Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

Hana Yori Dango

  • Avatar
    M
    astoreh 29.12.2014 11:46
    nie da się ukryć, że podchodziłam do tej mangi niczym pies do jeża ...błagam ta kreska jest tak okropna, że naprawdę ciężko jest się zmusić do czytania… postacie wyglądają jak kukły… i te włosy… ale po kilku pierwszych rozdziałach powiem, że warto :) ta historia ma coś w sobie i naprawdę wciąga…
  • Avatar
    M
    Salva 1.09.2014 11:47
    Z miłości do makaronu
    Makino jest na pewno fanką kuchni włoskiej, czy też jakiejkolwiek innej wielbiącej makarony. Innego wyjścia nie ma!

     kliknij: ukryte 

    Bohater na dodatek doświadczał cudownej transformacji częstej w shoujo – zmiana wyglądu włosów automatycznie oznacza wymianę charakteru. Na dodatek te jego włosy i fizyka najwyraźniej o sobie nie słyszały, ale to już drobny szczegół.

    Aczkolwiek muszę przyznać, że przeczytałam całość i to na dodatek w dość krótkim czasie. Tak więc mimo zastrzeżeń polecam.
  • Avatar
    M
    Czort 19.08.2014 18:55
    Hana Yori Dango – to nie jest czasem ten śmieszny szojec, w którym bohaterka zakochała się w gościu, który kazał na początku ją zgwałcić, bo był przystojny i bogaty? I to cudo cieszy się tak wielką estymą i renomą? Aż mi powiało twarzami Greya :D
    • Avatar
      Maciejka 19.08.2014 20:02
      Następnym razem, proszę, czytaj ze zrozumieniem.
  • Avatar
    M
    Maciejka 29.07.2014 15:40
    Cztery kwiaty i chwast
    Komentarz usunięty na życzenie autorki w związku z pojawieniem się recenzji.
    Moderacja
    • Avatar
      Enevi 30.07.2014 11:53
      Re: Cztery kwiaty i chwast
      Machi… Śliczny ten komentarz, może przerobiłabyś go na recenzję? :D
      • Avatar
        Maciejka 30.07.2014 14:43
        Re: Cztery kwiaty i chwast
        Dziękuję, moshi_moshi też mi to zasugerowała, więc może rzeczywiście zrobię coś z tym komentarzem :D
    • Avatar
      Salva 31.07.2014 10:05
      Re: Cztery kwiaty i chwast
      Cholera, tak przeczytałam Twój komentarz i teraz mam ochotę znowu ruszyć tę mangę. Próbowałam ją kiedyś dziubnąć ale nie wyrobiłam przy całym znęcaniu się. Moim zdaniem przekroczony został próg, który można kiedykolwiek wybaczyć. A jako że pałam wyjątkową agresją kiedy widzę syndrom sztokholmski czy też inne rodzaje romansów, które się zaczynają wbrew woli jednej z zainteresowanych osób to i trudno mi było przebrnąć przez kilka pierwszych rozdziałów. Ale mimo wszystko mam teraz ochotę spróbować i mam pytanie, czy ten idiota w jakikolwiek sposób później pokutuje za swoje czyny czy po prostu przechodzi się nad tym do porządku dziennego, panienka się rumieni i wszystko jest cacy bo pan i władca okazał łaskę?
      • Avatar
        Maciejka 31.07.2014 12:43
        Re: Cztery kwiaty i chwast
        Czy pokutuje… Nie powiedziałabym, że poniósł jakąś karę za to, co zrobił na początku. Ale on z czasem staje się tak kochany, że moje serduszko (i wielu innych czytelniczek – sprawdzałam :D) wybacza mu wszystko.

        Widzisz, całe piękno ich relacji polega na tym, że to wszystko działo się stopniowo. On zakochał się w niej praktycznie już na samym początku, ale próbował ją zdobyć złymi sposobami, bo innych nie znał. Tylko że autorka pomalutku odsłaniała też inną część jego osobowości – dziecinną, samotną, która pragnęła trochę czułości. I wcale nie było tak, że kiedy Tsukasa raz powiedział albo zrobił coś miłego, Makino od razu wpadła mu w ramiona. Bardzo dużo czasu zajęło jej przekonanie się do niego. Musiał naprawdę się zmienić, zrozumieć, że nie wszystko może kupić za pieniądze, że nie wszystko otrzyma łatwo i że najpierw musi dać coś od siebie.

        Na początku szczycił się swoim bogactwem, ale później gotów był opuścić rodzinę i żyć na własną rękę, co w pierwszych rozdziałach wydawało się nie do pomyślenia, biorąc pod uwagę jego osobowość. On rzeczywiście zmienił się na lepsze i wątpię, że Makino odwzajemniłaby jego uczucia, gdyby cały czas był taki sam jak wcześniej.

        Jeśli mogę delikatnie zaspoilerować (a chciałabym o tym wspomnieć, żeby dać jako taki dowód i nie być gołosłowną) – to tak na dobrą sprawę Makino dała mu szansę (podkreślam, tylko dała szansę) jakoś dopiero po sto dwudziestym rozdziale.

        Ja od siebie mangę gorąco polecam. W kwestii fabularnej nie jest realistyczna, a przynajmniej dla mnie, osoby, która w świecie bogaczy nigdy nie zagościła i nie zagości (wątpię, żeby ktoś zabrał mnie prywatnym helikopterem na prywatną wyspę…), ale w kwestii bohaterów i relacji jest świetna.
        • Avatar
          Salva 7.08.2014 12:55
          Re: Cztery kwiaty i chwast
          Przekonałaś mnie, najwyżej potem Cię będę stalkować i męczyć wrażeniami :DDD
          • Avatar
            Maciejka 7.08.2014 14:12
            Re: Cztery kwiaty i chwast
            Ojejej <3 Pisz kiedy chcesz, to nie będzie stalking, ale czysta przyjemność, ja bardzo chętnie poznam Twoje wrażenia :D
          • Avatar
            Progeusz 8.08.2014 01:38
            Re: Cztery kwiaty i chwast
            Jak miło, że chcesz się na poważnie zmierzyć z HYDrą :D
            • Avatar
              Salva 8.08.2014 11:00
              Re: Cztery kwiaty i chwast
              Nie będzie HYDra pluła mi w twarz…
    • Avatar
      Hiromi 1.08.2014 16:10
      Re: Cztery kwiaty i chwast
      Szczerze przyznam, że również wiele razy przymierzałam się do tej mangi, ale gdzieś po drodze traciłam zapał. Bardzo spodobało mi się anime, lecz z dramą było już gorzej. Niezbyt przeszkadzały mi momenty drastyczne, bo w porównaniu z tymi z mangi „HoneyxHoney Drops” wypadały blado. Twój komentarz zachęcił mnie do ponownego podjęcia wyzwania i przeczytania owej mangi, mam też w zanadrzu pewien tytuł, który powinien przypaść Ci do gustu, mam tu na myśli „Anatolia Story”, albo inaczej „Red River”, o szczegółach doczytaj sama, może Cię zainteresuje.
      • Avatar
        Maciejka 1.08.2014 21:40
        Re: Cztery kwiaty i chwast
        Jeśli podobało Ci się anime, to podejrzewam, że podobnie będzie z mangą. Co prawda anime jest mniej rozbudowane i ma inne zakończenie, ale większość wydarzeń przeniesiono z mangi w miarę wiernie.

        Dziękuję za propozycję tytułu, opis brzmi zachęcająco :)
  • Avatar
    M
    strepsus 28.04.2013 22:57
    czytać
    tak, tak, tak. świetne teksty, dobra fabuła, dużo się dzieje więc nie ma nudy. najwięcej sprzedanych egzemplarzy i nie ma się co dziwić czytałam jedną za drugą a jest ich ponad 200 (ah to boli, bo czasem aż za bardzo się to ciągło). Walka pomiędzy czterema bogatymi cwaniakami a biedną zadziorną dziewczyną wydaje się nie mieć końca, a jednak miłość uderza i to z kilku stron.