Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 7/10 kreska: 6/10
fabuła: 7/10

Ocena redakcji

6/10
Głosów: 3 Zobacz jak ocenili
Średnia: 6,33

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 15
Średnia: 6,53
σ=0,96

Wylosuj ponownieTop 10

Gekkou Teien

Rodzaj: Manga
Wydanie oryginalne: 2004-2005
Liczba tomów: 2
Tytuły alternatywne:
  • 月光庭園
Gatunki: Romans
Widownia: Shoujo; Postaci: Artyści, Uczniowie/studenci; Rating: Nagość; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Realizm, Trójkąt romantyczny

Opowieść o dziewczynie, która chłopcem być nie chciała, ale musiała.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: moshi_moshi

Recenzja / Opis

Yuuki Kanou wraz z najlepszym przyjacielem Toumą dostaje się do prestiżowej akademii dla chłopców Getsuryou. Na wydziale przeznaczonym dla przyszłych artystów scenicznych ma zamiar zgłębiać tajniki aktorstwa i tańca. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie pewien drobny szczegół – otóż Yuuki jest dziewczyną. Ze względu na pewną przepowiednię i związaną z nią przedwczesną śmiercią brata bliźniaka dziewczyny, rodzice wymusili na niej, aby do czasu ukończenia dwudziestego roku życia udawała mężczyznę. Przyzwyczajonej do takiego stanu rzeczy Yuuki nie przeraża nawet wizja mieszkania w internacie, do czasu… Oto pewnego dnia spotyka na swojej szkolnej drodze Riku Nakaharę, uzdolnionego starszego kolegę, który bardzo szybko odkrywa jej sekret.

Gekkou Teien to z pozoru klasyczne shoujo obracające się wokół motywu zamiany płci, ale jak się szybko okazuje, nie do końca. Pod płaszczykiem lekkiej i sympatycznej opowiastki Kazumi Ooya przemyca ciekawe wnioski dotyczące ludzkiej płciowości. Zmuszona do zachowywania się jak mężczyzna Yuuki wydaje się zupełnie pogodzona ze swoim losem. Co prawda bywają chwile, kiedy ma dość całej maskarady, ale w ostatecznym rozrachunku płeć ma dla niej drugorzędne znaczenie i nie tylko dla niej. Życie w szkolnym internacie, nawet kiedy Riku poznaje jej tajemnicę, jest zaskakująco łatwe i przyjemne. Manga skupia się na dwóch głównych wątkach; wyżej wspomnianym oraz „artystycznym”. Wszyscy uczniowie wydziału teatralnego bardzo poważnie podchodzą do zajęć, zwłaszcza że większość z nich planuje karierę w tym kierunku. Ponieważ historia jest stosunkowo krótka, autorka zamiast pokazywać codzienność, od razu przechodzi do sedna, którym stają się przygotowania do będącego coroczną tradycją przedstawienia. W tym roku wybór pada na Wieczór Trzech Króli Williama Szekspira (swoją drogą, bardzo dobry i zapewne przemyślany przez mangaczkę dobór sztuki). Gwiazdą występu ma być Nakahara w roli księcia Orsino, który profesjonalny debiut ma już za sobą. Oczywiście głównym kandydatem do roli Violi, ze względu na kobiecą urodę, zostaje Yuuki. Przygotowania do występu przeplatają się ze scenami z życia osobistego poszczególnych uczniów. Jak się okazuje, większość z nich skrywa jakieś tajemnice, które prędzej czy później wypływają na powierzchnię. Mimo kilku dramatycznych wątków manga w żadnym momencie nie zamienia się w tani melodramat. Wręcz przeciwnie, pani Ooya zgrabnie zarysowuje historie bohaterów, sprawiając, że nabierają one realizmu. Co prawda to nadal nie są problemy, z jakimi musi się zmierzyć przeciętny uczeń liceum, ale pamiętajmy, że akcja ma miejsce w prestiżowej szkole dla raczej bogatych chłopców, którzy często pochodzą z rodów o artystycznej tradycji. Jeśli spojrzymy na komiks z tej perspektywy, zaprezentowana historia wydaje się całkiem dobrze osadzona w realiach.

Wątek romansowy, bo oczywiście nikt nie ma wątpliwości, że początkowo niechętną Yuuki i Riku szybko połączy uczucie, mimo bajkowego początku szybko nabiera rumieńców. Chociaż „miłość od pierwszego wejrzenia” Nakahary zupełnie mnie nie przekonała, to im dalej, tym lepiej. Związek bohaterów ewoluuje i staje się bardziej intensywny z każdym rozdziałem. To nadal opowieść o pierwszej miłości, ale z ograniczoną zawartością cukru i poprawką na wiek postaci. Duże znaczenie ma też charakter dziewczyny, która – chociaż do tej pory z wiadomych względów nie spotkała się z męskim zainteresowaniem – zachowuje się zaskakująco sensownie. Być może wynika to z faktu, że zmuszona udawać chłopca Yuuki, przy okazji nauczyła się mówić wprost, co myśli. Kolejnym miłym zaskoczeniem okazała się braterska postawa jej najlepszego przyjaciela Toumy, który jest wprawdzie zauroczony przyjaciółką, ale wie, co jest dla niej najlepsze i kiedy należy odpuścić (i przy okazji nie urządza z tego powodu scen). Na uwagę zasługuje także pokazany w tle „związek” przewodniczącego samorządu Kusakabe i sekretarza Fujimury. Ponieważ autorka podsuwa czytelnikowi jedynie drobne wskazówki, ale niczego nie mówi wprost, a wątek pozostaje gdzieś na trzecim planie, seria ustrzegła się wyróżnika shounen­‑ai. Mimo to ostrzegam osoby wyjątkowo uczulone na takie podteksty, gdyż w tym przypadku wszelkie domysły mają szansę być czymś więcej niż pobożnym życzeniem. W ogóle Kazumi Ooya ma wyjątkowo luźne podejście do kwestii płci, kładąc nacisk przede wszystkim na uczucie. Czytając jej mangi, nie ma się wrażenia, że coś byłoby lepsze jako yaoi albo klasyczne shoujo, ponieważ bohaterowie nie dają tego odczuć, zawsze wypadając naturalnie i zupełnie na miejscu.

Ze względu na długość mangi i skupienie się na jej aspektach fabularnych, nieco ucierpiały postacie. O ile para głównych bohaterów została zarysowana całkiem porządnie, o tyle reszta uczniów wypada mocno przeciętnie. Chłopięca Yuuki daje się lubić i w żadnym momencie nie irytuje. Świadoma, dlaczego musi udawać chłopca, nie wydaje się cierpieć z tego powodu, przynajmniej do czasu, kiedy poznaje prawdziwą przyczynę (to nie jest jakiś wielki spoiler, chyba że ktoś naprawdę uwierzył w przepowiednię…), ale i potem szybko wraca do siebie. To osoba silna i pewna siebie, która śmiało bierze sprawy w swoje ręce. Riku, chociaż zaskakująco podobny do ukochanej, wypada przy niej trochę blado. Chociaż nie miał łatwego dzieciństwa, także nie boi się iść naprzód. Rozpoznaje w Yuuki kobietę przy pierwszym spotkaniu, ale jak sam twierdzi, gdyby naprawdę była mężczyzną, nie miałoby to większego znaczenia. To typ osoby, która sama decyduje o swoim losie i nie ogląda się na innych, a także potrafi zawalczyć o to, czego pragnie. Trochę szkoda, że nie udało się autorce równie umiejętnie przedstawić charakterów reszty postaci. Zarówno Touma, jak i członkowie samorządu uczniowskiego, powielają schematy znane z innych mang, a ich osobowości da się określić kilkoma przymiotnikami, odpowiednimi do pełnionych funkcji. Nawet nie trzeba w tym celu czytać komiksu, wystarczy spojrzeć na ich wygląd.

Stronice mangi wypełniają wszelkiej maści bishouneni; ciemnowłosi, blondyni, panowie w okularach i bez, długowłosi i schludnie obcięci. Nawet Yuuki wpisuje się w ten katalog przystojniaków, zwłaszcza że w sukience widzimy ją chyba tylko raz, a mangaczka całkiem poważnie podeszła do stworzenia postaci „chłopczycy”. Ilość cukierków dla oczu sprawiła, że autorce zabrakło albo czasu, albo chęci na zajęcie się tłami (istnieje też prawdopodobieństwo, że nie chciała, by rozpraszały uwagę czytelników skupionych na pięknych twarzach bohaterów). Efekt jest taki, że większość paneli straszy pustką, tylko czasem zaplącze się jakiś zarys okna albo drzwi. Najczęściej przestrzeń za postaciami wypełnia zawsze modna biel lub abstrakcyjne plamy rastrów. Co prawda doceniam troskę o odczucia estetyczne miłośniczek romansów, ale artystce całkiem dobrze zrobiłby kilka lekcji rysunku poświęconych architekturze i martwej naturze.

Mimo poruszania poważniejszych tematów, odrobiny dramatyzmu i kilku tragicznych przeszłości, Gekkou Teien pozostaje opowieścią lekką i przyjemną. Nie jest to dzieło wybitne, które wnosi coś nowego do gatunku, ale zostało napisane sprawnie i z pomysłem. Sądzę, że czytelnicy lubiący romanse w wydaniu trochę dojrzalszym, choć nadal optymistycznym i niepozbawionym humoru, nie będą zawiedzeni. Ot, całkiem niezła lektura na jesienny wieczór przy herbacie i szarlotce.

moshi_moshi, 26 października 2011

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Shogakukan
Autor: Kazumi Ooya