Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Ja, Sakamoto

Tom 2
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2017
ISBN: 978-83-80012-25-7
Liczba stron: 192
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Ciąg dalszy zwykłego życia niezwykłego ucznia liceum, chodzącej doskonałości, obiektu podziwu i westchnień osób płci obojga, młodszych i starszych, dzieci, zwierząt i obiektów nieożywionych, bo gwarantuję, że nawet kamień w parku byłby zachwycony, gdyby go rzeczony bohater, czyli Sakamoto, kopnął. Wątpię jednak, by tak się stało, ponieważ Sakamoto zapewne by ten kamień podniósł i przełożył na bok ścieżki, a potem udał się na cotygodniowe spotkanie w klubie dla seniorów, by pograć z nimi w bingo, tudzież spełnić jakiś inny dobry uczynek albo chociaż jakieś dziecko z pożaru uratować. No nie, akurat tego w tym tomie nie ma, ale nie zdziwiłabym się, gdyby coś podobnego się pojawiło – doskonale pasuje do profilu bohatera.

Tym razem jeden z rozdziałów poświęcono wyjątkowo niezdrowej obsesji matki jednego z kolegów szkolnych na punkcie Sakamoto, mimo niepokojących implikacji rozwiązany przez bohatera z taktem. Pozostałe rozdziały natomiast skupiają się na scenkach głównie szkolnych, w których widać, że mimo całej swojej doskonałości i bycia literalnie Garym Stue, bohater jest też generalnie chwilami niemożliwy do strawienia dla otoczenia. Ale i to też mu wybaczają, nawet chuligani, bowiem to Sakamoto i wszystko co Sakamoto robi ma na celu osiągnięcie perfekcji. Zdaje mi się także, że w porównaniu do poprzedniego tomu więcej jest scen zawierających nie tyle bohatera, co ludzi go otaczających lub mających z nim kontakt (np. rozdział dziewiąty), widać też wyraźniej, jaki ma on wpływ na swoje otoczenie.

W drugim tomie znajdziemy sześć rozdziałów, w tym dwa powiązane ze sobą oraz Dodatek specjalny: Opieka zdrowotna. Każdy z nich rozpoczyna się dwustronicową miniscenką pt. Badania okresowe, przedstawiającą bohatera w trakcie rzeczonych badań, tudzież zmagającego się z wagą lekarską, natomiast właściwa karta rozpoczynająca rozdział zawiera jego numer i tytuł oraz Sakamoto robiącego to, co umie najlepiej – czyli będącego Sakamoto w różnych sytuacjach. Na końcu tomu znajdziemy także posłowie tłumacza, Dariusza Latosia, w którym stara się on przybliżyć czytelnikowi trudność oddania w przekładzie charyzmy bohatera, ale także nieprzetłumaczalnych realiów japońskich.

Polskie wydanie stoi na dobrym poziomie – przetłumaczono każdy najmniejszy nawet napis, łącznie ze schematem na ścianie, każdą onomatopeję, dostosowano także sposób wyrażania się postaci do sytuacji. Pod względem graficznym natomiast muszę stwierdzić, że podoba mi się sposób rysowania postaci w mandze. Bohaterowie są przedstawieni w sposób bardziej naturalny i realistyczny, i przypominają zwykłych ludzi. Mimo dosyć konserwatywnego podziału na panele nie zapomniano też o tłach, które nie są zwykłymi rastrami, lecz normalną, narysowaną klasą, parkiem czy pokojem.

Na obwolucie umieszczono oczywiście bohatera w dwóch scenkach, bardzo pasujących do jego charakteru, jednak sugeruję lepiej zajrzeć pod nią, by w pełni zrozumieć, jaką chodzącą doskonałością jest Sakamoto. Niestety, mogę tylko zdradzić, że ma to coś wspólnego z mijającym czasem.

IKa, 31 października 2017
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 4.2017
2 Tom 2 Studio JG 7.2017
3 Tom 3 Studio JG 10.2017