Locke pozostaje do dziś jedną z moich ulubionych mang wydanych w Polsce. Do kreski się przyzwyczaiłam, a fabuła bardzo mi się podobała. Czasem fajnie jest poczytać klasyczne s‑f w mangowej wersji :)
Locke był moją pierwszą mangą i może dlatego tak ją lubię. Był poważniejszy od innych wydawanych wtedy mang i anime w tv. Podobało mi się, że wszystkie wydaerzenia rozgrywały się w bardzo różnych okresach historycznych. Szkoda, że przestali wydawać, a polskie wydanie było chyba jedynym poza Japonią, bo chciałbym przeczytać całą mangę.
Kilka dni temu miałem okazję zapoznać się ze wszystkimi wydanymi w Polsce tomami Locke'a Superczłowieka. Wrażenia po lekturze mam mieszane; wydaje się, że jak na swoje lata, komiks ten był przyzwoity (ale też nic nadzwyczajnego, już wtedy powstawały lepsze). Z punktu widzenia współczesnego czytelnika, brakuje właściwie wszystkiego; scenariusza, wiarygodności przedstawionych zdarzeń i postaci, dopracowanej kreski. Dzisiaj to ciekawostka dla osób zainteresowanych historią komiksu, nic więcej.
dobre to było
zaskakujaco pozytywna recenzja...
juz kiedy to wychodzilo w polsce to bylo dla mnie nie do strawienia – a wtedy bylem naprawde malo wybredny!