Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Posępny Mononokean

Tom 5
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2017
ISBN: 978-83-80962-05-7
Liczba stron: 194
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Piąty tom zaczyna się dosyć nietypowo, ponieważ chyba po raz pierwszy nie mamy okazji poznać demona, który jest egzorcyzmowany. Tym razem Kiri Wazawa skupia się na ludzkich mieszkańcach domu nawiedzonego przez youkai i ich podejściu do zjawisk nadprzyrodzonych. Ashiya ma wreszcie okazję odczuć na własnej skórze, jak trudne i często bezcelowe jest tłumaczenie ludziom, że demony istnieją. Oczywiście nieopierzony pracownik Mononokeanu podchodzi do całej sprawy bardzo emocjonalnie, ale w tym przypadku naprawdę nie może nic zrobić. Zresztą Abeno uświadamia Hanae, że często właśnie odpuszczenie sobie okazuje się najlepszym wyjściem. Ostatecznie Haruitsuki ma całkiem spory bagaż doświadczeń jako egzorcysta, acz nie oznacza to wcale, że wszystko spływa po nim jak po kaczce.

Mimo kilku naprawdę zabawnych scen omawiana część jest zaskakująco melancholijna. Prawie cały tom autorka poświęca historii Nobou, nieszkodliwego demona, który utkwił na polu uprawianym przez rodzinę Zenko. Bohaterowie zapewne nigdy nie dowiedzieliby się o jego istnieniu, gdyby nie fakt, że pośrednio przyczynił się do dosyć poważnych problemów Yahiko. Otóż żarłoczny lisek po zjedzeniu (bez pytania oczywiście) ziemniaków ze wspomnianego pola znacznie powiększył swoją objętość i nijak nie jest w stanie powrócić do normalnego rozmiaru. Chłopcy udają się więc wraz z Zenko na miejsce, gdzie zastają właśnie Nobou, którego historia okazuje się wyjątkowo smutna. Pod koniec zaś mangaczka funduje Hanae oraz czytelnikom prawdziwy dreszczowiec…

Podczas lektury piątego tomu Posępnego Mononokeanu zauważyłam, że zaczęłam traktować go jak książki, które wyjątkowo mi się podobają. To znaczy, że każdy rozdział czytam bardzo powoli i po jego skończeniu odkładam komiks na bok, żeby tylko za szybko nie skończyć. Na pewno znacie to uczucie – z jednej strony palącą potrzebę dowiedzenia się, co dalej, a z drugiej zawód, że to już koniec. Acz w tym przypadku czytelnik jest w o tyle komfortowej sytuacji, że zawsze może liczyć na ciąg dalszy. I nie ukrywam, że po ostatnim rozdziale wprost nie mogę się doczekać szóstej części.

Cóż, historia dalej wciąga, a kolejne przygody bohaterów angażują emocjonalnie. Cieszy mnie także ich rozwijająca się relacja oraz fakt, że Abeno zachowuje się jak normalny nastolatek. W omawianym tomie było kilka scen pięknie podkreślających fakt, że mistrz Mononokeanu to jednak dzieciak, wcale nie tak dojrzały, za jakiego chciałby uchodzić. Inna sprawa, że Zenko ustawiająca panów do pionu (wszystkich, włącznie z własnym ojcem) kradnie całe show i mam nadzieję, że z czasem coraz częściej będzie towarzyszyć bohaterom podczas pracy.

Posępny Mononokean przyzwyczaił mnie do pięknych ilustracji na obwolucie i nie inaczej jest tym razem. Abeno w towarzystwie Yahiko prezentuje się szalenie efektownie, a dynamiczny rysunek Hanae trzymającego liska, umieszczony z tyłu, perfekcyjnie oddaje relację tej dwójki. Równie widowiskowo wygląda kolorowy portret mistrza Mononokeanu, znajdujący się na kredowej ilustracji otwierającej tomik. Zresztą nie powinno to dziwić, biorąc pod uwagę umiejętności plastyczne Kiri Wazawy. Jak zawsze warto też zajrzeć pod obwolutę, gdzie czeka na Was minikomiks, a właściwie humorystyczny dialog bohaterów dotyczący pewnego zakładu. Tradycyjnie nie zabrakło w mandze spisu treści oraz kilku dodatków – za ostatnim rozdziałem na czytelników czeka dwustronicowa historyjka Widzący i trzystronicowe posłowie autorki. Na końcu znajdziemy stopkę redakcyjną i reklamy Waneko. Jakość druku i tłumaczenie pozostają bez zmian, co oczywiście należy uznać za zaletę.

Szczerze mówiąc, kiedy wydawnictwo Waneko zapowiedziało Posępny Mononokean, przyjęłam tę informację z rezerwą. Tymczasem po zaledwie pięciu tomach, których fabułę teoretycznie znam z anime, śmiało mogę powiedzieć, że to jedna z najsympatyczniejszych i najbardziej uroczych mang dostępnych na polskim rynku. Z niecierpliwością oczekuję kolejnych części i jest prawie pewna, że nie zawiodą mnie pod żadnym względem.

moshi_moshi, 5 grudnia 2017
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 3.2017
2 Tom 2 Waneko 5.2017
3 Tom 3 Waneko 7.2017
4 Tom 4 Waneko 9.2017
5 Tom 5 Waneko 11.2017

Zapowiedzi

Tom Tytuł Wydawca Rok
6 Tom 6 Waneko 1.2018