Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Erased: Miasto, z którego zniknąłem

Tom 2
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2017
ISBN: 978-83-80012-22-6
Liczba stron: 194
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Drugi tom Erased kontynuuje Revival, który cofnął Satoru osiemnaście lat, do czasów piątej klasy podstawówki. Mimo początkowego zaskoczenia i oszołomienia chłopak szybko orientuje się, że zapobieżenie śmierci jego matki w przyszłości wiąże się z powstrzymaniem seryjnego zabójcy dzieci grasującego w owym czasie w okolicy. Pierwszą ofiarą była dziewczynka z jego klasy, Kayo Hinazuki, zaginiona z początkiem marca, a jest połowa lutego…

Satoru musi więc szybko zbliżyć się do Kayo, w czym pomagają mu koledzy, całkiem wesoła banda, choć z jednym wyjątkiem ukazana migawkowo. Okazją do zacieśnienia znajomości staną się jego urodziny, ponadto chłopak robi wszystko, by nie odstępować Kayo niemal na krok. Szybko uświadamia sobie, że dziewczynka zagrożona jest także we własnym domu, chociaż nawet z pomocą dorosłych, wychowawcy Yashiro i własnej matki, niewiele może na to poradzić. Dzięki jego wysiłkom Kayo stopniowo otwiera się i z powrotem zaczyna uśmiechać. Gdy mija graniczna data, Satoru jest przekonany, że udało mu się zmienić tragiczną przeszłość i zapobiec równie tragicznej przyszłości – jednakże się myli…

Czasowo tomik zamyka się w granicach dwóch tygodni i fabularnie jest bardzo gęsty (powyższe streszczenie to oczywiście zaledwie zarys). Widzimy wszystko, rzecz jasna, oczami Satoru, poznając jednocześnie jego myśli – wciąż są to myśli dorosłego i czasem nawet wyrywają się na zewnątrz. Ciekawie też jest obserwować jego reakcje i interakcje z innymi, od matki począwszy, przez kolegów i innych dorosłych, na Kayo skończywszy. Świadomy odpowiedzialności, jaka na nimi ciąży, a także własnych przeszłych błędów, postanawia jednocześnie wykorzystać drugą szansę na poprawę relacji z matką i otoczeniem. Powiedziałabym, że choć na pozór drugoplanowy w stosunku do wątku zapobieżenia morderstwom, motyw ten jest jednak wart uwagi. Najwyraźniej, nie zdając sobie z tego zupełnie sprawy, dwudziestodziewięcioletni outsider Satoru przechodzi w dziesięcioletnim ciele prawdziwą przemianę charakteru.

Wizualnie bez zmian, to znaczy raczej brzydko. Ale w sumie się przyzwyczaiłam i już tak nie cierpię, a nawet zaczynam myśleć, że ten szorstki styl jakoś dziwnie pasuje do mangi. Zresztą autor nie ma większych problemów z anatomią (fakt, uproszczoną, ale jednak), oddaniem ruchu i emocji, wypełnieniem kadrów. Pojawia się też trochę min SD, wnoszących odrobinę humoru w poważny poza tym nastrój. Pod niepokojącą obwolutą kryje się inna wersja tego samego obrazka, ze znaczącymi różnicami, natomiast sam tomik otwiera bardzo ładna kolorowa ilustracja w zimowej scenerii. Drukarnia spisała się dobrze, nic nie zostało przycięte ani zaklejone, a strony są dobrze nasycone tuszem (sporo tu czerni i szarości). Paginacja za to praktycznie nie istnieje.

Do tłumaczenia również nie mam uwag, nic szczególnie niepasującego do sytuacji i postaci nie dostrzegłam – oczywiście współczesne słowa używane przez Satoru, jak „mega” czy „hejtować”, są wychwytywane przez otoczenie jako dziwne i nieznane. Doceniam pracę redakcji w postaci kilku przypisów dotyczących japońskich lat osiemdziesiątych. Korekcie natomiast wytknę, bez złośliwości bynajmniej, dwa pomniejsze kwiatki: „do domy” i „zwaliłem sprawę”. Czytelnikom zainteresowanym ciągiem dalszym tej historii mogę więc spokojnie polecić drugi tom.

ursa, 31 lipca 2017
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 4.2017
2 Tom 2 Studio JG 7.2017