było wiele. Świat dusz? Jego struktura? Część wspólna ze światem ludzi? Walczący shinigami? To z pewnością nie jest „ogromnie pomysłowe i oryginalne”. Po arcu z SS dałem Bleachowi nawet 8 – za bardzo sprawne przeprowadzenie starego schematu, acz gdybym go szczególnie nie lubił dałbym 7. Po Aizenie ocena musiała spaść, ale co teraz? Za idiotyzną fabułę i jeszcze sprawniejsze popsucie tych strzępków spójności świata przedstawionego? Z sentymentu do pierwszej części nie zmieniłem oceny z 6 na…? Właśnie, na co? Obecna fabuła zasługuje najwyżej na 2, zresztą ocena bohaterów też musiałaby spaść. Dlatego zastanawiać to może brak zmian, jeśli chodzi o oceny redakcji.
  • Avatar
    M
    Orihime-chan 4.02.2013 17:04
    Jestem pod wrażeniem tempa w jakim zmieniała się kreska Kubo Tite; naprawdę wspaniała, ciekawa niegłupia historia z ładną oprawą graficzną.
  • Avatar
    M
    Mr. Buka 20.11.2012 13:43
    Bleach
    Ech… nie ma w tej mandze nic, co by ją wyróżniało, nawet w kategorii shonenów. Ładne rysunki i tyle. Fabularnie nawet Soul Society Arc to nic specjalnego. Właściwie fabuła polega na tym, że bohaterowie biegają tam i siam i walczą z tym i owym i nie ma to większego sensu. Sami bohaterowie zresztą też są dosyć prości i, co gorsza w ogóle się nie rozwijają wraz z postępami fabuły. A jeśli już to na gorsze jak sam Ichigo, który po kilkunastu tomach zamienia się w buraka, który nie dość, że bez trudu pokonuje silniejszych od siebie (to akurat typowe dla shonena) to jeszcze rzuca żenującymi tekstami. Do tego dochodzi humor na poziomie gimnazjum i poważniejsze wątki na poziomie „Plebanii”.

    Ogólnie: jak się ma nadmiar czasu i / lub pieniędzy to można poczytać, ale nic specjalnego to nie jest. Z podobnych mang Naruto jest o wiele lepszy, a co dopiero mówić o np. Fullmetal Alchemist – różnica kilku poziomów.
    • Avatar
      Lory 8.03.2013 22:01
      Re: Bleach
      Naprawdę nie rozumiem, czemu uważasz Bleacha za nieciekawą mangę. Ja osobiście, choć zazwyczaj podchodzę do tego typu produkcji dość krytycznie, nie mam mu nic do zarzucenia: prosta fabuła, efektowne walki oraz różnorodność bohaterów potrafi oczarować czytelnika.
      Muszę się również nie zgodzić z Tobą co do Twojego zdania, że postacie ''w ogóle się nie rozwijają wraz z postępami fabuły'' – mylisz się. Wraz z akcją oraz wydarzeniami zmienia się nie tylko charakter bohaterów, ale również relacje między nimi. Jeśli o mnie chodzi, to sam Ichigo nie należy do moich ulubionych postaci, jednak nawet jeśli żaden z głównych bohaterów nie przypadnie Ci do gustu z łatwością znajdziesz swojego faworyta wśród postaci drugoplanowych (w moim przypadku jest to akurat Kenpachi Zaraki). Co do tekstów, to wszystko zależy od tłumaczenia, a humor choć prosty potrafi naprawdę rozśmieszyć.
    • Avatar
      gunhawk 24.08.2013 00:29
      Re: Bleach
      Poważnie? Naruto lepszy? Wybacz, ale od momentu  kliknij: ukryte 

      Prostota bohaterów? Czy my mówimy o tym samym? W Naruto masz dopiero skomplikowane psychiki: główny bohater -idiota z przebłyskami geniuszu (bardzo rzadkimi i tylko w chwili walki), kilka dziecinnych lasek które ciągle wzdychają do emoboya, mimo że ten je wyraźnie olewa(ba, żeby tylko! Kilka z nich zwisa mu do tego stopnia że próbuje je zabić bo mu przeszkadzają!), inna która za każdym razem mdleje, jeden mózgowiec, grubas uzależniony od żarcia i reagując złością na zwrócenie uwagi. Mam wymieniać dalej?
      I teraz powiedz mi gdzie dorównują oni Zarakiemu, Byakuyi, Kyoraku, Ichimaru, Kurotsutchiemu, Tousenowi, Ulqiorze, Grimmjowowi, czy takiemu Aizenowi?
  • Avatar
    M
    Kitsu-nee 14.06.2012 18:11
    Strawberry-Deathberry-Bleach
    Bleach jako shounen prezentuje się, moim zdaniem, bardzo dobrze. Chociaż dużo jego czytelników, za najlepszą część uważa pierwszą, poświęconą Soul Society, ze mną jest nieco inaczej. Całym sercem pokochałam arc poświęcony Arrancar'om i Orihime.
    Ale po kolei. Początek jest właściwie taki sobie. Zaczyna się maksymalnie schematycznie – bohater zyskuje moc aby kogoś chronić, powala kolejne potwory. W dodatku kreska jakaś taka kanciasta. Sytuację ratuje humor, głównie dzięki zabawnym scenkom czytałam komiks dalej, polubiłam bohaterów. Akcja zaostrza się koło tomu 7 – i potem już przez długi okres czasu nie zwalnia! Fajne walki, rysunki też jakieś takie ładniejsze, przeciwnicy Ichigo oryginalni – zarówno z wyglądu, jak i z charakteru. Także w tej części zostajemy maksymalnie strollowani – trudno się oderwać od lektury! Wiele wątków pozostawiło drogę do świetnej kontynuacji w następnej części. I co mogę powiedzieć – ja się nie zawiodłam! Arc o Arrancar'ach trzyma poziom SS, a nawet podwyższa poprzeczkę. Bawiłam się przy nim świetnie, walk jest więcej, pojawiają się nowi bohaterowie – przeciwnicy Ichigo. Wbrew pozorom nie każdy jest taki łatwy do pokonania – wręcz przeciwnie, czasem potrzeba kilku potyczek, aż do ostatecznego rozstrzygnięcia zwycięzcy. Niestety, trochę zawiodłam się na finale i „Ostatecznej Walce Z Bossem”.  kliknij: ukryte . Co otwiera furtkę do następnej części, tym razem poświęconej Fullbringerom. Motywem przewodnim są, oczywiście,  kliknij: ukryte . Dostajemy plejadę nowych bohaterów, Shinigami nie pojawiają się prawie wcale. Szkoda tylko, że ten arc jest nie tylko najkrótszy (wydawanie rozdziałów trwało trochę ponad rok, a, jeśli dobrze pamiętam, ten o Arrancar'ach zajął autorowi około ośmiu lat) ale i najsłabszy. Potencjał był, ale nudne było otrzymywanie kolejnych level­‑up'ów głównego bohatera podczas jego treningów. Jedyne co mi się spodobało, to time­‑skip, skutkujący zmianą wyglądu wielu postaci i bezsilny Ichigo. Rzadko ma się okazję oglądać go w takim stanie! Został jeszcze najnowszy arc (mający być ostatnim) – The Thousand Year Blood War. Zaczął się stosunkowo niedawno, więc nie mogę na razie wiele o nim powiedzieć, ale zapowiada się lepiej niż ostatnio. Główny antagonista to prawdziwy badass, nie bishounen, których było już w tej mandze na pęczki. Czuć od niego moc, mam nadzieję że autor rozwinie tę postać NIE dodając jej traumatycznej przeszłości.
    To tyle jeśli chodzi o fabułę. Nie jest specjalnie skomplikowana, ale jako manga dostarczająca rozrywki i wielu emocji, sprawdza się, według mnie, świetnie.
    Mocnym punktem serii są postacie. Ichigo jest dość oryginalnym protagonistą. Co prawda często postępuje lekkomyślnie, zawsze wierzy w siebie i swoją siłę, co często prowadzi do jego porażek. Nie jest jednak wiecznie irytująco pogodny, bardziej pasuje do typu milczka. Z pozoru może wydawać się chłodny, jego prawdziwą twarz znają tylko jego najbliżsi znajomi. Dobrym przykładem jest Orihime. Mnóstwo ludzi jej nie cierpi, co jest dla mnie nieco zastanawiające – to moja ulubiona przedstawicielka płci pięknej w tym komiksie. Ubolewam nad tym, że chociaż stara się jak może, zawsze jest uśmiechnięta i łagodna, Ichigo traktuje ją tylko jak przyjaciółkę. Mam nadzieję, że, przed końcem mangi, dostanie ona swoje szczęśliwe zakończenie. Do moich pozostałych, bardziej znaczących ulubieńców zaliczają się Aizen i Ulquiorra. Ten pierwszy  kliknij: ukryte . Ulquiorra powalił mnie na kolana od razu, przy pierwszym pojawieniu się, swoim genialnym chara­‑designem!!  kliknij: ukryte .
    Jeśli chodzi o sprawy techniczne… O ile kreska Kubo Tite jest naprawdę ładna – postacie nie są do siebie skrajnie podobne, sceny akcji są dynamiczne itd. – tak nagminny brak teł, wielkie kadry z jedną postacią i dużym dymkiem zajmujące często ponad połowę strony, bezsensowne dialogi, sposób rysowania Ostatecznych Ataków, które są albo wielkimi białymi plamami albo wielkimi czarnymi plamami – faktycznie są irytujące. Skracają rozdziały, które w tygodnikach i tak czyta się zaledwie parę minut, ale Bleach pod tym względem naprawdę jest słabszy od innych mangowych serii. Zwłaszcza, że nawet gdy zbierze się kilka chapter'ów w tomik, często czytanie go zajmuje niewiele ponad pół godziny – a to naprawdę słaby wynik, nawet jak na komiks. Podobają mi się natomiast okładki. Każda przedstawia jedną postać na całkowicie białym tle. Mógłby być to kolejny powód do skarg, ale takie rozwiązanie stanowi miłą odmianę od np. stojących obok tomów Naruto, gdzie autor zawsze rysuje jakąś klimatyczną scenę z kilkoma bohaterami. W porównaniu z nim, Bleach teoretycznie wypada gorzej, ale ładnie koło siebie wyglądają.
    Do polskiego wydania nie mam zastrzeżeń. Humorystyczne wstawki nadal bawią, dialogi brzmią realistycznie. Podobają mi się krótkie wiersze na początkach tomu, czyżby mangaka skrywał w sobie poetę? ;)
    Pisząc krótkie podsumowanie, chcę zaznaczyć, że z pewnością nie jest to manga dla wszystkich. Jak się nie lubi shounen'ów, to ten tytuł niczego nowego nie wniesie. Fani tego gatunku natomiast powinni przynajmniej spróbować. Seria nadal bije rekordy popularności, właściwie to wstyd jej nie znać. Moja ocena dla Bleach'a to 9/10. Zawyżona, a jakże, ale z tą mangą można spędzić naprawdę fajne chwile. Jako rozrywka spełnia swoje zadanie w 100% Oby nowy arc przyniósł więcej plusów niż minusów!
  • Avatar
    M
    Yuki991 13.09.2011 21:06
    Nostalgia
    Czytam tę mangę od samego początku, więc mogę stwierdzić:
    a) kreska zdecydowanie się rozwija, nabiera charakteru
    b) postacie nie stoją w miejscu, Ichigo również zmienia się nie do poznania
    c) powtarzający się schemat jest typową cechą seri shounen więc nie rozumiem rozczarowania czytelników
    d) humor jest mocną częścią serii i dobrze równoważy niektóre przedramatyzowane fragmenty
    e)  kliknij: ukryte 
    Po prostu jedna z najlepij prowadzonych mang- tasiemców. Kto powiedział że cały czas ma być ciekawie.
    • Avatar
      Kroko 15.09.2011 00:07
      Re: Nostalgia
      Ad.1 Tak, zwłaszcza te czarne, zmarnowane panele, albo ujęcie na całą stronę jak budynek jest przecinany na pół
      Ad.2 I praktycznie tylko Ichigo się zmienia, reszta bohaterów odchodzi na dalszy plan i autor o nich zapomina. Kilka staje się irytujących, np Inoue więc zmiana na niekorzyść.
      Ad.3 Tu się mogę chyba zgodzić…
      Ad.4 Dziwne że jakoś gagi i humor Bleacha mnie nie ruszał, ale może to sprawa indywidualna

      Najlepiej prowadzona? Do końca sagi w SS mogę się zgodzić, potem poziom spada na łeb na szyje aby osiągnąć poziom dna jak ma to miejsce w ostatnich chapterach.
      • Avatar
        Yuki991 15.09.2011 09:26
        kwestia gustu
        1.Wiesz zajrzyj na pierwsze chaptery- później na te od 150­‑200- i na końcowe.
        2.Głównym bohaterem mangi jest właśnie Ichigo, a Inue od samego początku była niezbyt mądra. Poza tym cały czas mówimy o nastolatkach.
        3.Humor faktycznie jest sprawą indywidualną, wiec pozostawię bez komentarzy.  kliknij: ukryte 
        4.Ostatnie chaptery nie traktują o shinigami, a ta manga jest właśnie o nich więc poziom obniża się automatycznie- w anime pojawiają się zapychacze, wydaję mi się że ta część Bleach'a pełni taką rolę. I zawsze mogło by być dno i 5 metrów mułu.
  • Avatar
    M
    Kamikaze 11.09.2011 19:39
    Jedna z moich ulubionych mang .
  • Avatar
    M
    Szatanowa 19.02.2011 14:31
    Na granicy geniuszu... Do pewnego momentu.
    Cóż, mam sporo sympatii do tego tytułu… No, do pewnego momentu. Właściwie nie przepadam za gatunkiem shounen i nie wiem, jakim cudem przebrnęłam przez tą mangę (chyba chodzi tu o to, że to pierwsza seria, z jaką się zetknęłam). Naprawdę podobał mi się humor tej mangi, kreska, postacie… Po prostu wszystko. Jednak nie dało się nie zauważyć, że po końcu sagi Soul Society, „Bleach” zaczął, mówiąc potocznie, schodzić na psy. Nie sięgnął od razu dna i nawet teraz raczej mu do tego daleko, ale to już nie jest to, co podbiło serca czytelników, tylko powielone schematy i ciągnięcie tematu na siłę…
    • Avatar
      Hatiflat 6.05.2011 13:19
      Re: Na granicy geniuszu... Do pewnego momentu.
      Moim zdaniem bleach sięgnął dna w części poświęconej walce Soul Society z trzema najsilniejszymi Arrancarmi. Teraz raczej podnosi się z gruzów, choć raczej nie osiągnie znowu swojej dawnej świetności
  • Avatar
    M
    Aki 2.01.2011 21:10
    Potrafi jednym tomem wzruszyć , rozbawic i dać do myślenia.
    Jedna z lepszych ^^
  • Avatar
    M
    Minako 13.12.2010 21:40
    To była moja pierwsza manga :) Do tej pory czuję sentyment. Moimi ulubionymi kapitanami był Shiro­‑chan, Ukitake, Ichimaru Gin i Szanowny Kapitan 8 Dywizji. Szkoda, że kliknij: ukryte Pozdrawiam!
  • Avatar
    M
    Anonim 19.10.2010 08:33
    Osobiście sądze, że Bleach jest typową mangą skierowaną do czytelnika w wieku 12­‑16 lat, z tym, że nie wnosi zupełnie nic nowego do tego jakże mało odkrywczego gatunku, nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak słabo wypadła by po porównaniu do faktycznie dobrych tytułów nastawionych na akcję, pokroju Blame, Berserk czy Jojo's Bizzare Adventure.

    2/10
    • Avatar
      Hatiflat 6.05.2011 13:21
      Mniej więcej to samo tutaj, z tym że, gdyby Kubo zakończył mangę po arc'u 2 (Soul Society) byłoby to 10/10
  • Avatar
    M
    KawaiiAnimeDoll 11.08.2010 10:44
    niebanalne
    Uwielbiam tą mangę, mało co pobije Bleacha!
    • Avatar
      Kroko 11.08.2010 12:33
      Re: niebanalne
      Nie zgodzę się, jest wiele mang które biją Bleacha na głowę. Między innymi One Piece, Mahou Sensei Negima!. Trzeba się z pogodzić z tym że Bleach upada, marnowane panele, chaptery które niczemu nie służą, w których nic się nie dzieje(jakieś ~20 ostatnich chapterów)
  • Avatar
    M
    tajakjejtam 7.05.2010 01:24
    Fajne, do czasu
    Po pierwsze chciałam zaznaczyć, że recenzja jest dość nieudana, autor/ka za bardzo obnosi się z tym jakie postaci lubi (a kogo to obchodzi?). Po drugie co do samej mangi to jest bardzo fajna i wciągająca, ale tylko kiedy mówimy o serii Soul Society. Potem wszystko zwalnia, a autor powiela schematy. Pozostaje mieć nadzieję, że pojawi się część w „niebie”/siedzibie władców (cokolwiek to jest za miejsce) i będzie ona bardziej przemyślana.
  • Avatar
    M
    Hi-chan 3.05.2010 21:38
    Manga jest moją ulubioną i będę zbierała wszystkie tomy.(W internecie przeczytałam już wszystkie chaptery jakie wyszły)Mam już 4 tomy XD Bleach jest najlepszy,o! :)
  • Avatar
    M
    agnieszka saramak 7.02.2010 18:06
    Dla mnie to super!! Właśnie zaczęłam to ściągać i oglądać too jest supeer nierówna się z krainą bogów
  • Avatar
    M
    Mr.Manga/Anime 5.02.2010 23:38
    Super
    Według mnie manga super i zalicza się do moich ulubionych tytułów.
  • Avatar
    M
    Rukia94 27.01.2010 16:00
    Moje ulubione najwspanialsze Anime i Manga. Oglądam i czytam na bierząco :D. Chociasz tu sie zgadzam że dobrzy bohaterowie nie giną, to troche wkurzające że tylko żli ;/ ale coz… i tak jest świetne :)
  • Avatar
    M
    BananaDoor 27.12.2009 16:39
    Niezła
    Mam 2 pierwsze tomy po polsku i niestety tylko te rożdziały przeczytałem, ponieważ wole czytać normalnie niż siedzieć nad kompem.
  • Avatar
    M
    Hi,Mi 15.12.2009 21:47
    Tia
     kliknij: ukryte  Za przeproszeniem Orihime nie jest wcale tak głupia, w szkolnym teście (na co nie pamiętam) miała trzecie miejsce Ishida pierwsze więc może i nie jest najbystrzejsza ale na pewno nie głupia.
    Według mnie irytujący jest fakt że nigdy nie ginie żaden z tych „dobrych” jak dla mnie ci źli mają fajniejsze charaktery więc ubolewam nad tym że Ichi wraz z całym Seretei muszą zwyciężać. Mam tylko nadzieje że Gin będzie żył dluuuugo bo to mój ulubiony ZUY bohater  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      ShyGuy 8.02.2010 00:46
      Re: Tia
      Autor zrobił z niej głupią bohaterkę – niestety. Ma całkiem fajne zdolności. Chciał pewnie mieć bohaterkę na maksa czułą i wrażliwą a co wyszło to wszyscy wiemy.
    • Avatar
      Hatiflat 6.05.2011 13:23
      Re: Tia
      Powinnaś zacząć robić mangi. W skali komedii przebiłabyś Beelzebuba
  • Avatar
    M
    Arti 9.12.2009 22:13
    A no i...
    Zdziwię się jak którykolwiek z dobrych bohaterów zginie w tej mandze. Tu zło zawsze przegrywa, niestety.

    7/10
  • Avatar
    M
    Arti 9.12.2009 22:11
    Dobre
    Dobre miło się czyta ale im dalej tym gorzej. No i ta marchewa która co 30 rozdziałów dostaje energetycznego kopniaka i jest już w stanie wdeptać w ziemie przeciwników których 5 min temu nie mogła dotknąć.

    Kreska znacznie lepsza niż w Naruto.
    Pozdrowienia dla Teukros'a.
    • Avatar
      ShyGuy 8.02.2010 00:49
      Re: Dobre
      I tak jest aż do bieżących chapterów. Dwie rzeczy tutaj nie pasują – charakter Orihime i energetyzujący się Ichigo. A szkoda ...
  • Avatar
    M
    Teukros 7.12.2009 09:29
    Naruto
    Czytelnikom przypominam, że niniejsze komentarze są do mangi i recenzji Bleach, nie Naruto. Kolejne komentarze dotyczące mangi lub recenzji Naruto będą usuwane.
  • jaQQu 6.12.2009 23:01:22 - komentarz usunięto
  • Avatar
    R
    Kolo 5.12.2009 20:21
    Najlepszy tasiemcowy shounen!
    jaQQu + bo Naruto recenzował ktoś inny. Wszystko zależy od autora recki. Jednak masz rację kreski Bleacha i Naruto nie ma nawet co porównywać (niebo i ziemia). Każdy to potwierdzi. Nie zmienia to faktu, że recenzja jest napisana bardzo dobrze, oddaje wszelkie plusy i nieliczne minusy tej świetnej serii!
  • Avatar
    M
    Qoureno 5.12.2009 15:11
    Dałem 10/10
    Najlepszy mangowy bitewniak z jakim miałem dotąd do czynienia.
  • Avatar
    R
    jaQQu 4.12.2009 21:24
    Chwila...
    Jakim cudem Naruto dostał 9/10 za kreskę, a Bleach oczko niżej chociaż ma dużo lepszą grafikę?
    • Avatar
      Amarth 4.12.2009 21:53
      Re: Chwila...
      Na przykład dlatego, że obie te mangi recenzowane były przez dwie różne osoby o zupełnie różnych upodobaniach graficznych?
    • Avatar
      Teukros 4.12.2009 21:56
      Re: Chwila...
      A takim, że mangi te recenzowały dwie różne osoby, o różnych gustach.
    • Avatar
      jaQQu 4.12.2009 21:58
      Re: Chwila...
      Recenzja powinna być jak najbardziej obiektywna. Ja obiektywnie stwierdzam (po projektach postaci, „dynamice” kreski i ogólnym wrażeniu), że Bleach ma lepszą kreskę od Naruto.
      • Avatar
        moshi_moshi 4.12.2009 22:33
        Re: Chwila...
        A ja na początek proponuję zapoznać się z definicją recenzji. Co do zarzutu, zgadzam się, Bleach ma lepszą kreskę od Naruto, rzecz w tym, że ja tej mangi nie recenzowałam. Gdybym to ja była autorką, dałabym jej za grafikę maksymalnie 7. Bleachową kreskę bardzo lubię, ale są komiksy, które zrobiły na mnie większe wrażenie, stąd taka ocena (swoją drogą, wcale nie niska).
      • Avatar
        Teukros 4.12.2009 23:56
        Re: Chwila...
        To pewnie jeszcze zależy gdzie. Na Tanuki zdecydowanie bardziej lubimy recenzje subiektywne.
    • Avatar
      gentle monster 5.12.2009 10:52
      Re: Chwila...
      Fakt, za sam wkład mangaki w szczegółowość teł w rubryce „kreska” winna widnieć dziesiątka…
    • Avatar
      ShyGuy 8.02.2010 00:51
      Re: Chwila...
      A jakim cudem można porównywać notą 1­‑10 dwa zupełnie różne tytuły, które łączy zaledwie temat sztuk walki?
  • Avatar
    M
    Aoi Mizuki 3.12.2009 19:21
    Bleach
    Bleach to świetna manga. Mam oby dwa rozdziały w domku i jestem już na 383 chapie. (internet) bardzo polecam mangę. Anime wiele traci przez filery na szczęście manga była świetna i jest świetna. ^^
    • Avatar
      ShyGuy 8.02.2010 00:55
      Re: Bleach
      Sorry, ale fillerów oglądać nie musisz.
      A anime jest naprawdę bardzo wiernie zrealizowane w stosunku do mangi. Gorzej, że nie można kupić tego anime bez fillerów, ale to inny temat.
      Natomiast uważam, że autorowi niespecjalnie spieszy się do zakończenia tej serii. Nawet przy starciu z Aizenem przegadali dwa chaptery.
      Poza tym przy tak długiej serii nie jestem pewien czy JPF wyda wszystkie tomiki, Aa Megami Sama zarzucili w połowie i już od kilku lat nie wznowili.
      • Avatar
        Eva 31.10.2010 15:03
        Re: Bleach
        Megami może zarzucili z powodu małej popularności i niskich wyników sprzedaży. Bleach ma w pewnym sensie wyrobioną markę, wszyscy go znają i w związku z tym dużo osób go kupuje:d, więc raczej go nie przerwą. A sam fakt, że JPF planuje w grudniu One Piece'a świadczy tylko o tym, że tasiemce dobrze się sprzedają na naszym rynku (zresztą wszędzie tak jest). Nie zdziwiłabym się wcale, jak po np. FMA wypuściliby KHR, D.Gray­‑mana czy Gintamę (no w Gintamę to akurat bardzo wątpie, ale nie tracę nadziei).
  • Avatar
    M
    Lain 3.12.2009 19:18
    Bleach mógłby być przyzwoitą mangą gdyby tylko Tite miał pomysł na rozwiniecie fabuły w po wydarzeniach w Soul Society, jednak takiego pomysły wyraźnie zabrakło i mamga zamienia się w kolejną serię o praniu po mordach, gdyby chociaż w tych walkach był jakiś suspens. Niestety, używanie chwytów, takich jak „zabili go, ale wrócił”, czy wspomniane w recenzji „mój miecz jest większy od twojego” skutecznie go zabija. Walki są nudne. Akcja stoi w miejscu, bo bohaterowie biją z kolejnymi wrogami, z czego nie wiele lub nic nie wynika. Wprowadzanie całej chmary nowych bohaterów, skutkuje tym że rzadko pojawiają się te, które chce się zobaczyć, a po Soul Society jest już ich całkiem sporo. Szkoda, bo zapowiadało się całkiem dobrze.
  • Avatar
    M Pl
    Mikekun 22.11.2009 11:26
    Recenzja
    Bleach jest dość fajną mangę, o ile na początku historii za specjalne nic się nie dzieje to kolejne tomy mocno wciągają. Sam pierwszy tom mangi dopiero wprowadza nas w ryzy samej historii oraz świata Bleach. Głównym bohaterem jest Ichigo Kurosaki który potrafi widzieć duchy. Jego główną cechą też jest pomaganie im w miarę możliwości. Posiada on jeszcze w swojej rodzinie również dwie siostry i starego który jest bardzo narwany na swojego syna. Testując go praktycznie codziennie różnymi metodami pobudki czy wejść do domu. W tym środowisku walki są praktycznie codziennością.

    Jak już wspomniałem pierwszy tom jest wprowadzeniem do głównych wydarzeń. Na samym początku jest zapozanie z Ruiką oraz jej stylem bycia Shigimmani ( dosłownie tłumaczenie Bogów Śmierci ). W kolejnych rozdziałach poznajmy przyjaciół Ichigo min : szkołę oraz klasę czyli praktycznie codzienne życie 16 letniego chłopaka w Japonii. Więcej fabuły zdradzać nie będę.

    Chciałbym też was zapoznać z stylem grafiki. Rysunki są naprawdę dobrze rysowane. Nawet elementy komiczne są nie źle przedstawione widać, że dobrze są rysowane. Ładny też jest rys bohaterów oraz samego otoczenia. Również komicznie są przedstawione ich wrogowie czyli Puści.

    Według mnie jest to najwyższa ocena za historię, ciekawych bohaterów, oraz co najważniejsze za walki. Jednakże trzeba się tutaj wstrzymać bo to jest dopiero pierwszy tom po polsku ...
  • Avatar
    M
    DarkZuza56 20.11.2009 13:08
    Bardzo ciekawa manga, ale ostatnio nie mogę przez nią przebrnąć. (Jestem koło 50 rozdziału)