Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Podlaski Festiwal Anime 6 - konwent

Komentarze

Ilegenes - Giyoku no Koukyoukyoku

  • Avatar
    M
    Lenneth 11.02.2016 16:11
    Bez szału, ale dość przyzwoicie
    Manga zaczyna się jak poprzednia odsłona cyklu. Znów dostałam powrót do nudnej, szkolnej sztampy (tutaj: wybory samorządu uczniowskiego), na szczęście potem rzecz nieco się rozkręciła i zaczęła mnie wciągać. Szkoda, że wątków, które miały wyróżniać „Ilegenes” na tle innych szkolnych opowiastek – motyw sztucznie hodowanych ludzi, spisku przeciwko handlarzom żywym towarem itp. – jest tak niewiele, ale z drugiej strony, trzy tomy to naprawdę mało miejsca, żeby upchnąć to wszystko i jeszcze jakoś sensownie rozwinąć.

    Na początku nowe postacie kobiece wydały mi się dopisane na siłę, byle były, ale mimo wszystko pozytywnie mnie zaskoczyło, że autorka oryginału (light novel) nie poleciała w nachalne yaoice, tylko zajęła się naszkicowanim pary Jacques/Gabby (a w jednym z posłowi wspomina nawet o trójkącie Jacques/Gabriel/Rosalinde… whut? co z Fonem?). Miłe to, bo choć trochę odbiega od sztampy.

    Z ciekawostek: zdecydowanie nie spodziewałam się w tej mandze jakiegoś Karola „Carela” Podolskiego… Chłopak ma wprawdzie nie po kolei w głowie i jest jednym z brzydszych biszów, ale zawsze. ;)

    Wciąż jeszcze nie doczytałam zakończenia. Mam nadzieję, że mnie nie rozczaruje. A tak konkretnie to liczę na to, że Gabby, podobnie jak Fon, zacznie myśleć i czuć samodzielnie. Należy jej się, a co.
    • Avatar
      mishamaru 11.02.2016 22:42
      Re: Bez szału, ale dość przyzwoicie
      Serio? Po pierwszej serii myślałam że Jacques i Fon to już niemal kanoniczna para będzie. Smutek w takim razie :\
      • Avatar
        Lenneth 11.02.2016 23:41
        Re: Bez szału, ale dość przyzwoicie
        Na razie (został mi niecały tom) wygląda to tak, że uczucie Gabby do Jacquesa jest jednostronne i nie do końca uświadomione, podobnie zresztą jak uczucie Rosalindy do Fona (jednostronne, totalnie nieodwzajemnione i traktowane jako motyw stricte komiczny), ale jednocześnie zauważalnie przygasły emocje między Jacquesem a Fonem… Spodziewałam się, że po tym wszystkim, co ta dwójka przeszła w poprzedniej mandze, tutaj ich więź będzie dalej się umacniać, a tak naprawdę poza jedną sceną, w której Jacques budzi się z koszmaru o Fonie  kliknij: ukryte  nic tu nie ma. Jakbym nie wiedziała lepiej, mogłabym ich uznać po prostu za dwójkę zgranych kumpli z dormitorium.
        Zobaczymy. Prawdę powiedziawszy, nie wróżę relacji Gabby/Jacques żadnego szczęśliwego zakończenia – wydaje mi się, że to raczej twist mający odblokować ludzką naturę dziewczyny. Ale oczywiście – mogę się mylić. :)
        • Avatar
          mishamaru 12.02.2016 00:45
          Re: Bez szału, ale dość przyzwoicie
          Drugiej serii jeszcze nie czytałam, ale jeśli jest tak jak piszesz to trochę „lipa” :( Znaczy, tak naprawdę nigdy się nie nastawiałam, że tych dwoje zostanie pełnoprawną parą. Po zakończeniu poprzedniej serii spodziewałam się jednak jakiegoś rozwinięcia ich relacji. Mimo wszystko widać, że to coś więcej niż tylko przyjaźń.
          Cóż, zostaje jeszcze novelka.