Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Monster Musume

Tom 7
Rok wydania: 2016
ISBN: 978-83-80011-70-0
Liczba stron: 170
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Jak ten czas leci – to już siódmy tom Codzieności z potworzycami. I niestety coraz wyraźniej widać, że autor nie tyle nawet wpadł w typową dla haremówek pułapkę, ile świadomie do niej wkroczył i umościł sobie w niej wygodne gniazdko.

Fabuła od dłuższego już czasu nie zrobiła żadnych postępów, zaś sposobem Okayado na dalszy rozwój wydarzeń jest sukcesywne wprowadzanie nowych bohaterek. Wynika to z tego, że każda z nich ma zwykle jasno określony charakter i osobowość, przez co żarty z jej udziałem dość szybko stają się nudne. Na chwilę obecną mamy już jedenaście regularnie pojawiających się potworzyc. Widać to nie wystarczało, bo w tym tomie autor prezentuje trzy kolejne bohaterki – matki Mii, Centorei i Papi.

Jak nietrudno się domyślić, wizyta każdej z nich spowoduje jakieś tam zamieszanie. W przypadku lamii i centaurzycy poznamy nieco dokładniej szczegóły społeczności tychże gatunków. Ma to pewne przełożenie na tło fabularne postaci – w przypadku Mii chodzi o prawdziwy motyw jej podróży do świata ludzi, zaś w przypadku Centorei dotyczy kwestii związanej z jej pochodzeniem. Niemniej w żadnym z tych przypadków nie dzieje się nic, co by tak naprawdę posuwało fabułę do przodu. Rozdział poświęcony matce Papi to zwykły epizodzik i nic więcej. Trudno oprzeć się wrażeniu, że autor poszedł na łatwiznę, co uderza nawet w przypadku kreski – matki minimalnie różnią się wyglądem od swoich córek, co zaskakuje nawet głównego bohatera. W zasadzie tom przynosi jedną potencjalnie istotną dla dalszej fabuły informację – legendariae i ludzie mogą mieć potomstwo.

W końcówce tomu mamy natomiast niejako przypomnienie, o co w tym wszystkim od początku miało chodzić. Tu powraca refleksja, o której wspomniałem na początku tekstu. Haremówki rządzą się swoimi prawami, a te zwykle jasno określają, że wszystkie bohaterki trzymane są od protagonisty na tym samym uczuciowym dystansie. Oczywiście, bywały wyjątki, które stały się tym samym klasykami gatunku (Love Hina, Ranma 1/2). Tutaj niby kolejność miała coś tam określać, ale umówmy się, na chwilę obecną nie bardzo widać różnice między relacjami głównego bohatera z Mią a np. z Centoreą. Tak więc, jeśli na starcie Mia miała być główną dziewczyną, a pozostałe – jedynie przeszkodami dla niej, to w tej chwili rozlazło się to już całkowicie, zaś idea sprowadza się do wrzucania kolejnych potworzyc do mangi.

Na tle tego, o czym piszę powyżej, ciekawie i na swój sposób autoironicznie wypada historyjka dodatkowa, w której bohaterki analizują przyczyny tego, że główny bohater mieszka sam. Oczywiście zostaje to wyjaśnione kliszą gatunku, ale każda z postaci dodatkowo dorabia do tego własną teorię. Zaznaczmy, że gdyby choć jedna z tychże okazała się prawdziwa, manga miałaby zapewne szanse sporo zyskać. No, ale mówimy o tytule komediowym, więc jakiekolwiek bardziej dramatyczne rozwiązania raczej nie wchodzą w grę.

Jak na ironię, na okładce pojawiła się Lala, postać w tym tomie niemal do samego końca schowana na trzecim planie fabuły. Od strony tłumaczeniowej nie mam większych zastrzeżeń, bodaj jedyną moją wątpliwość wywołał napis na czole Mii – za diabła nie wiem, co tam miało być, a nie zostało to przełożone na język polski. Historyjki na okładce, pod obwolutą, poświęcono tym razem trójce mam naszych bohaterek.

Grisznak, 26 grudnia 2016
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Osiem Macek (Studio JG) 8.2015
2 Tom 2 Osiem Macek (Studio JG) 10.2015
3 Tom 3 Osiem Macek (Studio JG) 1.2016
4 Tom 4 Osiem Macek (Studio JG) 3.2016
5 Tom 5 Osiem Macek (Studio JG) 6.2016
6 Tom 6 Osiem Macek (Studio JG) 8.2016
7 Tom 7 Osiem Macek (Studio JG) 11.2016
8 Tom 8 Osiem Macek (Studio JG) 2.2017
9 Tom 9 Osiem Macek (Studio JG) 3.2017
10 Tom 10 Osiem Macek (Studio JG) 1.2018
11 Tom 11 Osiem Macek (Studio JG) 5.2018
12 Tom 12 Osiem Macek (Studio JG) 10.2018
13 Tom 13 Osiem Macek (Studio JG) 1.2019