Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Uśpiony księżyc

Tom 1
Wydawca: Kotori (www)
Rok wydania: 2016
ISBN: 978-83-63650-68-1
Liczba stron: 178
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Dręczony koszmarami Akihiko postanawia odwiedzić rodową siedzibę, obecnie zamieszkaną przez ciotkę i kuzynostwo. Stary dom pojawia się w jego niepokojących snach i prawdopodobnie wiąże się z klątwą, od wieków wpływającą na losy rodziny. Przekleństwo dotyka tylko męskich potomków, którzy umierają w wieku około trzydziestu lat. Akihiko nieubłaganie zbliża się do tej magicznej granicy i czuje, że niedługo wydarzy się coś złego. Podobne poczucie beznadziei towarzyszy jego młodszemu kuzynowi, Renowi. Obecność Akihiko w starym domu budzi uśpione tam moce, opustoszałe korytarze zaczynają nawiedzać duchy i demony, a mężczyzna we śnie co jakiś czas przenosi się w przeszłość. Podczas takiej podróży poznaje swojego przodka, Eitaro, który także próbuje odkryć tajemnicę klątwy – dlatego też postanawiają działać wspólnie, zwłaszcza że czasu jest coraz mniej.

Nadal nie mogę uwierzyć, że trzymam w rękach ukochaną mangę. Z czystym sumieniem mogę napisać, że wydawnictwo Kotori spełniło moje marzenie i mam tylko nadzieję, że Uśpiony księżyc nie będzie pierwszym i ostatnim komiksem Kano Miyamoto w Polsce. Czytelników zainteresowanych zawiłościami fabularnymi i postaciami, odsyłam do recenzji głównej, tutaj ograniczę się do stwierdzenia, że naprawdę warto kupić i przeczytać tę mangę. To naprawdę dobrze przemyślane, zakomponowane i garściami czerpiące z japońskiego folkloru dzieło. Wątek homoseksualny jest tu tylko dodatkiem i pałęta się na trzecim planie, podczas gdy pierwsze skrzypce gra tajemnica klątwy, wiszącej nad bohaterami niczym miecz Damoklesa. Świetnej fabule towarzyszy śliczna kreska, a i jakość wydania zachęca do kupna.

Zarówno format, jak i sposób wydania nie różnią się od dotychczasowych publikacji Kotori. Manga nie ma obwoluty, tylko lekko usztywnianą okładkę ze skrzydełkami. Bardzo podoba mi się sposób zakomponowania tytułu, bliski japońskiemu wydaniu. Poza tym okładki nie szpeci żaden niepotrzebny element – z przodu widnieje tylko tytuł, imię i nazwisko autorki oraz numer tomu. Z tyłu znajdziemy krótki opis fabuły, oznaczenie wiekowe „+16” i trochę danych technicznych. Na przednim skrzydełku nie zabrakło kilku słów o Kano Miyamoto, co uważam za całkiem przydatny dodatek. Pierwsza strona, wydrukowana na papierze kredowym, jest kolorowa i przedstawia Akihiko w towarzystwie kuzyna, Rena. Kolorowy jest także spis treści, jak najbardziej przydatny, bo większość stron w komiksie została ponumerowana. Nie mam żadnych zastrzeżeń do jakości druku, a osoby zaniepokojone dziwnym „rozpikselowaniem” rysunków na stronach 93, 125 i 142, uspokajam, że identycznie wygląda to w oryginale. Po prostu autorka wybrała kiepski sposób na pokazanie, że właśnie ma miejsce podróż w czasie. Wszystkie onomatopeje zostały przetłumaczone, nie mam też żadnych krytycznych uwag względem przekładu. Bohaterowie wyrażają się w sposób naturalny – dużym plusem jest fakt, że sposób mówienia zmienia się zależnie od wieku postaci oraz tego, do kogo się zwraca. Rozmowy Akihiko z kuzynem są pełne potocznych wyrażeń, pozbawione pierwiastka formalnego, ale kiedy protagonista dyskutuje z Eitaro lub zwraca się do ciotki, zazwyczaj używa grzeczniejszego języka. Ponieważ w mandze nie brakuje nawiązań do kultury japońskiej, od czasu do czasu pojawiają się przypisy. Poza tym, na końcu, za stopką redakcyjną, znajdziemy Słowo od tłumacza, czyli kilka spraw dotyczących wyrażeń i fabuły, które potrzebowały nieco dogłębniejszego wyjaśnienia. Tom pierwszy nie zawiera reklam, poza zapowiedzią następnej części, niestety ostatniej.

moshi_moshi, 22 kwietnia 2016
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Kotori 1.2016
2 Tom 2 Kotori 4.2016