Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Pandora Hearts

Tom 18
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2015
ISBN: 978-83-64508-48-6
Liczba stron: 186
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Zgromadzeni wokół kryształu z zapartym tchem słuchają kolejnych wyjaśnień Rufusa Barmy, wszystko dzieje się jednak zbyt szybko, by ktokolwiek mógł sobie pozwolić na jakiekolwiek głębsze przemyślenia. Nie ma chwili do stracenia, gdyż Jack, który przejął kontrolę nad ciałem rzekomo należącym do Oza, nie cofnie się przed niczym, by dokończyć przerwane sto lat temu dzieło zniszczenia.

Oz, Alice i Gilbert za wszelką cenę pragnęli poznać prawdę o przeszłości, nie mieli jednak pojęcia, jak mroczne i przykre wspomnienia kryją się w czeluściach Otchłani. Zapewne podobnie jak większość czytelników, którzy po zwrocie akcji, jaki zafundowała autorka na koniec siedemnastego tomu, niecierpliwie czekali na ciąg dalszy. A oto i on!

„W osiemnastym tomie wszystko spowija nieprzenikniona ciemność. Miłego czytania”. Pozwoliłam sobie zacytować tekst autorki ze skrzydełka obwoluty, ponieważ bez problemu mógłby on służyć za całość recenzji tej części. Jednak z drugiej strony wypadałoby rozwiać wątpliwości zaniepokojonych fanów, którzy obawiają się nagłego wzrostu melodramatyzmu. Cóż, wesoło nie jest, na scenę wkroczył stuprocentowy tragizm, ale nie macie się czego obawiać, bo Jun Mochizuki wie, co robi i przywołana w cytacie ciemność wciąga jak bagno.

Fabuła tej części to istna przeplatanka, która w dalszym ciągu skupia się głównie na retrospekcjach, ale nie zapomina o teraźniejszości bohaterów. Żadne z przedstawionych wspomnień nie jest zbędne, mangaczka bardzo konkretnie i bez dłużyzn odpowiada na zadane w poprzednich tomach pytania, dokładając kolejne elementy przygotowanej przez siebie mistrzowskiej układanki. Dla nikogo zapewne nie będzie niespodzianką, jeśli napiszę, że tom osiemnasty to kopalnia wiedzy na temat protagonistów, być może jednak dla niektórych czytelników (podobnie jak dla mnie) miłym zaskoczeniem okaże się to, jak dużo na pojedynczych scenach z przeszłości zyskują postaci takie jak Lacie, Oswald czy Levi. O Jacku Vessaliusie nawet nie będę wspominać, bo to chyba oczywiste, że dopiero teraz poznajemy jego prawdziwy charakter i ogrom szaleństwa, a to jeszcze nie koniec… Pani Mochizuki bardzo dobrze panuje również nad chaosem, jaki zapanował po ujawnieniu prawdy na temat tragedii w Sablier, serwując fanom akcję w najczystszej postaci. A, uwaga na kolejne urwane zakończenie –brak ciągu dalszego może boleć bardziej niż poprzednio.

Po Lacie na obwolucie zagościł przybrany w elegancką purpurę Levi, którego „naukowe” zapędy i niezaspokojona ciekawość były jedną z przyczyn całego zamieszania. Na okładce zaś znajdziemy humorystyczną miniaturkę o tym, jak to Glen próbował naśladować Jacka w czasie zabaw z Vincentem i Gilbertem oraz skutków tegoż, a w środku znajdziemy kolorowe strony – seria „krzesełkowa” i spis treści. Bielutki, choć może nieco zbyt cienki papier i wyrazisty druk (w tym tomie mamy dużo czarnych stron, więc ewentualne braki zwracałyby uwagę) to współczesny, ale zawsze mile widziany standard wydawniczy. Dobrze dobrano poszczególne czcionki i starannie przetłumaczono wszystkie onomatopeje i dopiski, nie zapomniano również o wewnętrznych marginesach. Gdyby tylko jeszcze wszystkie strony były ponumerowane… Tłumaczenie w stosunku do poprzednich tomików nie ulega zmianie – jego dobre i złe strony pozostają takie same, więc stałych czytelników nie powinno nic zdziwić. Tomik jako taki czytało się dobrze i bez większych zgrzytów, choć znalazło się kilka miejsc, w których można by zastosować inne słowa (tzn. przydałaby się większa wierność oryginałowi w kwestii doboru słownictwa), ale to raczej uwagi subiektywne i większość osób nie odczuje tych różnic w trakcie lektury. Na końcu znajdziemy jeszcze stronę z podziękowaniami od autorki (towarzyszy jej ładny, ale podejrzanie optymistyczny obrazek, jak na to, co się aktualnie dzieje) oraz stopka redakcyjna. Reklam nie stwierdzono.

Byle do dziewiętnastego tomu! Też już nie możecie się doczekać?

Enevi, 9 sierpnia 2015
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 10.2012
2 Tom 2 Waneko 12.2012
3 Tom 3 Waneko 2.2013
4 Tom 4 Waneko 4.2013
5 Tom 5 Waneko 6.2013
6 Tom 6 Waneko 8.2013
7 Tom 7 Waneko 9.2013
8 Tom 8 Waneko 11.2013
9 Tom 9 Waneko 1.2014
10 Tom 10 Waneko 4.2014
11 Tom 11 Waneko 5.2014
12 Tom 12 Waneko 8.2014
13 Tom 13 Waneko 9.2014
14 Tom 14 Waneko 12.2014
15 Tom 15 Waneko 2.2015
16 Tom 16 Waneko 3.2015
17 Tom 17 Waneko 5.2015
18 Tom 18 Waneko 7.2015
19 Tom 19 Waneko 10.2015
20 Tom 20 Waneko 11.2015
21 Tom 21 Waneko 2.2016
22 Tom 22 Waneko 3.2016
23 Tom 23 Waneko 6.2016
24 Tom 24 Waneko 7.2016