Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Sherlock

Tom 2: Niewidomy bankier
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2016
ISBN: 978-83-80011-73-1
Liczba stron: 192
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Po wydarzeniach poprzedniego tomu okazuje się, że życie na Baker Street 221B toczy się zwykłym torem i wygląda na to, że nowi współlokatorzy dosyć dobrze się dogadują. W praktyce oznacza to, że na barki Johna spada obowiązek troszczenia się o podstawowe potrzeby życiowe – na przykład o zakupy i tym podobne przyziemne sprawy, gdy tymczasem Sherlock oddaje się rozrywkom intelektualnym i odrzuca kolejne, nieinteresujące w jego mniemaniu, choć dobrze płatne zlecenia. Zainteresowanie detektywa wzbudza dopiero list od znajomego ze studiów, prezesa banku, proszącego o dyskretną pomoc w rozwiązaniu zagadki włamania do zamkniętego, strzeżonego gabinetu. Wprawdzie nic nie zniknęło, lecz włamywacz pozostawił tajemniczą wiadomość napisaną żółtą farbą. Holmes zlecenie oczywiście przyjmuje i tym samym nasi bohaterowie trafiają w sam środek afery związanej z przemytem dzieł sztuki z Chin.

Niewidomy bankier tak jak poprzedni tom przenosi praktycznie „na żywca” sceny i kadry z drugiego odcinka serialu, chociaż znów, ze względu na użyte medium, zastosowano pewne skróty i ominięto niektóre sceny. Na szczęście zrobiono to na tyle umiejętnie, że dla laika nie jest to zmiana znacząca. Niestety, znacznie zubożono kadry i w większości są to po prostu puste cieniowane tła. Znowu przyczepię się do wyglądu Johna – kartofel kartoflem, ale przyczepianie mu nosa Pinokia zdecydowanie nie dodaje mu urody. Na ten mankament cierpi zresztą większość postaci w tym tomie, łącznie z samym Sherlockiem. Plusem natomiast jest możliwość odróżnienia w tłumie postaci o azjatyckich korzeniach – i to wcale nie po „mangowych oczach”.

Tym razem rozdziałów mamy siedem, jak poprzednio oznaczonych hashtagiem z numerem rozdziału i z powtarzającym się tytułem tomiku Niewidomy bankier. Kolorowa obwoluta ponownie przedstawia obu bohaterów: z przodu Sherlocka, a z tyłu Johna. Na okładce mangi tym razem autorka umieściła Johna i Sherlocka siedzących na kanapie, a także podziękowania dla współpracowników. W tomie znajdziemy także dodatkowe cztery barwne strony oraz czarno­‑białą minirozkładówkę na końcu, przedstawiającą Sherlocka.

Tak jak poprzednio, manga jest ładnie wydana, dobrze narysowana i nieprzegadana, czego można było się spodziewać, mając w pamięci wersję filmową. Jedynym zastrzeżeniem technicznym, jakie mam do tego tomu, a raczej do polskiego wydania, jest obwoluta, na której niesłychanie łatwo pozostają odciski palców każdego, kto tomik bierze do ręki. Zapewne po to, żeby potem móc sprawdzić, kto śmiał grzebać w naszych mangach.

IKa, 20 grudnia 2016
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Studium w różu Studio JG 10.2016
2 Niewidomy bankier Studio JG 11.2016
3 Wielka gra Studio JG 12.2016