Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Noragami

Tom 7
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2017
ISBN: 978-83-80011-78-6
Liczba stron: 194
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Siódmy tom Noragami jest wyjątkowo bogaty i skondensowany pod względem treści, gdyż zawiera kilka różnych wątków; praktycznie każdy rozdział jest osobną historią, choć łączą je subtelne nici niby nieistotnych wzmianek czy pojawiających się na dalszym tle postaci, które dopiero okażą się ważne. Jak zawsze, sposób prowadzenia fabuły przez autorki i wplatania informacji o świecie zasługuje na wielkie uznanie! Jednak nie będę wdawać się w szczegóły, żeby nie psuć nikomu niewątpliwej przyjemności czytania.

Na początku oglądamy epilog walki Yato i Bishamonten – pokojowe spotkanie zorganizowane przez Hiyori dla wszystkich uczestników konfliktu, z niezupełnie planowanym przez nią finałem. Dla bogini wojny sprawa ma też niezbyt przyjemne przedłużenie w postaci nadzwyczajnego spotkania bogów, na którym poruszana jest niepokojąca kwestia demonów w maskach. W tym czasie relacja Hiyori i Yato zmienia nieco oblicze, z czym dziewczyna nie do końca sobie radzi, zwłaszcza po wizycie w jej liceum boga w dresie wraz z towarzyszącą mu Kofuku, czego efektem są zdarzenia wstrząsające i niesłychane. Pięknie podsumowuje to kadr podpisany „Tańcowała bieda z klęską”.

Na scenę wkracza z kolei jeden z siedmiu bogów szczęścia, Ebisu, mający dla Yato i Yukine zaskakującą propozycję, która każe im przemyśleć własne relacje i oczekiwania, a Oręż postawi przed koniecznością podjęcia jeszcze większej odpowiedzialności. Hiyori dowiaduje się przy tym o ważnej rzeczy – że istnienie boga literalnie zależy od ludzkiej pamięci, dlatego prawie nikomu nieznany Yato wciąż egzystuje na krawędzi zniknięcia. Przy okazji, nieświadoma wagi swojego gestu dziewczyna ofiarowuje mu prezent, który odmieni jego los. W końcówce tomu pojawia się jednak ponownie złowieszcza Nora, wciąż realizująca czyjś tajemniczy plan, do którego potrzebny jest Yato…

Graficznie tomik bez zmian, żadnego spadku jakości kreski nie odnotowałam, kadry są jak zawsze dynamiczne, a twarze postaci świetnie oddają emocje; dużą rolę grają rozmaite SD, jako że sporo tu tym razem humorystycznych scenek. Dla SD warto zwracać uwagę na drugi plan – reakcja Tenjina wpisanego między Kazumę a Hiyori w pierwszym rozdziale jest bezcenna! Język tłumaczenia jest jak zawsze dobrze dopasowany do postaci i konkretnych sytuacji. Akurat w tym tomie pada sporo ostrzejszych określeń, ale wciąż stoję na stanowisku, że to dobre rozwiązanie, bo ugrzeczniona mowa zwyczajnie by tu nie pasowała. Żadnych większych błędów językowych nie zauważyłam, może jakieś interpunkcyjne drobiazgi; jedynie sformułowanie „w licku” zbiło mnie z tropu, bo nie od razu załapałam, że ma oznaczać „w liceum”. Prościej było z „gimkiem”, choć nie umiem zgadnąć, jak może brzmieć mianownik obu skrótów… Natomiast bardzo przydatne są przypisy od tłumaczki na końcu; dobra, profesjonalna robota.

Wydanie również nie odbiega od dotychczasowych standardów, wewnętrzne marginesy i dobre klejenie pozwalają wygodnie czytać mangę, numeracja też jak zwykle, czyli prawie wcale; atrakcyjny stały dodatek stanowią kolorowy rysunek z przodu i zabawne „bazgroły” na końcu. Ktokolwiek doczytał Noragami do poprzedniego tomu, bez wątpienia i tym nie będzie zawiedziony, a narobi sobie smaku na kolejny.

ursa, 20 stycznia 2017
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 10.2015
2 Tom 2 Studio JG 12.2015
3 Tom 3 Studio JG 3.2016
4 Tom 4 Studio JG 5.2016
5 Tom 5 Studio JG 7.2016
6 Tom 6 Studio JG 10.2016
7 Tom 7 Studio JG 1.2017
8 Tom 8 Studio JG 3.2017
9 Tom 9 Studio JG 5.2017
10 Tom 10 Studio JG 8.2017
11 Tom 11 Studio JG 11.2017