Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 8/10 kreska: 8/10
fabuła: 7/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 10
Średnia: 7,7
σ=1,19

Wylosuj ponownieTop 10

Nobody Knows

Rodzaj: Manhwa
Wydanie oryginalne: 2011-2014
Liczba tomów: 7
Tytuły alternatywne:
  • 아무도 모른다

Niektórzy mówią, że miłość jest chorobą , a czytając tę historię naprawdę trudno nie przyznać im racji…

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: kulikorcia

Recenzja / Opis

Matka Ban­‑Ah niespodziewanie sprowadza do domu tajemniczego chłopaka o imieniu Jin Whan i przedstawia córce jako dalekiego krewnego. Sprawa wydaje się o tyle podejrzana, że kobieta nigdy nie wspominała o swojej rodzinie. Nastolatek dołącza do klasy dziewczyny i od tamtej pory zaczynają dziać się niepokojące rzeczy. Tymczasem pewnej nocy młody fotograf zostaje zaatakowany w parku przez dziwną istotę, która okazuje się być…

Jeśli ktoś słyszał o innych dziełach Hyeon­‑Sook Lee, jak chociażby Flowers of Evil czy Savage Garden, będzie mniej więcej wiedział, z czym ma do czynienia. Autorka nie stworzyła kopii żadnej ze swoich wcześniejszych prac, ale każda z jej manhw ma poważny, by nie napisać mroczny klimat, który towarzyszy czytelnikowi od początku do samego końca. W opowieściach tych próżno szukać wątków komediowych czy choćby lżejszych okruchów życia. Hyeon­‑Sook Lee po raz kolejny zapuszcza się w mroczne zakamarki ludzkiej duszy i wyciąga na wierzch najróżniejsze brudy. W starszych komiksach byliśmy m.in. świadkami kazirodczej miłości bliźniąt i dramatu prostej dziewczyny zmuszonej udawać chłopaka w szkole dla potomków arystokracji. Wszystko to jak najbardziej serio i bez taryfy ulgowej dla bohaterów.

Nobody Knows różni się od popularniejszych poprzedniczek głównie występowaniem wątków nadnaturalnych i chyba nie będzie wielką tajemnicą, jeśli napiszę, że zarówno Jin Whan, jak i potwór z parku okazują się wampirami. Kolejna „mroczna” opowieść o krwiopijcach, powie ktoś, ale tak naprawdę mimo obecności pierwiastka nadprzyrodzonego za duszną i niepokojącą atmosferę odpowiada w dużej mierze obraz patologicznych relacji, jaki umiejętnie szkicuje autorka. Jeśli miałabym porównywać, chyba najbliżej tej opowieści do Allegro Agitato Setony Mizushiro, gdzie mieliśmy do czynienia z trójkątem romantycznym z udziałem gwiazdy filmowej, jej młodego kochanka i nastoletniej córki. Tamta historia skupiała się jednak w znacznej mierze na młodej bohaterce, podczas gdy pani Lee traktuje matkę i córkę na równi, z początku znacznie więcej miejsca poświęcając przeszłości starszej z kobiet i temu, jak poznała Jin Whana. Swoisty „rodzinny” dramat przeplata się z historią wspomnianego wyżej fotografa, by w pewnym momencie znaleźć punkt wspólny.

Manhwa traktuje przede wszystkim o trudnych czy wręcz patologicznych relacjach międzyludzkich. Jest to subtelne, ale mimo wszystko wyraziste studium wyniszczającej i obsesyjnej miłości, która nie ma nic wspólnego z niewinnym i pięknym uczuciem, jakie znamy z romansów shoujo. Tutaj miłość jest przedstawiona jako uzależnienie, choroba w późnym stadium rozwoju, od której trudno jest się ludziom uwolnić. Próżno szukać tu jakiegokolwiek światełka w tunelu, bo mimo że manhwa nie jest jeszcze skończona, znając wcześniejsze tytuły autorki można się łatwo domyślić, w jakim kierunku potoczą się wydarzenia. W całym komiksie panuje gęsta, bardzo depresyjna atmosfera, która z pewnością odstraszy bardziej wrażliwych miłośników dramatów, liczących na łatwe wzruszenia.

Postacie kreowane przez Hyeon­‑Sook Lee w tej historii, na pewno nie są łatwe do polubienia czy utożsamiania się z nimi, przypominają raczej ładne i kuszące wyglądem owoce, które gniją od środka. Mimo iż w centrum uwagi znajduje się opisana we wstępie trójka bohaterów, odpowiednio dużo miejsca dostaje również fotograf ze swoim nowym „kolegą” Ryunem, a także ojciec Ban­‑Ah, z którym jej matka rozwiodła się jakiś czas temu. Wszystkie te postaci uwikłane są w trudne związki, a ich wypaczone w ten czy inny sposób osobowości nie ułatwiają rozwiązania problemu. Cicha i bierna Ban­‑Ah nie potrafi wyrażać własnego zdania, z kolei jej niesamowicie egoistyczna matka, Eun Joo, nie umie sobie poradzić z demonami przeszłości. Kobieta rozpaczliwie stara się zatrzymać przy sobie Jin Whana, który również sporo przeżył i podobnie jak młody i zagubiony Ujou z Allegro Agitato, chyba najszybciej może liczyć na współczucie i sympatię czytelnika, zwłaszcza że w porównaniu z dwiema głównymi bohaterkami nie jest tak zepsuty, a przynajmniej autorka nie nurkuje aż tak głęboko w jego psychice w poszukiwaniu wszelakich plugastw. Oczywiście przedstawione tu postaci nie składają się wyłącznie z wad, ale to właśnie na nie autorka położyła największy nacisk, nie popadając przy tym w skrajności. Dzięki temu odpychające i momentami męczące osobowości są dostatecznie wiarygodne i zróżnicowane.

Największe wrażenie zrobił na mnie charakterystyczny styl autorki, któremu daleko do typowego japońskiego „różu”. Kreska jest zdecydowania „koreańska”, co widać zwłaszcza w projektach postaci, przede wszystkim w rysunku ust i oczu. Tak naprawdę niewiele różni się od tej, jaką możemy zobaczyć we wcześniejszych pracach autorki, na pewno jednak jest bardziej dopracowana, zgodnie z powiedzeniem „ćwiczenie czyni mistrza”. Pani Lee nie tworzy może wyjątkowych dzieł sztuki, ale rysuje niezwykle dokładnie, a najlepszym świadectwem tego są okładki i pozostałe równie eleganckie rysunki, które można obejrzeć w galerii na jej stronie. Rysowany przez nią komiks nie grzeszy może przesadną szczegółowością, ale mimo często używanych rastrów (m.in. zamiast cieniowania), rysowniczka nie zapomina o tłach i do całości chyba najbardziej pasuje przymiotnik „schludna”.

Wielbicieli typowo mrocznych opowieści o wampirach nie będę zachęcać do przeczytania tej manhwy, gdyż nie jest to ani horror, ani dreszczowiec, a jedyny mrok, jaki tu zastaniemy, kryje się w zakamarkach dusz bohaterów. Mają oni ogromne problemy, aby utrzymać go w ryzach, dlatego też z lektury Nobody Knows znacznie bardziej zadowoleni będą chyba miłośnicy dramatów psychologicznych z niezwykle gęstą atmosferą, tragicznymi przeszłościami postaci i ponurymi widokami na przyszłość. Wszystko tu zostało przyprawione odrobiną niezwykłości, ale za to pozbawione patosu. Natomiast czytelnicy zaznajomieni już z twórczością Hyeon­‑Sook Lee wiedzą, czego się spodziewać i jeśli tylko czują się dobrze w tych dusznych klimatach, bez wahania powinni sięgnąć po ten komiks.

Enevi, 18 sierpnia 2013

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Daiwon Culture Industry
Autor: Hyeon-Sook Lee