Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Klan Poe

Tom 2
Wydawca: J.P.Fantastica (www)
Rok wydania: 2012
ISBN: 978-83-7471-262-0
Liczba stron: 388
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Drugi tom Klanu Poe ma konstrukcję odmienną od pierwszego. Zamiast jednej centralnej opowieści i kilku pobocznych dostajemy tu zbiór dziewięciu historii mniej więcej podobnych rozmiarów, raz nieco dłuższych, raz krótszych, ale żadna z nich nie dominuje w sposób zasadniczy nad pozostałymi.

Otwierający całość Testament Evansa to jeden z najlepszych fragmentów tej mangi. Podróżujący na spotkanie z resztą rodu Edgar przeżywa wypadek, ale traci pamięć. Rodzina, która się nim zajmuje, okazuje się z nim związana, nikt z niej natomiast nie wie, że mają do czynienia z krwiopijcą. Na poszukiwania Edgara wyrusza Marybell. Powiązane ze sobą Penny Rain i Lidell w lesie przedstawiają losy dziewczynki, która trafia pod opiekę Edgara i Allana. O czym mówi Lambton otwiera nowy wątek fabularny, w którym grupa ludzi próbuje rozwikłać tajemnicę głównych bohaterów. Sposób narracji w tej opowieści może przypominać klimat opowiadań H.P. Lovecrafta, gdzie bohaterowie zbierają opisy wydarzeń z różnych momentów dziejów, by dostrzec w nich pewną przerażającą całość.

O siódmej na Piccadilly przenosi bohaterów do Anglii i każe im rozwiązać zagadkę zniknięcia ich przyjaciela, przywodząc na myśl historie kryminalne z początku XX wieku. Kwiaty i ptaki z dalekich krajów to dla odmiany romantyczna opowiastka o kobiecie tęskniącej za dawną miłością, w której życie wkracza Edgar. Czapka Holmesa nawiązuje po trochu do tego, o czym była już mowa w epizodzie O czym mówi Lambton, ale akcja zostaje umiejscowiona w środowisku brytyjskich okultystów lat dwudziestych XX wieku. Wyraźnie lżejszy od reszty Tydzień to pierwsza historia, w której główną rolę odgrywa Allan. Jemu także autorka kazała grać pierwsze skrzypce w kończącym całość rozdziale zatytułowanym Edith.

Moto Hagio stosuje sposób konstrukcji powieści znany polskiemu czytelnikowi choćby z mangi Locke Superczłowiek. W obu komiksach mamy nieśmiertelnych bohaterów, co pozwala uniknąć obowiązku przedstawiania wydarzeń w sposób chronologiczny. Akcja rozgrywa się na przestrzeni ponad 100 lat, swobodnie skacząc między epokami. Mimo to poszczególne wydarzenia są powiązane, zaś w kluczowym momencie ktoś zaczyna je zbierać do kupy i podsumowywać płynące z nich wnioski. Zmusza to z kolei bohaterów do działania, gdyż chroniąca ich tajemnica zostaje zagrożona.

Jeśli już o bohaterach mowa – nadal najważniejszą postacią pozostaje Edgar. Dopiero pod sam koniec ustępuje trochę miejsca Allanowi, ale i tak na jego tle jest bohaterem dynamicznym. Nie sposób się oprzeć wrażeniu, że autorce trochę zabrakło pomysłu na tę postać. O ile Marybell była postacią dość przemyślaną, tak zastąpienie jej Allanem okazało się na dłuższą metę średnio udanym pomysłem. Widać to wyraźnie w opowieści Testament Evansa, gdzie Edgar jest postacią bierną, a Marybell – czynną. Poza nimi Moto Hagio wykreowała obszerną galerię bohaterów, z których większość pojawia się w jednej lub góra dwóch opowiastkach, nie mając zwykle czasu w pełni zabłysnąć. Trzeba jednak oddać autorce, że nie powiela tych samych klisz, a niekiedy z powodzeniem wraca do stworzonych wcześniej postaci, prezentując je po latach (na czym bardzo zyskuje O czym mówi Lambton, gdzie pojawiają się m.in. bohaterowie z Gniazda małych ptaków).

Drugi tom Klanu Poe wydany został w tym samym formacie, co pierwszy, acz jest o około 100 stron krótszy (cena nie uległa z tego powodu zmianie). W środku znajdziemy sporo kolorowych ilustracji, ale szkoda, że polski wydawca nie pokusił się o zamieszczenie jakiegokolwiek dodatku przybliżającego np. sylwetkę autorki, która jest znaczącą postacią na japońskim rynku komiksowym. Cieszy, że przy tak dużej liczbie stron zachowano ich numerację.

Tłumaczenie trzyma ten sam poziom, język jest nierzadko stylizowany, ale ze smakiem. Pewną niekonsekwencją jest kwestia zamieszczonych w tym tomie wierszy. O ile znany polskiemu czytelnikowi z Roku 1984 George’a Orwella wierszyk Pomarańcze i cytryny jest po polsku (zgodnie z tłumaczeniem T. Mirkowicza), pochodzące ze zbiorku Mother Goose dziecięce rymowanki w Tygodniu zostawiono w angielskim oryginale, zamieszczając ich przekład w przypisach. Zwraca także uwagę, że mimo konsekwentnego stosowania przez autorkę nowotworu językowego „wampanella”, w pewnym momencie pojawia się także słowo „wampir”.

Grisznak, 12 stycznia 2013
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 J.P.Fantastica 9.2012
2 Tom 2 J.P.Fantastica 12.2012