Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Jak zostałam Bóstwem!?

Tom 11
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2017
ISBN: 978-83-80012-29-5
Liczba stron: 192
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Zbliża się nowy rok i wszyscy przygotowują się, by przyjąć go jak najlepiej. Nanami, która po raz pierwszy będzie świętować tę okazję jako bóstwo opiekuńcze, szczególnie przykłada się do porządków. Wierni chowańcy uświadamiają jej, że zgodnie z tradycją przedstawiciel świątyni powinien złożyć wizytę bóstwu noworocznemu i poprosić je o talizman mający zapewnić chramowi pomyślność na kolejny rok. Tak jak zazwyczaj w takich przypadkach cała trójka – to jest Tomoe, Mizuki oraz Nanami – nie potrafią uzgodnić, kto powinien wypełnić tę ważną misję, w związku z czym ostatecznie idą wszyscy razem. Przed dotarciem do świątyni bóstwa czeka ich pewne wyzwanie. Każdy z bohaterów musi przejść przez swoją bramę torii, która ukazuje ostatnie dwanaście lat jego życia. Zadanie wydaje się proste, jednak mówi się, że śmiertelnicy nie najlepiej znoszą nagłe przeskoki świadomości, jakie funduje torii. Czy Nanami przejdzie tę próbę bez problemu? Akurao, wciąż uwięziony w ciele zwykłego śmiertelnika, nie poddaje się i nadal usiłuje wydobyć swoje ciało z Krainy Ciemności. Towarzyszy mu Yatori, który stara się odkupić swoją porażkę poniesioną na górze Tengu. Już sam fakt, że demon jest w stanie poruszać się w tej krainie i przeżyć, jest zaskakujący i świadczy o tym, że dysponuje on większą mocą niż wszyscy przypuszczali. W ostatnich rozdziałach bohaterowie wybierają się do Krainy Ułudy na bazar demonów, żeby zrobić ostatnie zakupy przed nowym rokiem. Wśród wielobarwnych kramów Nanami spotka nawet wróżbitkę, której zada interesujące pytanie. Ponadto bohaterka jak zwykle nie uniknie kłopotów – śmiertelnicy przyciągają demony o niecnych intencjach jak lep muchy. Czy dziewczyna poradzi sobie sama, kiedy Tomoe nie będzie w pobliżu?

W tym tomiku czeka nas przede wszystkim podróż w przeszłość. I to nie jedna, bo chociaż najwięcej miejsca poświęcono Nanami, zobaczymy też kilka retrospekcji z udziałem Akurao. Może się wydawać, że spośród głównych bohaterów jedynie Tomoe ma naprawdę interesującą przeszłość: wiemy już, że niegdyś był zakochany w śmiertelniczce, a wcześniej siał zniszczenie razem z Akurao. Nie znamy jednak szczegółów okoliczności, w jakich lisi demon trafił do świątyni Mikage, dlatego to jego historia najbardziej intryguje. Łatwo zapomnieć, że Nanami też ma za sobą nietypową przeszłość. Daleko jej było do zwyczajnej nastolatki jeszcze zanim została bóstwem – bo ile dziewczyn w jej wieku ląduje na bruku z powodu uprawiającego hazard tatusia, który znika po przegraniu mieszkania? Tomoe, dotychczas zbyt zaabsorbowany swoją osobą, by zastanowić się, co skłoniło Nanami do szukania domu w zrujnowanej świątyni, teraz zagląda w jej przeszłość. Razem z nim mamy okazję zobaczyć fragment dzieciństwa Nanami, poznać jej matkę i przekonać się, co ukształtowało jej charakter. Jest to moim zdaniem najciekawsza część tomiku. Te rozdziały, a także dalsza część tomiku odrobinę popychają naprzód wątek romantyczny głównych bohaterów, a przede wszystkim ładnie ukazują rozwój ich relacji. Natomiast rozdział poświęcony Kirihito alias Akurao ma nam przypomnieć, że (prawdopodobny) główny zły nie próżnuje i co prawda powoli, ale zasadza się na bohaterów.

Od strony technicznej wydanie prezentuje się dobrze. Matowa obwoluta zaopatrzona w skrzydełka dobrze zabezpiecza tomik przed uszkodzeniami, a na dodatek może służyć jako zakładka. Widoczna na niej ilustracja jest przyjemna dla oka (aczkolwiek mam wrażenie, że Nanami jest na niej trochę nieproporcjonalna) i tak jak dotychczas, została wyróżniona lśniącym nadrukiem. Po otwarciu tomiku naszym oczom ukazuje się strona tytułowa (z uroczym rysunkiem przedstawiającym małą Nanami), a następnie strony zawierające streszczenie dotychczasowych wydarzeń oraz przedstawienie bohaterów. Dalej znajduje się spis treści, a po nim rozdziały mangi, tym razem aż sześć: od 61. do 66. Jakość użytego papieru oraz druku jest bez zarzutu. Jedynym problemem tego wydania jest niestaranna numeracja stron, która pojawia się zdecydowanie za rzadko: nieraz co kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt stron. Utrudnia to trochę zorientowanie się w tomiku, jeśli np. chcemy znaleźć jakiś rozdział ze środka. Poza tym drobną przeszkodą w trakcie czytania jest tekstura nałożona na niektóre dymki, aby podkreślić dramatyczny wydźwięk zawartych w nich wypowiedzi. Jest kilka miejsc, w których niestety utrudnia ona odczytanie tekstu – na przykład na stronie 125. Winę za to ponosi bardziej sama autorka niż polski wydawca, niemniej warto w miarę możliwości eliminować takie niedogodności. Pod względem tłumaczenia i redakcji nie mam tomikowi nic do zarzucenia: czyta się go płynnie, język wypowiedzi jest dopasowany do bohaterów. Nie dopatrzyłam się też żadnych błędów ani literówek.

Yumi, 19 sierpnia 2017
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 4.2015
2 Tom 2 Studio JG 7.2015
3 Tom 3 Studio JG 10.2015
4 Tom 4 Studio JG 12.2015
5 Tom 5 Studio JG 3.2016
6 Tom 6 Studio JG 5.2016
7 Tom 7 Studio JG 8.2016
8 Tom 8 Studio JG 11.2016
9 Tom 9 Studio JG 1.2017
10 Tom 10 Studio JG 4.2017
11 Tom 11 Studio JG 7.2017
12 Tom 12 Studio JG 10.2017