Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Komentarze

Ten Count

  • Avatar
    M
    Pazuzu 19.09.2017 18:52
    Póki co, Ten Counta oceniam na 5. Nie dla tego, że jest to przeciętna manga, bo nie jest, po prostu tyle wyskoczyło mi na dziesięciościennej kostce – uznałam, że tylko tak ją ocenię. W trakcie tych czterech tomików moje uczucia skakały od zachwytu, przez odrazę, oburzenie i niesmak, po niewątpliwie chorą fascynację. Dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak wygląda patologiczny związek oparty na sado­‑masochiźmie (choć bez pejczy), polecam. Dla normalnych ludzi odradzam.
  • Avatar
    M
    chi4ko 30.07.2016 00:15
    Kotori wyda tę mangę. Cieszycie się?
    • Avatar
      X 30.07.2016 13:28
      Nie.
  • Avatar
    M
    Tsetsua 17.02.2016 01:47
    Jak uwielbiam autorkę, tak sens tej mangi jest dla mnie kompletną tajemnica == Jak już wspomniano, początek ciekawy, nawet obiecujący, a z rozdziału na rozdział gorzej.
    Smutne.
  • Avatar
    M
    tamakara 23.07.2015 00:27
    Przejrzałam najnowszy rozdział, a teraz czytam ten swój poniższy, zeszłoroczny komentarz. Haha, pluję sobie w brodę i biję w pierś. Zdecydowanie zbyt szybko wyciągnęłam wnioski. Pamiętam oczywiście, dlaczego miałam takiego bulwersa, ale jednocześnie wstydzę się tego okropnie. Zwłaszcza tych, śmiesznych teraz, posądzeń względem autorki xD masakra! Badzo się cieszę, że nie porzuciłam lektury tej mangi, z tego czy innego powodu…
  • Avatar
    M
    tamakara 17.09.2014 15:31
    Zgadzam się z przedmówcami. Manga miała potencjał, jednak wyraźnie się popsuła przez całkowicie niezrozumiałe dążenie do scen podbijających rating. Podejrzewam to samo, co Lin. Autorka została chyba zmuszona przez edytora/wydawcę do takiego, a nie innego poprowadzenia fabuły i najwyraźniej straciła do niej serce. Czytałam to sobie, czytałam, a niesmak rósł. Kurose jest okropnie niekonsekwentną postacią, jego postępowanie jest pozbawione logiki tak dalece, że jestem gotowa jemu też przypisać jakieś zaburzenia.  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      tamakara 19.12.2014 22:46
      Ok, drama cd trochę zmieniła moje podejście do Kurose. Podczas lektury nie sprawiał wrażenia tak wycofanego, przynajmniej ja go tak nie odbierałam. Ale teoria o zaburzeniach jakby się sprawdzała, bo podkład dźwiękowy robi z niego niemal autystyka.  kliknij: ukryte 
      To nie usprawiedliwa jego późniejszych postępków, ale rzuca na całość trochę inne światło.
      • Avatar
        Amarette 20.12.2014 15:29
        To nie usprawiedliwa jego późniejszych postępków, ale rzuca na całość trochę inne światło.

        Szkoda, że do mangi nie dodawano dram, rzucających inne światło na to 'co autorka miała na myśli' ;p

        Niestety ale manga powinna bronić się sama ;) a ta się jak dla mnie niczym nie broni -_-" (poza może kreską xp która przy tej bzdurnej, obleśnej fabule i tak się marnuje -_-" ). Ech, chyba jestem cięta na ten tytuł. xD
        • Avatar
          tamakara 20.12.2014 18:10
          Ale drama to jest jakby „oficjalne czytanie”, więc jakiś wpływ na odbiór ma prawo mieć xD i skaptowała mnie w zupełności :|
          pierwsza część skończyła się, kiedy  kliknij: ukryte  i wszystko jeszcze może mi się odmienić, ale na razie… kurde, a co tam, podoba mi się D:
          • Avatar
            Amarette 20.12.2014 18:14
            dobra ale w takim razie oceń pozytywnie dramę ;D nie mangę xD
            ale przecież ja nic nie mówię :p drama ma prawo ci się podobać :) głosy to spory pozytyw ;)
            • Avatar
              tamakara 20.12.2014 18:26
              Ale drama zmieniła moje podejście do mangi ヽ(ー_ー )ノ
              • Avatar
                Amarette 20.12.2014 18:29
                ale była do mangi załączona czy trzeba ją osobno kupić? xD jak osobno to obstaję przy swoim :p
                • Avatar
                  tamakara 20.12.2014 18:35
                  No dobra. Z niezależnych, zupełnie niepowiązanych powodów wypaczył mi się gust, whatever.
  • Avatar
    M
    Kanivaru 15.09.2014 16:31
    Był jakiś pomysł ale skończyło się tak jak zwykle.
    • Avatar
      Sayuki78 15.09.2014 19:26
      Heh, czyli nie tylko mi nie pasowało to, co autorka sobie dalej wymyśliła :P
      • Avatar
        Lin 15.09.2014 21:39
        Ja też się mocno zawiodłam. Choroba Shirotaniego była ciekawym punktem wyjścia, można to było poprowadzić z pomysłem i wyczuciem, a skończyło się na jakiejś autoparodii i kpinie z osób z poważnymi zaburzeniami, które rzekomo dotyczą też osoby głównego bohatera. Wątek „romantyczny” to już w ogóle nieszczęście. Kurose tytułujący się mianem terapeuty to kiepski żart –  kliknij: ukryte  Takarai poszła w najgorszą yaoicową sztampę i trochę mnie to zaskoczyło, bo dotychczas jej mangi trzymały naprawdę przyzwoity poziom.
        • Avatar
          Kanivaru 16.09.2014 01:07
          Dokładnie! Zazwyczaj jak widzę, że jakakolwiek manga traktuje o zaburzeniach, to mam rozdarte serce, bo bardzo, bardzo, bardzo chciałbym przeczytać, ale wiem, że będzie gówniana. To mnie boli, że obiera się poważny problem za oś fabuły a kończy się jak w każdym szkolnym kiepskim romansie.
          Seven Days było świeże, cała kwiatowa seria była przeurocza i trzymała się rzeczywistości, przez co naprawdę wczułem się w uczucia bohaterów, a tutaj… Trzynasty rozdział był żenujący i nie potrafię go usprawiedliwić nawet gdybym chciał.
          W dodatku kreska wydaje mi się bardziej niedbała, ale to już tylko narzekanie.
          • Avatar
            Lin 16.09.2014 18:30
            Żadne narzekanie – niepodważalny fakt ;) Mnie też coś od początku z kreską Ten Count nie grało, a im dalej w las, tym gorzej. Autorka, choć nie ma może najbardziej zróżnicowanego stylu – jej bishouneni choć ładni, wszyscy wyglądają bardzo do siebie podobnie – to jednak rysuje bardzo estetycznie. A przynajmniej rysowała, bo w swojej najnowszej mandze zgubiła gdzieś całą staranność, dbałość o szczegóły. Jakieś te rysunki mocno uproszczone, jakby tworzone na kolanie. Ogólnie, składając do kupy estetykę i fabułę historii, która pędzi na łeb, na szyję, byle szybciej do ostrych scen, odnoszę wrażenie, że Takarai dostała jakieś odgórne polecenie, by na prędko zrobić opowiastkę, która dobrze się sprzeda. Kompletnie nie czuć w tym jej zaangażowania – trochę szkoda, bo seria kwiatowa, o której wspominasz, udowodniła, że potrafi tworzyć naprawdę ładne i wzruszające mangi.
          • Avatar
            Amarette 17.09.2014 15:59
            mocno Zniesmaczona
            zgadzam się całkowicie. Jak ktoś się podejmuje poważnych tematów to powinien poważnie do nich podchodzić. Tymczasem takim podejściem jestem delikatnie mówiąc zniesmaczona do tego stopnia, że naprawdę nie widzę tutaj jasnych punktów.

            Ani żadnej taryfy ulgowej pod tytułem 'bo redakcja/wydawca/ktoś tam naciskali'. Autorka ma własny rozum i powinna zawsze kierować się swoim własnym rozsądkiem i podchodzić do swojej twórczości z sercem. Tu tego zabrakło, tak jak logiki czy zwykłej przyzwoitości.
            • Avatar
              tamakara 17.09.2014 20:51
              Re: mocno Zniesmaczona
              Ani żadnej taryfy ulgowej pod tytułem 'bo redakcja/wydawca/ktoś tam naciskali'


              taryfa ulgowa? to raczej stwierdzenie faktu. mangaka musi się słuchać, bo jak nie, to kończymy publikowanie i idź jeść kamienie :D to bardzo smutne. Rzecz jasna snujemy tu sobie domysły, bo nie wiemy, jak to tam wygląda… ale gdyby ktoś nade mną stał i nakazywał co i jak, a nie mogłabym się sprzeciwić, to też bym robiła na odwal się xp
              • Avatar
                Amarette 18.09.2014 10:16
                Re: mocno Zniesmaczona
                naprawdę? To czemu jej poprzednie mangi wyglądały inaczej, subtelne i bez tej wulgarności xp a odniosły większy sukces od tej? :p

                Raczej myślę, że coś poszło nie tak i to bardzo ale nie koniecznie na polu zły wydawca xp cóż i tak się nie dowiemy xp

                ale mam nadzieję, że akurat tego zakalca nie wydadzą u nas bo ktoś komu podobało się „Seven Days” mógłby się gorzko naciąć xp
                • Avatar
                  tamakara 18.09.2014 14:55
                  Re: mocno Zniesmaczona
                  Nie wiem, nie prowadzę na ten temat badań ;D nie wiem nawet w jakich periodykach te mangi się ukazywały. Nie wiem nic xD wiem tylko, że mi się nie podoba.

                  A sądząc po zapowiedziach wydawniczych, to dostaniemy porcję badziewia, bez obaw xD w porównaniu z tymi tytułami ten count prezentuje się lepiej.
                  • Avatar
                    Kanivaru 18.09.2014 19:14
                    Re: mocno Zniesmaczona
                    Czternasty rozdział jest już do przeczytania i sprowadza się do czystego porno z fabułą na jednej stronie. Idealnie. Ciekawe jak długo ta manga pociągnie.
                    • Avatar
                      tamakara 18.09.2014 19:40
                      Re: mocno Zniesmaczona
                      Czyli typowe yaoi, może jeszcze trochę pociągnąć.
                    • Avatar
                      Szarka 10.10.2014 00:46
                      Re: mocno Zniesmaczona
                      oby niedługo, mam dość mang tego typu. Za grosz dobrego smaku XP
  • Avatar
    M
    Stebia 15.09.2014 15:25
    Ten Count
    Yaaay świetna manga, gorąco polecam! :D