Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Hotel

Tom 1
Wydawca: Kotori (www)
Rok wydania: 2016
ISBN: 978-83-63650-94-0
Liczba stron: 178
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Tomik jest zbiorem opowiadań – paru krótszych i paru dłuższych. Historie krótsze są niestety słabszą częścią mangi, bo jako komedie nie śmieszą na tyle, na ile by mogły, choć z drugiej strony cudów od dwóch stron fabuły i dowcipu oczekiwać chyba nie należy. Dużo lepiej prezentują się dłuższe historie – w większości obyczajowe opowiadania z elementami science­‑fiction. Są one dużo spójniejsze i prezentują ciekawe, nawet jeśli niezbyt odkrywcze historie. Moimi zdecydowanymi faworytami są tytułowy Hotel, a także przeurocze A wszystko dla tuńczyka. Oczywiście nie wszystkie opowiadania prezentują równy poziom – dla przykładu ostatnie dwa, Stephanos i Diadem są mocno zagmatwane fabularnie (bądź też, jak w przypadku Diademu, fabuła jest kompletnie abstrakcyjna i nie ma znaczenia), a przez to średnio pasują do reszty tomiku.

Kreska Boichiego wydaje się raczej staroświecka i przywodzi na myśl mangi z lat dziewięćdziesiątych, a może nawet osiemdziesiątych, ale nie jest brzydka, wprost przeciwnie. Na kadrach znajdziemy masę detali, tak otoczenia, jak i wyglądu bohaterów, ale w żadnym momencie nie miałem wątpliwości, na co patrzę. Chyba najładniejszym elementem w mandze są wszelkiego rodzaju pojazdy, statki kosmiczne i inne technologiczne cuda, które autor rysuje z ogromnym kunsztem, tworząc bardzo charakterystyczne, stylizowane maszyny, niezwykle przyjemne dla oka. Są też cycki, ale kogo obchodziłyby cycki, skoro ma maszyny?

Do jakości wydania mam tylko dwa małe zarzuty. Po pierwsze, nie na każdej stronie znajdziemy numerację, nawet jeśli jest na nią miejsce, a po drugie spis treści został umieszczony na zdejmowanej obwolucie, która oczywiście może się zgubić. Gramatycznych, ortograficznych czy interpunkcyjnych błędów nie znalazłem i tym samym mogę powiedzieć, że techniczna strona wydania stoi na bardzo wysokim poziomie. Co się zaś tyczy stron kolorowych, to znajdują się one na początku pierwszego i drugiego opowiadania, a także w Diademie, który cały jest w kolorze i na papierze kredowym (podobnie jak reszta stron kolorowych). Na obwolucie znajdziemy krajobraz pochodzący najprawdopodobniej z pierwszego opowiadania, ukazujący gigantyczną wieżę na tle zrujnowanego miasta. Z tyłu obwoluty pokazane są bohaterki Prezentu i Diademu, a na okładce możemy zobaczyć scenę apokalipsy ze Stephanosa.

Bardzo się cieszę, że doczekałem się wydania tej mangi w Polsce. Nie, nie jest idealna, bo opowiadania prezentują zbyt nierówny poziom, by móc zarekomendować ją bez żadnych zastrzeżeń, ale jest na tyle dobra, by zdecydowanie polecić ją fanom science­‑fiction z odrobiną humoru. Reszta powinna rozważyć zakup, bo mangi tego gatunku wychodzą u nas rzadko, a ta ma w sobie to magiczne coś. I dla mnie tego czegoś jest dużo.

Altramertes, 6 stycznia 2017
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Kotori 10.2016