Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Animachina

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 8/10 kreska: 8/10
fabuła: 7/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 64
Średnia: 7,86
σ=1,68

Wylosuj ponownieTop 10

07-Ghost

Rodzaj: Manga
Wydanie oryginalne: 2005-2013
Liczba tomów: 17
Tytuły alternatywne:
  • セブンゴースト
Tytuły powiązane:

Z akademii wojskowej do kościoła w poszukiwaniu prawdy o sobie. Mnóstwo tajemnic w sosie przygodowym ze szczyptą dramatu i komedii.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Crofesima

Recenzja / Opis

Szesnastoletni Teito Klein jest jednym z najzdolniejszych uczniów akademii wojskowej Cesarstwa Barsburskiego i mimo że jego niewolnicza przeszłość nie daje o sobie zapomnieć, chłopiec jest na najlepszej drodze do zostania oficerem. W dniu egzaminu do szkoły przybywa jeden z dowódców wojskowych, Ayanami, który ma osobiście śledzić jego przebieg. Ich spotkanie niespodziewanie obudzi jednak w Teito wspomnienia z dzieciństwa, co zmusi go do ucieczki z akademii. Chłopiec zostaje na szczęście uratowany i przygarnięty przez Kościół, lecz nie długo przyjdzie mu się cieszyć spokojem, gdyż na Teito czekają mroczne tajemnice, zaś nieobliczalny Ayanami nie cofnie się przed niczym, by pochwycić zbiega…

Słowem wstępu: w krwawej wojnie, która miała miejsce ponad dziesięć lat wcześniej, Cesarstwo Barsburskie zawojowało świat, bardzo spektakularnie usuwając z map Królestwo Raggs, z którego najprawdopodobniej pochodzi Teito. Obecnie nie istnieje mocarstwo będące w stanie przeciwstawić się cesarstwu, a że historię piszą zwycięzcy, to wiele niewygodnych faktów zostało przemilczanych bądź zwyczajnie sfałszowanych. Problem polega na tym, że chłopak niewiele pamięta, a droga do prawdy jest długa, kręta i bardzo trudna. Świat przedstawiony, mimo kilku drobnych niedociągnięć i uproszczeń (polityki tu raczej za dużo nie uświadczymy – motyw walki o supremację wyjaśniono może i prosto, ale wystarczająco sensownie, by nie musieć narzekać), został zaprojektowany sprawnie i pomysłowo, a religię wyraźnie oparto na motywach chrześcijańskich: zaczynając od instytucji papieża, a na sferze niebiańskiej kończąc. Na pewno nie znajdziemy tu nic obraźliwego, tylko pomysły dobrze wykorzystane do stworzenia czegoś ciekawego. Podstawowa różnica jest taka, że tutaj nie trzeba w to wszystko wierzyć, bo o istnieniu chociażby demonów wiedzą wszyscy. Nieco inaczej wygląda sprawa np. opiekuńczych (i tytułowych) Siedmiu Duchów czy Boga Śmierci, Verlorena, ale ile w opowiadanych przez ludzi historiach prawdy, dowiecie się z lektury mangi. Jest to również radosny miszmasz z przewagą nazw niemieckojęzycznych, odrobiny japońszczyzny i wielu tworów własnych, ale to przecież fantastyka i jeśli konkretne elementy bardzo wyraźnie się nie wykluczają, to umówmy się, że wszystkie chwyty są dozwolone. Podsumowując: jeśli przymknąć oko na drobne niedoróbki, wszystko trzyma się kupy i ewentualnych dziur trzeba szukać bardzo uważnie, bo na pierwszy rzut oka nic podejrzanego nie widać.

07­‑Ghost to przede wszystkim opowieść przygodowa z zawiązaną na supeł fabułą, którą bohaterowie powoli rozwiązują, a tajemnic przed nimi naprawdę sporo. Po nitce do kłębka docieramy do sedna historii, scenariusz skrywa kilka ciekawych i emocjonalnych zwrotów akcji i może nie szokuje, jak równolegle wychodzące i pod pewnymi względami podobne Pandora Hearts, ale na pewno nie można powiedzieć, że nuży czy nie wciąga. Dzieje się sporo i choć fabuła czasem zwalnia, nie znajdziemy tu dłużyzn, za to zwiedzimy z bohaterami prawie cały świat i dowiemy się wielu ciekawych rzeczy. Mnie ta manga bardzo się podobała, ale fakt faktem, że mimo fajnego i momentami zaskakującego rozwoju wydarzeń, sporo osób narzekało na nieco przyspieszoną i niewyjaśniającą wszystkiego końcówkę, która faktycznie pozostawia kilka istotnych pytań bez odpowiedzi, ale generalnie całkiem nieźle spełnia swoje zadanie, a w ostatecznym rozrachunku wiele można dopowiedzieć sobie samemu.

Z klimatem bywa naprawdę różnie, bo już na samym początku czytelnik jest świadkiem kilku naprawdę poważnych scen, ale autorkom udała się rzadka sztuka połączenia dramatu i komedii bez wrażenia robienia czegoś na siłę. Ogólna atmosfera mangi mimo sporej liczby tragicznych wydarzeń jest lekka i oszczędzono nam wypraw do otchłani czarnej rozpaczy, co w dużej mierze jest zasługą bohaterów, ale o nich za chwilę. Tak więc nikogo nie powinno dziwić, że nawet jeśli wydarzy się coś okropnego, to długo nie pozostaniemy w miejscu, czytając nudne i ckliwe monologi lub dialogi cierpiących postaci, które notabene mają na co narzekać, bo autorki były momentami bardziej niż okrutne. Łatwość czytania zawdzięczamy również temu, że sporo się dzieje i to zdecydowanie z ładem i składem, ale o tym już pisałam.

Fabuła fabułą, ale tym, co sprawiło, że 07­‑Ghost zaskarbiło sobie serca czytelników (wydaje mi się, że jednak w większości pań), są kreacje bohaterów. Spory bagaż doświadczeń życiowych zwykle stawia przed nami zgorzkniałego, nieczułego wyrzutka społecznego albo pozbawioną kręgosłupa ofermę, która będzie cicho lub bardzo głośno użalać się nad swoim losem. Skrajności nigdy nie są dobre, więc taki Teito Klein stanowi bardzo miłą odmianę. Pani Amemiya stworzyła sympatyczne, może nieszczególnie oryginalne, ale wystarczająco ciekawe postaci, by zadowolić nawet najwybredniejszych fanów. No właśnie, Teito – dawno nie widziałam tak bardzo doświadczonego przez los, a mimo wszystko konkretnego dzieciaka. Owszem, bohater cierpi i to nie raz, nie dwa, ale oprócz tego pokazuje się z wielu innych stron i potrafi okazywać naprawdę wiele emocji, a przy tym jest postacią naprawdę spójną. Podobnie jak inni, którzy mają do zagrania ważne role. Bliżej poznajemy jednego z wybawców Teito, Frau (pozornego lekkoducha, który w wolnej chwili czytuje czasopisma dla dorosłych, mimo że jest duchownym) oraz dwóch innych biskupów. Panowie mają bardzo zróżnicowane osobowości, ale nie znaczy to, że posłusznie siedzą w ciasnych ramach stereotypów, a w miarę, jak poznajemy ich historie, zdecydowanie zyskują. Przede wszystkim jednak nikt nie siedzi bezczynnie w jednym miejscu, bohaterowie są zdeterminowani i wolą działać, a przy okazji myślą, co powinno być dodatkowym powodem do polubienia ich.

Bardzo dobrym posunięciem było również uniknięcie skrajności w przedstawieniu antagonistów, w tym przypadku głównie specjalnego oddziału Czarnych Jastrzębi, który pod dowództwem Ayanamiego poluje na Teito. Jest to zgraja tyleż niebezpieczna i bezwzględna, co pocieszna i przedstawiona ze sporym dystansem i humorem. Jest czas na wygłupy, ale kiedy przychodzi co do czego, to chłodny profesjonalizm lub efektowny burdel. Tak czy siak panowie (z jedną nieokreśloną płciowo jednostką, ale to mało istotne) są diabelnie skuteczni i latami pracowali na swoją reputację. Chyba najsympatyczniejszym członkiem całej grupy jest najbliższy współpracownik Ayanamiego, Hyuuga, który jako jeden z nielicznych lubi żartować ze swojego przełożonego, ale jednocześnie należy do jego najbardziej utalentowanych i najwierniejszym podwładnych. Sam Ayanami to pozornie typowa góra lodowa, jednostka wyrachowana i dążąca do celu dosłownie po trupach, jednak mimo wszystko wyraźnie widać, że dba o swoją drużynę i naprawdę mu na niej zależy.

W powyższej wyliczance pań brak (a jeśli są, to w zasadzie dalszoplanowe), a że manga należy do kategorii shoujo i kładzie ogromny nacisk na relacje (bardzo naturalne i ciekawe) międzyludzkie, przedstawiając bohaterów raczej emocjonalnie, 07­‑Ghost mogło być, choć całkiem mylnie, posądzone o przynależność do nurtu shounen­‑ai. Trzeba być naprawdę bardzo zagorzałym miłośnikiem gatunku, by interpretować związki postaci w kategoriach romantycznych. Owszem, panowie są ze sobą bardzo blisko, ale wszystko rozgrywa na płaszczyźnie przyjaźni, opcjonalnie miłości bratersko­‑rodzicielskiej, ale w żadnym razie nie należy tu szukać romansu. Jeśli ktoś naprawdę lubi shounen­‑ai w stylu „czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie”, powinien sięgnąć po Asterisk czy Silver Diamond, gdzie może nie padają jasne deklaracje, ale wyraźnie widać, że to coś więcej. Nie wnikając zbytnio w szczegóły, dodam jeszcze, że w dalszych tomach pojawia się bardzo istotna dla fabuły i pozbierana bohaterka, która zdecydowanie ma szansę zyskać sympatię czytelnika. Niby to niewiele, ale zawsze lepsza jedna konkretna niż całe stado nierozgarniętych panienek rodem z haremówki.

Styl rysowania pani Ichihary jest bardzo mangowy i bardzo shoujo, w niczym nie przypomina surowych i (choć nie zawsze oczywiście) uproszczonych i kanciastych shounenów. Projekty postaci są ładne, można powiedzieć, że może nawet słodkie, ale odnosi się to tylko do kilku z nich. Obsadę tworzą rasowi bishouneni, choć niekoniecznie tak zwiewni jak zawsze, a na swój sposób bardzo charakterystyczni i przystojni. Wyraźnie widać, że z biegiem lat rysowniczka wyrobiła swój styl i doszlifowała warsztat, który już na początku miała niezły, zaś z czasem stał się lepszy. Mangaczka nie jest może mistrzynią w tym, co robi, ale udało jej się odnaleźć złoty środek, bo nawet jeśli nie tworzy dzieł bogatych czy wręcz barokowych, rysuje bardzo sprawnie i przejrzyście, nie unikając pustych przestrzeni, ale i nie zapominając o tłach i szczegółach, kiedy są potrzebne, i z umiarem stosując rastry. Taka, a nie inna ocena została podyktowana jednak tym, że pomijając dobrą jakość kreski, recenzentce bardzo przypadły do gustu projekty: od strojów (w szczególności mundurów) po elementy świata przedstawionego. Nie są przesadnie udziwnione, a wystarczająco oryginalne, by na dłużej zapaść w pamięć.

Wspomniałam o podobieństwach do Pandora Hearts, ale skojarzenia te są bardzo odległe i opierają się tylko na ogólnych założeniach. W gruncie rzeczy 07­‑Ghost nie jest aż tak mocno pokręcone, znacznie lżejsze pod względem ogólnego nastroju i mimo znacznego natężenia dramatyzmu, nie odniosłam wrażenia, że autorki lubują się w sprawianiu cierpienia swoim bohaterom. Zrecenzowana tu manga oferuje może nie węzeł gordyjski, ale dostatecznie skomplikowany i dobrze poprowadzony scenariusz przygodowego fantasy z przesympatycznymi postaciami, uroczą wariacją na temat motywów chrześcijańskich i masą tajemnic, ale za to bez pseudofilozoficznego bełkotu, niepotrzebnej głębi i liczonego w tonach tragizmu.

Enevi, 7 września 2013

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Ichijinsha
Rysunki: Yukino Ichihara
Scenariusz: Yuki Amemiya

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Podyskutuj o 07-Ghost na forum Kotatsu Nieoficjalny pl