Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Wydawnictwo Waneko 2

Komentarze

Usagi Drop

  • Avatar
    M
    warsix 14.01.2015 20:00
    Chyba nigdy nie byłam tak zmieszana po zakończeniu jakiejś serii.. Do, jakoś, połowy 9 tomu było cudownie wręcz, ale jak  kliknij: ukryte 
    Jak większość osób nie wiem jak to ocenić.. Początek niesamowity,  kliknij: ukryte . Zasługuje na mocne 9. Końcówka – może z 3  kliknij: ukryte  Wyważając wszystko, słabe 7.
  • Avatar
    M
    Szarka 15.11.2014 23:12
    Mam dylemat jak ocenić tą mangę, najchętniej wystawiłabym dwie oceny: za wspaniałą pierwszą połowę :) oraz drugą za kontrowersyjną część po przeskoku czasu… chyba spróbuję wyliczyć z tego średnią :|
    • Avatar
      Hiromi 16.11.2014 00:44
      Rozumiem, co czujesz  kliknij: ukryte 
      • Avatar
        Szarka 16.11.2014 11:43
        dokładnie ten dylemat miałam na myśli  kliknij: ukryte 
        • Avatar
          Hiromi 16.11.2014 12:19
          Nie chyba, ale na bank, dla nas dziecko jest „nietykalne” nie ważny jest jego wiek kliknij: ukryte 
      • Avatar
        Nyuuka 16.11.2014 12:05
        Aha, czyli skoro  kliknij: ukryte . Taaa, „Japonia”.
        • Avatar
          Hiromi 16.11.2014 12:27
          Własnie „Taa, „Japonia”" te ich zasady są nie do ruszenia, hierarchia społeczna itd. Książka, o której wspominałam przedstawia sytuacje następująco, po zakończeniu II Wojny Światowej amerykanie chcieli „ucywilizować” Japończyków, ale udało im się tylko wyrobić w nich postawy konsumpcyjne, a na wprowadzenie europejskiego światopoglądu nie mieli już czasu, bo nastało Zimna Wojna, także Japonia stała się kolebką nowoczesnych technologi, skrywających starą mentalność.
      • Avatar
        Enevi 16.11.2014 12:58
        Hiromi napisał(a):
        Mianowicie poczucie wdzięczności za wyrządzone dobro. Więcej można doczytać w książce „Chryzantema i miecz. Wzory kultury japońskiej”.


        Nie chcę się z nikim kłócić, ale każdorazowe powoływanie się na odmienność kulturową przy okazji występowania w mandze/anime jakichkolwiek dziwactw, sprawia, że ciarki mnie przechodzą. A propos „Chryzantemy…” – nie przeczę, że książka zawiera wartościowe informacje, ale trzeba pamiętać w jakich okolicznościach była pisana. Ok, Japończycy tak łatwo nie pozbywają się swoich, bądź co bądź, głęboko zakorzenionych zwyczajów i wyznawanych wartości (przyznaję, że nie czytałam książki Benedicht od deski do deski, ale w zagadnieniu wdzięczności lub inaczej długu wdzięczności wobec rodziców – „giri”, jeśli dobrze sobie przypominam, chodziło o to, iż, jeśli dobrze pamiętam, ogólna idea polega na tym, że nie ważne jak dziecko by się starało „giri” wobec rodziców pozostaje niespłacone do końca, życia, bo tego nie da się spłacić – po prostu i już). Ale od tego momentu (okres II wojny światowej) minęło dużo czasu, naprawdę dużo czasu… Dlatego też wydaje mi się, że szukanie na siłę głębi tam, gdzie jej raczej nie ma, mija się z celem. Jakoś nie widzę autorki zwykłej obyczajówki siedzącej nad kolejnymi kadrami z przekonaniem – „narysuję historię opartą na takich, a takich wartościach”. Jakoś nie uśmiecha mi się patrzenie na społeczeństwo japońskie wyłącznie przez pryzmat wzorów kultury spisanych w czasie zarówno dla Japończyków, jak i ludzi zmuszonych poznawać ich kulturę bardzo specyficznym (to tak jakby czerpać wiedzę o współczesnych Polakach z książek napisanych przed lub w czasie wojny… Serio? Nie no, pewnie niektóre rzeczy nadal byłyby aktualne, ale bez przesady – większość „podręcznika” trzeba by napisać na nowo”. Poza tym kultura się zmienia, powoli bo powoli, ale zmiany są nieuniknione i powoływanie się na sztywną teorię w tym przypadku raczej nie zdaje egzaminu. Nie mówię, że nie ma młodych ludzi żyjących tradycyjnymi zasadami, ale podejrzewam, że większość młodych (tak, również tych z pokolenia autorki) Japończyków nie ma o tym zasadach pojęcia, jak i o wielu innych rzeczach… A sam pomysł  kliknij: ukryte  jest stary jak świat i nie należy kojarzyć go jedynie z Japonią, choć w tym przypadku można mówić o tym,  kliknij: ukryte . W tej konkretnej sytuacji nie powoływałabym się na wartości społeczne, a raczej nieudolność scenariusza. Ot, tyle.
  • Avatar
    M
    Nigihayami 24.10.2013 19:04
    Czy mógłby mi ktoś na priv streścić tą mange, bo po obejrzeniu anime jestem ciekaw jak to wygląda tutaj?
  • Avatar
    M
    zohzoh 11.07.2012 21:17
    Niestety ostatnie chaptery zupełnie popsuły (jak dla mnie) to co było na początku serii. Teraz już nawet na anime już nie mogę spojrzeć tak samo, bo wiem jak to się skończy, kuda mać!
  • Avatar
    M
    hakone 18.09.2011 00:01
    Usagi Drop
    Naprawdę ciężko mi było wystawić ocenę tej mandze.

    Jeżeli chodzi o stronę techniczną, to podobały mi się projekty postaci. Wszystkie są bardzo wyraziste i charakterystyczne, nie miałam problemów z odróżnieniem bohaterów od siebie. Tła też niczego sobie – bardzo różnorodne. Jeżeli jednak chodzi o fabułę sprawa jest bardziej skomplikowana.

    Pierwsza część (kiedy Rin jest malutka) jest naprawdę wspaniała – ciepła, zabawna. Czyta się lekko i przyjemnie. Tutaj nie miałam wątpliwości, że 10/10 to jedyna właściwa ocena. Podobnie jest z anime opartym na tym fragmencie mangi. Druga część zaskoczyła mnie kompletnie.  kliknij: ukryte  Z tego powodu tę część oceniłam na 6/10.

    Ogólnie oceniam mangę na 8/10, głównie z powodu wspaniałej pierwszej części, która była chyba najlepszą historią z gatunku „okruchy życia” jaką miałam przyjemność przeczytać. Szczerze polecam.

    Przeczytałam gdzieś, że powstaje aktualnie kontynuacja mangi UD zatytułowana Usagi Drop: Bangai­‑hen. Z tego co udało mi się odszukać w internecie jest to  kliknij: ukryte  Nie wiem czy to na moje nerwy…
  • Avatar
    M
    zensc 12.09.2011 13:39
    :)
    Do 25 vol świetna manga, potem już nie czytalem  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      kako 13.09.2011 20:50
      Re: :)
      W takim razie masz szczęście, że nie dotrwałeś do finału… to dopiero byłby szok :] Mangę znam pobieżnie, ale i tak ciężko mi uwierzyć, że zdecydowano się na takie a nie inne rozwiązanie fabuły. Mogę tylko zdradzić, że w dalszej części mangi  kliknij: ukryte A szkoda, bo ''Usagi'' to niesamowicie ciepła opowieść, nie tylko o rodzicielstwie. Wyjątkowo mam nadzieję, że twórcy anime dadzą upust fantazji i stworzą alternatywne zakończenie >-<
    • Avatar
      zensc 13.09.2011 20:54
      Re: :)
       kliknij: ukryte 
      • Avatar
        zensc 13.09.2011 20:58
        Re: :)
        Ap ropo anime ma tylko 11 odcinków wiec prawdopodobnie oprze się tylko na fabule do 25 vol czyli jak Rin była mała. Podobna manga do tej, którą bardzo chciałbym polecić to Aishiteruze Baby(relacje brat­‑siostrzyczka).
      • Avatar
        kako 13.09.2011 21:02
        Re: :)
        A zgadnij ;)... po szczegóły odsyłam na fora dyskusyjne. Chociaż można i sprawdzić samemu. Wiem, że niektórym takie  kliknij: ukryte  rozwiązanie się podoba, mnie zaskoczyło totalnie. Jak po takim finale patrzeć na pierwszą część opowieści?
        • Avatar
          Maciejka 16.09.2011 20:41
          Re: :)
          Po przeczytaniu mangi, kiedy teraz oglądam Usagi Drop, jest mi strasznie… dziwnie patrzeć na Rin i Daikichiego. Nie pasuje mi to totalnie.
          • Avatar
            kako 16.09.2011 23:16
            Re: :)
            Mi też ten jeden wątek zupełnie ''nie pasuje'', ale co zrobić :F Na pocieszenie dodam, że anime ogląda się naprawdę przyjemnie i – jak napisał już zensc – fabuła urywa się w ''odpowiednim'' momencie :) A co do kontynuacji, pożyjemy zobaczymy…
            • Avatar
              Natsu 22.10.2011 14:51
              Re: :)
              Szok kompletny, dobrze, że nie wiedziałam, jak potoczą się dalej ich losy, oglądając anime. Teraz wiem, że lekturę mangi sobie odpuszczam, historia kończy się dla mnie na anime, a to, co tu przeczytałam wymazuję z pamięci..