Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

Rutta i Kodama

  • Avatar
    M
    Sora_no_Akai 1.10.2012 15:17
    Delikwent, Delikwent, Tratatata, Delikwent:D Tak sobie nuciłam, jak zaczęłam to czytać, bo jakie to super, czytać Ulubiony romans, okruchy życia, Yaoi i jeszce widzieć swój ulubiony typ postaci, Delikwenta, a to wszystko w jednej mandze, w dodatku 3 tomowej, czyli, że będzie sobie można poczytać, no i z całkiem, całkiem kreską. Jakie mnie sczęście spotkało. Tak myślałam do pierwszego tomu. Ale o tym zaraz. Najpierw fabuła. Główna historia jest o dwóch współlokatorach szkolnego internatu. Delkwenta<33 i typowego słodkiego chłopca, cyli Ruttcie (On się nazywa inaczej, ale tak na niego woła Kodama) i Kodamie. Kodama przenosi się do internatu, jedyna opcja, to dielić pokój z delikwentem i postrachem szkoły tzw. Rutt'ą. Tak też się staje. Manga, posiada jedną historię na uboczu, tylko w pierwszym tomie, o Torze i Ryuu, czyli dwóch najsilniejszych okolicznych delikwentach, którzy akżeby nie, mają się ku sobie.
    Techniczna strona mangi, ma się jak najlepiej, problemem jest jej długość, bo mam wrażenie, że gdzieś tam w tych rozdziałach, zaczęła mnie ona nużyć, to jedyny minus, ale dotrwałam do końca i jestem z tego zadowolona, bo wszystko inne, było jak najbardziej w porządku:D
    • Avatar
      Enevi 1.10.2012 18:05
      Tak, sama manga jest bardzo sympatycznym i trzymającym fason przedstawicielem szkolnego yaoi. ALE. Na bory szumiące. „Delikwent” to taka brzydka kalka językowa z angielskiego i wcale nie oznacza tego samego po polsku. „Chuligan” – owszem. Ale nie delikwent…
      • Avatar
        Sora_no_Akai 4.10.2012 17:14
        Ale mnie, to chuligan właśie się źle kojarzy, a zresztą, dla mnie delikwent w mandze, czasem robi minę jak kryminalista, który idzie na skazanie, a wcześiej, właśnie takie zaczenie miało to słowo. Nie jest to żaden wulgaryzm, więc nie przestanę go używać, ja tak po prostu mówię, wybacz, jeśli ci to przeszkadza.
        • Avatar
          SuiKaede 6.10.2012 13:39
          Prawdę mówiąc, mnie też zabolał nieco twój komentarz, a konkretnie to ten nieszczęsny delikwent.
          Pewnie, możesz tak mówić czy pisać, ale po pierwsze kaleczysz polski język, po drugie, ktoś może cię kompletnie nie zrozumieć, a po trzecie, takie „zangielszczanie” polskich słów nie wygląda ani fajnie, ani inteligentnie.