Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Samotny smakosz

  • Avatar
    M
    Sayuki78 27.12.2014 12:46
    Przeczytałam jedynie dwa rozdziały, bo tylko tyle byłam w stanie. Na plus na pewno zasługują ciekawie narysowane potrawy japońskie i całkiem niezłe tła, ale poza tym fabuła jest raczej mało atrakcyjna, ciągnie się i jest zwyczajnie nudna. Też nie widzę w tym tytule nic ambitnego, ot taki sobie „kulinarny przewodnik” po różnych regionach Japonii. Dokładnie to samo można sobie obejrzeć w telewizji, na programach kulinarnych.
  • Avatar
    M
    T80NC31 27.12.2014 11:13
    Ten nie pokorny...
    Mangę trzymałem w ręce przeczytałem trochę i poczułem pewien niesmak. Nie bardzo rozumiem, dlaczego Hanami wydało coś takiego. Rozumiem sukces książki o kuchni japońskiej, ale i tak nie widzę powodu, dla którego wydali coś tak bardzo mdłego, coś co jest nudne i coś co ludzie nazywają „ambitnym”, a jest niczym innym jak historyjką gdzie człowiek z mało ciekawym życiorysem chodzi po knajpach myśli sobie i idzie dalej. Chętnie przeczytam jakiś konkretny powód dla którego ta manga ma być nazywana „ambitana”.
  • Avatar
    M
    Szarka 10.10.2014 15:49
    średnio strawna manga
    niestety odniosłam wprost przeciwne wrażenia niż poprzedniczka, dla mnie była to owszem przedziwna ale raczej średnio strawna manga i w zasadzie o niczym bo ciężko mi fabułą nazwać obrazkowy przewodnik kulinarny XP

    w telewizji tyle tych programów o gotowaniu leci, że już mi to wszystko zbrzydło a tu jeszcze wydają u nas mangowego Makłowicza w podróży XD do tego na przystawkę niby jakieś refleksje i wątki obyczajowe ale raczej w mdłym sosie.

    Pojęcia nie mam po co i dla kogo takie mangi u nas wydają, ani to nic wybitnego ani czysto rozrywkowego. Jakoś nie chce mi się wierzyć żeby ten tomik miał szansę na naszym wąskim rynku cokolwiek zarobić. A potem wydawnictwa płaczą, że przynoszą straty. I bądź tu polaku mądry.
  • Avatar
    M
    Naija1 10.10.2014 06:17
    Jedyna w swoim rodzaju
    Ta manga mogła być o wszystkim. O pracy głównego bohatera, o jego rodzinie, o jego romansie z aktorką. Jest tyle wątków, na których można się skupić. A zamiast tego mam przed sobą mangę o człowieku, który w każdym rozdziale idzie coś zjeść. Mimo, że akcja kręci się głównie przy jedzeniu, to jesteśmy w stanie dosyć dobrze poznać charakter bohatera. Dla mnie lektura tej mangi jest bardzo ciekawym i nietypowym doświadczeniem (nie mówiąc już o tym, że z każdą stroną robiłam się coraz bardziej głodna). Rozdziały stanowią nazwy dań i miejsca, w których można je zjeść. Dodatkowo każde danie jest szczegółowo opisane. Myślę, że wielbiciele japońskiej kuchni i spokojnych historii powinni zajrzeć do tego komiksu.