Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Strażnik domu Momochi

  • Avatar
    M
    Nina 13.01.2017 09:07
    W mojej ocenie zdecydowanie najgorsza manga jaka czytałam (na szczęście nie kupowałam tylko została mi pożyczona) schematyczna az do bólu co tomik to to samo nic mnie nie zaskoczyło w fabule wszystkiego można się domyślić bo każdy tom kończy się podobnie przeczytałam myślę że wiele mang ale ta jest cieniutka jak barszcz 1/10 nawet piękna kreska jej nie obroni( żadnej mangi aż tak nisko nie ocenilam do tej pory moim zdaniem szkoda czasu)
  • Avatar
    M
    MangaAnimeNatalia 3.08.2016 20:29
    Bardzo dobra manga :) Ma kilka wad , ale gorąco polecam . Obwoluty są śliczne , kreska również .
  • Avatar
    M
    Ania 19.11.2015 20:13
    Nue jest boski! zakochałam się! Aoi mógł by pozostać w tej postaci na zawsze.
  • Avatar
    M
    ursa 14.08.2015 17:15
    hmmm… mam ciut mieszane uczucia, bo Aoi wydaje się nieco nijaki, tak śliczny, dobry i słodki, że aż nierzeczywisty, nie wspominając, że od razu leci na Himari. która faktycznie nie jest najgorsza jak na bohaterkę romansu. shiki standardowe, fabułka jak na razie mocno przewidywalna, z gatunku „już to czytałam 80 razy”. ale kreska prześliczna, a Nue… OMG, nie ma się co oszukiwać, dla niego to kupiłam, bo zapiera dech w piersiach. niech robi co chce, byle tak dalej wyglądał ;D
  • Avatar
    M
    NaraviNight(Cheshire) 10.07.2015 15:00
    Nie porywa, ale może dać temu szansę?
    Strażnika wzięłam w ciemno. ,,O, lisi demon na okładce, czyli będzie fantasy”, pomyślałam. Wyczekiwałam dnia premiery, a później listonosza. Mając już przesyłkę w łapkach przejrzałam plakat, który został dołączony do przedpłaty, obejrzałam zakładkę… W końcu przystąpiłam do czytania. Liczyłam na coś więcej. W każdym rozdziale pojawia się ten sam schemat  kliknij: ukryte . Myślałam, że główna bohaterka będzie ogarnięta, bo na taką wyglądała. Później jednak było trach i po zachwycie. Jeśli jednak akurat Momochi nie irytuje to zjawia się Pan Aoi, który jest… jest. I przez samą jego obecność moja ocena poleciała w dół. Ise i Yukari są postaciami, których schematy już widziałam. Swoją drogą mam nieodparte wrażenie, że cała manga została stworzona na przerobionym już schemacie. Jedyne zalety jakie widzę jak na razie to kreska i ładne mordki, ale to drugie może niektórych zniechęcić do kupna. Po zakończeniu zastanawiałam się czy nie oglądałam kiedyś anime, filmu, czy czegoś jeszcze innego. Właściwie od początku wiedziałam, że prędzej czy później wyda się, że  kliknij: ukryte . Niemniej jednak postanowiłam dać mandze szanse. Okay, poczekamy zobaczymy, ale jeśli w drugim tomie nie nastąpi poprawa to zapewne mangę porzucę. Pierwszy tom mnie zanudził, więc niech drugi obroni resztki honoru.
    Jeśli o poleceniu tej mangi mowa to… Jak na razie tylko miłośniczki typowych shoujo, bishów, i nudnych romansów pokochają ten tytuł. Romans romansem, ale trochę kreatywności! Oby Momochi się ogarnęła, albo żeby przynajmniej pojawił się ktoś kto trochę tę mangę wyratuje, ponieważ widać nikły potencjał. Ode mnie to tyle~

    Tom pierwszy – 4/10
    • Avatar
      11xx 13.08.2015 14:20
      Re: Nie porywa, ale może dać temu szansę?
      Zgadzam się z Tobą całkowicie. Ja też daje mandze szansę na drugi tom,nie będzie lepiej to też ją porzucę. Jak na razie to dla mnie jedynie miło popatrzeć na Nue,ale to nie wystarczy,no i jest go za mało. W ogóle to Aoi jest jakiś taki…bez widocznego charakteru…On po prostu jest i tyle,jest nijaki. Poza tym ja mam takie jakieś skojarzenia z Czarodziejką z Księżyca w męskim wydaniu.
      • Avatar
        11xx 5.02.2016 23:47
        Re: Nie porywa, ale może dać temu szansę?
        A jednak czytam dalej,jednak mnie wciągnęło. Manga jest nawet urocza na swój sposób. Historyjki w niej przedstawione ciekawe nawet. Widać że całość składa się z głównego wątka i luznych opowiastek nie powiązanych z głównym wątkiem ani ze sobą. Trochę tak jak w Pet Shop of Horrors.