Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Waneko - Wydawnictwo komiksu japońskiego

Emma

Tom 7
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2015
ISBN: 978-83-8001-043-7
Liczba stron: 272
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Emma została porwana. Nie spotkała jej jednak żadna krzywda, została po prostu zabrana na statek, przewieziona do Nowego Świata i tam porzucona bez słowa. Jest to całkiem niezłe wyjście dla bohaterki – zaradności jej przecież nie brak, a jak sama stwierdziła: „gdzie ludzie, tam i praca”. Podczas niezbyt przyjemnej podróży Emma przemyślała wiele spraw i postanawia jakoś ułożyć sobie życie w nowym miejscu, raz na zawsze zapominając o ostatnich miesiącach spędzonych w Anglii. Jednak zupełnie inne podejście do sprawy ma William. Gdy tylko na horyzoncie pojawia się Hakim, który jest nie tylko wtajemniczonym we wszystko przyjacielem, ale przede wszystkim dysponuje własnym statkiem, młody Jones natychmiast wyrusza na poszukiwania ukochanej. Wreszcie na coś przydaje się status i majątek rodziny Jonesów – dysponując takim nazwiskiem, William może zdziałać naprawdę wiele. Pytanie tylko, czy jego starania odniosą spodziewany rezultat…

W pewnym sensie ten tomik jest ostatnią częścią Emmy. W pewnym sensie – bo autorka na końcu zapowiada sequel (który w Japonii powstał już kilka lat temu), zaś wydawca deklaruje wydanie go „jako kontynuację głównej serii”. A zatem, chociaż główny wątek został z grubsza zakończony, wiele rzeczy pozostało niedopowiedzianych i chyba nikt (a zwłaszcza autorka, jak wnioskuję z dodatku) nie byłby usatysfakcjonowany, gdyby nie powstał ciąg dalszy. Co się jednak tyczy tego tomu: akcja, jak na ten tytuł, niesamowicie przyspiesza. Czuć, że obejmuje on dłuższy czas – pewnie nawet kilka miesięcy i prawdopodobnie stąd wrażenie, że wydarzenia tak gnają do przodu, chociaż w rzeczywistości między niektórymi rozdziałami jest duży odstęp czasowy. Niewiele więcej mogę napisać, żeby nie psuć Czytelnikom niespodzianki. Powiem tylko, że podobał mi się kontrast między panem Jonesem a panem Campbellem – to, jak każdy z nich zareagował na decyzję Williama, jak również co myślą o nich inni ludzie, ostatecznie rozwiewa wątpliwości co do natury każdego z nich. Ciekawi mnie szalenie, czy pan Campbell pojawi się jeszcze w tych trzech dodatkowych tomach. Natomiast jeśli miałabym podsumować serię w całości, to nadal uważam, że jest to jedna z lepszych mang, jakie zagościły na naszym rynku. Ciekawa i wciągająca, a przy tym bardzo realistycznie przedstawiona historia miłości między paniczem a pokojówką, osadzona w wiktoriańskiej Anglii. Godna polecenia… no cóż, wszystkim zainteresowanym. Jeśli tylko szukają realizmu.

Tomik siódmy Emmy liczy sobie 272 strony, czyli niemal o sto więcej niż poprzednia część. Nic dziwnego, skoro mieści się w nim aż dziewięć obszernych rozdziałów – najwyraźniej nie chciano już tego rozbijać na dwa tomiki i zakończono wszystko w jednym. Z tego powodu cena została podwyższona do 29,99 zł. Reszta pozostała bez zmian – mamy dobrej jakości papier i wyraźny druk nieujmujący nic szczegółowej kresce Kaoru Mori. Obwoluta jest matowa, a znajdująca się na niej ilustracja tym razem utrzymana została w znacznie pogodniejszych kolorach. W środku nie znajdziemy kolorowych ilustracji, za to pierwsza strona przedstawia bardzo ładny szkic pałacu Buckingham. Tomik pozbawiony jest dodatków poza króciutkim posłowiem autorki w formie komiksu. Tłumaczeniu, tak jak dotychczas, nie mam nic do zarzucenia. Wydaje mi się, że język został dobrze dopasowany do statusu bohaterów oraz miejsca i czasu akcji. Jedyne, co nadal mi nie pasuje, to niekonsekwencja w tłumaczeniu imienia siostry Eleanor – ale o tym wspomniałam już w recenzji tomiku czwartego.

Yumi, 24 lutego 2015
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 11.2013
2 Tom 2 Studio JG 3.2014
3 Tom 3 Studio JG 5.2014
4 Tom 4 Studio JG 7.2014
5 Tom 5 Studio JG 9.2014
6 Tom 6 Studio JG 12.2014
7 Tom 7 Studio JG 2.2015
8 Tom 8 Studio JG 4.2015
9 Tom 9 Studio JG 8.2015
10 Tom 10 Studio JG 10.2015