Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

Fushigi Yuugi

  • Avatar
    M
    Zadowolona 25.10.2014 15:59
    świetna manga
    Swego czasu poprosiłam rodziców o wszystkie tomy tj mangi jako prezent urodzinowy… i przeczytałam je wszystkie jeszcze tego samego dnia jednym ciągiem gdy paczka przyszła. Piękne rysunki, wciągająca fabuła i fajne postaci. Mogę ją spokojnie polecić miłośnikom romansów w oprawie fantazy. ^^
  • Avatar
    M
    badziewie 11.11.2013 22:52
    Wydanie polskie ma świetne tłumaczenie (ot, np. „w malowanej piwnicy tańcowali zbójnicy ^.-). Lubię ten tytuł za poczucie humoru i wiele ciekawych postaci (poza nudnymi Miaką i Tamahome było dość sporo innych ciekawych i sympatycznych bohaterów). Nuriko do dziś pozostał moją najukochańszą postacią.
  • Avatar
    M
    Hiromi 10.06.2013 00:01
    Małe rozczarowanie
    Po tym, jak zakochałam się w „Ayashi no Ceres” postanowiłam zajrzeć do innych dzieł Yuu Watase i tak oto zabrałam się za „Fushigi Yuugi”, jakież było moje zdziwienie, gdy zamiast jak większość fanów pokochać główną parę, ja nie mogę czasami na nich patrzeć takie uczucia nie istnieją, są bardzo wyidealizowane. Bardzo drażnił mnie Tamahome, pewnie dlatego, iż bardzo przypomina mi Yuhiego z „Ayashi no Ceres” następny koleś, który uważa, że broniąc dziewczynę ma do niej wszelkie prawa, tylko w tym przypadku ona też tak uważała. Robiło mi się nie dobrze od czytania wciąż „ach nie Tamohome nie odchodź, ja Cię tak kocham” i wciąż to samo. Za to polubiłam drugą główną bohaterkę, a mianowicie Yui, doskonale rozumiałam motywy jej działania, była bardzo realistyczna. Moim męskim faworytem był młody cesarz Hotori,  kliknij: ukryte 

    Zamaskowane spoilery. Moderacja
    • Avatar
      Grisznak 10.06.2013 11:15
      Re: Małe rozczarowanie
      zamiast jak większość fanów pokochać główną parę

      Większość znanych mi czytelników tego komiksu serdecznie nie znosi głównej pary, zaś ciągle spamowane „Miyaka!” „Tamahome!” stawało się zazwyczaj tematem żartów.
      • Avatar
        sivict 10.06.2013 15:36
        Re: Małe rozczarowanie
        Pamiętam jak anime leciało na Hyperze.
        To dopiero były akcje: „Tamahomeeeee! Tamahomeee!”.
        Masakra.
        Jeden z durniejszych tytułów, jakie było mi dane poznać.
  • Avatar
    M
    ShyGuy 7.10.2009 00:20
    Anime obejrzałem kiedyś na konwentach (zrzut z laser dysków), OAVki na jakiś pożyczonych od znajomych VHSach i mimo, że nie było to moje pierwsze doświadczenie z mangą/anime to ta seria naprawdę mi się spodobała.
    Ale przez mangę nie dałem rady się przedrzeć. Po pierwszych 5 tomikach zarzuciłem dalsze plany co do tego tytułu i dziś nic nie jest w stanie zmusić mnie do kupna reszty. Jak dla mnie sposób rysowania kompletnie mi nie odpowiadał. Ale to pewnie kwestia gustu…
  • Avatar
    M
    Sec 24.06.2007 23:29
    Argh
    - Tamahome!
    - Miaka!
    - Tamahome!
    - Miaka!
    - Tamahome! Kocham cię!
    - Miaka! Ja też cię kocham!
    - Tamahomeeee!
    - O nie! Miako, kocham cię, już lecę cię ratować!

    Bogowie, strzeżcie nas przed takimi romansidłami. Rozpuszczają mózg.
    Pozycja dogodna do czytania, jak się jest mocno, naprawdę mocno znudzonym.
    • Avatar
      Ange 24.08.2011 23:00
      Re: Argh
      Lepszy taki rozpuszczacz mózgu rodem z brazylijskich telenowel niż obecne wampirzo­‑wilkołacze trójkąty (przynajmniej to ma jakąś fabułę poza główną parą:P).
  • Avatar
    M
    IZka 14.04.2007 16:16
    KomenT
    Super manga!! wszystko jest swietne w tym:P hihi :))))
  • Avatar
    M
    Iza 14.01.2007 20:09
    Ponarzekam troche
    Co do miaki to chyba nie ma osoby, ktora moglaby z czystym sumieniem powiedziec, ze jest ona postacia inteligentna, konsekwetna i rozsadna, umiejaca poradzic sobbie w zyciu.;D Wkurza w niej to, ze wiecznie chce wszystkim pomoc, ale jej to nie wychodzi i w efekcie wszyscy musza ja ratowac narazajac zycie. Potem zaczyna krzyczec: nie umieraj, nie poddawaj sie, czemu to zrobiles itp, itd. Nic nie potrafi zrobic sama i na nic sie nie przydaje. No chyba ze musi wypowiedziec dwa zdania i trzy zyczenia. Do tego naprawde trzeba byc geniuszem. A tamahome? Matko ten to ma problemy. Tez nie mysli, bo jedynym dla niego istniejacym sposobem na ratowanie miaki jest zaslanianie ja wlasnym cialem. Jak jakas zywa tarcza czy co. A i co do pani watase. Ta to kurde nie przezyje jak nie  kliknij: ukryte Oj troche sie rozpisalam. To jest to co mnie naprawde wkurza w tej mandze, ale tak naprawde to bardzo ja lubie.(no musze troche ponarzekac;D) Mozna naprawde polubic niektorych bohaterow, wzruszyc sie ich historiami i przygodami. Zwlaszcza glownej pary;D

    Ukryto spoiler
    Moderacja
  • Avatar
    M
    tajakjejtam 28.12.2006 23:15
    Cacko.
    Manga – wspaniała :) Nie jest robiona byle jak i żeby jak najwięcej upchnąć jak niektóre filmy serii TV. Oczywiście dla przeciwników love story będzie zbyt ckliwa, no bo jak można czytać po raz 10 w jednej mandze o perypetiach jakiejś tam pary zakochanych. Kreska – cudowna (co czasami widać w serii tv), jedna z najlepszych jakie widziałam (mniej więcej na poziomie Marsa, trochę niżej niż Angel Sanctuary – jesli źle napisałam tytuł to przepraszam :-P), kunszt w każdym calu, w doborze cieni i tła, no poprostu tu sie nie ma do czego przyczepić, rysunki sa boskie! Humor także ciekawie ujęty, pojawia sie w najmniej spodziewancyh momentach i napawdę czasem zwala z nóg. Zastrzeżenia mam do głównej bohaterki… jest bardzo schematyczna – głupawa dziewka o złotym sercu, która by tylko żarła (powtórka z SM?), ale da się lubić… czasami przynajmniej :) Mangę polecam, jest świetna, warto przeczytać!