Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Festiwal Fantastyki Cytadela - konwent

Komentarze

Beautiful People

  • Avatar
    M
    Kagayaku 20.05.2012 20:36
    Manga nie wzbudziła we mnie większych emocji. Nie sięgnęłabym po nią, gdybym wiedziała jaka jest.
    Jedna, może dwie historyjki mnie zainteresowały (bodajże historia wampira i historia śnieżynki).
    Nie polecam.
    • Avatar
      lasagna777 4.03.2015 20:48
      nie za dobrze
      Też uważam, że dwie udane na sześć: o wampirze i o stalkerze. Reszta wieje nudą. Najgorsza ta o końcu świata, kliknij: ukryte  Projekty postaci koszmarne, trochę przypominają sklepowe manekiny, pardon, postaci z „Paradise Kiss” – (same kości i trójkątne podbródki, europejskie rysy twarzy, okrągłe oczy, blondyni, kręcone włosy itd. – taa, myślałby kto, że Japończycy…), tylko jeszcze bardziej niedbała kreska… Pustka i powierzchowność siląca się na głębię.
    • Avatar
      chi4ko 6.03.2015 19:58
      No u mnie niestety też nie. Historyjki są za krótkie żeby mogły wciągnąć czytelnika. Jako pomysły są dobre, ale jeden rozdział na każdą to za mało. Za ładnie ta manga też nie jest narysowana.
  • Avatar
    M
    ~ 28.04.2012 23:35
    A według mnie to idzie po połowie. Napotkałam ją w empiku, czytając opis zapowiadała się na prawdę dobrze. Zainteresowała mnie do tego stopnia, że pomimo ostrzeżenia, iż komiks jest dla osób dorosłych, kupiłam go. (Nie, nie mam z tym problemu, po prostu nie przepadam za wszelkiego rodzaju scenami seksualnymi i nie mam ochoty ich czytać, tym bardziej oglądać). Ku zdziwieniu, dużo tego nie było, a faktycznie, fabuła przypomina typowe bajki dla dzieci w wersji mniej kulturalnej. Kreski oceniała nie będę, bo znawcą nie jestem. Dodam jeszcze, że owy zakup nie rozczarował mnie do końca. Jak większość, za wręcz idiotyczną uważam opowieść o Końcu świata. Natomiast bardzo podobała mi się część o „Elektrycznym i Anielskim kocie”, czy tytułowych Pięknych ludziach. Te dwie części mną poruszyły. Fragment o prześladowanej kobiecie też był dosyć ciekawy. Ogólnie nie było zawalone do końca, dałabym 6/10. Pomimo wszystkiego, uważam, że w chwilach zwątpienia powrócę do niej jeszcze nie raz. To była moja pierwsza manga, którą czytałam, więc mam dla niej jakiś sentyment. Pozdrawiam (:
    Niedługo będę miała okazję przeczytać „Balsamistę” tej samej autorki, więc wtedy porównam tą „połamaną” kreskę o której piszecie.
  • Avatar
    M
    616 19.04.2011 16:31
    Nie jest aż tak źle
    Ale to i tak przeciętniak do tego mocno przewidywalny.
  • Avatar
    M
    Agiss 15.10.2010 22:14
    Tez nie rozumiem czemu tak slabo jest oceniana ta manga. Mi sie bardzo podobala. Uwazam nawet ze jest jedna z lepszych sposrod tych, ktore czytalam. Krotkie, ladne i od rzeczy.
    • Avatar
      SixTonBudgie 15.10.2010 23:50
      Agiss napisał(a):
      (...)od rzeczy.

      Wiem, że tu najpewniej literówka Ci się wkradła, ale przy okazji świetnie oddałaś tę mangę – jest „od rzeczy”. Pokazuje ludzi banalnych a nie pięknych. W jeszcze banalniejszych historyjkach.

      Argumentacja, że „mi się podobało” i dlatego jest to dobre, nie jest wystarczająco mocna, by się mogła obronić.
  • Avatar
    M
    Hilla 17.08.2010 19:53
    Świetna manga.
    Trochę zbyt surowi co do niej jesteście. Ją trzeba zrozumieć. Kreska wspaniała, w końcu od mangaki „Balsamisty”, która ma bzika na punkcie gotyku zupełnie jak ja (zauważyliście że w prawie każdej opowieści tam jest co najmniej jedna osoba ubierająca się w styl gotycki? W balsamiście były z 2 takie osoby, i inne mangi tej autorki są o tej tematyce głównie.)
    Historyjki były świetne, poza tej o „końcu świata”. Głupawe, bez sensu i na dodatek i baba i facet byli homo, a ja NIENAWIDZĘ homosiów.
  • Avatar
    M
    Sui Kaede 19.12.2009 12:36
    A mi się podobała jedna historyjka...
    ....o chłopcu, który pisał na chacie.
    Kto czytał, ten wie, o co chodzi.
    Reszta nie zrobiła na mnie większego wrażenia.
  • Avatar
    M
    Grisznak 18.12.2009 20:40
    głupie, ale...
    ...nie wiem nawet dokładnie czemu, ale dobrze mi się to czytało. Treścią trzyma poziom opowiadanek, które pisywałem w liceum, kreska słaba… i niech to diabli, ale przeczytałem całość trzy razy pod rząd i jakoś nie czułem zawodu. To dziwne, w zasadzie nie mam pojęcia, co mi się tu spodobało – nie powinno teoretycznie nic. A jednak, pewnie jeszcze do tego wrócę.
  • Avatar
    M
    Agon 14.12.2009 17:51
    Nie wiem, w jakim znaczeniu tytułowi Piękni Ludzie mieli być piękni, ale ja w nich żadnego piękna nie dostrzegłam, zarówno zewnętrznego, jak i wewnętrznego. Dostrzegłam natomiast ludzi ułomnych psychicznie (i niestety nie znalazłam tutaj ani jednej postaci, której można by było szczerze współczuć z tego powodu…) i niewychowanych gburów (tak, trzeba przyznać, że kultura słowa u niektórych bohaterów stała na nader wysokim poziomie). Jedynym uczuciem, jakie wzbudziły we mnie postaci, było obrzydzenie. Historie tu przedstawione są albo głupie (historia o Śnieżynce i końcu świata), albo chore i niesmaczne (historia o prześladowanej kobiecie i  kliknij: ukryte ), zaś logika wydarzeń zawyła boleśnie i uciekła, gdzie pieprz rośnie. Lubię prosto opowiedziane historie, ale w tym przypadku autorce zdecydowanie nie wyszło. Manga godna politowania i nie warta zakupu, a jedyna jej zaleta to długość.

  • Avatar
    M
    Girl-san 17.11.2009 19:42
    faktycznie, głupawe, i to jeszcze jak...
    Historie w tej mandze są takie bez polotu…Zdecydowanie najgorsze z tego wszystkiego to historia o dwojgu ocalałych ludzi. Historia o prześladowanej była całkiem dobra, ale zakończenie zepsuło sprawę- pozbawiło historię wszystkiego, co mogłoby w niej pójść dobrze…Blue sky też całkiem całkiem, nie było tak źle, ale też bez polotu.
    Ogólnie przejrzałam mangę z przekory dla recenzenta- osobiście uważam, że można opowiedzieć banalnie prostą historię- o tym czy to będzie hit czy shit zadecyduje tylko to, jak to wszystko zostanie poprowadzone. No i cóż…nadal wierzę że podobne tematy (np. para ludzi w postapokaliptycznym świecie) da się opowiedzieć w sposób fascynujący. Ale niestety, nie w tym wypadku. W tej mandze jak coś miało potencjał, to został on zmarnowany i wyszło albo kiepsko, albo nijako, albo głupio, albo banalnie.
    Kreska…nie lubię tego typu kreski. Nie lubię sposobu rysowania rąk i takiej połamanej anatomii. Właściwie jedyne co mi się w niej podobało, to czasem mimika- np. śmiejące się postaci wyglądały całkiem zabawnie i sympatycznie.
     kliknij: ukryte