Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Lady Detective

  • Avatar
    M
    Easnadh 30.06.2016 23:24
    Nie dałam rady przeczytać pierwszego tomu w całości, nie jestem więc w stanie ocenić tego jako kryminału, za bardzo już na samiutkim początku zraziłam się do tego tytułu przez warstwę wizualną. To co robi z ciuchami Yana Toboso w „Kuroshitsuji” jakoś daję radę zdzierżyć, bo ona generalnie ubiera tak pseudo­‑wiktoriańsko wszystkich (chociaż w najnowszych tomach już naprawdę przegina i zaczynam mieć dość), ale z tego, co widzę, Ki Ha Lee starała się jednak nie fantazjować za bardzo. Tym bardziej więc…

    Tablis napisał(a):
    warto docenić, że już choćby pokazanie Lizzy i jej ulubionych krynolin musiało wymagać sporego wysiłku
    Szkoda, że autorka rysunków nie włożyła trochę tego wysiłku w dokładniejsze przypatrzenie się zdjęciom sukni z danej dekady. Doceniłabym bardziej.

    Zapłakałam (w duszy) i zrobiłam ogromnego facepalma na widok sukni, którą ma służąca Lizzy (na logikę wypadałoby, że to przyzwoitka, ale kto to wie…). To cholerny fason z cholernego początku lat 80. XIX wieku. I naprawdę to widać na pierwszy rzut oka (zwłaszcza w pierwszym, najpierwsiejszym kadrze, w którym mamy okazję ujrzeć Lizzy), jak bardzo krój tej sukni różni się od strojów inych kobiet. I nie, ta suknia nie jest wąska dlatego, że owa panna stoi na niższym szczeblu drabiny społecznej i nie starczyło jej pieniędzy na więcej materiału, to po prostu zwykły brak wiedzy i ignorancja rysowniczki.

    Niesforna grzyweczka Lizzy mnie dobiła, w sprawę z poślubieniem KAMERDYNERA (czy też krypto­‑prawnika, whatever) wolałam się nie zagłębiać, bo rozbolała mnie od tego głowa. Nie, nie i jeszcze raz nie.