Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Tylko kwiaty wiedzą

Tom 3
Wydawca: Kotori (www)
Rok wydania: 2015
ISBN: 978-83-63650-44-5
Liczba stron: 170
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Na początku tomu zgodnie z zapowiedzią Misaki odwiedza mieszkanie Youichiego, który „nie ma niczego nieprzyzwoitego na myśli”. Tja, jasne…

W ramach owego „braku nieprzyzwoitości” pada niezapomniane wyznanie romantyczne: „To niesamowite, że tak reagujesz. Zupełnie, jakbyś w ten sposób mówił mi, że mnie kochasz”. Komentarz tyczył się reakcji na, nazwijmy to „stymulację manualną” i zacząłem się po nim zwijać ze śmiechu. Jeśli to jest miłość, to jej zasoby u mężczyzn są niemal nieograniczone. Cenna wiedza.

Jak widać, Youichi pozostaje głównym źródłem wstawek komediowych; niektóre wydają się celowe, inne jakby mniej. Da się to kupić – Youichi od początku kreowany był na postać mówiącą dużo, zawsze z serca, ale nie zawsze z sensem, co pozwala autorce włożyć w jego usta nawet bardziej ekstremalne przejawy romantyzmu bez zbytniego zgrzytu. Trochę żal, że w ostatnim tomie nie pogrzebano w jego psychice głębiej – na początku mangi było podkreślone, że ma on problemy z podtrzymywaniem związków, ale w żaden sposób nie odniesiono się do tych problemów. Ot, znalazł Tego Jedynego, więc wszystko będzie w porządku. Ma to niewątpliwy związek z faktem, że Tylko kwiaty wiedzą mają jednego głównego bohatera i nie jest nim Youichi, tylko Misaki. To jego historię życia poznajemy, to on ma wyzwanie do pokonania i związaną z tym wewnętrzną podróż do przebycia. Youichi to książę na białym koniu, czytelnicy mają go poznać na tyle, aby wczuć się w Misakiego, który się w nim zadurza, nic więcej. Czy to źle – niekoniecznie. Rihito Takarai ma niewątpliwy talent do kreowania postaci i chciałoby się więcej, choć z drugiej strony ograniczenie się do trzech tomów pozwoliło stworzyć historię krótką, lecz intensywną. Zupełne zapomnienie o postaciach pobocznych uważam jednak za niedociągnięcie – pojawiający się od czasu do czasu profesor i kolega Youichiego trochę w tej historii znaczyli i zupełne ich pominięcie w zakończeniu oraz epilogu dziwi.

Wątki dramatyczne ograniczono w finale do minimum, co mnie wręcz zaskoczyło (w końcu to yaoi), ale dało doskonały efekt. Problemy są rozwiązywane bez przesadnego roztkliwiania się nad nimi, po czym idzie się dalej, zmierzając ku krainie powszechnej szczęśliwości. Tylko kwiaty wiedzą są mangą idylliczną, jak sugeruje choćby motyw kwiatowy, na szczęście mangą rozsądnie idylliczną. Przy całej swojej pozytywności dotykają też trudniejszych tematów – głównym problemem Misakiego jest w końcu brak akceptacji dla własnego homoseksualizmu. Że, aby ten problem rozwiązać, pojawia się rycerz, to konwencja baśniowa, ale złamana ukazaniem wysiłku, jaki Misaki wkłada w pracę nad sobą, co ładnie podsumowano rozwiązaniem wątku z Kawabatą.

Podobnie jak w poprzednich tomach świetne wrażenie zrobiła na mnie oprawa graficzna. Kreska jest urocza i delikatna, niemniej klasę autorki najlepiej widać w sposobie prowadzenia narracji. Jest bardzo subiektywna – kadry przedstawiają nie to, co się dzieje, tylko to, na co bohaterowie zwracają uwagę, często podążają też za ich myślami. Emocjonalność tego stylu jest dodatkowo wzmocniona przez dużą gęstość wydarzeń. Każde ujęcie obrazuje jakiś ruch i postęp akcji. Jednocześnie ukazuje sceny z różnych kątów, co nadaje im przestrzenność. Z ulgą odnotowałem, że nie ma tutaj nagminnego w mangach dorabiania ramek tak, aby udało się zmieścić dialogi. Tych ostatnich jest mnóstwo, bo jak można się domyślić, w ostatnim tomie bohaterowie muszą sobie sporo wyjaśnić. Takarai uniknęła jednak całkowicie monologów, rozdzielając akcję na szereg krótkich scen i zwartych wypowiedzi. Podobnie jak w poprzednich tomach doskonale się je czyta. Jedynym drobnym zgrzytem było zmienienie przez tłumacza pytania na wypowiedź twierdzącą na stronie dwudziestej pierwszej. W samej zmianie nie byłoby nic złego, ale w następnym kadrze Misaki kiwa głową. W wydaniu polskim nie wiadomo o co chodzi, w oryginale jest jasne, że w ten sposób odpowiada. Więcej usterek nie stwierdziłem.

Tablis, 10 sierpnia 2015
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Kotori 3.2015
2 Tom 2 Kotori 5.2015
3 Tom 3 Kotori 7.2015