Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Waneko - Wydawnictwo komiksu japońskiego

Komentarze

Atak Tytanów: Levi - Narodziny

  • Avatar
    M
    Womanizer 2.07.2017 11:43
    Ten spin­‑off naprawdę mi się podobał, tak jak niektórym kreska nie przypadła do gustu, tak dla mnie rysunki są naprawdę dobre i dopracowane, niektóre momenty po prostu mnie oczarowały. Dość szybko się czyta, fabuła mimo, że nie jakoś bardzo skomplikowana, to dobrze poprowadzona. Akcja dość spokojna, powiedziałabym, że często nawet wesoła, jednak były też chwile bardziej tragiczne. Myślę, że jeżeli ktoś lubi SnK to pewnie zajrzy również do tych dwóch tomików.
  • Avatar
    M
    Tablis 25.09.2015 11:47
    Fabuła tego średniaka
    Ponarzekam sobie na tę mangę pod spoiler tagiem – a co!
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    M
    Yuki Asakawa 4.07.2015 17:10
    Po polsku? Ja chyba śnię. Zbankrutuję…
    • Avatar
      Yuki Asakawa 4.07.2015 17:52
      I proszę się nie śmiać z mojego zapłonu, kupiłabym już dawno ;(
  • Avatar
    M
    Orihimcia 13.06.2015 17:49
    Chodzi mi o recenzję tomiku.
  • Avatar
    R
    Orihimcia 13.06.2015 17:48
    Czy podanie nazwiska Levia w recenzji mangi nie jest czasami spiolerem? Jeśli nazwisko zostało ujawnione w tej mandze to przepraszam, jeszcze nie miałam okazji jej przeczytać ;)
    • Avatar
      Easnadh 14.06.2015 10:37
      Wydaje mi się, że to jednak spoiler. W tomie 1 ani razu nie pada jego nazwisko, Levi zawsze przedstawia się tylko z imienia.

      Niby w mandze już od dawna wiadomo, jak się nazywa, ale ta dwutomówka to całkiem osobny twór, więc moim zdaniem z recenzji powinno zniknąć nazwisko.
    • Avatar
      Tablis 14.06.2015 12:53
      Nie postrzegałem tego jako spojler, nazwisko znałem od zawsze. Ogólnie wydaje się absurdalne, aby traktować to jako tajemnicę przy przedstawianiu świata, w którym nazwiska funkcjonują mniej więcej tak jak w naszym. Uważna lektura wydaje się jednak sugerować, że było to celowe. Nie mi oceniać, na jakie absurdalne pomysły może wpadać autor, więc poproszę o usunięcie. I tak nie było to w recce do niczego potrzebne.
      • Avatar
        Orihimcia 14.06.2015 13:36
        Jednak ujawnienia nazwiska rzuca nowe światło na Levia i jego pochodzenie, wyraźnie widać, że autor je ukrywał :D
        PS. Jak to znałeś od zawsze? :D
        • Avatar
          Tablis 14.06.2015 13:44
          Zapewne znałem z Sieci, nikt tego nie traktował jako tajemnicy. Dokładniej sobie nie przypomnę. Faktycznie, wygląda na to, że autor to ukrywał, co nie ma najmniejszego sensu w świecie przedstawionym, gdzie wszyscy używają imienia i nazwiska.
          • Avatar
            Orihimcia 14.06.2015 14:20
            No nie wiem, jak dla mnie jednak ma, bo gdyby nazwisko to było od razu podane to każdy by od razu pomyślał o Leviu jako o  kliknij: ukryte , a autor nie chciał zapewne eksponować pochodzenia Levia przynajmniej na początku. Dodawało też to tej postaci jakiejś tajemniczości i w pewien sposób pokazywało stosunek kapitana do swojego pochodzenia.
            • Avatar
              Tablis 14.06.2015 14:43
              Chodzi mi o to, że autor karze nam wierzyć, że nazwisko bohatera ludzkości – kapitana Leviego, nie było powszechnie znane. Że w świecie, gdzie jak u nas we wszystkich rejestrach urzędniczych figuruje imię i nazwisko, jakimś cudem nie przedarło się to do powszechnej świadomości, w szczególności  kliknij: ukryte . Taki stan nie ma racji bytu, tym bardziej, że powodu, aby to ukrywać, nie było, ani nikt nie sugeruje, że ktoś coś ukrywał.
              • Avatar
                Orihimcia 14.06.2015 14:57
                No masz rację, że to dosyć dziwne, ale możliwe, że naprawdę nie było powszechnie znane. Teoretycznie z racji, że dorastał w warunkach jakich dorastał mógł nawet nie wiedzieć jak się nazywa, więc jeśli nie chciał się przedstawiać to nie musiał, co i tak i jest w pewien sposób dziwne ( kliknij: ukryte ). Co nie zmienia faktu, że to ujawnienie nazwiska jest elementam zaskoczenia i rzuca nowe światło na kilka postaciami.
          • Avatar
            Easnadh 14.06.2015 14:48
            Tablis napisał(a):
            autor to ukrywał, co nie ma najmniejszego sensu w świecie przedstawionym, gdzie wszyscy używają imienia i nazwiska
            No właśnie :)
            Skoro wszyscy przedstawiają się z imienia i nazwiska, a jeden jedyny Ravioli nie, to od samego początku dało się wyczuć, że coś tu jest na rzeczy. Dla mnie w każdym razie zawse to było oczywiste.
            • Avatar
              Tablis 14.06.2015 15:21
              I owszem. Wcześniej nie zwróciłem uwagi chyba dlatego, że już je znałem, więc nie notowałem, czy się pojawiło, czy nie i przyjąłem, że jest normalnie. Teraz spojrzałem na pierwszą stronę z listą postaci: imię­‑nazwisko, imię­‑nazwisko, imię­‑nazwisko, itd., Levi.
    • Avatar
      Yumeka 15.06.2015 19:55
      Pojedynczy głos
      A ja się jednak wetnę, że uważam to za spoiler… Nie jest to oczywiście coś pokroju, że Doktor Jekyll i pan Hyde  kliknij: ukryte , bo Levi i Mikasa mają ten sam wrodzony talent i są rysowani podobnie (a przy takiej różnorodności twarzy od Isayama­‑sensei trudno nie zacząć czegoś podejrzewać; ta hipoteza nasuwa się sama) i wyróżniali się na tle europejskiej urody reszty bohaterów. Jednak z OVA, które się ukazały (tak, oglądam tylko anime), wiadomo, że Levi żył w podziemnych slumsach, a w takich warunkach może nie używa się nazwisk, bo i tak rodzi się wyjętym spod prawa.
      Łatwo jest dobrowolnie szukać spoilerów w internecie do serii, która powstała jakiś czas temu, a potem mówić, że przecież od początku było wiadomo. Nie uważam jednak tego za stosowny argument, by nie uważać za spoiler ujawniania czegoś, co autor mangi z pewnością świadomie przemilczał.
      • Avatar
        Easnadh 15.06.2015 20:48
        Re: Pojedynczy głos
        Z prawie wszystkim, co napisałaś, się zgadzam, bo ma to sens, ale co do jednego fragmentu mam wątpliwości:
        Yumeka napisał(a):
        Levi i Mikasa mają ten sam wrodzony talent i są rysowani podobnie (a przy takiej różnorodności twarzy od Isayama­‑sensei trudno nie zacząć czegoś podejrzewać

        1. Stwierdzenie, że rysowani są podobnie, jest bardzo na wyrost. Zwłaszcza, że, jak napisałaś, oglądasz tylko anime, które jest jakieś 100 razy ładniejsze. Bądźmy szczerzy – Isayama rysuje paskudnie, a już zwłaszcza twarze wychodzą mu bardzo różnie – nawet jednej i tej samej postaci. Więc tak naprawdę nie można nic brać jako pewnik, bo może to była tylko krzywa kreska. Jednym z powodów, dla których odpadłam od mangi SnK, było to, że w którymś momencie Erwina poznałam tylko po tym, że  kliknij: ukryte . Z twarzy w życiu bym nie powiedziała, że to on, ot jakiś kolejny random blondas.
        W niektórych ujęciach widać, że Mikasa ma, powiedzmy, skośne oczy. Czasem ma jednak normalne (ale w mangach i anime to akurat nic nie znaczy). Oczy Leviego natomiast są bardzo charakterystyczne, ale przy (braku) stylu rysowania Isayamy można to uznać za: a) skośność; b) tzw. „ciężkie powieki”; c) wieczny kac i światłowstręt oraz ogólną pogardę i obrzydzenie światem, w którym przyszło mu żyć.
        Poza tym, czy ja wiem, czy Levi się aż tak bardzo wyróżniał na tle urody reszty? Ciemne włosy, małe, podkrążone oczka, wiecznie niezadowolony wyraz twarzy – Hitler też tak wyglądał, a zdecydowanie był Europejczykiem (kładącym nacisk na aryjski typ urody, zawsze mnie to śmieszyło, tak nawiasem mówiąc).
        2. Jednak trudno zacząć coś podejrzewać z innych powodów niż wygląd, bo „Mikasa” to typowo japońskie imię. Zresztą jedyne w całej mandze chyba. „Levi” (a w tamtych zamierzchłych czasach pierwszych tomów jeszcze na dodatek „Rivaille” lub „Rivai”) to zdecydowanie nie japońskie imię. Wywodzi się ono z tradycji żydowskiej – już dalej od Japonii chyba nie można było trafić.
        3. Talent nie jest argumentem, tak naprawdę. Może być, bardzo słabym zresztą. Ale nie jest, w większości przypadków. Na świecie trafia się cała masa ludzi, dajmy na to, genialnie grających w tenisa – ale to nie znaczy, że są ze sobą spokrewnieni czy w ogóle mają ze sobą cokolwiek wspólnego (oprócz tego, że dobrze grają w tenisa).
        • Avatar
          Orihimcia 15.06.2015 21:18
          Re: Pojedynczy głos
          Oj, moim zdaniem kreska w tych ostatnich rozdziałach nie jest już wcale taka paskudna. Idealna może nie jest, ale widać znaczącą poprawę względem pierwszych rozdziałów…
        • Avatar
          Yumeka 19.06.2015 16:09
          Re: Pojedynczy głos
          Easnadh napisał(a):
          Bądźmy szczerzy – Isayama rysuje paskudnie, a już zwłaszcza twarze wychodzą mu bardzo różnie

          Myślę, że właśnie opisałaś genezę powstania samych tytanów. To nawet zabawne jest.

          Easnadh napisał(a):
          „Levi” (a w tamtych zamierzchłych czasach pierwszych tomów jeszcze na dodatek „Rivaille” lub „Rivai”) to zdecydowanie nie japońskie imię.

          Jeśli już bawimy się w sprostowania, to ani Rivaille, ani Rivai ani nawet Levi tylko リヴァイ (co Google tłumaczy jako odrodzenie/wskrzeszenie/renesans, więc sprowadzanie tego do imienia żydowskiego też może być błędne, bo hebrajski Levi znaczy chyba 'łączący').

          Easnadh napisał(a):
          Na świecie trafia się cała masa ludzi, dajmy na to, genialnie grających w tenisa – ale to nie znaczy, że są ze sobą spokrewnieni (...)

          Rozmawiamy o mandze gościa, który nie umie jeszcze nawet dobrze rysować, a w nowych tomach mangi musi pewnie dopiero wymyślić, skąd się wzięli tytani, także… cóż. Potraktuję ten argument z przymrużeniem oka. ^^'

          Swoją drogą to ciekawe, że obalasz moją logikę tak, jakbyś chciała dowieść, że Mikasa i Levi jednak nie są spokrewnieni.
          • Avatar
            Easnadh 19.06.2015 22:17
            Re: Pojedynczy głos
            Yumeka napisał(a):
            co Google tłumaczy jako odrodzenie/wskrzeszenie/renesans
            <facepalm>
            Bardzo cię przepraszam za tę reakcję, ale wierz mi, Google Translate to NIE jest argument. Naprawdę. (W tym miejscu kwestionuję użycie GT jako wyroczni, nic innego.)
            Z drugiej strony Isayama też mógł użyć GT (ughhhhhhh, why?, kup se słownik, koleś…) i dojść do takich wniosków, więc generalnie wychodzimy na zero. Zwłaszcza że Levi może faktycznie być szansą na odrodzenie ludzkości.

            Yumeka napisał(a):
            Swoją drogą to ciekawe, że obalasz moją logikę tak, jakbyś chciała dowieść, że Mikasa i Levi jednak nie są spokrewnieni.
            Właściwie to… nie. Jest mi to głęboko obojętne. Myślę, że zakwestionowałam raczej oczywistość podejrzeń odnośnie Mikasy i Leviego. Zwłaszcza że opierały się głównie na podobnym talencie (jak dla mnie to żaden argument) i podobieństwie wyglądu (którego ani razu nie dostrzegłam przebijając się przez te wszystkie bazgroły mangaki). Dla mnie to nie było takie oczywiste, więc krzyknęłam: veto! ;)
            • Avatar
              Yumeka 24.06.2015 13:31
              Re: Pojedynczy głos
              Dziad o gruszce, baba o pietruszce.
              Jeśli chcesz, możemy to przenieść na PV (żeby nie offtopować już w komentarzach), ale osobiście nie widzę sensu.
        • Avatar
          jolekp 19.06.2015 22:48
          Re: Pojedynczy głos
          Jednym z powodów, dla których odpadłam od mangi SnK, było to, że w którymś momencie Erwina poznałam tylko po tym,  kliknij: ukryte 

          To i tak dobrze, bo ja nie zauważyłam nawet, że  kliknij: ukryte ;)