Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Servamp

Tom 3
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2015
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Choć z okładki trzeciego tomu Servampa wita nas Lili w różowej kolorystyce, to w samym tomie już tak różowo nie jest. Tsubaki coraz intensywniej przygotowuje się do ziszczenia swojego planu, którym jest eliminacja zarówno ludzi, jak i wampirów. Naszym bohaterom czas zaczyna się kończyć, w związku z czym trening Shiroty i Kuro przybiera na intensywności. Rozwijaniem umiejętności głównego bohatera i jego servampa zajmuje się Mikuni Arisuin, brat Misono, którego Mahiru poznał w poprzednim tomie. Jest to osoba, która uczestniczy w konflikcie z Tsubakim od dłuższego czasu, dysponuje więc niezbędną wiedzą i doświadczeniem, którego tak potrzebuje Shirota. O ile o każdej postaci dość łatwo można powiedzieć, czy jest „dobra”, czy „zła”, o tyle Mikuni wzbudza pewne wątpliwości. Walczy z antagonistą, powinien więc teoretycznie być po tej samej stronie, co Mahiru i reszta, jednak nie jest to do końca takie oczywiste. Mam wrażenie, że w sprawie konfliktu wydaje niezależny wyrok i go realizuje niezależnie od oceny moralnej ze strony innych osób zaangażowanych w walkę. Podoba mi się to, zwłaszcza w porównaniu z nieco płaską jednowymiarowością reszty bohaterów. Tym samym Mikuni razem z Sakuyą tworzą element niepewnego sojuszu lub wrogości, zależnie od ich decyzji, którą trudno przewidzieć. Na plus!

W tej części pojawia się kolejny servamp, którego domeną jest pycha. Hugh The Dark Algernon III to niska, ekscentryczna postać, która poza wyjątkowo egzaltowanym językiem może się również pochwalić dużymi wpływami. Jego pan to Tetsu Sendagaya, który w przeciwieństwie do swojego servampa jest typowym prostym człowiekiem, o prostych potrzebach i sposobie bycia. Kolejny kontrast, tak jak w przypadku Shiroty i Kuro. Tetsu wydaje się niewzruszony całą sprawą konfliktu między ludźmi i wampirami, a najbardziej zależy mu… na skutecznej reklamie swojego kurortu. Nie znaczy to oczywiście, że nie chce brać udziału w walce. Mahiru przyprowadza Tetsu na trening do Mikuniego, gdzie okazuje się, że chłopak potrafi bardzo dobrze wykorzystać umiejętności swoje i swojego servampa. Hugh wiele wnosi, wspomnianymi już wpływami i doświadczeniem, ale niestety Sedagaya wydaję mi się trochę nijaki, co mam nadzieję zmieni się w dalszym ciągu mangi.

Trzecim istotnym elementem, chyba najistotniejszym, jest organizacja C3, która wcześniej została wspomniana, ale w pełnej krasie ukazuje się dopiero w tym tomie. Rozdzieliwszy Kuro i Shirotę, członkowie organizacji próbują wcielić głównych bohaterów do swoich szeregów w celu walki z Tsubakim. Wydaje się, że jest to po myśli Mahiru, który ma zamiar powstrzymać Tsubakiego, jednak chłopakowi nie podobają się metody działania organizacji, więc odmawia współpracy. Nie wystarczy jednak powiedzieć „nie” i wyjść. Siedziba C3 to istny labirynt, z którego trudno się wydostać, a na dodatek Shirota zaczyna odczuwać negatywne skutki rozłąki ze swoim servampem. O tym, jak zakończy się ten wątek, musicie przekonać się sami.

Słowem wypada wspomnieć o dwójce głównych bohaterów, którzy wymagają ponownej oceny po trzech tomach akcji. W tym tomie prawie wychodzi szydło z worka i niemal mamy okazję zobaczyć tę ciemniejszą stronę Kuro. Nie warto się jednak ekscytować, bo wszelakie elementy tajemniczości i mroku zostają stłamszone w zarodku za pomocą pacyfistycznego podejścia i złotego serca Mahiru. Naprawdę. Schemat wygląda mniej więcej tak: coś się zaczyna dziać, napięcie rośnie, niemal sięga zenitu, po czym… Shirota mówi, że wampiry mogą być dobre, że chce uratować świat, że wszyscy powinni się kochać i lubić, i napięcie leci na łeb, na szyję. Raz czy dwa to by przeszło, ale niestety ten wzorzec sprawdza się za każdym razem. A szkoda, bo mogłoby być ciekawie. Mogłoby, ale nie jest, przez co jak dla mnie ten tom jest zwyczajnie mdły. Sam główny bohater zaczyna działać na nerwy. Brak instynktu samozachowawczego i bohaterskie ambicje mijają się z rozwagą tak szerokim łukiem, że to aż dotkliwe.

Cały ten tom wydaje mi się dosyć chaotyczny. Zostaje wprowadzony jeszcze jeden rodzaj wampirzej hierarchii, czyli popioły – kolejny element w tym i tak trudnym do połapania się kotle z odmianami wampirów. Fabuła idzie skokowo między kolejnymi wątkami jak w improwizowanej sesji RPG. Nie każdemu będzie to przeszkadzało, ja przez to miałam problem z doczytaniem tego tomu do końca. Jak na razie moim zdaniem ta część wypadła najsłabiej. Na pocieszenie dodać mogę tylko, że wydanie trzyma wysoki poziom. Dobra jakość papieru zarówno na okładce, jak i w środku mangi, wyraźny druk, dobre tłumaczenie. W oczy też nie rzucił mi się ani jeden błąd. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić, to brak pierwszych stron komiksu w kolorze, którymi studio JG rozpieściło mnie w przypadku drugiego tomu.

Koranona, 21 grudnia 2015
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 6.2015
2 Tom 2 Studio JG 8.2015
3 Tom 3 Studio JG 11.2015
4 Tom 4 Studio JG 2.2016
5 Tom 5 Studio JG 5.2016
6 Tom 6 Studio JG 8.2016
7 Tom 7 Studio JG 2.2017
8 Tom 8 Studio JG 5.2017
9 Tom 9 Studio JG 8.2017